Ursus C-328 (1965): Renowacja i Rynek Używanych Ciągników

Dawno nic nie pisałem na forum, ponieważ narobiło się dużo pracy, przez co skupiłem się na dłubaniu. Teraz postaram się opisać, jak poszło i jak idzie renowacja Ursusa C-328 z 1965 roku.

Zakup i Wstępna Ocena Ursusa C-328

W maju, po znajomości, zakupiłem Ursusa C-328, zwanego "ciapkiem", za cenę złomu. Stan blacharski był co najwyżej średni, choć maska okazała się w całkiem dobrym stanie. Jednakże, biorąc pod uwagę cenę, nie było sensu wybrzydzać. Dogadałem się z wujkiem, aby przetransportował ciągnik lawetą. Po spisaniu dokumentów, "ciapek" trafił na moją działkę.

Z czterech opon tylko lewa strona trzymała powietrze, więc musieliśmy przeturlać traktor na samych felgach. Silnik stał przez kilka lat pod dachem, bez wtryskiwaczy, i nie wiemy dokładnie, kiedy został rozkradziony.

W pierwszej kolejności zalałem do cylindrów olej 10W40 z acetonem. Następnego dnia, za pomocą strzykawki, usunąłem tyle płynu, ile się dało, i zajrzałem do cylindrów przez otwory wtryskiwaczy. Nie zauważyłem żadnych większych ciał obcych w środku, więc postanowiłem spróbować uruchomić silnik rozrusznikiem. Po chwili kręcenia rozrusznikiem, aby wydmuchać pozostały olej, silnik zakręcił.

Ursus C-328 - stan początkowy ciągnika po zakupie

Naprawy i Wymiany Kluczowych Elementów Silnika

Wśród dobrych wieści, poprzedni właściciel miał kiedyś chęć remontu, ale na chęciach się skończyło. Na szczęście zdążył zakupić pompę wtryskową od modelu C-30, którą dorzucił do zestawu gratis. W związku z tym zamówiłem nowe wtryskiwacze, ich dociski, przewody paliwowe oraz nowy zbiornik paliwa z kranikiem (również od C-30).

Pojawił się również kłopot z filtrem powietrza. Ostał się jedynie "ogryzek" ze zniszczonymi zaczepami miski i bez filtra wstępnego. Zastosowałem prowizoryczne rozwiązanie: 2 śruby wkręciłem od środka rozrządu i przyłapałem pompę nakrętkami.

Traktor otrzymał także nowy termostat, ponieważ stary zamienił się w pył. Obudowę termostatu również musiałem wymienić - starą uszkodziłem podczas demontażu, ponieważ śruby "zaspawały się" do aluminiowej obudowy.

Nastąpił drobny problem, ponieważ dopiero przy tym ciągniku uczyłem się różnic między modelami C-330 a C-328. Zbiornik od C-30 ma większy otwór na przelew z wtryskiwaczy. Na szybkości użyłem śrub przelewu z modelu C-40. Niestety, za pierwszym razem odpalenie się nie powiodło. Po ponownym złożeniu wszystkiego okazało się, że pompa nie podawała paliwa. Dodatkowo, kombinując po swojemu, uszkodziłem gwint na sekcji pierwszego cylindra. W tej sytuacji konieczne było znalezienie specjalisty od pomp wtryskowych. Serdecznie polecam Pana Tatarę spod Świdnika - fachowiec robi drogo, ale porządnie.

Dla dociekliwych: na filmie można usłyszeć dzwoniące zęby w rozrządzie. Jest to spowodowane jakością zakupionych części. Piastę również kupiłem nową, tym razem od firmy Korurs. Poprzednia, nieznanej produkcji, miała lekkie bicie, przez co pompa nierówno podawała paliwo, a silnik pracował nierównomiernie.

Schemat bloku silnika Ursusa C-328

Problemy ze Sprzęgłem i Rozwiązania

Po rozwiązaniu problemów z silnikiem, traktor odpalił. Jednakże, próba ruszenia wykazała kolejny kłopot: sprzęgło w ogóle nie działało. Początkowo miałem nadzieję, że to kwestia regulacji, ponieważ raz udało mi się samą regulacją sprawić, że sprzęgło było cały czas rozłączone. Niemniej jednak, ciągnik został rozpołowiony i zamontowano nowe sprzęgło.

Po wymianie sprzęgła pojawił się kolejny problem: pedał sprzęgła był bardzo twardy i niemożliwy do wyregulowania. Ponownie rozpołowiono ciągnik i tym razem oba sprzęgła (stare i nowe) porównano. Okazało się, że tarcza dociskowa miała zbyt płytko wyfrezowane gniazda pod sprężyny, a same sprężyny były o 4 mm za długie w stosunku do oryginalnych.

Zastosowano tarczę pośrednią z nowego sprzęgła, ponieważ nie widziałem w niej wad. Zamontowano nowe tarcze sprzęgłowe, a pozostałe części wykorzystano ze starego, oryginalnego sprzęgła. Starą tarczę splanuję i będzie służyć jako zapasowa, natomiast z pozostałymi częściami z "Chełmna" jeszcze nie wiem, co zrobię.

Szczególne podziękowania należą się Pawłowi oraz jego tacie. Wymieniono dźwignię na nową, ponieważ przegub kulowy był zaspawany. Ktoś, zamiast wymienić zużyty element, "nasmarkał" wokół kulki, która była tak wytarta, że nowy przegub by się nie trzymał. Płaskownik od dźwigienki wymagał podgięcia, ponieważ przy mocniejszym dodaniu gazu śruba opierała się w otworze. Pojawia się pytanie, czy ktoś zna trik na składanie podkładek ze sprężyną w dźwigni ręcznego gazu?

Rozłożone elementy sprzęgła Ursusa C-328

Pozostałe Naprawy i Modyfikacje

Obudowę rozrządu udało się znaleźć oryginalną, a sprzedający dorzucił jeszcze filtr powietrza starego typu. Po wymianie obudowy i zamontowaniu filtra pojawił się problem z wkładem idącym nad miskę olejową. Obecnie sprzedawane wkłady mają zbyt dużą uszczelkę gumową, co utrudnia zamknięcie miski i powoduje wycieki. Poszukiwany jest patent na zdobycie takiego wkładu lub samej uszczelki.

Hamulce działały słabo, dlatego ciągnik otrzymał nowe bębny i klocki. Obecnie hamulce są sprawne na obu kołach. Stare bębny były mocno pokiereszowane, ale zostaną przetoczone i będą na podmiankę.

Żałuję, że podczas regeneracji zwolnic nie sprawdzono profilaktycznie mechanizmu różnicowego. Na nagraniu olej w zwolnicach wygląda na mleczny, ale jest to prawdopodobnie efekt oświetlenia. Zamontowano również nowe opony.

W międzyczasie prowadzono prace nad elektryką i drobnymi elementami. Zregenerowano klakson. W szopie odnaleziono oryginalny, choć mocno zniszczony, licznik motogodzin z C-328, który jest obecnie w trakcie regeneracji.

Zmiany Fabryczne i Modyfikacje w Ursusie C-328

Traktor nie jest w oryginalnym stanie. Zastosowano pokrywę zaworów i kolektor dolotowy z modelu C-30. Pozwoliło to na podłączenie świec żarowych, dzięki czemu ciągnik pali bezproblemowo, nawet na zimno. Deska rozdzielcza pochodzi prawdopodobnie z C-328, ale z dołożoną lampką sygnalizacji świec żarowych.

Chłodnica i zbiornik paliwa zostały zamontowane z modelu C-30. Szperacz jest niewiadomego pochodzenia, ale działa po ponownym podłączeniu. Tłumik zakupiony na Allegro luźno osadzony był na końcówce. Po zakupie nowej końcówki, tłumik nadal się poruszał, nawet po przykręceniu śrubką. Ostatecznie tłumik został przyspawany do końcówki, co zapewniło stabilność i zapobiegło kopceniu maski.

W międzyczasie rozszczelniła się oryginalna pompa wody. Trwają eksperymenty z diodami LED do podświetlenia licznika i trójwskaźnika.

Ursus C-328 - widok na deskę rozdzielczą z dodaną lampką świec żarowych

Rynek Używanych Ciągników Ursus - Ceny i Popularność

Model Ursus C-328 z charakterystyczną, zaokrągloną maską jest rarytasem wśród zabytkowych Ursusów. Ceny niektórych ciągników tej marki potrafią przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza gdy oferty opiewają na kilkadziesiąt tysięcy złotych w kontekście tak leciwych konstrukcji. Krajowe portale ogłoszeniowe uginają się od ilości ofert sprzedaży ciągników tej rodzimej marki, co nie jest niczym dziwnym, gdyż warszawska fabryka wyprodukowała łącznie ponad 1,5 miliona ciągników, z czego lwia część nadal znajduje się w Polsce.

Istnieją dwie główne opcje zakupu: dla osób bez umiejętności technicznych lub z ograniczonym czasem, rekomendowany jest zakup ciągnika po renowacji. Osoby posiadające odpowiednią wiedzę techniczną i umiejętności mogą zdecydować się na zakup najtańszych, często mocno zniszczonych ciągników, które przy odpowiednim nakładzie finansowym i czasowym można doprowadzić do stanu idealnego.

Ursus C-328 (wczesny model)

Produkowany w latach 1959-1963, z linii montażowej zjechało ponad 28 tysięcy sztuk. Nie jest to bardzo popularna maszyna. Ceny najtańszych egzemplarzy zaczynają się od około 12 tysięcy złotych, natomiast za ciągnik w bardzo dobrym stanie wizualnym trzeba zapłacić nawet 25 tysięcy złotych.

Ursus C-328 (późny model z zaokrągloną maską)

Modele te produkowane były w latach 1963-1968, a fabrykę opuściło ponad 75 tysięcy sztuk. Jest to popularniejszy model. Ciągnik w stanie do remontu można kupić już za niespełna 10 tysięcy złotych, natomiast najdroższe egzemplarze z łatwością przekraczają cenę 30 tysięcy złotych. Sama charakterystyczna maska może kosztować ponad 2 tysiące złotych.

Ursus C-30 (popularna "trzydziestka")

Produkowana od 1967 roku przez 20 lat, z linii montażowej zjechało ponad 330 tysięcy ciągników. Ceny egzemplarzy w kiepskim stanie technicznym z początku produkcji zaczynają się od niespełna 10 tysięcy złotych. Ciągniki z końca produkcji często oferowane są w cenach przekraczających 30 tysięcy złotych.

Ursus C-4011

Produkowany w latach 1965-1970, wyprodukowano blisko 100 tysięcy sztuk. Ceny zaczynają się od 8 tysięcy złotych i sięgają niespełna 20 tysięcy złotych. Pomimo charakterystycznej maski, cechuje się relatywnie niższą ceną w porównaniu do innych modeli.

Ursus C-45

Odnosi najwyższe ceny na rynku. Na sprzedaż wystawionych jest zaledwie kilka sztuk, a ich ceny z łatwością przekraczają 100 tysięcy złotych. Maszyny w nieco gorszym stanie również nie są tanie - należy liczyć się z cenami rzędu 50-75 tysięcy złotych. Rarytasem wśród Ursusów są modele C-45, których ceny bez problemu osiągają pułap powyżej 50 tysięcy złotych.

Obecnie widać zainteresowanie zabytkowymi ciągnikami Ursus, a ceny niektórych modeli mogą być zaskakująco wysokie, co świadczy o ich wartości kolekcjonerskiej i sentymentalnej.

tags: #sprzedam #ciagnik #ursus #c328 #rok #produkcji