Uprawa leszczyny w Polsce, choć wciąż jest niszą, uchodzi za dziedzinę dochodową i perspektywiczną. Najwięcej plantacji leszczyny znajduje się na wschodzie Polski. Jedną z takich plantacji, we wsi Ugory w powiecie opolskim, prowadzi Grzegorz Jurkowski wspólnie z synem Kamilem.
Historia i rozwój gospodarstwa Jurkowskich
Grzegorz Jurkowski rozpoczynał swoją przygodę z rolnictwem i sadownictwem od 8,5 hektara odziedziczonego po rodzicach. Obecnie, wraz z żoną Bożeną, synem Kamilem i jego żoną Sylwią, prowadzą rodzinne gospodarstwo, specjalizując się w produkcji roślinnej na większym obszarze. Początkowo w gospodarstwie uprawiano maliny, a przez lata również czarną porzeczkę. W przeszłości prowadzono także inne rodzaje działalności, takie jak produkcja pieczarek, tucz gęsi czy hodowla trzody chlewnej w cyklu zamkniętym. Ostatecznie, gospodarstwo wyspecjalizowało się w produkcji roślinnej, uprawiając obecnie zboża, rzepaki, w niektórych latach soję oraz, oczywiście, leszczynę. Pierwsza kwatera leszczyny została posadzona w 2001 roku, a obecnie leszczyna zajmuje 25 hektarów.
Specyfika uprawy leszczyny a wybór gleby
Z doświadczeń Grzegorza Jurkowskiego wynika, że najlepsze gleby wcale nie są idealne dla uprawy leszczyny, zwłaszcza w kontekście zbioru orzechów. Jak zauważa pan Grzegorz: "Widziałem taką plantację założoną na pierwszej klasie. Po pierwszym przejeździe kombajnu powstają koleiny na długo uniemożliwiające kolejny skuteczny przejazd zestawu".
Opryskiwacze sadownicze Agrola D9F
Rodzina przyczepianych opryskiwaczy sadowniczych Agrola D9F, wyposażonych w okrągłą przystawkę wentylatorową ze śmigłem o średnicy 913 mm, jest przeznaczona głównie do oprysków sadów tradycyjnych. Znajdują one również zastosowanie na plantacjach chmielu oraz leszczyny. Charakteryzują się bardzo dużą wydajnością wentylatora o "tradycyjnym ciągu" powietrza, co umożliwia oprysk wysoko prowadzonych drzew.
Cechy i warianty opryskiwaczy Agrola D9F
- Wentylator tradycyjnego ciągu powietrza, tak zwany "okrągły", z wirnikiem o średnicy 913 mm i przekładnią 2-biegową (2+N).
- Polietylenowy zbiornik składający się z trzech części: zbiornika na czystą wodę do mycia/płukania instalacji opryskiwacza po zabiegu, zbiornika na czystą wodę do mycia rąk oraz zbiornika głównego o pojemności nominalnej 1000, 1500 lub 2000 litrów.
- Oświetlenie, zapewniające widoczność z daleka, jest niezbędnym dodatkiem podczas przejazdów drogami i pracy w nocy.
Oprócz standardowych wersji, firma wykonuje również opryskiwacze o innych pojemnościach zbiorników, w tym modele Agrola 800v. Producent zastrzega sobie prawo do wprowadzania zmian związanych z ciągłym doskonaleniem konstrukcji i wycofaniem poszczególnych modeli z produkcji.
Innowacje i zgodność z normami
Opryskiwacze Agrola dostępne są również w wersji zaliczanej do klasy 75% redukcji znoszenia. Ponadto, oferowane są w wersji spełniającej kryteria „Rolnictwa 4.0” (rolnictwa czwartej generacji / rolnictwa cyfrowego / inteligentnego rolnictwa). W rodzinie opryskiwaczy Agrola D9 wdrożono rozwiązania uzyskane w wyniku badań w ramach projektu dofinansowanego z Funduszy Europejskich: "Innowacyjny opryskiwacz dwuwentylatorowy z asymetryczną regulacją strumienia powietrza".
Doświadczenia użytkowników i porównania opryskiwaczy
Użytkownicy aktywnie dzielą się swoimi doświadczeniami i opiniami na temat różnych modeli opryskiwaczy ciągnikowych. Wiele dyskusji dotyczy jakości oprysku i równomierności wydatku wentylatora, zwłaszcza w kolumnach z odwróconym ciągiem.
Porównanie z opryskiwaczami Lochmann
Niektórzy użytkownicy zwracają uwagę na podobieństwo opryskiwaczy BIG POL do modeli Lochmann. Jeden z użytkowników, który zakupił opryskiwacz BIG POL z wieżyczką, ocenia go jako "bardzo dobry, zwrotny i lekki", podkreślając, że "bardzo ładnie rozprowadza ciecz na drzewie". Inni zauważają, że kolumna w opryskiwaczach BIG POL jest dokładną kopią tej z Lochmanna, z tą różnicą, że łopaty wirnika mają inny kształt. Te bez charakterystycznych dla Lochmanna zaokrągleń mogą potrzebować większej mocy ciągnika. Różnice zauważono również w pompach - w Lochmannie jest to Comet IDS 1401, natomiast w BIG POL inny typ Cometa. Sprzedawcy deklarują jednak możliwość zamontowania wirnika identycznego jak w Lochmannie, a te z prostymi łopatami mają podobno większy wydatek. Ostatecznie, niektórzy sadownicy zdecydowali się na zakup Lochmanna, mimo wyższej ceny, ze względu na sentyment i zaufanie do marki. Problem pojawił się, gdy Lochmann przestał montować przystawki proste, oferując jedynie te z przewężeniem na końcu, które zdaniem użytkowników, mają mniejszą wydajność przy odwróconym ciągu. Rozważano również Steinera, który miał dobrą wydajność, ale również posiadał przewężenie na końcu przystawki.
Problemy z Agrolą Optimum
Kolumna Optimum w opryskiwaczu Agrola boryka się z problemami przy niewielkim wietrze, szczególnie w okresie bezlistnym. Gdy występuje boczny wiatr lub wiejący od przodu, trudno jest dopryskać drzewa w górnych partiach. Czasem nawet drugi bieg wentylatora nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Lepsze efekty uzyskuje się latem, przy pełnym ulistnieniu. Oprysk jest skuteczny tylko przy bezwietrznej pogodzie, co zapewnia ładne rozprowadzenie cieczy i brak przedmuchów. Innym problemem jest beczka z żywicy o pojemności 1500 litrów, w której mieszadła są umieszczone tak, że strumień leci na nadkola, co powoduje duże pienienie się cieczy, zwłaszcza w przypadku niektórych środków ochrony roślin (np. "kaptany").
Inne rozważane opcje
W poszukiwaniu idealnego opryskiwacza, sadownicy rozważają również modele od innych producentów, takich jak Dominiak czy Lisicki. Pojawia się jednak pytanie, czy ich dwuwentylatorowe konstrukcje nie przedmuchują zbytnio drzew.

Wybór sprzętu i parametry
W kontekście ciągników, często porównywane są marki takie jak Carraro, John Deere i Class. Carraro, rok temu, było tańsze o około 8 tysięcy złotych od Classa i John Deere przy tym samym wyposażeniu. Oferty na opryskiwacze w 2016 roku oscylowały wokół 70 tysięcy złotych za zbiornik 1500 litrów i pompę Cattarine. Wentylator w tych modelach często miał mniejszą średnicę niż w Lochmannie, a przekładnia również się różniła. Mimo teoretycznych podobieństw, wielu użytkowników preferowało Lochmanna. Ostatecznie, niektórzy decydowali się na Wannera z przystawką odpowiadającą ich wymaganiom.
tags: #opryskiwacze #ciagnikowe #w #uprawie #leszczyny