Rekordy Guinnessa w świecie maszyn rolniczych

Świat rolnictwa, choć często kojarzony z ciężką pracą i tradycją, jest również areną dla niezwykłych osiągnięć i bicia rekordów, które trafiają do słynnej Księgi Guinnessa. Od imponujących pokazów mocy, przez ekstremalne prędkości, po rekordy wydajności i pasjonujące kolekcje - maszyny rolnicze nie przestają zadziwiać.

Rekordy związane z ciągnikami rolniczymi

Największa liczba ciągników w akcji: 50 CASE IH Quadtraców

Niezwykłe wydarzenie, które pozwoliło ustanowić nowy rekord świata, polegało na zebraniu pięćdziesięciu ciągników CASE IH Quadtrac na jednym polu i przeprowadzeniu orki trwającej prawie osiem minut. Ta impreza była realizacją idei Neila Maddisona, doświadczonego operatora ciągników CASE IH Quadtrac pracującego dla JJR Farms, oraz Helen Rainthorpe z gospodarstwa JJR Farms w Welton Cliff, niedaleko Lincoln. Helen Rainthorpe, po przedwczesnej śmierci swojego ojca Johna, będącej wynikiem choroby nowotworowej, objęła pieczę nad rodzinnym przedsiębiorstwem.

John Rainthorpe słynął z przyszłościowego myślenia w zakresie wykorzystywania najnowszej technologii w opłacalnej i przyjaznej dla środowiska uprawie roślin. W związku z tym, że w gospodarstwie od lat współpracowano z marką CASE IH i ciągnikami Quadtrac, a John Rainthorpe darzył je ogromnym szacunkiem, Helen Rainthorpe postanowiła zorganizować pokazy pracy ciągników CASE IH Quadtrac, a tym samym pozyskać fundusze dla organizacji Cancer Research UK.

Organizacja programu, reklama i charytatywna zbiórka funduszy zapoczątkowały proces, który podczas sobotniego pokazu uwieńczony został ustanowieniem światowego rekordu Guinnessa. Pięćdziesiąt ciągników CASE IH Quadtrac zostało przetransportowanych na pole w pobliżu rodzinnego gospodarstwa JJR Farms w Welton Cliff z tak odległych miejsc, jak Wiltshire i Aberdeenshire. Maszyny ustawione zostały przed tłumem ponad 3000 gości. Czas przejazdu wynoszący 7 minut i 47 sekund zapewnił wpis do Księgi Rekordów Guinnessa, o czym orzekł przedstawiciel wydawcy.

Helen Rainthorpe otrzymała certyfikat potwierdzający ustanowienie nowego światowego Rekordu Guinnessa, a każdy uczestnik pokazu jego kopię. Operatorom najstarszych, najdłużej pracujących i najdalej przetransportowanych maszyn CASE IH Quadtrac wręczono modele ciągników CASE IH Quadtrac w skali 1/32. „Z przyjemnością pomogliśmy Helen Rainthorpe w realizacji jej pomysłu i zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby pomóc w zebraniu funduszu na tak szczytny cel,” powiedział Charles Blessley, CASE IH Marketing Manager. „To był fantastyczny dzień i wielki hołd dla ciężkiej pracy, jaką w to włożyła.”

Zdjęcie pięćdziesięciu ciągników Case IH Quadtrac na polu podczas bicia rekordu Guinnessa

Rekordy prędkości najszybszych ciągników rolniczych

JCB Fastrac Two - 217,57 km/h (Guy Martin, 2019)

23 października 2019 roku na lotnisku Elvington w Wielkiej Brytanii, brytyjski mechanik, motocyklista i prezenter telewizyjny Guy Martin pobił rekord Guinnessa w kategorii „Najszybszy traktor”. Rekordowy pojazd bazował na seryjnym JCB Fastrac, którego standardowa prędkość maksymalna wynosi około 65 km/h. Zainstalowano zmodyfikowany, 6-cylindrowy silnik JCB Dieselmax o pojemności 7,2 litra, generujący ponad 1000 koni mechanicznych i 2500 Nm momentu obrotowego. Kabina została zmniejszona, a jej kształt przerobiono na maksymalnie opływowy. Konstrukcja była o 10% lżejsza od wcześniejszego prototypu Fastrac One, co umożliwiło osiągnięcie jeszcze większych prędkości.

Pierwsza próba bicia rekordu odbyła się w czerwcu 2019 roku - wtedy Guy Martin osiągnął 166,79 km/h, co już było nowym rekordem. Jednak ambicje zespołu JCB sięgały wyżej. Projekt Fastrac Two był efektem pracy młodego zespołu inżynierów z JCB w Staffordshire. Traktor ważący ponad 8500 kg został odchudzony do 5000 kg dzięki zastosowaniu aluminium oraz włókien węglowych i szklanych. Zamontowano zatwierdzoną przez FIA klatkę bezpieczeństwa oraz fotel z sześciopunktowymi pasami. Tak specjalnie przygotowany ciągnik był w stanie osiągnąć prędkość maksymalną 247,47 km/h, co dało średnią prędkość równą 217,57 km/h i pozwoliło na wpisanie tego osiągu do księgi rekordów Guinnessa.

Ciągniki rolnicze brytyjskiego producenta JCB od samego początku produkowane były z myślą o szybkim przemieszczaniu się po drogach. Pierwsze Fastracy zostały wyprodukowane w roku 1991 i mogły osiągać prędkość 40 km/h, 65 km/h oraz 80 km/h. W roku 2019 inżynierowie JCB skonstruowali ciągnik JCB Fastrac One, który ustanowił rekord prędkości 166,72 km/h. Nie było to jednak ich ostatnie słowo i jeszcze tego samego roku zaprezentowali ciągnik JCB Fastrac Two.

Infografika lub zdjęcie przedstawiające najszybszy traktor JCB Fastrac Two w akcji

Valtra T234 - ponad 130 km/h (Juha Kankkunen, 2015)

Producent opon Nokian wraz z wytwórcami ciągników Valtra udowodnili, że i takie maszyny mogą pokazać pazur i ustanowili nowy rekord Guinnessa. Rekord został ustanowiony 9 lutego 2015 roku na zamkniętym odcinku autostrady (obecnie awaryjnym pasie lądowania) w miejscowości Vuojärvi koło Rovaniemi w Laponii. Aby ustanowić rekord, traktor musiał dwukrotnie przejechać 50-metrowy odcinek oblodzonej i zaśnieżonej trasy. O pobiciu rekordu przesądziła średnia wyników z obu przejazdów.

Valtra jest firmą z tradycjami - pierwsze ciągniki sygnowane tą nazwą opuściły taśmę produkcyjną już w latach 50. i są znane na całym świecie ze swoich możliwości jazdy w ekstremalnych warunkach. Do jazdy po lodzie użyto ciągnika z nowej serii T, który ma za sobą ponad 40 tysięcy godzin testów tak w laboratoriach, jak i w plenerze, i to w najróżniejszych warunkach geograficznych i klimatycznych. Seria T pojawiła się na rynku w listopadzie zeszłego roku, a cechą wyróżniającą ją są wytrzymałość i komfort kierowcy.

Firma Nokian ma jeszcze dłuższą historię - produkuje opony już od 1934 roku i jako pierwsza wprowadziła na rynek opony zimowe. Ogumienie Nokian jest testowane w skrajnie trudnych warunkach w „Białym piekle”, czyli centrum testowym Ivalo Center w Norwegii, obejmującym 700 ha trudnej do pokonania trasy. Na ciągniku, który w 2015 roku ustanowił rekord najszybszego ciągnika rolniczego na świecie, zamontowane zostały specjalnie wyprodukowane opony zimowe przeznaczone do traktorów przez firmę Nokian. Model opon Hakkapeliitta TRI został specjalnie zaprojektowany do warunków, jakie panowały podczas próby bicia rekordu, czyli zaśnieżonej i oblodzonej nawierzchni.

Za kierownicą fińskiego ciągnika Valtra T234, który ustanowił rekord prędkości, zasiadł wielokrotny rajdowy mistrz świata Juha Kankkunen. Ciągnik Valtra T234 ważył 7,7 tony i miał silnik o mocy około 230 KM. Odcinek pomiarowy znajdował się na jednym z pasów lotniska i jego długość wynosiła 2330 metrów. Natomiast czas przejazdu mierzony był na 50-metrowym odcinku w obu kierunkach. Ciągnik był standardowy, jakby właśnie opuścił mury fabryki. Jedyną modyfikacją było to, że w silniku zmieniono oprogramowanie, a przekładnia nie posiadała fabrycznego ograniczenia. Dodatkowo, aby umożliwić osiągnięcie jak największej prędkości, zdjęto wał kardana. Rekord prędkości najszybszego ciągnika rolniczego na świecie został pobity 19 lutego 2015 roku.

Zdjęcie ciągnika Valtra T234 na oblodzonej nawierzchni podczas bicia rekordu prędkości

„Trac-tor” Top Gear - 140,45 km/h

Silnik V8 o pojemności 5,7 litra i mocy 500 KM miał ciągnik, którym ekipa programu telewizyjnego „Top Gear” ustanowiła nowy rekord w prędkości ciągnika rolniczego. Specjalnie przygotowany ciągnik zespół słynnego programu nazwała „Trac-tor”. I chociaż maszyna rolnicza została znacznie przerobiona, to jest także dopuszczona do publicznego ruchu. Rekord został pobity na torze przygotowanym na byłym lotnisku wojskowym w Leicestershire w Wielkiej Brytanii.

Podczas pierwszego przejazdu ciągnik uzyskał prędkość 144,929 km/h. Ostatecznie do księgi rekordów Guinnessa wpisano prędkość 87,27 mil/h, czyli 140,45 km/h. Jest to średnia arytmetyczna z obu oficjalnych pomiarów prędkości. Wcześniejszy rekord należał do Valtry T234.

Rekordy w efektywności maszyn rolniczych

Claas Jaguar 1200 - zbiór paszy objętościowej

Nowa sieczkarnia Claas Jaguar 1200 ustanowiła nowy rekord świata w zbiorze paszy objętościowej. W ciągu 12 godzin zebrano 4096 ton paszy. Dealer Claasa Ty Rankin i Matt Jaynes, menedżer produktu Jaguar w Claas of America, postanowili sprawdzić wydajność w praktyce i zakwalifikować to wydarzenie do Księgi Rekordów Guinnessa. Do ustanowienia rekordu doszło 2 czerwca 2025 roku w pobliżu małego teksańskiego miasteczka Dalhart.

Bogaty plon w postaci gęstych pokosów, twarde źdźbła pszenicy jako wymagający materiał dla przystawki pick-up i potężne pole w kształcie okręgu. Aby zapewnić wystarczającą wydajność odbioru na miejscu, dostępnych było aż 30 ciężarówek z naczepą i zespół 39 osób. Oprócz sieczkarni Jaguar 1200, na polu pracowała cała plejada maszyn Claasa. Za ścięcie zielonki odpowiedzialna była kosiarka Disco 9700 RC Auto Swather zagregowana z ciągnikiem Axion 960. Po 12 godzinach pracy - przerwanych jedynie kilkoma cyklami ostrzenia noży i krótkim postojem na tankowanie - flaga została opuszczona dokładnie o 20:00 czasu lokalnego.

„Rekord świata ilustruje, że w sieczkarniach polowych liczy się nie tylko moc, ale optymalnie skoordynowana ogólna koncepcja, od przyrządu roboczego, przez wstępne prasowanie i bęben nożowy, po zarządzanie napędem i systemy wspomagania operatora,” mówi Dominik Grothe, wiceprezes Claas ds. sprzedaży i marketingu.

Zdjęcie sieczkarni Claas Jaguar 1200 podczas pracy na polu

Bednar Swifterdisc XE 18400 Mega - uprawa pola

Maszyna firmy Bednar, brona talerzowa Swifterdisc XE 18400 Mega, podczas ciągłej, 24-godzinnej pracy uprawiła dokładnie 769,36 ha. Maszyna pracowała 23 godziny i 36 minut, bijąc tym samym dotychczasowy rekord z 2007 roku. Wydarzenie z broną Bednara w roli głównej miało miejsce niedaleko miejscowości Slatina na południu Rumunii. Firma rolnicza Olt Piess Slatina zapewniła odpowiednie warunki do próby pobicia rekordu.

Aby pokazać realne wykorzystanie i potencjał zestawu, próba odbyła się na sześciu różnych polach, na których niedawno zbierano pszenicę, rzepak ozimy i groch. Duża powierzchnia pól oraz połączenie dużej szerokości z dużą prędkością roboczą pozwoliło zestawowi osiągnąć świetne parametry pracy. Średnia wydajność wyniosła 32,6 hektara na godzinę, a zużycie paliwa 3,1 litra na hektar w czasie netto wynoszącym 23 godziny i 36 minut. Głębokość robocza ustawiona na kultywatorze talerzowym wynosiła 7 centymetrów. Czas przestoju zestawu wymagany do niezbędnej konserwacji i tankowania wyniósł zaledwie 24 minuty. Do próby bicia rekordu wybrano model Swifterdisc XE 18400 Mega, który został wyposażony w specjalnie wyprofilowane agresywne talerze o średnicy 560×5 mm oraz tylny wał V-Ring o średnicy 630 mm wyposażony w zgarniacze.

Urządzenie szybko skręca na uwrociach dzięki podniesieniu sekcji roboczej talerzy, a także obraca się za pomocą tylnych wałów, przednich kół podporowych i osi transportowej. „Bednar od samego początku specjalizuje się w produkcji maszyn szerokorozpiętościowych. Wierzę, że ta maszyna może być interesująca również dla wielu europejskich klientów, zwłaszcza biorąc pod uwagę obszar lokalnych pól, na których oferuje niesamowitą wydajność,” powiedział po próbie inżynier Bednar.

Zdjęcie brony talerzowej Bednar Swifterdisc XE 18400 Mega w akcji z ciągnikiem John Deere

Rekord zbioru pszenicy w Rumunii

W Rumunii autoryzowany importer marek New Holland i Kverneland ustanowił rekord zbiorów pszenicy akredytowany przez Guinness World Records, wynoszący 403,64 t podczas ciągłej pracy przez 8 godzin.

Kolekcjonerskie rekordy w rolnictwie

Największa kolekcja kieratów konnych (Janusz Dramiński)

W Sząbruku, 11 kilometrów od Olsztyna, kryje się Muzeum Maszyn Rolniczych, gdzie Janusz Dramiński wraz z żoną Alicją stworzył coś niezwykłego - największą na świecie kolekcję kieratów konnych. 277 kieratów - tyle wystarczyło, by Janusz Dramiński trafił do Księgi Rekordów Guinnessa w 2018 roku. Dziś jego zbiory przekraczają już 300 sztuk. „Bez nich serce by mi pękło,” mówi Janusz Dramiński. „Różnią się napędem, średnicą, detalami.”

W ogrodzie, tuż przy domu Janusza Dramińskiego, stoją kieraty z fabryk w Ostródzie, Krakowie, a nawet z Litwy czy Rosji. Nazwy miejscowości na odlewach, jak Mehlzack (dziś Pieniężno), przenoszą w przeszłość. „Na kieratach są nazwy miast, fabryk i nazwiska właścicieli. Kryje się więc za tym wielka historia. I ona właśnie mnie fascynuje. Bo wówczas, kiedy używano kieratów, żyli ludzie tacy sami jak my. Nie mieli jednak smartfonów, komputerów i nie latali samolotami. Ale dawali sobie świetnie radę, na miarę swoich czasów i możliwości,” twierdzi Janusz Dramiński. „Gdyby nie ja, większość kieratów zostałaby przetopiona albo wysłana do Chin.”

Pasja pana Janusza zrodziła się z szacunku do ciężkiej pracy rolnika. „Często nie była doceniana, a przecież była bardzo ważna,” podkreśla kolekcjoner. „Moja rodzina pochodzi ze wsi, więc znam ciężką pracę na roli. Gdy byłem mały, często chodziłem za koniem, który ciągnął kierat. Złapałem bakcyla.” Pierwszy kierat, a potem kolejne, przybywały do kolekcji. „Każdy z nich waży 300-400 kilogramów. Może nawet pięćset kilo. Wyzbierałem wszystkie kieraty i maszyny, jakie się tutaj znajdowały. Warmia i Mazury to były typowo rolnicze krainy. W małych miasteczkach wszędzie były odlewnie żeliwa produkujące sieczkarnie, młockarnie i oczywiście kieraty. Dlatego było tego tu dużo. Stały zapomniane gdzieś za stodołami. Często porastał je mech.” Janusz Dramiński wspomina, że w poszukiwaniach pomagały mu ogłoszenia w „Gazecie Olsztyńskiej”.

W ogrodzie Janusza Dramińskiego stoi także Koźlak - wiatrak z 1899 roku, który przybył spod Hajnówki. Jego deski zostały odnowione, ale mechanizmy w środku pozostały oryginalne. W Sząbruku jest też pękająca w szwach stodoła, pełna maszyn rolniczych, ciągników (często robionych przez rolników, tzw. SAM-ów), młocarni, wozu strażackiego Magirus z lat 70., narzędzi, maselnic i starych pralek. Na terenie muzeum powstała Aleja Stulecia Odzyskania Niepodległości, wysadzona szpalerem lip, z granitowymi głazami z wyrytymi datami zdarzeń znaczących w historii Warmii i Polski.

Zdjęcie kolekcji kieratów konnych w Muzeum Maszyn Rolniczych Janusza Dramińskiego

Niezwykłe modyfikacje i wyścigi ciągników

Ursus 1212/1614 Pana Mariusza Mierzwickiego

Kujawsko-Pałuckie Wyścigi Traktorów przyciągają wielu miłośników i entuzjastów klasycznych ciągników. W zawodach, które odbywają się w miejscowości Wielowieś koło Pakości, biorą udział kierowcy wraz ze swoimi ciągnikami. Jedną z takich osób jest pan Mariusz Mierzwicki, który zbudował Ursusa na wyścigi. Fabrycznie był to Ursus 1212, który został przerobiony na model 1614.

Ciągnik przeszedł gruntowny remont, a co za tym idzie, trafiło w niego wiele nowych części, w tym takie, które poprawiły jego osiągi. Silnik został wyposażony w turbosprężarkę, duży intercooler oraz dodatkowo zostało zamontowane nowe sprzęgło od Ursusa 1614. Do silnika trafiła również nowa pompa paliwowa, która pochodzi z jednostki napędowej Martin, montowanej w kombajnach do zbioru zbóż Bizon BS. Pozwoliło to osiągnąć moc około 175 KM. Oryginalna skrzynia biegów z Ursusa 1212 bądź 1224 została odpowiednio zmodyfikowana, aby osiągać jak największe prędkości. Ciągnik został pomalowany w żółte intensywne barwy oraz otrzymał sportowe napisy i podobiznę niedźwiedzia na przedniej części maski. Prędkość maksymalna, jaką udało się osiągnąć panu Mariuszowi, wynosiła 49,5 km/h. Bez wątpienia jest to niesamowity wynik w tak wiekowym ciągniku, który fabrycznie osiągał prędkość na poziomie około 30 km/h. Ciągnik można podziwiać na Kujawsko-Pałuckich Wyścigach Traktorów, gdzie bierze udział w zawodach.

Zdjęcie zmodyfikowanego ciągnika Ursus 1212/1614 podczas Kujawsko-Pałuckich Wyścigów Traktorów

tags: #rekord #gunesa #iczba #osob #ciagnik #rolniczy