Siewniki konne, choć dzisiaj często zastępowane przez maszyny ciągnikowe, odegrały kluczową rolę w mechanizacji rolnictwa. Ich prosta, ale skuteczna konstrukcja pozwalała na precyzyjny wysiew zbóż, a odpowiednia konserwacja, w tym malowanie, gwarantowała długowieczność i efektywność pracy.
Historia i rozwój siewników konnych w Polsce
Pierwszymi siewnikami zbożowymi, których produkcję podjęto w Polsce po wojnie, były modele Kutnowiak KR-15 oraz KR-25. Ich konstrukcję oparto na przedwojennym wzorze siewników Unia Ventzki, wyposażonych w trybikowe aparaty wysiewne systemu Hosiera. Wszystkie typy konnych siewników składały się z tzw. siewnika właściwego i przodka z rozstawnymi kołami, którymi za pomocą steru kierowało się siewnikiem.
W początkowym okresie Kutnowska fabryka „Kraj” skupiła się na dostarczeniu wymienionych dwóch modeli. Od 1957 roku do oferty dołączył KR-11, o szerokości 1,1 metra. Dostarczano również odmianę konną siewnika KR-25, wyposażoną w przodek.
W 1960 roku produkcję siewników rozszerzono o model SZK-1,3, zaopatrzony w 13 redlic. Następnie wprowadzono 17-redlicowy SZK-1,75 oraz, w miejsce KR-25, siewnik SZK-3S z wielostopniową przekładnią, umożliwiającą uzyskanie 72 kombinacji prędkości obrotowych aparatu wysiewającego. Symbol SZK oznaczał siewnik zbożowy konny, zaś SZC - ciągnikowy. Po 1968 roku, w ramach państwowego systemu oznaczania maszyn, zmieniono symbole z SZK na S0.
W 1965 roku przygotowano siewnik SZK-1,8, który wszedł do produkcji dopiero w 1971 roku jako S023. Jego odmiana górska (S038) zaopatrzona była w koła ogumione, hamulec ręczny i przegrody skrzyni. S023 stanowił najnowocześniejszą konstrukcję wśród krajowych siewników konnych.

Konstrukcja i zasada działania
Wałeczkowate przyrządy wysiewające systemu Hosiera umożliwiały wysiew dolny lub górny. Wysiew dolny polegał na tym, że wałki obracając się wygarniały nasiona ze skrzyni przez otwór w dnie skrzyni do przewodów nasiennych. Wygarnięte nasiona trafiały do gniazd, a następnie przewodem do redlic stopkowych, ustawionych w dwóch rzędach, które mocowano na ruchomych ramionach. Takie rozwiązanie pozwalało redlicom dostosowywać się do nierówności pola. W zależności od szerokości rzędów, można było za pomocą zasuwek zamykać pojedyncze redlice lub kilka. Przewody nasienne wykonane były ze spiralnie skręconej blaszki.

Regulacja ilości wysiewu
Ustawianie ilości wysiewu odbywało się według tabeli, poprzez przestawienie na skali rączki regulatora. Ponieważ uzyskane wartości mogły się różnić od tego, co wskazywała tabela, zalecano przeprowadzanie prób kręconych, które są po dziś dzień najlepszą metodą sprawdzenia siewnika.
Przeprowadzanie próby kręconej
Dawniej, przed wykonaniem próby kręconej, należało unieść siewnik i podłożyć płachtę pod redlice. Dziś nie ma takiej potrzeby, ponieważ siewniki są często wyposażone w specjalne korytka. Należało wiedzieć, ile razy koło siewnika obróci się przy zasianiu 1 hektara. Ta liczba była podana w tabeli. Jednak w razie jej zgubienia, można było ją policzyć.
Na przykład, obwód koła siewnika KR-15 wynosił 3,9 metra, a szerokość robocza 1,65 metra. Aby zasiać 1 hektar (10 000 m²), koło siewnika musi się obrócić tyle razy, ile 6,4 m² (3,9 m x 1,65 m) mieści się w 10 000 m². Oczywiście, kręcenie 1562 razy kołem siewnika trwałoby w nieskończoność. Dlatego przyjęto, że do próby kręconej wystarczy 30 obrotów. Po obróceniu kołem 30 razy, zebrane nasiona należy zważyć, a otrzymany wynik przemnożyć razy 52. Dopuszczalne w tamtym czasie różnice wynosiły 2-3 kg, gdyż występowały one naturalnie wskutek poślizgu i oblepiania kół ziemią.
Próba kręcona do dziś nie straciła na swojej aktualności i jak dotąd jest najlepszą metodą przeprowadzania regulacji siewnika. Odpowiedź na to, jak w latach pięćdziesiątych prosty chłop był w stanie przeprowadzać te obliczenia, daje nam poradnik z 1955 roku, który zawierał szczegółowe tabele wysiewu, np. siewnika SZK-15.
Próba kręcona w siewniku konnym manual w języku polskim
Praktyczne aspekty użytkowania i modyfikacje
Jakość siewu w dużym stopniu zależy od przygotowania pola. Aby uniknąć przerw w zasiewie, szczególnie na glinie i mokrych, ubitych polach, zaleca się odpowiednie przygotowanie gleby. Niektórzy użytkownicy siewników konnych stosują również modyfikacje, aby poprawić równomierność wysiewu.
Częstym problemem są dwie przerwy wielkości około 15 cm, pojawiające się na szerokościach kolein ciągnika, używanego do uprawy przed siewem. W celu rozwiązania tego problemu można dorobić z przodu siewnika, za każdym kołem ciągnika, po dwie brony redlicowej M20, przymocowane do profila z regulowaną głębokością. Za siewnikiem można dorobić listwę ze sprężynami od przewracarki widełkowej, która ładnie przykryje zasiane nasiona. Ząbki przyspawane do siewnika również mogą pomóc w tym zadaniu. W skrócie, "za kołami takie redlice sobie dorób, za nim sprężynki co ładnie przykryją."
Renowacja i utrzymanie oryginalnej farby
Maszyny i ciągniki rolnicze wystawiane są na trudne warunki. Praca na wymagającym terenie, z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz silnymi środkami, jak nawozy czy oleje, sprawia, że metalowa powierzchnia i karoseria niszczą się. Chcąc przywrócić im oryginalny wygląd warto o nie odpowiednio zadbać.

Malowanie maszyn i ciągników rolniczych to zadanie wymagające odpowiedniego przygotowania i odpowiednich narzędzi. Podstawą jest dobrej jakości produkt. Specjalistyczne farby posiadają dodatkowe właściwości, dzięki czemu nowa warstwa spełni również funkcje ochronne. Chcąc cieszyć się efektem przez długi czas, warto odnawiać cały proces co 5 lat. Zaniedbanie tego działania sprawi, że na nowo pojawią się ślady rdzy, niszcząc metalowe elementy.
tags: #siewnik #konny #oryginalna #farba