Rozrzutniki obornika 10-tonowe: szczegółowy przegląd konstrukcji i wyposażenia

10-tonowe rozrzutniki do obornika cieszą się bardzo dużą popularnością w kilkudziesięciohektarowych gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą. Wybór tych maszyn jest niezwykle szeroki - sporo jest różnic nie tylko w wyposażeniu pojazdów, lecz także w samej ich konstrukcji. Ze względu na ciężkie warunki pracy maszyn do nawożenia organicznego powinny być przede wszystkim solidnie wykonane. Bardzo ważne są również parametry wydajnościowe i jakościowe pracy, takie jak szerokość i równomierność rozrzutu. Przyjrzeliśmy się 13 modelom rozrzutników do obornika o ładowności 10 ton oferowanych przez 9 firm: A-Limy-Bis, Brocharda, Joskina, Metal-Fachu, Metaltechu, Pronaru, Sipmy, Unii Group i Ursusa.

Rama: Skrzynia samonośna czy tradycyjna?

Kluczowe znaczenie dla trwałości większości maszyn ma rama. W rozrzutnikach obornika jest ona zwykle wykonana z profili prostokątnych. Co ciekawe, nie wszystkie maszyny są jednak wyposażone w ten wydawałoby się kluczowy element. Coraz powszechniejsze stają się skrzynie samonośne, do których mocuje się elementy układu jezdnego i zaczepowego. Pozwala to obniżyć dno skrzyni ładunkowej, ale w przyszłości może znacznie utrudnić ewentualny remont maszyny. Konstrukcje samonośne kojarzą się również z obniżoną masą, jednak porównując masy własne różnych modeli, można odnieść wręcz odwrotne wrażenie.

Układ jezdny: Tandem czy oś pojedyncza z dużymi kołami?

Producenci w maszynach 10-tonowych stosują dwa rodzaje układów jezdnych: typu tandem oraz z pojedynczą osią wyposażoną w duże koła. Bardziej tradycyjny, pierwszy rodzaj spotkamy w rozrzutniku N162/2 w barwach Pronaru, w modelu N280/2 z Metal-Fachu, N-265 z fabryki Ursusa oraz Tytan premium 13 z Unii Group. Zaletą tego rozwiązania jest stosunkowo niewielka średnica kół, dzięki czemu mieszczą się pod skrzynię ładunkową i nie ograniczają jej szerokość, co z kolei pozwala na bardziej uniwersalne zastosowanie rozrzutnika.

Modele tandemowe wyposażone są w amortyzację kół, co nie jest spotykane w przypadku osi pojedynczej. Wadą układu tandem jest przede wszystkim utrudnione manewrowanie, odczuwalne zwłaszcza przy wykorzystaniu pełnej pojemności skrzyni ładunkowej. Nie mniej ważne są także zwiększone opory toczenia w porównaniu z rozrzutnikami jednoosiowymi wyposażonymi w koła o dużej średnicy. Wspomniane, ostatnie rozwiązanie według niektórych producentów pozwala obniżyć opory toczenia nawet o 20 proc., co jest wartością godną uwagi. Duże koła ułatwiają także pracę na terenach podmokłych, gdzie rozrzutnikiem z małymi kołami często trudno byłoby w ogóle wjechać.

Producenci zwykle pozwalają na wybranie rozmiaru ogumienia, np. Metaltech oferuje opony w czterech rozmiarach i jednocześnie o zróżnicowanych wzorach bieżnika. W przypadku prawie wszystkich marek dwie powyższe wersje układu jezdnego stosowane są w dwóch zupełnie różnych seriach rozrzutników. Wyjątkiem jest Ursus, którego rozrzutniki N-265 i N-265A to ta sama maszyna oferowana z dwoma rodzajami układu jezdnego.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem proponowanym przez Metaltech jest przestawna oś jezdna, co polega na zmianie miejsca przykręcenia osi układu jezdnego do skrzyni ładunkowej. Jest to możliwe dzięki licznym otworom znajdującym się pod skrzynią i przeznaczonym do tego celu.

Schemat układu jezdnego typu tandem

Zaczep i stopa podporowa: Detale wpływające na komfort pracy

Rozrzutniki obornika zazwyczaj wyposażone są w zaczep dolny typu „hitch”. W naszym zestawieniu znalazły się tylko dwa modele wyłamujące się z tego schematu - są nimi N280/2 z Metal-Fachu i Tytan premium 13 TD z Unii Group, wyposażone w zaczep górny. Nabywca drugiego z nich za dopłatą 98 zł może jednak wybrać zaczep dolny (w artykule podajemy wszystkie ceny brutto).

Niezależnie od wysokości mocowania dyszla większość maszyn ma sztywny zaczep. Tylko niektóre modele wyposażono w amortyzator. Do takich maszyn należy RO 10 z Metaltechu, którego dyszel ma regulację wysokości oraz jest wyposażony w poprzeczny resor paraboliczny zmniejszający przeciążenia działające na ciągnik. Podobne rozwiązanie znajdziemy w rozrzutniku N274 z Metal-Fachu i Joskin Siroko.

W modelu Apollo z Unii Group i Dragon Junior w barwach Brocharda producenci poszli nieco inną drogą. Do tłumienia nierówności wykorzystali resor piórowy ustawiony wzdłużnie i dodatkowo pozbawiony typowego łukowatego wygięcia - jest on całkowicie prosty.

Producenci stosują również odmienne sposoby rozkładania stopy podporowej. Najczęściej jest to stopa wysuwana mechanicznie - za pomocą korby. Niektórzy producenci stosują jednak rozwiązanie hydrauliczne. Jest ono znacznie wygodniejsze, ale komplikuje dodatkowo konstrukcję i wymaga zaangażowania kolejnego przyłącza hydraulicznego. Kompromisem jest hydrauliczna stopa podporowa sterowana ręcznie. Wymaga to wyposażenia maszyny w małą pompę hydrauliczną, którą napędza się siłą mięśni, za pomocą specjalnej dźwigni. Zmniejsza to konieczną ilość wyjść hydraulicznych ciągnika i pozwala na zmianę wysokości zaczepu nawet wtedy, gdy maszyna jest odłączona od ciągnika. Niestety, zwiększa to koszty i stopień komplikacji maszyny.

Konstrukcja skrzyni ładunkowej: Szeroka czy wąska?

Podział skrzyń ładunkowych jest zdeterminowany przez rodzaj układu jezdnego. Nad układem tandem montowane są skrzynie szerokie i stosunkowo niskie, poza wyjątkiem w postaci wspomnianego wcześniej rozrzutnika Ursusa. Z kolei w maszynach wyposażonych w układ jezdny z pojedynczą osią i dużymi kołami skrzynia ładunkowa jest wąska (nawet o 0,5 m węższa od skrzyń w rozrzutnikach typu tandem) i umiejscowiona pomiędzy nimi. Jej pozostałe dwa wymiary, tj. długość i przede wszystkim głębokość, są znacznie większe niż w odpowiadającej jej skrzyni szerokiej (dokładne dane w tabeli 1).

Skrzynie ładunkowe możemy podzielić także na skorupowe i burtowe. Do tej pierwszej kategorii należą wszystkie rozrzutniki z wąskimi skrzyniami mieszczącymi się między kołami. W przypadku szerokich skrzyń producenci stosują różne konstrukcje. Konstrukcję burtową spotkamy w rozrzutniku Metal-Fachu N280/2. Jej podstawową zaletą jest uniwersalność związana z możliwością otwarcia boków skrzyni. Do najważniejszych zalet wersji skorupowej należą: większa wytrzymałość i szczelność, a także ograniczenie zakamarków, które są trudniejsze do oczyszczenia, a tym samym bardziej podatne na powstawanie korozji.

Uniwersalność i pojemność: Nadstawki i przystawki objętościowe

Uniwersalność to cecha, którą producenci próbują przyciągnąć nabywców. Najczęściej jest ona realizowana za pomocą nadstawek i demontowalnego adapteru, dzięki czemu pojazd może służyć również jako przyczepa do zwózki na przykład kukurydzy na kiszonkę. Demontowalny adapter to standard we wszystkich opisywanych modelach, ale za nadstawki trzeba zwykle dopłacić. Dodatkowo część producentów rozrzutników z wąskimi skrzyniami w ogóle nie oferuje fabrycznych nadstawek. Dostępne są one w ofercie firm: A-Lima-Bis, Brochard, Joskin, Metal-Fach oraz Unia Group i pozwalają zwiększyć pojemność skrzyni z 1,9 do 4,5 m3.

Większe możliwości w tym zakresie dają skrzynie szerokie ze względu na ich mniejszą wysokość. Część producentów jednak także w ich wypadku nie przewidziała montażu nadstawek. Proponują je jedynie Unia Group w modelu Tytan premium 13TD, Metal-Fach w modelu N280/2 i Joskin w modelu Ferti-Cap. Ten ostatni ma w opcji 25 cm nadstawki, które mogą być wykonane ze stali, drewna lub tworzywa sztucznego. Z kolei Unia Group oferuje w modelu Tytan nadstawki w połączeniu z przystawką objętościową. Element ten jest montowany zamiast adaptera rozrzucającego i pozwala dodatkowo zwiększyć pojemność skrzyni ładunkowej (fot. 7). Niestety, koszt doposażenia rozrzutnika w ten element jest dość znaczny. W przypadku Tytana trzeba uszczuplić portfel o 12 546 zł.

Rozrzutnik z zamontowanymi nadstawkami

Materiały konstrukcyjne i elementy dodatkowe

Przy wyborze rozrzutnika warto również zwrócić uwagę na materiały, z jakich został wykonany. Jednym z łatwo mierzalnych wskaźników jakości jest grubość zastosowanej blachy, z której zbudowane są ściany i podłoga skrzyni ładunkowej. W rozrzutnikach Metaltechu jest to odpowiednio: 4 i 6 mm, w Pronarze oba elementy mają 3 mm grubości, w Brochardzie 3 i 4 mm, ale przedstawiciele francuskiej firmy podkreślają, że cała skrzynia została wykonana ze szwedzkiej stali specjalnej Domex. Podobnie przedstawiciele Joskina zwracają uwagę na zastosowanie stali wysokiej jakości HLE.

Bardzo przydatnym elementem wewnątrz skrzyni ładunkowej, a obecnym zazwyczaj na listach wyposażenia dodatkowego, jest zasuwa odgradzająca podczas transportu wnętrze skrzyni ładunkowej od adaptera. Spełnia ona dwie funkcje: zabezpiecza przewożony materiał przed gubieniem i chroni adapter przed przeciążeniem podczas jego uruchamiania. Przy braku zasuwy opierający się o walce obornik powoduje czasami nawet uruchomienie zabezpieczenia przeciwprzeciążeniowego, co wpływa niekorzystnie na trwałość mechanizmów adaptera.

Innym przydatnym, a nawet niezbędnym podczas poruszania się po drogach publicznych elementem jest osłona adaptera. Niektóre jej wersje, np. w rozrzutniku Metaltechu, zabezpieczają otoczenie przed zabrudzeniem resztkami obornika opadającymi z wirników podczas transportu i służą jako ogranicznik rozrzutu podczas pracy na polu. Niekiedy jednak, np. w rozrzutniku N280/2 z Metal-Fachu, osłona ma za zadanie jedynie chronić otoczenie przed bezpośrednim kontaktem z wirnikami. Osłona ma formę siatki i zasłania w części wirniki.

Spośród dostępnego w różnych rozrzutnikach wyposażenia dodatkowego na uwagę zasługuje także mechanizm zabezpieczający światła w trakcie pracy, dzięki czemu są one chronione przed zabrudzeniem. Taka opcja znajduje się m.in.

Przenośnik i adapter rozrzutu: Serce maszyny

We wszystkich prezentowanych maszynach za przesuw materiału odpowiada przenośnik łańcuchowo-listwowy. Zwykle w 10-tonowych maszynach z wąskimi skrzyniami ładunkowymi pracuje jeden szeroki przenośnik, a w rozrzutnikach wyposażonych w szerokie skrzynie - dwa węższe.

Kluczowym elementem każdego rozrzutnika odpowiadającym za jakość i wydajność jego pracy jest adapter rozrzutu. Najpowszechniej stosowana jest wersja z dwoma pionowymi walcami. Wiąże się to również z przewagą wśród „dziesięciotonówek” maszyn z wąskimi skrzyniami ładunkowymi, z którymi te adaptery najlepiej współpracują. Niemniej ze względu na swoje zalety adaptery te stosowane są także w połączeniu z szerokimi skrzyniami np. standardowo w rozrzutniku Joskin Ferti-Cap czy też w Tytanie premium 13 TD z Unii Group. Zaletą tego rodzaju adapterów jest przede wszystkim wysoka uniwersalność, dzięki której mogą one rozrzucać nie tylko obornik, lecz także inne materiały, takie jak kompost, torf czy wapno. Dodatkowo dzięki dwóm dość dużym wirnikom można uzyskać stosunkowo dużą szerokość roboczą dochodzącą nawet do 16 m.

Przydatnym elementem wpływającym na bardziej równomierny rozrzut jest stół adaptera.

W przypadku rozrzutników z szerokimi skrzyniami, jak Pronar N162/2 i Metal-Fach N280/2, w standardowym wyposażeniu znajdują się adaptery pionowe z czterema wirnikami. Szerokość ich pracy jest o połowę mniejsza niż wersji dwuwalcowych. Adaptery te sprawdzają się bardzo dobrze podczas rozrzucania obornika - także słomiastego, ale gorzej radzą sobie z innymi materiałami, takimi jak wapno, kompost czy pomiot.

Wśród 10-tonowych rozrzutników dostępna jest jeszcze jedna wersja adaptera - najbardziej skomplikowana. To adapter złożony z dwóch poziomych walców, które rozluźniają materiał i z pomocą ich obudowy kierują go na tarcze rozrzucające, które potrafią rozprowadzić różnorodny materiał na szerokość od 12 do 24 m. Głównym ograniczeniem jest stosowanie materiału o niezbyt dużych frakcjach, dlatego adapter tego typu nie nadaje się do rozrzucania słomiastego obornika. Adapter ten dostępny jest m.in.

Adapter rozrzutu z dwoma pionowymi walcami

Sterowanie i elektronika: Komfort i precyzja

Standardem jest sterowanie mechanizmami rozrzutników za pomocą hydrauliki ciągnika. Metaltech oferuje jednak znacznie bardziej zaawansowane rozwiązanie pod nazwą Geospreader. Prostsza jego wersja Basic zwiększa komfort użytkowania maszyny dzięki panelowi, za pomocą którego sterujemy jej funkcjami. Dzięki odpowiednim czujnikom odczytuje również masę załadowanego materiału i prędkość jazdy, podpowiadając operatorowi właściwą szybkość poruszania się ciągnika z rozrzutnikiem. System pozwala również ograniczyć konieczną liczbę wyjść hydrauliki ciągnika z trzech par do jednej.

Bardziej rozbudowana wersja umożliwia pełną kontrolę i automatyzację nawożenia. Liczne czujniki kontrolują masę materiału, prędkość posuwu taśmy oraz prędkość adaptera. W trybie automatycznym system sam kontroluje prędkość posuwu taśmy, regulując dawkę obornika lub innego nawozu. Wersję tę można doposażyć także w transfer danych i panel GPS do tworzenia map pól. Podobne rozwiązanie dostępne jest m.in.

Podsumowanie i wybór odpowiedniego modelu

Różnorodność rozwiązań wśród 10-tonowych rozrzutników obornika jest dość duża, ale widać wyraźną przewagę konstrukcji z wąskimi skrzyniami i dużymi kołami. Przy wykorzystaniu rozrzutnika jedynie do rozprowadzania po polach nawozów organicznych wybór takiego rozwiązania sprawdzi się najlepiej. Jeśli jednak planujemy wykorzystać rozrzutnik także jako przyczepę objętościową, należy głębiej zastanowić się nad szerokimi skrzyniami.

Wybierając rozrzutnik, trzeba również koniecznie wziąć pod uwagę możliwości maszyny używanej do napełniania skrzyni ładunkowej rozrzutnika i dlatego powinniśmy zwrócić uwagę na wysokość jego krawędzi załadunku. Tutaj na czołówkę wysuwa się zdecydowanie rozrzutnik A-Lima-Bis (tylko 2,10 m). Dość dobrze w tej kategorii wypadają także maszyny Joskina i Pronaru.

Pod względem bogactwa dostępnego wyposażenia, za które niestety trzeba dodatkowo zapłacić, wyróżniają się maszyny Metaltechu i Unii Group. Współczesne rozrzutniki obornika to maszyny niezwykle uniwersalne. Nie są już zwykłą przyczepą z najprostszym adapterem do rozstrząsania (choć i takie oczywiście kupimy).

By jeszcze bardziej poprawić wykorzystanie rozrzutnika, niektórzy producenci oferują np. przystawki objętościowe, co pozwala na korzystanie z tej maszyny jako przyczepy rolniczej, która świetnie sprawdzi się np. podczas wywozu kiszonki. Ciekawą opcją wyposażenia są również deflektory, które niejednokrotnie pełnią również funkcję osłony adaptera po ich zamknięciu.

Najprostsze sterowniki pozwolą na regulację prędkości posuwu łańcuchów, sterowanie gilotyną czy załączanie adaptera. W połączeniu np. ze specjalnym adapterem, rozrzutnik obornika może służyć również do nawożenia takimi nawozami naturalnymi jak kompost, torf czy nawozy zielone (świeża masa roślinna). Roztrząsacz obornika to maszyna rolnicza - skrzynia z przenośnikiem podłogowym, wyposażona w tylnej części w urządzenie rozdrabniające i rozrzucające obornik. Podczas pracy, napędzany przez wał odbioru mocy lub silnikiem hydraulicznym z hydrauliki pojazdu, zespół noży zamocowany na specjalnych wałkach (tzw. adapter) obracając się rozdrabnia i rozrzuca obornik po polu. Wyróżnia się adaptery z wałami poziomymi oraz pionowymi. Przesuwanie obornika w kierunku zespołu rozrzucającego zapewnia taśma składająca się z listew napędzanych łańcuchem albo ścianki przesuwające się razem z podłogą. Roztrząsacz może służyć również do nawożenia takimi nawozami naturalnymi jak kompost, torf czy nawozy zielone. Rozrzutniki obornika są w pełni sprawdzonym i chwalonym przez użytkowników wyrobem naszej firmy. Zastosowane w nich nowoczesne technologie gwarantują komfort pracy oraz wytrzymałość urządzeń. Dzięki wyposażeniu go w specjalny adapter przy jego pomocy można roztrząsać różne rodzaje obornika, torfu czy kompostu. Zastosowano czterobębnowy adapter pionowy nachylony do przodu. Każdy bęben wirnika został wyważony w celu ograniczenia drgań.

Nowoczesne adaptery z walcami pionowymi to zaawansowane konstrukcje, zapewniające dokładne rozdrobnienie masy oraz znaczną szerokość rozrzutu. Same walce poziome nie służą już do wyrzutu masy na pole, a jedynie do jej rozdrobnienia i rozluźnienia. W związku z tym pracują one pod zamkniętą osłoną, która kieruje strumień nawozu na tarcze. Z tego względu rozrzutniki wyposażone w takie adaptery świetnie sprawdzają się podczas nawożenia przefermentowanym obornikiem (łatwym do rozdrobnienia), a także do rozsiewu wapna. W gospodarstwach hodowlanych, gdzie materiałem roboczym jest zazwyczaj świeży, słomiasty obornik, zdecydowanie najbardziej popularnym rozwiązaniem jest adapter z walcami umieszczonymi pionowo. Występuje on w dwóch podstawowych konfiguracjach: 4-walcowej i 2-walcowej. Ta pierwsza, rzadziej stosowana, charakteryzuje się niewielką szerokością roboczą rzędu 4-6 m, lecz zapewnia wysoką przepustowość i dobrze sobie radzi nawet z wyjątkowo trudnym do rozdrobnienia obornikiem. Adaptery pionowe cechuje wszechstronność. Doskonale radzą sobie z każdym typem obornika, a także z wapnem, torfem czy kompostem. Adapter dwuwalcowy oferuje znacznie większą szerokość rozrzutu, do ok. 12 m, a jednocześnie bardzo dobrze radzi sobie z obornikiem bydlęcym oraz innymi typami obornika. Możliwość rozsiewu wapna, torfu i innych sypkich materiałów sprawia, że jest to najbardziej wszechstronny typ adaptera stosowanego we współczesnych rozrzutnikach. Adapter rozdrabniający, zwany także bijakowym, wykorzystuje jeden poziomy walec, ale wyposażony w wahliwie zawieszone bijaki (na łańcuchach), które wirując z dużą prędkością dokładnie rozbijają nawet twarde bryły wapna. Całość jest zamknięta w obudowie, która wspomaga proces rozdrabniania, a także skierowuje strumień materiału na poziome tarcze rozsiewające, podobne do tych stosowanych w adapterach z poziomymi walcami. Tego typu adapter świetnie sprosta wymaganiom rolników wysiewających wapno, torf czy szlam, jednak nie nadaje się do obornika, zwłaszcza bydlęcego.

Rozrzutnik obornika może być także wykorzystywany jako przyczepa rolnicza. Z jednej strony pozwala to w większym stopniu wykorzystać sprzęt będący na wyposażeniu gospodarstwa i usprawnić prace wymagające dużego zaangażowania środków transportu (np. zbiór kukurydzy), a z drugiej - daje do dyspozycji przyczepę o specyficznych właściwościach. Po pierwsze - jednoosiową lub tandemową, dobrze radzącą sobie w trudnych warunkach terenowych, po drugie - pozwalającą na wyładunek materiału bez unoszenia środka ciężkości oraz zwiększania całkowitej wysokości zestawu. Przystawka objętościowa, oferowana przez wielu producentów rozrzutników, to nic innego jak unoszona hydraulicznie tylna burta, która oferuje kilka dodatkowych metrów sześciennych przestrzeni ładunkowej. W gospodarstwach ukierunkowanych na produkcję bydła takie rozwiązanie może okazać się zarówno bardzo wygodne, jak i ekonomiczne.

Szczególnie interesującym rozwiązaniem jest maszyna zawieszana na tylnym TUZ-ie ciągnika, która po cofnięciu, dzięki otwieranej hydraulicznie klapie, może pobrać materiał bezpośrednio z pryzmy. Dystrybucja materiału wygląda różnie w zależności od wariantu maszyny. Tego typu maszyna świetnie sprawdziłaby się przy rozsypywaniu podłoża pieczarkowego, eliminując potrzebę używania ładowarki i przesiadania się do drugiej maszyny.

Zaletą modelu Jolly jest możliwość precyzyjnej regulacji kąta i odległości wyrzutu - od kilkudziesięciu centymetrów do nawet kilku metrów. Pozwala to równomiernie rozkładać materiał. Standardowo maszyny są ocynkowane, a ich pojemności w zależności od modelu to od 0,8 do 1 m3. Model Jolly 40/S kosztuje we Włoszech około 26 tys. zł brutto. Maszyny dostępne są w Polsce za pośrednictwem firmy Sadmasz.

tags: #rozrzutnik #obornika #wasaki