Polskie Ładowacze Rolnicze: „Skrzat” i „Troll” – Porównanie i Charakterystyka

Wprowadzenie do Polskich Ładowaczy Rolniczych

W środowisku rolniczym często pojawia się zapotrzebowanie na niezawodne i funkcjonalne ładowacze, które wspomogą prace gospodarskie. Wśród polskich konstrukcji dużą popularnością cieszą się modele „Skrzat” i „Troll”. Niniejszy artykuł ma na celu zgromadzenie dostępnych informacji na temat tych dwóch urządzeń, ze szczególnym uwzględnieniem ich parametrów technicznych oraz kompatybilności z popularnymi ciągnikami rolniczymi.

Ładowacz „Troll” - Dane Techniczne i Zastosowania

Ładowacz „Troll” jest jedną z bardziej znanych konstrukcji na polskim rynku. Jego masa własna to około 650 kg. Dzięki częściom do ładowacza Troll dostępnym w ofercie firmy Akmet, za pomocą urządzenia można prowadzić różnorodne prace. Ładowacz Troll może być używany do kopania niewielkich rowów czy wykopów fundamentowych z wykorzystaniem łyżki podsiębiernej, a także do prac prowadzonych w lżejszych materiałach, takich jak kopanie w piasku czy wzruszonej ziemi za pomocą łyżek do materiałów sypkich. Łyżka do materiałów sypkich służy również do robót przeładunkowych, np. przesypywania żwiru, piasku czy ziarna, a także przyda się przy ładowaniu nawozów czy zielonek.

Ładowacz

Uchwyt widłowy do chwytaka, dostępny jako część do ładowacza Troll, jest również powszechnie wykorzystywany przy pracach związanych z gospodarką leśną. Za jego pomocą, jedynie przy użyciu ciągnika rolniczego, możliwe jest przenoszenie ściętych pni drzew czy ładowanie pociętych fragmentów na przyczepy transportowe.

NOWY NABYTEK 2026 ! Ładowacz TROLL T-274 trolla 350

Kompatybilność z Ciągnikami

W kontekście agregowania z ciągnikiem, użytkownicy potwierdzają, że ciągnik T-25 daje sobie rady z „Trollem” bez najmniejszego problemu. „WŁADEK” (T-25) ma tę przewagę nad innymi ciągnikami, że można podnieść tylne koła podczas pracy z takim ładowaczem zapinanym na TUZ (Tylny Układ Zawieszenia). Dodatkowo, właściciele „Trolla” współpracującego z T-25 twierdzą, że jedyne, na co trzeba uważać, to puszczanie sprzęgła przy ruszaniu, ponieważ przód ciągnika może unieść się w górę. Wielu uważa go za idealnego do pracy z np. C-330.

Jedną z istotnych zalet konstrukcyjnych „Trolla” jest jego zdolność do dobrego „połamania” (złożenia) podczas transportu. Dzięki temu nie stanowi on dla ciągnika dużej dźwigni, co odciąża tylny układ zawieszenia i minimalizuje problemy z utrzymaniem stabilności.

Ładowacz „Skrzat” - Charakterystyka i Wyzwania

Ładowacz „Skrzat” wizualnie prezentuje się jako konstrukcja masywniejsza niż „Troll”. Z danych wynika, że jego udźwig wynosi 400 kg, a także ma większy zasięg niż „Troll”. W latach 90. „Skrzat” był użytkowany np. z Zetorem 7245 i wymagał przerobienia hydrauliki na zasilaną z ciągnika.

Schemat budowy ładowacza Skrzat

Co do masy własnej, pojawiły się sprzeczne informacje. Początkowo sugerowano, że masa służbowa „Skrzata” to podobno 620 kg, co czyniłoby go lżejszym od „Trolla”. Nie jest jednak jasne, czy ta masa uwzględnia osprzęt (łyżkę, widły, łupiny). Mimo niższej wagi, konstrukcja „Skrzata” sprawia, że nie jest on w stanie na tyle dobrze się poskładać, by odciążyć tylny układ zawieszania. Oznacza to, że problemem nie jest sam ciężar, lecz moment obrotowy, który generuje dużą dźwignię na TUZ ciągnika.

Kompatybilność i Problemy Eksploatacyjne

W kontekście pracy z mniejszymi ciągnikami, doświadczeni użytkownicy stanowczo odradzają agregowanie „Skrzata” z T-25A lub Ursusem 330. Mimo że „Skrzat” jest wydajny, mocny, ma duży zasięg i wydajną pompę, a także szybko reaguje na sterowanie, jego gabaryty i konstrukcja wpływają na stabilność. Na przykład, podczas pracy z Ursusem C-360, nawet z kompletem obciążników, ciągnikiem „szura nim na prawo i lewo”, zwłaszcza na nierównościach, a przód ciągnika unosi się. Chociaż do ładowania np. wapna C-330 na małym gazie da radę, to już dojazd na pole z podniesionym ładowaczem jest bardzo problematyczny.

Kolejnym wyzwaniem w eksploatacji „Skrzata” jest brak dostępności części zamiennych. W hurtowniach nikt nie dysponuje częściami do „Skrzata”, co może prowadzić do trudności w naprawach i konieczności dobierania elementów od innych ładowaczy, co nie zawsze jest gwarantowane.

Porównanie Kluczowych Aspektów

Podsumowując, zarówno „Skrzat”, jak i „Troll” to polskie ładowacze o różnych charakterystykach, dopasowanych do specyficznych potrzeb i możliwości ciągników rolniczych. Poniżej przedstawiono kluczowe różnice:

  • Masa własna: „Troll” - ok. 650 kg; „Skrzat” - ok. 620 kg (z zastrzeżeniem osprzętu).
  • Udźwig: „Skrzat” - 400 kg. (Dla „Trolla” udźwig nie został precyzyjnie określony, ale jego zastosowania sugerują porównywalną lub większą moc).
  • Zasięg: „Skrzat” - większy niż „Troll”.
  • Stabilność w transporcie: „Troll” - dobrze się składa, mały moment na TUZ; „Skrzat” - nie składa się dobrze, generuje duży moment, problemy ze stabilnością.
  • Kompatybilność z T-25/C-330: „Troll” - dobrze współpracuje, „Władek” daje radę; „Skrzat” - stanowczo odradza się dla T-25A/Ursus 330 (problemy ze stabilnością w transporcie).
  • Dostępność części: „Troll” - części dostępne; „Skrzat” - brak dostępności, konieczność adaptacji.
  • Zastosowanie hydrauliki: „Skrzat” w starszych konfiguracjach z Zetorem 7245 wymagał przeróbki na zasilanie z ciągnika.

Wybór między „Skrzatem” a „Trollem” zależy w dużej mierze od posiadanego ciągnika oraz rodzaju i zakresu planowanych prac. „Troll” wydaje się być bardziej uniwersalny dla mniejszych ciągników ze względu na stabilność, podczas gdy „Skrzat”, mimo swojego udźwigu i zasięgu, wymaga mocniejszych maszyn i może sprawiać problemy w transporcie, a także w serwisowaniu.

tags: #polskie #ladowacze #troll