Siewniki i Rozsiewacze Rolnicze: Od Nowoczesności do Klasyki

Współczesne rolnictwo opiera się na efektywności i precyzji, a maszyny rolnicze odgrywają kluczową rolę w osiąganiu tych celów. Wśród nich wyróżnić można zarówno nowoczesne siewniki rzutowe, jak i historyczne rozsiewacze nawozów, które na przestrzeni lat wpłynęły na rozwój sektora. Poniższa artykuł przedstawia charakterystykę wybranych maszyn, istotnych dla polskiego rolnictwa.

Nowoczesne Rozwiązania w Siewie: Siewnik Rzutowy ALFA

Charakterystyka i Zastosowanie Siewnika ALFA

Siewnik rzutowy ALFA to maszyna przeznaczona do wykonywania prac w rolnictwie, charakteryzująca się poprawnym wysiewem w każdych warunkach glebowych. Jest przystosowany do współpracy z innymi maszynami do uprawy pościerniskowej. Przeznaczony jest do rzutowego siewu nasion roślin strączkowych, oleistych, niektórych okopowych i innych, za pomocą roweczkowego zespołu wysiewającego. Ten mechaniczny siewnik jest maszyną nabudowaną, co umożliwia manewrowanie nią w polu oraz dogodny transport z maszyną współpracującą.

Siewnik rzutowy ALFA podczas pracy w polu

Modele i Kompatybilność

Ilość wysiewu na 1 hektar reguluje się za pomocą pokrętła regulującego czynną długość wałka roweczkowego, zastawki oraz ustawienia dna nastawnego. W ofercie dostępny jest między innymi model ALFA 750/12/3, który jest siewnikiem do nawozów, przystosowanym do współpracy z innymi maszynami do uprawy i siewu lub solo zawieszonym na przednim TUZ-ie ciągnika.

Siewnik rzutowy może być zamocowany fabrycznie na wielu różnych modelach agregatów produkowanych przez UNIĘ, dla przykładu wymieńmy KOS T, KOS, KRET, CUT, CROSS. Wypracowany system mocowania dla maszyn Unia to praktyczne i solidne rozwiązanie. Dostępny jest także model siewnika rzutowego, który może być zamocowany na przednim TUZ-ie ciągnika. Możliwe jest dokonanie wyboru ilości rozpraszaczy, co poszerza zakres zastosowań maszyny.

Opinia siewnika do kukurydzy firmy AGRO MASZ FALCON 4

Historia Polskiego Rolnictwa: Rozsiewacz Nawozów N-015 "Kos"

Geneza i Rozwój

Rozsiewacz „Kos”, mimo archaicznego wyglądu, nie jest tak wiekową konstrukcją, jak mogłoby się to wydawać. Ze względu na dużą popularność tych rozsiewaczy, warto temu urządzeniu poświęcić uwagę. Pierwsze polskie rozsiewacze z tarczowym systemem wysiewu pojawiły się w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. Ich zaletą była stosunkowo duża szerokość robocza i znacznie większa wydajność. W latach sześćdziesiątych duży skok wydajności pracy ustanowił rozsiewacz RCW-2, wyposażony w przenośnik taśmowy, podający nawóz na dwie tarcze wysiewające. Na skrzynię RCW można było załadować 2 tony nawozu, natomiast aparat wysiewający pokrywał nawozem pas roboczy o szerokości 10 metrów. RCW znacznie lepiej nadawał się do wysiewu wapna, zwłaszcza zawilgoconego, które zapychało korytkowe rozsiewacze z systemem wysiewu „simplex”. RCW-2 stanowił niejako wzór dla rozsiewacza „Kos”.

Dopiero w następnej dekadzie zapaliło się światło dla rolnictwa indywidualnego i wówczas profil produkcji wielu urządzeń rolniczych został dostosowany dla tego sektora. Na tej fali w „Agromecie Kraj” zaprojektowano nieduży rozsiewacz konny, którego zasadę działania oparto na konstrukcji RCW-2. Zaprojektowany na przełomie lat 1971/72 N-015 „Kos”, stał się na tyle udaną konstrukcją, że jego produkcję kontynuowano aż do połowy lat dziewięćdziesiątych. Rozsiewacz otrzymał oznaczenie N015 „Kos”. Produkcja seryjna została zatwierdzona na 1973 rok, i od tego momentu możemy datować początek jego produkcji.

Historyczny rozsiewacz nawozów N-015

Budowa i Zasada Działania

Budowa i działanie N015 było stosunkowo proste. Rozsiewacz poruszał się na dwukołowym podwoziu. Jego pneumatyczne koła 6,00×16 zostały zapożyczone od kosiarki K-1,4.

Napęd i Mechanizm Wysiewu

Napęd z kół do taśmy przenoszony był poprzez przekładnię łańcuchową. Natomiast tarczę wprawiał w ruch napęd przekazywany od kół jezdnych za pośrednictwem przekładni stożkowej i zestawu kół pasowych. Napęd taśmy pochodził od lewego koła. Można było go rozłączyć przy pomocy dźwigni 1, której zatrzask ustalał dwie pozycje: napęd włączony - wyłączony. Dźwignia 1 pociągała widełki 3 obracające się na krzywce 4, powodując tym samym przesuwanie się tulei sprzęgła kłowego 2, co powodowało jego rozłączanie lub włączanie. W pozycji włączonej sprzęgło kłowe było dodatkowo dociskane przy pomocy sprężyny 5.

Nawóz przesuwała po dnie zbiornika taśma 1, kierując go na wirującą tarczę wysiewającą, zaopatrzoną w sześć łopatek. Na tarczy wykonanej z tworzywa znajdowało się 6 łopatek.

Schemat budowy mechanizmu napędowego rozsiewacza N-015 Kos

Regulacja Wysiewu i Pojemność

Do regulacji ilości wysiewu służyła zastawka szczeliny wylotowej. System regulacji był bardzo prosty. Ilość wysiewu nastawiano przez regulację szczeliny wylotowej - 1. Służyła do tego zasuwa - 2, której rozwarcie ustawiano według podziałki - 3. Do szybkiego zamknięcia szczeliny służyła dźwignia - 4. Zbiornik o pojemności 200 litrów mógł zmieścić do około 250 kg nawozów. Ciekawostkę, jak na ówczesne czasy, stanowiło to, że zbiornik wykonany był z tworzywa epoksydowego.

Należy zwrócić uwagę, że ciężar rozsiewacza wynosił około 270 kg. Przy pełnym zbiorniku masa całej maszyny wzrastała nawet do około 400-520 kg. A zatem, było to już dość dużo.

Wady, Zalety i Udoskonalenia

Jakiekolwiek spowolnienie taśmy, spowodowane zbyt dużym ciężarem, sprawiało, że rozsiewacz nie pracował równomiernie. A zatem, dawka wysiewu zależała nie tylko od ilości nawozu podawanego na tarczę, ale i od prędkości rozsiewacza. Przy większej prędkości tarcza kręciła się szybciej. Oczywiście, naturalną wadą jednotarczowych aparatów wysiewających jest nierówny wysiew na lewym skraju pasa siewnego i nawet w korzystnych warunkach trudno jest uzyskać symetryczny wysiew. W miarę upływu czasu taśma wyciągała się.

W momencie uruchomienia produkcji „Kos” nie był jednak tanią propozycją. Wersja na kołach metalowych kosztowała 8700 zł. Zatem w stosunku do tradycyjnego rozsiewacza SNK-2, o tej samej pojemności, kosztował on ponad dwukrotnie więcej. Niestety, typowa dla lat osiemdziesiątych niechlujność widoczna jest i w tej maszynie. Wkrótce okazało się, że chłopi sprzęgają tą maszynę nie tylko z końmi. W praktyce N-015 znacznie lepiej współpracował z ciągnikiem. Te sygnały użytkowników spowodowały, iż zdecydowano się w 1976 roku uzupełnić rozsiewacz o kilka dodatkowych elementów pozwalających na swobodne jego sczepianie z ciągnikami. Pierwszym z tych elementów był zaczep transportowy, oferowany za dopłatą 600 zł. Drugi zaś stanowił układ sprzęgu, dostosowany do TUZ ciągnika. Powstawał wówczas rozsiewacz zawieszany. Konna wersja „Kosa” posiadała zamontowane siodełko.

Opinia siewnika do kukurydzy firmy AGRO MASZ FALCON 4

Dziedzictwo i Następcy

Zapotrzebowanie na tego typu rozsiewacze nie malało, dlatego „Kosa”, mimo archaicznej konstrukcji, produkowano dość długo. Bezpośrednim następcą N-015, stał się opracowany pod koniec lat osiemdziesiątych przez POM Pułtusk, rozsiewacz N-031 „Motyl”. Konstrukcja i zasada działania „Motyla” jest bardzo zbliżona do rozwiązań „Kosa”. Podzespoły taśmy i tarczy otrzymują w tym przypadku napęd od wałka WOM, rama jest znacznie masywniejsza, a kosz zasypowy posiada zwiększoną pojemność.

tags: #siewnik #kos #podlaskie #olx