Ratrak – Pojazd Nartostradzie: Technologie i Praca

Ratraki, często nazywane pieszczotliwie "śnieżnymi traktorami", są nieodłącznym elementem każdego nowoczesnego ośrodka narciarskiego. Te potężne maszyny gąsienicowe odgrywają kluczową rolę w przygotowaniu i utrzymaniu stoków narciarskich, zapewniając bezpieczeństwo i komfort miłośnikom białego szaleństwa.

ratrak podczas pracy na stoku, widok z tyłu na

Rola Ratraka w Przygotowaniu Stoku Narciarskiego

Głównym zadaniem ratraka jest formowanie na nowo pokrywy stoku. Niejednokrotnie wystarczy sam przejazd, bo płetwa szutrowa, tzw. finisher, z mniejszym bądź większym dociskiem freza i niewielką jego prędkością obrotową załatwia wszystko, zwłaszcza na łagodniejszych stokach i trasach. Innym razem trzeba równocześnie mocno operować pługiem i przepychać masy śniegu, uprzednio przemieszczane i zsuwane przez narciarzy i snowboardzistów, bądź rozrzucać te tworzone przez armatki śnieżne.

Oczywistym wyzwaniem dla każdego profesjonalnego operatora ratraka pozostaje nie tylko ubijanie i wyrównywanie stoku, ale umiejętne operowanie występującymi zasobami, depozytami śniegu i jego pokrywą, tak by zapewnić jego funkcjonowanie w jak najdłuższym terminie. Oznacza to również właściwe działanie w znanych strefach pierwszych wytopień, tak by zachować ciągłość przejazdu, bo bez tego stok mający odpowiednią pokrywę w dalszych miejscach i tak nie mógłby funkcjonować. To wielka sztuka w obecnie coraz łagodniej przebiegających zimach. Proces ten co do zasady wspiera odpowiednia praca poszczególnych armatek śnieżnych, ale nie zawsze występują warunki do naśnieżania.

Ratrakowcy mają też swoje sposoby, by dodatkowo pozyskiwać naturalny opad śniegu, jak jego gromadzenie i niedopuszczanie do jego wywiewania w zawiejach i zamieciach, np. poprzez puste przejazdy po skraju, tylko gąsienicami i/lub wyłuskiwanie go pługiem z obrzeży nasypów i trasy. Nie można przy tym zapominać o operatorach i pracownikach obsługi urządzeń wyciągowych, spośród których najczęściej wywodzą się i pracownicy obsługi urządzeń naśnieżających w postaci popularnych armatek czy tzw. fabryk śniegu, a bez pracy których i której to infrastruktury przy obecnych kapryśnych zimach, nie byłoby nawet czego ubijać.

schemat ratraka z oznaczeniem pługa, freza i gąsienic

Współczesne Ratraki - Konstrukcja i Możliwości

Współczesne ratraki to komfortowe, z nadmiarem mocy, ładnie prezentujące się i zwrotne maszyny. Doskonale oświetlone z przemyślanym systemem gąsienic wspieranych wewnętrznie przez kilka sprzężonych pasów wzdłużnych, by pojazdy te nie zapadały się w śniegu i miały jednocześnie moc do przemieszczania i wypychania zwałów śniegu w stromym terenie górskim. Na omawianym terenie użytkowane są ratraki wiodącej w branży firmy Pistenbully, modele klasy od 100 do 600. Przykładowo, mod. 400 jest wyposażony w wysokoprężny silnik m-ki Cummins L9 o mocy 320 KW (435 KM).

Z kolei system zarządzania pracą i obsługą maszyny został sprowadzony do manipulowania sterownikami w oparciu o tzw. joysticki i panele ekranu komputerowego. To oczywiście wymaga dużego skupienia operatora, dając jednocześnie możliwość błyskawicznej reakcji na zmiany ukształtowania terenu i jego obrysu, bez pozostawiania zbędnego odstępu od skraju stoku i siatek ochronnych czy innych elementów infrastruktury. Może to być realizowane poprzez błyskawiczne odrzucenie pługa lub freza od mijanej przeszkody, operowanie wysokością położenia i ukosowaniem samego pługa, a także stosowną regulację siły docisku freza, czy jego sprzężenia.

Wśród nowoczesnych rozwiązań wyróżnia się ratrak o elektrycznym systemie przeniesienia napędu, będący przebojem firmy Kassböhrer. Model Pisten Bully 600 E+, dzieło niemieckich inżynierów, zużywa od 20 do 30 proc. mniej paliwa niż ratraki z tradycyjnym silnikiem. W rezultacie spada też emisja spalin. Na przykładzie modelu PistenBully 300W Polar, ma on dwie wspólne cechy z Ferrari: kolor (jasnoczerwony) oraz cenę (220 tysięcy euro). Ma też cztery razy więcej koni mechanicznych od Land Rovera, ale nie ma to przełożenia na szybkość, ta maszyna wyciąga co najwyżej 22 km/godz.

Ekskluzywna jazda na śniegu w ratraku Pisten Bully Snow Cat o wartości 500 000 dolarów w Whistler

Operator Ratraka - Umiejętności, Wyzwania i Codzienność

Operator ratraka wyrównuje, ubija, przemieszcza i pcha zwały śniegu do środka trasy i na wzdłużne przegłębienia, wykorzystując płynne nastawy ukosowania pługa, zaczynając od skraju trasy. W tym samym czasie operuje sterownikiem osiowego przybliżania bądź oddalania mechanizmu freza i płetwy szutrowej. Ma to szczególne znaczenie w trakcie pracy przy siatkach ochronnych, by te nie zostały wciągnięte i nawinięte na frez. Tu trzeba widzieć jednocześnie przód i tył pojazdu i mieć szybki refleks, czyli jak się potocznie mówi *mieć oczy wokół głowy*. Z podobnymi wyzwaniami mierzą się operatorzy ratraków we wszystkich ośrodkach narciarskich i pasmach górskich. W zależności od ich wielkości pracują samodzielnie lub w zespołach.

Ratraki pracujące na bardzo stromych trasach zabezpieczane są specjalnymi linami, za pomocą których wciągane są pod górę. Wchodzenie na trasę narciarską, w czasie jej przygotowywania przez ratrak na linie, jest bardzo niebezpieczne. Kiedy operator jedzie przygotowywać najbardziej stromy odcinek trasy, na przykład o nachyleniu 40%, bez wyciągarki nie da rady. W takich sytuacjach maszyna podczepia się do stalowej liny o długości ponad kilometra. Operatorzy muszą liczyć się z trudnymi warunkami, takimi jak zawierucha, zamieć śnieżna, czy też gęsta mgła. Mrok nocy nie przeszkadza w patrzeniu na przesuwające się gąsienice, pracę układu hydraulicznego podnoszącego lemiesz, czy odgarniany śnieg.

Pracę operatorzy zaczynają często od godziny szesnastej i jeżdżą do dwudziestej trzeciej, z przerwą na kolację. Jeśli sypie śnieg, są na stoku jeszcze rano, od czwartej do dziewiątej, aby na otwarcie wyciągów wszystko było przygotowane. Jest to praca wymagająca dokładności, a nie siły. Wielu młodych ludzi traktuje to zajęcie jako sezonową przygodę, zwłaszcza że prowadzenie tego typu pojazdów ich „kręci”. Zdarzają się również kobiety-operatorki.

zdjęcie operatora ratraka w kabinie, pokazujące złożoność panelu sterowania

Zastosowanie i Nazewnictwo Ratraków

Określenie „ratrak” pochodzi z języka polskiego (a także z nielicznych innych krajów, jak Rosja czy Bułgaria, ale często też we Francji), w nawiązaniu do sprowadzanych w latach 70. ubiegłego wieku maszyn nieistniejącej już szwajcarskiej firmy Ratrac. Tak gładki jak stół stok z równiutkim „sztruksikiem” - świeżymi śladami ratraka, zawsze wzbudza pożądanie narciarzy. Ludzie często dziwią się wysokim cenom skipassów, nie zdając sobie sprawy, ile pracy i wysiłku ludzi oraz maszyn kosztuje przygotowanie tras.

W ośrodkach narciarskich takich jak Leukerbad w Szwajcarii, działa wiele maszyn. Jedna zostaje na dole, służąc do ubijania stoku dla dzieci i dla początkujących. Inna, najmniejsza, przygotowuje trasę zjazdową od gondolek na sam dół, co jest konieczne ze względu na wąski zjazd i tunele. Pozostałe to potężne maszyny, lśniące i zadbane, z których każda ma swoje specjalistyczne zadanie.

Doświadczenie z Jazdy Ratrakiem

Zasiadając za sterami ratraka, można poczuć, jak dziewięciotonowa maszyna, mimo swoich gabarytów, potrafi zachwiać się lekko, po czym zmiażdżyć gigantyczną stertę śniegu. Niewielki rozmiar urządzeń sterujących - maleńkie dźwignie zmiany biegów i niezwykle czuła kierownica (nie taka jak w samochodzie, raczej taka jak przy grach telewizyjnych) - bywa zaskakujący. Operator musi skupić się na trzymaniu kierownicy i pilnowaniu, aby strzałka odzwierciedlająca nacisk na pedał gazu była na zielonym tle.

Obsługa pługa, który ma 12 możliwości odchylenia, ilustrowanych przeróżnymi ikonkami i wykresami, wymaga niezwykłej precyzji. Jak słusznie zauważa jeden z operatorów: *„Z lemieszem trzeba uważać, bo za bardzo go opuścisz - uszkodzisz stok”*. Sztuka obsługi ratraka to nie fizyczna robota dla napakowanych testosteronem wielbicieli dużych maszyn, ale rzemiosło wymagające niezwykłej wprawy. Próba tworzenia prostych linii na stoku, niczym specjalista od układania nawierzchni na Wembley, ujawnia, że najmniejszy błąd skutkuje ohydnym zagięciem. Nawet z wieloma wstecznymi lusterkami kierowca niewiele widzi z tego, co dzieje się za pojazdem, co podkreśla trudność manewrowania i wymaga stałej uwagi. Praca operatora ratraka, mimo pewnych trudności i uciążliwości, daje dużo satysfakcji, gdy widzi się przed sobą usłany muldami, czy nierówny stok, a za sobą i finisherem maszyny, równo biegnącą sztruksową powierzchnię i tak ukształtowany w efekcie cały stok.

tags: #ratrak #pojazd #na #nartostradzie