Wypadek Natalii Czerwonki z ciągnikiem i jej powrót na sportowy szczyt

Polska łyżwiarka szybka, Natalia Czerwonka, doświadczyła w swojej karierze zarówno wielkich sukcesów, jak i dramatycznych chwil. Jednym z najbardziej przełomowych momentów był poważny wypadek z ciągnikiem, który na rok wyłączył ją ze sportu, lecz ostatecznie stał się motywacją do jeszcze cięższej walki.

Groźny wypadek podczas zgrupowania

W 2014 roku, w szczęśliwym dla siebie sezonie, kiedy zdobyła srebrny medal olimpijski, Natalia Czerwonka przeżyła również wielką tragedię. Podczas zgrupowania w Spale, trenując jazdę na rowerze, wjechała pod ciągnik rolniczy. Jak wynikało ze wstępnych ustaleń, kobieta nie zachowała należytej ostrożności i zderzyła się z zaparkowanym na poboczu drogi pojazdem. Była trzeźwa.

Trener klubowy panczenistki, Arkadiusz Skonieczny, relacjonował szczegóły zdarzenia: „Plan treningu przewidywał mocne odcinki tempowe. W czasie ostatniego Czerwonka przejeżdżała w pobliżu stojących przy drodze ciągników. Jeden ominęła i nie zauważyła drugiego wystającego na drogę. W ostatniej chwili próbowała go ominąć i zahaczyła kierownicą o koło, uderzając w niego głową”. Trener czekał na mecie na zawodniczkę, a kiedy nie przyjechała, pojechał samochodem w jej kierunku, docierając na miejsce wypadku.

zdjęcie poglądowe wypadku rowerzysty z ciągnikiem rolniczym

25-letnia wówczas Natalia Czerwonka doznała urazu kręgosłupa i głowy. Z jej wpisu w mediach społecznościowych wynikało, że w wyniku upadku złamała kręgi w kręgosłupie. Pisała: „Kręgosłup połamany + 12 szwów = zderzenie z traktorem”. Dodała także refleksję nad planowaniem przyszłości: „Człowiek planuje pół roku do przodu, cały sezon, poszczególne dni i treningi. Tyle miałam w planie. Górski Wyścig Wałbrzyski, obóz z kolarkami torowymi, MP na torze w Pruszkowie i wiele planów na sukcesy na ten sezon. Proponuję żyć z dnia na dzień nie planując za dużo w życiu...”.

Karetka przewiozła Czerwonkę do szpitala w Tomaszowie Mazowieckim. Po wykonaniu tomografii, lekarze podjęli decyzję o przetransportowaniu jej do szpitala wojskowego w Łodzi, do kliniki neurochirurgii i chirurgii nerwów obwodowych. Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, Kazimierz Kowalczyk, potwierdził, że zawodniczka była przygotowywana do startu w kolarskich mistrzostwach kraju. Na szczęście życiu panczenistki nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Droga do sukcesu i doświadczenia olimpijskie przed wypadkiem

Natalia Czerwonka to jedna z najbardziej utytułowanych polskich panczenistek. Przed wypadkiem była już uznaną zawodniczką. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi w 2014 roku zdobyła srebrny medal w jeździe drużynowej, będąc członkinią polskiej sztafety. Rok wcześniej, w 2013 roku, na tym samym torze wraz z drużyną zajęła drugie miejsce na Mistrzostwach Świata. Dwukrotnie stawała na podium Mistrzostw Świata w drużynie (w 2012 i 2013 roku).

zdjęcie Natalii Czerwonki na łyżwach szybkich podczas zawodów

Dla Czerwonki, medal z Soczi był szczególnie wzruszający. Była już członkinią drużyny, która zdobyła brąz na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver cztery lata wcześniej, w 2010 roku, jednak nie wystąpiła wówczas w ani jednym wyścigu jako rezerwowa. Organizatorzy nie przyznawali medali w takich przypadkach. "Jeśli można wskazać Polkę, która z medalu w Soczi cieszy się najbardziej, to jest to chyba Natalia Czerwonka" - pisał jeden z dziennikarzy.

Jej koleżanka z drużyny, Luiza Złotkowska, wspominała, że Natalia nie zazdrościła im sukcesu w Vancouver, ale postanowiła dalej ciężko pracować, aby powtórzyć ten wynik cztery lata później. Co więcej, w biegu finałowym w Soczi nie wystartowała (zastąpiła ją Katarzyna Woźniak), ponieważ chciała, żeby wszystkie cztery zawodniczki zdobyły medal.

Zawodniczka klubu Cuprum Lubin nie zniechęciła się, trenując i studiując jednocześnie na AWF w Krakowie. Stała się podstawową zawodniczką, zastępując w podstawowej trójce Woźniak. Czerwonka zawsze podkreślała znaczenie pracy zespołowej: „Wcale nie uważam się za liderkę zespołu. W drużynie cała czwórka jest najważniejsza, każda z nas ma do zrealizowania swoje zadania, bez których wyniku nie będzie. Wiem, że teraz rywalki upatrują w nas faworytki imprezy, ale trzeba pamiętać, że to jest olimpiada, gdzie o medalach decydować będą setne sekundy”.

Powrót po kontuzji i dalsze starty olimpijskie

Po wypadku Natalia Czerwonka doznała urazu kręgosłupa i przez rok nie mogła uprawiać sportu. Był to czas żmudnej rehabilitacji, ale jej determinacja pozwoliła jej wrócić do treningów i startów. Jak sama przyznała, „Dziś nawet dziękuję temu traktorowi. Ten wypadek nauczył mnie jeszcze bardziej walczyć”.

Luiza Złotkowska wznawia karierę, by razem z Natalią Czerwonką dokonać „ekstremalnej rzeczy”

Pochodząca z Lubina zawodniczka zawsze była dla swoich koleżanek z drużyny wzorem pracowitości. Luiza Złotkowska stwierdziła: „Muszę powiedzieć, że Natalia nigdy nie miała talentu do łyżwiarstwa szybkiego, ale nikt nie pracował tak jak ona”.

Mimo trudności, Czerwonka wystąpiła jeszcze dwukrotnie na igrzyskach olimpijskich - w Pjongczangu w 2018 roku i w Pekinie w 2022 roku. Niestety, w Chinach miała pecha, zachorowała na koronawirusa, co wpłynęło na jej nieudany start.

Podsumowując swoją karierę, Natalia Czerwonka podkreśliła: „Sport mnie wychował, kształtował od 10 roku. Pozwolił poznać wartościowych ludzi, zwiedzić najdalsze zakątki świata, spełnić marzenia”.

Zakończenie kariery i nowe plany

Po 24 latach kariery, Natalia Czerwonka, czterokrotna olimpijka i srebrna medalistka z Soczi, ogłosiła zakończenie swojej przygody z wyczynowym sportem. 34-letnia zawodniczka jest jedną z najbardziej utytułowanych polskich panczenistek, która w sumie zdobyła pięć medali igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Jej odejściu towarzyszyły liczne życzenia, m.in. od multimedalistki igrzysk olimpijskich Justyny Kowalczyk-Tekieli, która napisała: „Witaj Natalko po drugiej stronie życia. Trochę się tęskni, ale jest dużo lepiej”.

zdjęcie Natalii Czerwonki podczas konferencji prasowej po zakończeniu kariery

Srebrna medalistka olimpijska z Soczi ma już konkretne plany na dalszą część kariery i aktywnie je realizuje. W Lubinie założyła Akademię Sportowego Rozwoju Natalii Czerwonki. Wraz ze swoim byłym trenerem Arkadiuszem Skoniecznym prowadzi zajęcia z łyżwiarstwa szybkiego dla dzieci. Mimo silnej sportowej konkurencji w mieście (sekcje piłkarska, koszykarska, piłki ręcznej), Czerwonka przyciągnęła do zajęć już 60 dzieci.

„Tak samo jak kiedyś wierzyłam, że sama zdobędę medal olimpijski, tak samo wierzę, że kiedyś któryś z moich wychowanków również sięgnie po medal” - zapowiedziała łyżwiarka, wyrażając wiarę w przyszłe pokolenia. Ponadto, Natalia Czerwonka dołączyła do sztabu szkoleniowego kadry narodowej w short tracku, gdzie będzie współpracować z Urszulą Kamińską i szkolić m.in. Natalię Maliszewską. Wkrótce wyleci do Montrealu, gdzie odbędą się pierwsze w sezonie zawody Pucharu Świata.

tags: #polska #lyzwiarka #wypadek #ciagnik