Kompleks Skoczni Narciarskich w Harrachovie: Historia, Renowacja i Perspektywy

Harrachov to doskonale znany kibicom punkt na mapie skoków narciarskich. Ten czeski kurort, położony ledwie cztery kilometry od polskiej granicy, przez lata był ważnym ośrodkiem sportów zimowych i jednym z zaledwie sześciu miejsc na świecie, gdzie znajdują się mamucie skocznie narciarskie. Obok Harrachova, ogromne obiekty tego typu można znaleźć w słoweńskiej Planicy, niemieckim Kulm oraz Oberstdorfie, norweskim Vikersundzie i amerykańskim Iron Mountain.

Widok na kompleks skoczni narciarskich Certak w Harrachovie

Kompleks Skoczni Certak: Budowa i Charakterystyka

W skład czeskiego kompleksu o nazwie Certak wchodziło pięć skoczni o punktach konstrukcyjnych K-40, K-70, K-90, K-120 i K-180 metrów. Większość została zbudowana w latach 70. XX wieku. Duże skocznie na Diabelskiej Górze (Certowa Hora) powstały w latach 1978-1983. Ponadto, w Harrachovie znajduje się łącznie 9 skoczni narciarskich, czym nie może się pochwalić żaden inny ośrodek narciarski.

Najmniejsze skocznie, K8, K10, K18 i K26 znajdują się w ośrodku Kaml i służą początkującym skoczkom do przygotowania i zawodów. Na Czarciej Górze natomiast zlokalizowanych jest pozostałych pięć skoczni: za hotelem Skicentrum są skocznie młodzieżowe K40, K70 i K90, a nad nimi po prawej stronie skocznia K125 oraz skocznia mamucia do lotów na nartach. Litera K oznacza punkt konstrukcyjny skoczni, który wskazuje początek tzw. łuku przejścia. Dawniej skocznie oznaczano literą P, która wskazywała początek strefy lądowania.

Teren małych skoczni na Kamlu budowano od końca lat 60. minionego wieku. Obecny kształt nadano po kapitalnej przebudowie, która była konieczna po powodzi w 2007 roku. Wszystkie skocznie są pokryte sztuczną nawierzchnią, umożliwiającą także skoki letnie. W miejscu obecnego kompleksu średnich skoczni już w 1920 roku stała pierwsza harrachovska skocznia niemieckiego klubu, zwana „Teufelsschanze" (czarcia skocznia). W latach 50. minionego wieku pojawiły się kolejne dwie skocznie. Najmniejsza, dziś K40, została w 1956 roku jako pierwsza w Czechach i druga na świecie przykryta sztuczną nawierzchnią. Sztuczna nawierzchnia jest także od 1998 roku na skoczni K90, jednak w ostatnich latach z powodu bezpieczeństwa skacze się na niej tylko zimą.

Trybuny skoczni wybudowane w 1980 r. mogą pomieścić do 50 tysięcy widzów. Obiekt wyposażony jest w sztuczne oświetlenie, które zostało zainstalowane w 2009 r., co miało umożliwić organizację konkursów w lepszym czasie antenowym. Charakterystyczne jest położenie kompleksu - znajduje się dość wysoko i skoczkowie narażeni są na silne boczne podmuchy wiatru. Aby zminimalizować jego wpływ, wzdłuż rozbiegu rozwieszono 120-metrową zasłonę od wiatrów zachodnich, która kosztowała 6 milionów koron czeskich. Mimo to, skocznia w Harrachovie jest uważana za jeden z najtrudniejszych mamutów, a problemem doskwierającym skoczkom jest dość silny, często zmieniający kierunek wiatr. Obiekt jest mało lubiany przez skoczków, którzy w przeszłości często bojkotowali odbywające się tu konkursy Pucharu Świata.

Mapa kompleksu skoczni w Harrachovie z widocznym położeniem mamuciej skoczni

Historia Triumfów i Rekordów

Pierwsza „nieamatorska” skocznia stanęła w Czechach w 1920 roku, w Harrachovie - dwa lata później (na górze Ptačinec). Čertak istnieje od 1980 roku i już trzy lata później gościł pierwsze Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich. Wtedy, jeden jedyny raz w Harrachovie, padł rekord świata w długości skoku - 181 m Pavla Ploca. Pavel Ploc, czeski skoczek, zajął tu również drugie miejsce w zawodach.

Pierwszym, który w oficjalnym konkursie na Čertaku przekroczył magiczną granicę 200 m, był Andreas Goldberger, który dokonał tego 9 marca 1996 roku, skacząc na 204 m. Na obiekcie dużym K-120 Adam Małysz dwukrotnie cieszył się ze zwycięstwa w konkursach Pucharu Świata (13 i 14 stycznia 2001 roku). To tutaj pierwszy raz po 14 latach został poprawiony rekord Polski w długości skoku (194 m z 1987 r. Piotra Fijasa) najpierw w serii próbnej przez Roberta Mateję (201,5 m), a następnie w konkursie przez Adama Małysza (206,5 m), który poprawił swój wyczyn następnego dnia (212 m). Do Harrachova przyjechało wtedy kilkanaście tysięcy kibiców z Polski. 13 stycznia 2001 roku Adam Małysz jako pierwszy Polak w historii wygrał konkurs Pucharu Świata w lotach narciarskich, co uznaje się za początek tzw. Małyszomanii.

W 2002 roku miały tutaj miejsce MŚ w lotach narciarskich, a zwycięzcą został Sven Hannawald. W serii próbnej przed zawodami Matti Hautamaeki uzyskał na tym obiekcie 214,5 m i odległość ta do dnia dzisiejszego pozostaje rekordem skoczni. W sezonie 2007/08 na mamucią skocznię powróciły po siedmiu latach zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Po niewielkiej przebudowie jesienią 2004 r., kiedy zeskok obiektu został wyprofilowany i dopasowany do obecnych standardów FIS-u, a punkt konstrukcyjny przesunięto o 5 m (na 125 m), 11 grudnia 2004 r. w pucharowych zawodach zwyciężył Adam Małysz, przerywając serię zwycięstw Janne Ahonena. Kolejny Puchar Świata gościł na skoczni 10 i 11 grudnia 2005. Ostatnie zawody Pucharu Świata na Čerťáku odbyły się 3 lutego 2013 roku (rozegrano dwa konkursy jednego dnia).

W 2014 roku ponownie rozegrano w Harrachovie mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Warunki atmosferyczne pozwoliły na rozegranie tylko dwóch serii konkursowych, zaś złotym medalistą został Niemiec Severin Freund. Dzień później zaplanowany był konkurs drużynowy, ale odwołano go z powodu zbyt silnego wiatru.

Adam Małysz 194.5m, Harrachov 2001

Upadek i Degradacja Obiektu

Niestety, po mistrzostwach świata w 2014 roku Čertak nie był już użytkowany i popadł w ruinę. Od ponad dekady skoczków tam nie widziano, obiekt popadł w ruinę i tonie w zieleni rozrastającej się roślinności. Skocznia w Harrachovie od kilku lat jest nieczynna, niszczeje i nie odbywają się na niej żadne zawody, ponieważ nie ma stosownych homologacji i pozwoleń. Stan Certaka jest tak fatalny, że podczas naśnieżania pod ratrakiem zapadła się bula. Niebezpieczeństwo prowadzenia dalszych prac na obiekcie było tak duże, że zaniechano jakichkolwiek działań.

O Harrachovie zapomnieli niemal wszyscy: kibice, działacze, skoczkowie i organizatorzy PŚ. W przestarzałego mamuta nie chciał inwestować nikt i to okazało się gwoździem do trumny. Niestety, skoki narciarskie nie są popularnym sportem w Czechach, a zawodnicy z tego kraju nie odnoszą sukcesów. Próbę reaktywacji skoczni podjęła grupa młodzieży, która założyła projekt „Na Mamuta!”. Zbiórka pieniędzy miała sprawić, że w 2020 roku Certak przejdzie modernizację i znów będzie można tutaj skakać. Sukces projektu jest jednak wątpliwy.

Plany Modernizacji i Wizja Przyszłości

O planach renowacji areny mówiło się od dłuższego czasu. Dopiero teraz można oficjalnie powiedzieć, że prace ruszyły pełną parą. „Od 15 lat skoczkowie narciarscy nie mogą korzystać ze zniszczonej skoczni K-120 w Harrachovie. Sytuacja ta prawdopodobnie zmieni się w przyszłym roku. Długo oczekiwana przebudowa skoczni rozpoczęła się w poniedziałek” - donosi czeskie radio iROZHLAS. W 2020 r. Czeski Związek Narciarski i Kraj liberecki zorganizowali przetarg na wykonanie projektu przebudowy kompleksu.

Jak poinformowała rzeczniczka miasta Hana Vesela, remont skoczni K-120 ma być najtańszy ze wszystkich pięciu obiektów, kosztujący około 70 milionów koron (ponad 12 mln złotych). Inne obiekty już teraz "stanowią inwestycje warte setki milionów". Duża skocznia powiększona zostanie o 20 metrów, a jej rozmiar ma wynosić HS-162 m.

„To zupełnie nowy typ skoczni, unikatowy, jeden z dwóch tego typu na świecie. Drugi jest obecnie budowany w USA. Gwarantuje to możliwość regularnej organizacji najważniejszych imprez międzynarodowych, tak jak to było w przeszłości w Harrachovie” - powiedział Vit Hacek, dyrektor Narodowego Centrum Sportu (NSC) w Harrachovie, które zarządza terenem skoczni narciarskich. Jak wyjawił magazyn "Nordicmag", "nowa skocznia przewyższy legendarny obiekt w Willingen, który do tej pory był największą dużą skocznią narciarską na świecie". Czeskie media podkreślają, że od przyszłego sezonu zimowego na zmodernizowanej skoczni będą mogły się odbywać również zawody międzynarodowe. „Nowa era skoków narciarskich, nowa era Harrachova. Budowa pierwszej gigantycznej skoczni w Harrachovie rozpoczęta” - podkreślono na oficjalnym profilu Pucharu Świata na platformie X. Skocznia w Harrachovie, rzecz jasna, nie została ujęta w opublikowanym w maju kalendarzu PŚ na sezon 2025/26, jednak kibice z pewnością liczą, że trafi w kolejnym roku.

W Harrachovie nie ma problemów ze śniegiem, co jest dodatkowym atutem. W 2021 roku udało się udostępnić czeskim reprezentantom kolejną skocznię, K90. Mamucia skocznia w Harrachovie jest obecnie w fatalnym stanie i wymaga pilnego remontu. Burmistrz miasta, Eva Zbrojova, snuła plany modernizacji Certaka. Największy problem jest ze źródłem finansowania, a na budowę od nowa - z całą infrastrukturą - potrzeba nawet 300 milionów koron (ok. 53 milionów złotych).

Skocznie na Czarciej Górze należą dziś do spółki Areál skokanských můstků o.p.s. W celu ich uratowania jeden z założycieli: Lyžařský a turistický Bucharův klub Harrachov zorganizował zbiórkę publiczną. Niestety, dzisiejszy stan skoczni jest bardzo zły. Aby poddać je kompleksowej modernizacji, potrzebne jest dofinansowanie państwa. Bez remontu i budowy kompleksowego ośrodka może okazać się, że skoki narciarskie w Czechach znikną.

tags: #skocznia #w #harravhovie #ratrak