Kultywatory Ścierniskowe POM Brodnica: Analiza i Doświadczenia Użytkowników

Wprowadzenie do Kultywatorów Uniwersalnych POM Brodnica

Kultywatory uniwersalne firmy POM Brodnica znajdują szerokie zastosowanie w uprawie gleby. Są to maszyny przydatne zarówno na glebach lekkich, jak i średnich oraz ciężkich. Ich wszechstronność obejmuje uprawę ścierniskową, pościerniskową, mulczową, a także uprawę przedsiewną po orce i przedsiewną poplonów. Podstawowym zespołem roboczym tych kultywatorów jest czterobelkowy układ z mocnymi zębami sprężynowymi typu S o przekroju 70x12, zakończonymi dłutową redlicą dwustronną lub gęsiostópką. Z tyłu maszyn zazwyczaj montowany jest wał krusząco-zagęszczający, rurowy, płaskownikowy lub inny z oferowanych przez firmę.

infografika przedstawiająca przekrój przez kultywator uniwersalny z zaznaczonymi elementami roboczymi

Agregat Uprawowy Sigma: Test na Polu

Wiosną ubiegłego roku sprawdzono atuty agregatu uprawowego Sigma firmy POM Brodnica o szerokości roboczej 4,5 m. Maszyna poradziła sobie z uprawą pod zasiew kukurydzy na mozaikowatych glebach w województwie kujawsko-pomorskim. Podczas testu agregat współpracował z ciągnikiem o mocy 120 KM, co w zupełności wystarczyło do wydajnej pracy. Przygotowując stanowisko pod kukurydzę, glebę uprawiano na głębokość około 15 cm. Efekt pracy był bardzo dobry - na glebach lekkich i średnich wystarczał jeden przejazd, aby pole było wyrównane i doprawione pod zasiew.

Konstrukcja i Ergonomia Sigmy

Zaczepianie maszyny okazało się wygodne. Punkty zaczepowe są II i III kategorii, dzięki czemu z agregatem mogą współpracować mniejsze, jak i większe ciągniki. Łącznik górny można połączyć za pomocą jednego z czterech otworów, w tym jednego podłużnego. Na czas transportu maszyna jest składana hydraulicznie, co wymaga tylko jednej pary gniazd hydraulicznych dwustronnego działania. Jednakże, zabezpieczanie dwóch bocznych, składanych sekcji sworzniami jest niepraktyczne i niebezpieczne - wymaga wejścia pod uniesione do góry sekcje. Producent mógłby to poprawić. Na pochwałę zasługuje natomiast miejsce do odłożenia sworzni zabezpieczających.

Agregat Sigma składa się z trzech niezależnych sekcji o tej samej szerokości. Sekcje zawieszone są wahliwie do belki rurowej ramy głównej, co zapewnia bardzo dobre poprzeczne kopiowanie terenu przez każdą z nich. Z przodu maszyny znajduje się wał płaskownikowy o średnicy 380 mm, przymocowany na stałe do ramy. Nawet na bardzo lekkiej glebie nie zapychał się, właściwie kopiował teren, a na stanowiskach gliniastych dobrze rozbijał twarde bryły.

Wielozadaniowy Kultywator Zeta (dawniej Meteor): Szczegółowa Analiza

W zeszłym roku na redakcyjny poligon testowy po raz pierwszy zawitał czterobelkowy kultywator, narzędzie to znane było wcześniej pod szyldem Meteor, a obecnie oferowane jako Zeta. Do testu dostarczono narzędzie o szerokości roboczej 3 m i masie wynoszącej 1,3 t. Agregat Zeta w podstawowej kompletacji, czyli z rurowym wałem doprawiającym, waży 900 kg. Testowy egzemplarz był jednak uzbrojony w znacznie cięższy gumowy wał pierścieniowy oraz umieszczone za nim zgrzebło. Takie wyposażenie nie stanowiło większego wyzwania dla trzypunktowego układu zawieszenia ciągnika, ale odbiło się na stabilności zestawu podczas dynamicznego pokonywania uwrocia.

Zeta w Działaniu

Zeta była agregowana z dwoma różnymi ciągnikami Zetor: Proxima 80 Plus (ważącą blisko 5 t) i Proxima 80 Power (o 300 kg cięższym). Oba Zetory legitymowały się mocą znamionową i maksymalną wynoszącą 77 KM. Agregat Zeta to najbardziej wszechstronne narzędzie w ofercie POM-u Brodnica. Jest dedykowany zarówno do uprawy pożniwnej, podstawowej, jak i przedsiewnej. W przypadku uprawy pożniwnej i przedsiewnej zęby Zety są wyposażone w szerokie na 17 cm gęsiostópki, które pozwalają pracować na głębokości roboczej w przedziale 3-10 cm. Przy bezorkowej uprawie głównej na końcach zębów znajdują się proste redliczki, umożliwiające głębszą pracę.

zdjęcie kultywatora Zeta z bliska, pokazujące elementy robocze

Budowa Kultywatora Zeta

Uwagę w budowie brodnickiego agregatu przykuwa falisty profil ramy. Nietypowy kształt czterech podłużnic konstrukcji nośnej to zabieg stylistyczny. Rama posiada sześć belek poprzecznych, z czego dwie są masywniejsze i osadzone wyżej, stanowiąc miejsce mocowania elementów odpowiedzialnych za regulację położenia ramion wału doprawiającego. Do tylnej belki przyspawane są zastrzały usztywniające kozła zawieszenia. Pozostałe cztery belki służą jako szkielet nośny dla elementów roboczych. Ich rozstaw jest nieco zróżnicowany. Na trzymetrowym agregacie rozmieszczonych jest łącznie 19 zębów, a tworzone przez nie ślady mają osie oddalone od siebie o niespełna 16 cm. Dość rozległe rozmieszczenie elementów roboczych sprzyja niezakłóconemu przepływowi strumienia gleby i pozostałości pożniwnych.

Sprężynowe zęby do listew nośnych przykręcane są poprzez zaciski półjarzmowe. Tak ukształtowane słupice pełnią nie tylko rolę wsporników elementów roboczych, ale również mechanicznego bezpiecznika przeciążeniowego typu non-stop. Zęby w kształcie litery S mają ponadto zdolność do wpadania w wibracje, co sprzyja zagłębianiu się agregatu oraz kruszeniu gleby. Szerokość wsporników redliczek w miejscu mocowania do ramy wynosi 70 mm, zaś grubość 12 mm. Przy końcowej części zębów, za pomocą dwóch śrub instalowane są obracalne redlice proste bądź redlice strzałkowe. Istnieje też możliwość zastosowania obu typów elementów roboczych na jednym agregacie jednocześnie - wówczas pierwszy i drugi rząd stanowią wąskie dłuta, zaś przy trzecim i czwartym znajdziemy gęsiostópki. Zalecana głębokość pracy dla wersji z gęsiostópką to maksymalnie 12 cm, natomiast wersja z redliczką prostą pozwala na głębszą uprawę.

Doświadczenia z Pracą Kultywatorem Zeta

Zęby kultywatora o masie 1200 kg z trudem wgryzały się w spieczoną słońcem ziemię. Najczęściej można było pracować na głębokości 5-8 cm, co wystarczyło do zerwania ścierniska po zbożu czy kukurydzy na kiszonkę. Niekiedy konieczne było skrócenie łącznika centralnego, aby zęby szybciej się zagłębiały. Zeta wyposażona była w gęsiostópki o szerokości 170 mm, co zapewniało dobre podcięcie całej powierzchni roboczej. Kultywator dobrze mieszał wierzchnią warstwę gleby, wyrzucając większość korzeni na powierzchnię, co ułatwiało późniejszą orkę.

Producent umożliwia wymianę standardowych elementów roboczych na dłuta. Po wykonaniu próbnych przejazdów w zrywaniu ścierniska po rzepaku, okazało się, że najlepiej w dwóch pierwszych rzędach zamontować redliczki dłutowe. Wymiana dziewięciu zębów nie była kłopotliwa i zajęła około 20 minut, ponieważ redliczki przykręcane są dwoma śrubami. Taka konfiguracja najlepiej pracowała w trudnych warunkach wysokiej ścierni po rzepaku, choć na mocno zachwaszczonej parceli zdarzało się zapchanie kultywatora.

"Szkolenie majstrów" (1961 r.) /CAŁY FILM/

Głębokość Pracy i Zapotrzebowanie na Moc

W uprawie po rzepaku sprawdzano, jak głęboko można pracować. Przy maksymalnym uniesieniu wału udało się zagłębić w wilgotnych warunkach na około 16 cm. Jest to dobry wynik, pozwalający zwiększyć zakres stosowania maszyny, ale wtedy niezbędny jest traktor o mocy powyżej 100 KM. Należy zaznaczyć, że praca na takiej głębokości przy zrywaniu ścierniska skutkuje wyższym spalaniem, niepotrzebnie przesusza glebę i utrudnia wschody samosiewom.

Wpływ Prędkości Roboczej

Efekt pracy kultywatora w uprawie ścierniska w dużej mierze zależał od prędkości roboczej. Redlice zawieszone na solidnej sprężynie intensywniej wibrują w trakcie szybszej pracy, szczególnie powyżej 10 km/h. Zrywanie ścierniska po zbożu i kukurydzy wykonywano również 80-konnym Pronarem, który jednak z trudem rozpędzał się do 10 km/h. Dopiero po zaczepieniu do 130-konnego John Deere możliwe było osiągnięcie prędkości nawet 16 km/h, co skutkowało ścięciem wszystkich korzeni i wyrównaniem gleby.

Rola Zgrzebła Palcowego

W pracy kultywatora duży udział w końcowym efekcie miało ustawienie palcowego zgrzebła znajdującego się za wałem daszkowym. Na polach z małą ilością resztek opuszczenie zgrzebła dodatkowo wyrywało podcięte korzenie. W przypadku pracy na fragmentach pól z większą ilością niepociętej słomy (np. na uwrociu), zgrzebło ustawione do intensywnej pracy zamiast równomiernie rozprowadzać słomę, pchało ją przed sobą, co niestety prowadziło do nierówno rozłożonej słomy na polu.

Opinie Użytkowników i Praktyczne Wskazówki

Wielu użytkowników kultywatorów POM Brodnica zastanawia się nad modyfikacjami maszyn, np. wymianą elementów roboczych. Pojawiają się pytania o to, czy można po prostu odkręcić skrzydełka gęsiostópek, jednak obawiają się niszczenia podstawy grządzieli. Poszukuje się węższych odkładniczek oraz dziobów i rozważa sens głębszej uprawy, analizując, czy musi być zastosowana sierpowata słupica, czy wystarczy grządziel pod kątem prostym, podobnie jak w niektórych modelach konkurencyjnych.

Niektórzy użytkownicy posiadający kultywator do lżejszych ziem, pracujący bezorkowo na około 20 cm, pytają, czy maszyna zda egzamin również na cięższych glebach i czy będzie się zagłębiać na 25-28 cm. Padają też pytania o użycie kultywatora ścierniskowego wiosną, mianowicie do wymieszania z glebą rozrzuconego obornika pod zboża jare, aby uniknąć konieczności wykonywania orki. Wielu praktykuje mieszanie obornika podorywkowym agregatem na wiosnę.

Dyskusje dotyczą również wyboru odpowiedniej szerokości agregatu do posiadanej mocy ciągnika, np. dla MTZ 1025 (105 KM). Użytkownicy poszukują rekomendacji firm i najlepszych zabezpieczeń dla gruberów. W kontekście agregatu Brodnica 1A, pytania dotyczą rzeczywistego zapotrzebowania na moc, zwłaszcza z dodatkowym wałem i zgrzebłem do słomy. Interesuje ich również, jak sprawują się redlice sercowe w porównaniu z redlicami typu Lemken (Mandam, Kos) i czy nie będą uprawiały zbyt głęboko, szczególnie przy użyciu tylko do podorywek na lekkich glebach.

Porównanie Elementów Roboczych

Ważnym aspektem jest porównanie redlic dwusercowych (tzw. "dwusersówek" lub łap 4-częściowych) z łapami 5-częściowymi. Uważa się, że łapa 5-częściowa jest zdecydowanie lepsza i tańsza w utrzymaniu, ponieważ wymienia się tylko końcówkę/dziub redlicy, podczas gdy w 4-częściowej po zużyciu dwóch razy trzeba kupić całość nową. Oszczędność zależy od cen części zamiennych - jeśli dwa dłuta od łapy 5-częściowej będą tańsze od jednego dłuta 4-częściówki, to będzie to rozwiązanie oszczędniejsze i na odwrót.

Testy na Ciężkich Glebach

Podczas testów agregatu POM Brodnica Taurus na ciężkich glebach (III i IV klasa glina) w okolicach Międzyrzeca Podlaskiego, zaobserwowano, że do osiągnięcia przyzwoitej prędkości i mieszania resztek pożniwnych (np. słomy po pszenicy o plonie około 8t/ha) potrzebne były ciągniki o dużej mocy, takie jak Fendt 926 Vario. Mniejsze ciągniki, np. 415 KM, były w stanie rozpędzić się maksymalnie do 6 km/h. Gleby w tym regionie są bardzo wymagające, co potwierdzają inne testy, gdzie nawet talerzówka renomowanej firmy wróciła do dilera w kilku kawałkach.

tags: #pom #brodnica #kultywator #scierniskowyforum