Wybór odpowiedniego opryskiwacza do upraw jagodowych, takich jak maliny (zarówno letnie, jak i jesienne) oraz inne jagodniki, stanowi kluczową decyzję dla efektywnego zarządzania gospodarstwem. Początkowe rozważania często oscylują między maszynami zaczepianymi, zawieszanymi a samojezdnymi, zwłaszcza w przypadku mniejszych areałów i dostępnego sprzętu. Przykładowo, użytkownicy z areałem około 1 hektara i ciągnikami takimi jak Ursus C330 czy C360 często stają przed dylematem wyboru pierwszego opryskiwacza sadowniczego.
Rozważania dotyczące opryskiwaczy zawieszanych, np. o pojemności 400 litrów, bywają szybko porzucane ze względu na niewystarczającą pojemność i potencjalne obciążenie dla ciągnika. Kluczowym aspektem okazuje się również wybór odpowiedniej przystawki opryskowej.
Wyzwania w Oprysku Malin i Jagodników oraz Rodzaje Przystawek
W kontekście malin, często wspomina się o „rurowej” przystawce jako najlepszej, choć jej dostępność i koszt bywają problematyczne. Inne typy, takie jak przystawki okrągłe (np. w modelu Steiner), budzą wątpliwości co do strat cieczy i efektywności. Doświadczenia pokazują, że zwykła przystawka może skutkować dużym wywiewaniem cieczy w górę, co prowadzi do nieefektywnego oprysku. Wielu rolników podkreśla, że opryskiwacze przeznaczone do sadów mogą nie sprawdzać się w jagodnikach, pryskając głównie powietrze, a nie krzewy.
Za najlepsze rozwiązanie dla jagodników uznaje się przystawki typu Octopus. Użytkownicy, którzy zainwestowali w taką przystawkę, zgłaszają zadowolenie, wskazując na znacznie mniejsze zużycie cieczy (np. 400-450 litrów zamiast 600 litrów) przy jednocześnie dokładniejszym pokryciu krzewów. Istotne jest, aby dolna końcówka przystawki pozwalała na zabiegi na wysokości 0-10 cm od ziemi, co jest kluczowe w malinach (np. dla zabiegów odchwaszczających). W przypadku kolumnowych rozwiązań (jak niektóre w firmie Kam-Rol), często pierwsza końcówka jest zbyt wysoko nad ziemią, co ogranicza ich przydatność w niskich uprawach.

Opryskiwacze Samojezdne: Ewolucja i Zalety w Rolnictwie Precyzyjnym
Współczesna uprawa roślin stawia przed producentami maszyn rolniczych nowe wyzwania, szczególnie w kontekście potrzeby optymalizacji pracy na dużych areałach oraz prowadzenia zabiegów na roślinach o znacznej wysokości, jak rzepak czy kukurydza, ale także w jagodnikach. Zainteresowanie opryskiwaczami samojezdnymi rośnie z roku na rok, co jest efektem intensyfikacji produkcji i walki z nowymi szkodnikami. Rolnicy, którzy wcześniej korzystali z rozwiązań rolnictwa precyzyjnego, mają świadomość korzyści wynikających z jego zastosowania.
Opryskiwacze samojezdne charakteryzują się wysoką wydajnością i precyzją, co przekłada się na rentowność biznesu. Są one projektowane z myślą o efektywności, od szybkiego napełniania zbiornika po precyzyjną aplikację środków. To powiedzenie ma odzwierciedlenie również w rolnictwie: sprawne poruszanie się maszyną, praca w odpowiednim tempie to klucz do rentowności biznesu.
OPRYSK RZEPAKU 2023 | OPRYSKIWACZ SAMOJEZDNY EVRARD 28 METRÓW ★
Kluczowe Cechy i Technologie Opryskiwaczy Samojezdnych
Wydajność i Szybkość Pracy
Opryskiwacz samojezdny John Deere w trakcie transportu może osiągać prędkość do 40 km/h, a w trakcie oprysku aż 30 km/h. W przypadku maszyn starszego typu sporo czasu traci się w trakcie napełniania zbiornika. W opryskiwaczu samojezdnym John Deere R4150i, dzięki systemowi PowrSpray, mamy możliwość napełniania cieczą w tempie 1200 l/min. Oznacza to, że w niespełna pięć minut napełnimy zbiornik o pojemności 5000 l bez wychodzenia z pojazdu.
Precyzja Oprysku i Automatyzacja
Nowoczesne opryskiwacze samojezdne oferują prowadzenie automatyczne, system oprysku z ExactApply, intuicyjną obsługę wewnętrznego i zewnętrznego panelu opryskiwacza oraz płynną pracę lekkiej karbonowej belki. Belka opryskująca w nowoczesnej maszynie powinna być tak skonstruowana, by aplikować dokładnie taką ilość cieczy, jaka jest niezbędna. Co więcej, ilość oprysku można regulować przez zmiany wielkości kropli i obliczenia związane np. z wiatrem. W dodatkowych opcjach wyposażenia znajdziemy również sterowanie sekcjami za pośrednictwem komputera z modułem GPS. Pozwala to na automatyczne wyłączanie sekcji, a nawet pojedynczych dysz, tak aby nie przeprowadzać dwukrotnego oprysku na tym samym obszarze. Wysoka wydajność pompy opryskowej (dla modelu R4140i to aż 1000 l na oprysk) jest istotna, ale co kluczowe, liczy się czas reakcji i możliwość szybkiego wydatku, czego wymagają założenia rolnictwa precyzyjnego w oparciu o mapy nawozowe.
Dostosowanie do Warunków Terenowych
Nie ma złych warunków, są tylko niewłaściwie dobrane maszyny. Obok faktu, że tereny te bywają trudne, istotne jest to, że w różnych częściach regionu mają one nieco inną charakterystykę. Przykładowo, okolice Ełku cechują się wyboistą powierzchnią, często bywa tam mokro. Obszar Iławy i Nowego Miasta Lubawskiego to typowy lej polodowcowy, gdzie mamy spore fałdowanie zarówno w prawą, jak i lewą stronę. Z kolei w rejonie Nidzicy mamy typowo piaszczyste, pofałdowane tereny. Praca na wymagającym terenie wiąże się z niestandardowym torem poruszania się maszyny, także z potrzebą nawrotów.
Większość producentów opryskiwaczy samojezdnych oferuje maszyny z napędem na 4 koła. Zazwyczaj wszystkie koła są skrętne, z trzema trybami pracy: tylko przód, skręt czterema kołami oraz "psi chód". Prześwit można regulować w niewielkim zakresie za pomocą wielkości obręczy kół oraz ogumienia. Bardzo istotna jest możliwość rozstawu osi kół z szerokimi oponami, co powoduje, że maszyna lepiej trzyma się podłoża. W przypadku opryskiwacza samojezdnego John Deere ta odległość od środka do środka opony wynosi 2,25 m, co w zestawieniu z zawieszeniem XtraFlex na poduszkach pneumatycznych powoduje, że maszyna automatycznie dostosowuje się do nierówności terenu (skok pionowy do aż 200 mm).
Komfort i Ergonomia Pracy
Ważny jest też duży komfort pracy dzięki idealnemu filtrowaniu kabiny. Wszystkie kluczowe informacje powinny znajdować się w jednym miejscu. W opryskiwaczu R4140i wyświetlacz uniwersalny 4640 podaje operatorowi wszystkie stosowne informacje w czytelny, logiczny sposób. Konsola CommandARM i dźwignia wielofunkcyjna umożliwiają regulację prędkości jazdy do przodu i do tyłu, oraz łatwe sterowanie hamulcem postojowym przez wciskanie i wyciąganie przycisku.
Koszty Eksploatacyjne i Serwisowe
Codzienna obsługa maszyny następuje co około 10 motogodzin, kontrola szczelności układu cieczy po 50 motogodzinach, silnika po 100 motogodzinach, a następnie co 250. Najczęściej są to kontrole, więc koszty eksploatacyjne nie są wysokie. Po zasięgnięciu opinii od użytkowników maszyn konkurencyjnych, okazało się, że obsługa serwisowa i części zamienne do nowego opryskiwacza John Deere są bardzo niskie.
Przegląd Popularnych Modeli Opryskiwaczy Samojezdnych
John Deere
Opryskiwacz John Deere (np. model R4040i) jest wyposażony w jednostkę napędową PowerTech PVS o pojemności skokowej 6,8 l, generującą 240 KM. Moc może być zwiększona podczas ciężkiej pracy do 255 KM dzięki systemowi IPM, który zarządza pracą silnika. R4040i ma zbiornik na ciecz roboczą o pojemności 4000 l. Maszyna jest zdolna do poruszania się po drodze z prędkością 40 km/h. Układ jezdny wyposażono w pneumatyczne zawieszenie pojedynczych kół - XtraFlex. Dzięki temu zarówno podczas jazdy po drodze, jak i pracy na polu maszyna zachowuje się stabilnie. Rozstaw kół można regulować płynnie w zakresie od 187 cm do 286 cm. Opcjonalna, hydrauliczna regulacja szerokości śladu może odbywać się w czasie jazdy z prędkością od 1 do 10 km/h. Cena maszyny w podstawowej wersji wynosi na polskim rynku około 920 tys. PLN.

Amazone Pantera 4502
Amazone ma w swojej aktualnej ofercie opryskiwacz samojezdny Pantera 4502. Za napędzanie maszyny odpowiada silnik rozwijający moc 218 KM. Jednostka napędowa wyposażona jest w sterowanie w trybie Eco lub Power, które zdaniem producenta zapewnia efektywne wykorzystanie paliwa. W standardzie maszyna ma prześwit, wynoszący około 120 cm. Pantera 4502 w wersji "H" jest wyższa o 50 cm. W przypadku Pantery 4502 H, rozstaw kół jest zależny od wysokości prześwitu. Gdy maszyna znajduje się w pozycji podniesionej, rozstaw śladów można regulować hydraulicznie w zakresie od 210 do 260 cm. Przy prześwicie rzędu 120 cm, szerokość rozstawu może wynosić od 180 do 240 cm. Układ jezdny (wzdłużny) ma zawieszenie hydropneumatyczne. Zainstalowany w opryskiwaczu zbiornik na ciecz roboczą ma pojemność 4,5 tys. l. Szerokość roboczą belki polowej można wybrać w zakresie od 24 do 40 m. Z opcjonalnym zaczepem można dołączyć do Pantery dwuosiowy beczkowóz o masie całkowitej do 16 t, dzięki czemu na pole nie musi jechać drugi pojazd z wodą. Ciekawym rozwiązaniem jest pneumatyczno-hydrauliczny układ hamulcowy, który przy hamowaniu pojazdu jednocześnie może aktywować pneumatyczny układ hamulcowy przyczepy. Amazone Pantera 4502 z belką o szerokości 28 m to wydatek rzędu 220 tys. euro netto. Opryskiwacz w wersji H jest droższy o około 23 tys. euro.

Mazzotti
Mazzotti pomimo swojego niemal 70-letniego doświadczenia w produkcji maszyn rolniczych (w tym prawie 30 lat konstruowania opryskiwaczy samojezdnych) jest jeszcze mało znaną firmą na polskim rynku. Włoski producent ma w ofercie kilkanaście modeli opryskiwaczy samojezdnych. Najbardziej wyróżnia się w nich All Crop 3180, który miał swoją premierę na ubiegłorocznych targach w Hanowerze. Model All Crop 3180 oferowany jest z jedną z dwóch jednostek napędowych do wyboru o mocach: 165 i 175 KM. Maksymalna prędkość drogowa opryskiwacza to 40 km/h. Rozstaw kół można płynnie regulować w zakresie 225-300 cm za pomocą układu hydraulicznego. Mazzotti All Crop 3180 ma imponujący prześwit maksymalny: 280 cm. Kabina operatora może być regulowana na wysokości od 50 do 335 cm w stosunku do podłoża. Płynna zmiana wysokości położenia kabiny pozwala na dostosowanie jej do wysokości uprawy. Jak przystało na rekordzistę w kategorii wysokości, również maksymalna odległość pomiędzy podłożem a podstawą belki polowej robi wrażenie - jest to aż 480 cm. Pojemność zbiornika na ciecz roboczą wynosi 3,2 tys. l.
Kolejnym modelem tego producenta jest MAF 4180. To kompaktowy jak na maszynę samojezdne opryskiwacz z silnikami identycznymi jak All Crop 3180. MAF 4180 może być wyposażony w dwa rodzaje podwozia: węższe regulowane w rozstawie 180-225 cm oraz szersze z rozstawem 225-295 cm. Dostępna jest również wersja opryskiwacza MAF 4180 przeznaczona do gospodarstw specjalistycznych, charakteryzująca się prześwitem 120 cm i szerokościami śladu regulowanymi w zakresie od 150 do 170 cm. Opryskiwacz jest wyposażony w zbiornik na ciecz roboczą o pojemności 4 tys. l.

Challenger RoGator Serii 600D
Opryskiwacze serii 600D napędzane są silnikami AGCO Power, o mocy od 170 do 227 KM. Maszyny nawet z pełnym zbiornikiem cieczy mogą poruszać się z prędkością 40 km/h. Operator może regulować prześwit opryskiwacza w dwóch poziomach: 75 oraz 120 cm. Bezobsługowy system Opti-Track pozwala zmienić rozstaw kół w zakresie od 1,8 m do 2,25 m. W modelach RoGator serii D do wyboru są zbiorniki o pojemności od 3,8 do 6 tys. l oraz belki polowe o szerokości roboczej od 24 do 36 m. Dzięki temu, że firma Challenger należy do grupy AGCO, oprogramowanie opryskiwaczy serii RoGator 600D współgra z systemami innych maszyn tego koncernu. Opryskiwacze Challenger mają m.in. takie funkcje, jak: automatyczne prowadzenie równolegle, dokumentacja pracy, zmienne dawkowanie, które możemy spotkać w innych maszynach marek: Fendt, MF, Valtra. To wyróżnia opryskiwacze Challenger RoGator serii 600D na tle innych firm i oznacza, że mając opryskiwacz Challenger, możemy dane z pól (np. obrys granic) przenosić z i do systemu innych maszyn Grupy AGCO.

Hardi Alpha evo
Opryskiwacz Alpha evo napędzany jest przez silniki firmy Deutz, które możemy wybrać spośród dwóch propozycji: o mocy 175 oraz 210 KM. Prześwit samojezdnego opryskiwacza firmy Hardi wynosi w standardzie 120 cm. Opcjonalnie można skonfigurować maszynę tak, aby w najniższym punkcie wysokość wynosiła 165 cm. Dostosowując szerokość śladów do własnych potrzeb, możemy zmieniać rozstaw kół w przedziale od 180 do 280 cm. Przy konfiguracji opryskiwacza możemy wybierać pomiędzy dwiema objętościami zbiorników na ciecz roboczą: 3,5 oraz 4,1 tys. l. Opryskiwacz Alpha evo dostępny jest z belkami o szerokościach roboczych od 18 do 40 m. Wśród nich znajduje się m.in. Twin Force z pomocniczym strumieniem powietrza. Opryskiwacz Alpha evo w standardowym wyposażeniu oferuje system EasyDrive. Koordynuje on pracę podzespołów maszyny, m.in. optymalizując prędkość jazdy w czasie pracy. System zarządza obrotami jednostki napędowej i pracą jezdnego układu hydrostatycznego podczas pracy. Przybliżona cena opryskiwacza Alpha evo z 30-metrową belką polową to 240 tys. euro.

KFMR Krukowiak Herkules
W zestawieniu nie mogło zabraknąć maszyny produkowanej przez polskiego producenta - firmę KFMR Krukowiak. Ma ona w swojej ofercie opryskiwacz o nazwie Herkules. Maszyna jest wyposażona w 6-cylindrowy silnik Iveco o mocy 175 KM. Opryskiwacz w standardowej wersji charakteryzuje się prześwitem rzędu 150 cm, który może być opcjonalnie zwiększony do 180 cm. Podobnie jak w przypadku innych opryskiwaczy samojezdnych tu również za poruszanie się odpowiada hydrostatyczny napęd na 4 koła. Opryskiwacz z Brześcia Kujawskiego oferowany jest w najtańszej wersji z podwoziem o stałym rozstawie kół, do wyboru: 180, 200 oraz 225 cm. Istnieje też możliwość zamówienia Herkulesa ze zmienną szerokością śladu. Rozstaw kół zmienia się tutaj jednak w czasie postoju - maszynę trzeba podnieść i rozsunąć koła za pomocą siłowników hydraulicznych. Pojemność głównego zbiornika na ciecz roboczą wynosi 4 tys. l. Herkules może poruszać się po drodze z prędkością do 40 km/h, natomiast prędkość polowa wynosi maksymalnie 20 km/h. Opryskiwacz jest wyposażony w hamulce tarczowe montowane na przednich kołach. Komfort podczas poruszania się po drodze oraz pracy polowej zapewnia hydrauliczna amortyzacja podwozia. Dzięki zastosowaniu tańszych rozwiązań w zakresie konstrukcji podwozia Herkulesa można kupić już za 552 tys. PLN.

Agrifac Condor
Opryskiwacz samojezdny Condor firmy Agrifac napędzany jest przez silnik Deutz o mocy 200 KM. Maszyna może poruszać się z prędkością do 50 km/h. Condor oferuje kilka modeli podwozi różniących się szerokością rozstawu kół oraz wysokością prześwitu. Szerokość śladu w wersji podstawowej wynosi od 150 do 225 cm i jest regulowana bezstopniowo. Ponadto wersję tę charakteryzuje prześwit na poziomie 110 cm. W wersji ClearancePlus prześwit można zależnie od potrzeb ustawiać dwustopniowo pomiędzy wysokością 140 a 200 cm. Opryskiwacz ma bezstopniowo regulowany rozstaw kół w zakresie od 190 do 265 cm. Wielkość zbiornika na ciecz roboczą możemy wybrać pomiędzy 3,4 oraz 4 tys. l, natomiast belki polowe mają szerokość od 27 do 48 m. W wyposażeniu opcjonalnym opryskiwacz może mieć różnorakie systemy, takie jak: EcoTronicPlus (ułatwienie w zarządzaniu pracą maszyny), StabiloPlus (wahliwe podwozie), BalancePlus (aktywna regulacja wysokości belki), AirFlowPlus (system wspomagania oprysku powietrzem) oraz HighTechAirPlus. Ostatni z nich to unikalne rozwiązanie, które pozwala na bezstopniową regulację wielkości kropli, co umożliwia dopasowanie rozpylania cieczy do aktualnych warunków atmosferycznych. Cena bazowa opryskiwacza Condor to około 270 tys. euro.

Agrio
Firma Agrio ma w ofercie trzy opryskiwacze samojezdne, które reprezentują całkowicie różne segmenty. Największym z nich jest 3-Rex napędzany silnikiem Deutz o mocy 340 KM. Maszyna oferuje 3-osiowe podwozie o prześwicie wynoszącym 110 cm. Maksymalna prędkość jazdy jednego z największych opryskiwaczy samojezdnych na rynku to 40 km/h. Pojemność zbiornika 3-Rex to imponujące 12 tys. l, a szerokość robocza belki polowej dostępnej z tym modelem waha się od 24 do 36 m. Natomiast rozstaw kół jest regulowany w zakresie od 190 do 225 cm. Cena podstawowej wersji modelu 3-Rex to około 300 tys. euro.
Kolejnym modelem firmy Agrio jest Dino. To wyglądający standardowo opryskiwacz samojezdny wyposażony w silnik Deutz o mocy 245 KM, który ma jednak nieprzeciętne parametry, na przykład standardowo już 140-centymetrowy prześwit. Szerokość roboczą belki polowej można wybierać w zakresie od 24 do 36 m. Oprócz nadbudowy opryskiwacza, 3-Rex oraz Dino można wyposażyć w rozsiewacz nawozów oraz w cysternę do nanoszenia dygestatu. Do wyboru mamy zbiorniki na ciecz roboczą mające objętość 6 tys. l oraz 7 tys. l. Cena Dino to około 250 tys. euro.
Ciekawym modelem jest trzecia z maszyn oferowanych przez Agrio - to samojezdny opryskiwacz SAMec, który został zbudowany na podwoziu Zetor Fortera. Rozstaw podwozia został rozszerzony o 85 cm w porównaniu z normalnym ciągnikiem. Napęd mechaniczny umożliwia jedynie stały rozstaw kół wynoszący 225 cm. Opryskiwacz posiada silnik marki Zetor, o mocy 136 KM oraz prześwit rzędu 105 cm. Dużym atutem maszyny są niskie koszty serwisowe. Pojemność zbiornika na ciecz roboczą może wynosić 2,5, 3 bądź 3,5 tys. l, a szerokość belki polowej od 15 do 30 m. Cena modelu SAMec to około 160 tys. euro.

Podsumowanie: Wybór Optymalnego Opryskiwacza Samojezdnego
Wybór opryskiwacza samojezdnego do malin i innych jagodników zależy od wielu czynników: wielkości areału, specyfiki terenu, dostępnego budżetu oraz wymagań precyzji. Inwestycja w zaawansowaną maszynę z odpowiednią przystawką, taką jak Octopus, i systemami rolnictwa precyzyjnego, może znacząco zwiększyć efektywność i rentowność uprawy. Współczesne opryskiwacze samojezdne oferują rozwiązania, które pozwalają na optymalizację zabiegów ochrony roślin, minimalizację strat cieczy i maksymalizację pokrycia krzewów, co jest kluczowe dla osiągania wysokich plonów w jagodnikach.
tags: #opryskiwacze #do #malin #samojezdne