Wybór odpowiedniego rozsiewacza do nawozów to kluczowa decyzja dla każdego rolnika, a zwłaszcza sadownika, który potrzebuje precyzyjnego rozsiewu na ograniczonych powierzchniach, takich jak pasy herbicydowe. Rozsiewacze dwutalerzowe, w tym model Pronar FD2-M10, oferują znacznie większą efektywność niż ich jednotalerzowe odpowiedniki.

Charakterystyka i budowa Pronar FD2-M10
Dobrze dobrany i funkcjonalny rozsiewacz nawozów PRONAR FD2-M10 jest przeznaczony do powierzchniowego rozsiewu nawozów granulowanych i sypkich. Pozwala on w pełni wykorzystać potencjał plonotwórczy roślin. Nawóz jest gromadzony w plastikowym, dwukomorowym zbiorniku, skąd jest mieszany i grawitacyjnie podawany na dwie łopatkowe tarcze rozsiewające.
Kluczowe cechy techniczne:
- Typ: Dwutalerzowy
- Materiał zbiornika: Plastik, dwukomorowy
- System rozsiewu: Dwie łopatkowe tarcze
- Regulacja: Posiada regulację w zakresie ilości rozsianego materiału.
- Zasuwy: Pod każdym otworem zsypowym znajdują się zasuwy sterowane siłownikiem hydraulicznym, co umożliwia rozpoczęcie i zatrzymanie rozsiewu bez zatrzymywania się (np. na obrzeżach pola).
Wydajność i precyzja rozsiewu
Lej rozsiewacza teoretycznie sieje na 12 metrów. Należy pamiętać, że prawda jest taka, że prawa strona do lewej nie sieje identycznie, co wielokrotnie wymagało liczenia granulek. Jest to jednak problem, który można minimalizować odpowiednią kalibracją i doświadczeniem.
Jak wyregulować rozsiewacz do nawozu? Poradnik na wiosnę
Zasady kalibracji i użytkowania:
Tabele dotyczące rozbicia nawozów są pomocne, ale zawsze trzeba liczyć i przeliczać, znając długość i szerokość pola. Należy pamiętać, że im mniej nawozu w rozsiewaczu, tym procentowo mniej się wysiewa.
W przypadku wysiewu nawozu granulowanego typu polidap czy polifoska, przy ustawieniu otworu mniej więcej okrągłego i jeździe pierwszym biegiem na około 1600 obr/min, można wysiać ponad 200-250 kg na hektar. Nawozy azotowe, które są bardziej śliskie, idą 20% więcej.
Porównanie Pronar FD2-M10 z innymi rozsiewaczami
Rozsiewacze jednotalerzowe a dwutalerzowe
Jednotarczowy lej to wydatek, który może okazać się "wyrzucony w błoto", zwłaszcza w sadownictwie, gdzie precyzja jest kluczowa. Użytkownik, który posiadał jednotarczowy lejek kupiony 3 lata temu, zauważył, że sypie się z niego więcej pod rozsiewacz i w koleiny niż na pasy herbicydowe. Jest to problem, który eliminuje zastosowanie tego typu rozsiewaczy w uprawach wymagających precyzyjnego podania nawozu.
Promar FD2-M10 (ocynkowany) vs. Altro (malowany proszkowo)
Użytkownicy zainteresowani zakupem rozsiewacza do jagodników (porzeczka, aronia, agrest) na około 15 ha zwracają uwagę na dwa modele: Promar FD2-M10 z hydrauliką i w ocynku (cena około 4900 zł) oraz Altro 600 z hydrauliką, malowany proszkowo, bez ocynku (cena około 5900 zł).
- Altro 600 z przystawką sadowniczą: Użytkownicy polecają ten rozsiewacz, podkreślając jego solidną i trwałą budowę oraz regulowane łopatki na talerzach. Był używany do siewu nawozów mineralnych i wapna granulowanego zarówno na całą powierzchnię, jak i w pasy herbicydowe. Jedyne, co jest czasochłonne, to montaż i demontaż przystawki do siewu pasowego.
- Promar FD2-M10: Jest tańszy i oferowany w wersji ocynkowanej, co jest istotną zaletą w kontekście odporności na korozję w porównaniu do malowania proszkowego. Wartość rozsiewacza w ocynku jest często postrzegana jako wyższa ze względu na dłuższą żywotność. Różnica w cenie na niekorzyść Altro wynosiła aktualnie 1400 zł.

Problemy z korozją i jakością wykonania
Kwestia korozji to częsty problem w przypadku rozsiewaczy nawozów. Jeden z użytkowników zakupił rozsiewacz "najbardziej prestiżowej i najdroższej marki", a po około 2 latach zaczęły pojawiać się oznaki korozji. Po kolejnych 2 latach farba zaczęła schodzić, a pod nią widoczne były głębokie wżery korozji. Firma sprzedająca uznała to za "normalne", tłumacząc użyciem ekologicznych farb. Mimo wielokrotnych zgłoszeń i wysyłania zdjęć, użytkownik nie otrzymał odpowiedzi ani rozwiązania problemu.
Taka sytuacja podkreśla znaczenie wyboru rozsiewacza z odpowiednim zabezpieczeniem antykorozyjnym, takim jak ocynk, zwłaszcza jeśli maszyna ma służyć przez wiele lat w trudnych warunkach pracy z agresywnymi chemikaliami. Niska trwałość w stosunku do wysokiej ceny produktu premium jest frustrująca dla użytkowników.