Traktorek jednoosiowy "Dzik" to maszyna, która na stałe wpisała się w krajobraz polskiego rolnictwa i leśnictwa, a także stała się inspiracją dla wielu konstruktorów amatorów, tworzących własne, zmodyfikowane wersje. Jego historia sięga lat 50. XX wieku, kiedy to zauważono potrzebę dostarczenia do rozwijających się gospodarstw leśnych uniwersalnych maszyn, ułatwiających pracę i zwiększających wydajność.
Geneza i rozwój ciągnika Dzik
Dzik-1: Pionier w polskim leśnictwie
Zlecenie opracowania konstrukcji uniwersalnego ciągnika do pracy w terenie leśnym przekazano do Wrocławskiego Biura Konstrukcyjnego Przemysłu Maszynowego Leśnictwa. Projekt opracowano w roku 1957. Głównymi projektantami byli inż. Tomasz Pacyński i inż. Stanisław Goriaczko. W sercu konstrukcji znalazł się dwusuwowy silnik spalinowy S-82 o mocy około 8 KM, pochodzący z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego „Polmo” w Bielsku-Białej, a będący konstrukcją Fryderyka Bluemkego. Był to silnik gaźnikowy, dwusuwowy, chłodzony powietrzem, o pojemności skokowej 343 cm³. Pojazd zasilany był mieszanką benzyny samochodowej i oleju silnikowego w stosunku 1:20.
Nowością w konstrukcji ciągnika była skrzynka biegów, oferująca trzy szybkości do przodu (2,6; 4,1 i 14 km/h) oraz jedną wsteczną (3 km/h). Zmiana biegów odbywała się za pomocą sprzęgieł przesuwanych krzywkami. Koła zębate skrzynki były starannie obrobione metodą wiórkowania i utwardzone przez cyjanowanie. Obroty wałka przekaźnika mocy były regulowane w granicach od 200 do 1000 obr./min, co stwarzało możliwość wykorzystania ciągnika do napędu maszyn stacyjnych, zwiększając jego uniwersalność.
Koła bieżne ciągnika osadzone były na półosiach ułożyskowanych w korpusie skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego. Rozstaw kół dawał się łatwo nastawić na dowolną wielkość w granicach 580 - 950 mm. Prześwit podwozia wynosił 300 mm. Na kołach oraz na zderzaku przednim umiejscawiane były dociążniki, o łącznym ciężarze 100 kg. Standardowo z ciągnikiem pracowano pieszo, idąc za lub obok niego. Rura wydechowa o zmienianym kierunku wydalania spalin umieszczona była z przodu ciągnika. Instalacja świetlna oraz sygnał dźwiękowy zasilane były od prądnico-iskrownika, a zbiornik paliwa o pojemności 12 litrów umieszczony był u góry. Maksymalna prędkość pojazdu wynosiła ok. 14 km/h, a jego masa - 400 kg.
Konstrukcję uniwersalnego ciągnika uważano za udaną i nowoczesną. Na początku 1958 roku wykonano serię prototypową 3 sztuk ciągników, którym nadano nazwę "Dzik". Po testach eksploatacyjnych i wyeliminowaniu niedomagań, w lutym 1959 roku ciągnik "Dzik" dopuszczono do seryjnej produkcji. Produkcję części rozrzucono po warsztatach w całym kraju. W ciągu roku seryjnej produkcji wypuszczono na rynek ponad 300 sztuk ciągników „Dzik 1". Przeznaczeniem jednoosiowego ciągnika "Dzik" była praca w leśnictwie, sadownictwie oraz gospodarstwach rolnych, gdzie sprawdził się nawet w cięższych warunkach leśnych, w lasach, gdzie poszycie związane jest korzeniami drzew, zapniaczone, porośnięte mchami i roślinnością krzewiastą. W zestawieniu z pompą mógł zasilać cały system deszczowni. Jeszcze w tym samym roku wstrzymano produkcję tej wersji ciągnika.
Jak rolnicy łapią i przetwarzają miliony dzików – film dokumentalny o hodowli dzikich świń
Dzik-2: Modernizacja i uproszczenie
Wkrótce po wstrzymaniu produkcji "Dzika-1" opracowano wersję całkowicie zmodernizowaną, oznaczoną marką „Dzik-2”. Ciągnik jednoosiowy "Dzik-2" był wykonywany przez Gorzowski Zakład Przemysłu Maszynowego Leśnictwa w latach 1958 - 1959. Modernizacja miała na celu usunięcie usterek konstrukcyjnych występujących w ciągniku "Dzik-1", uproszczenie systemu przełączania biegów i blokad, tak aby każdy posiadacz ciągnika bez specjalnych kwalifikacji mógł go obsługiwać. Nowa wersja, która weszła do produkcji w 1960 roku, była wyposażona w prostszą i bardziej ekonomiczną konstrukcję oraz trwały silnik WSM typ S-261C o mocy 8,5 KM. Nowa uproszczona i odmykana maska pozwalała na łatwy dostęp do silnika, a zmodernizowana nóżka zamykała się automatycznie z chwilą ruszenia ciągnika do przodu. Te zmiany przyczyniły się do polepszenia parametrów eksploatacyjnych ciągnika.
Dzik-21: Ewolucja i nowe rozwiązania
Na początku lat 70. wprowadzono kolejną wersję ciągnika o oznaczeniu "Dzik-21". Wprowadzone zmiany nie były tak znaczące jak pomiędzy poprzednimi typami, jednak zastosowano silnik WSM typ 160 o mocy 11 KM, opracowany na podstawie doświadczeń zebranych podczas wieloletniej produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261. Około roku 1980, widząc kres świetności ciągników jednoosiowych, wyprodukowano ostatnią serię ciągników "Dzik-21". Tym razem produkcją zajęła się Wytwórnia Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Stąporkowie. Jednostkę napędową nadal stanowił silnik WSM typ 160.
Zamiast oryginalnej, charakterystycznej maski z jednym centralnym reflektorem, stosowanej w ciągniku "Dzik", wykorzystano odpowiednio dopasowaną maskę stosowaną w ciągnikach "Ursus C-330", posiadającą dwa boczne reflektory. Zmieniono również profil przedniego zderzaka. Taka maska niekorzystnie wpłynęła na gabaryty ciągnika i łatwość omijania przeszkód, zwłaszcza przy pracy w sadzie. Ciągnik dostępny był z przeznaczonym do współpracy z nim urządzeniem transportowym, rolniczym PM-5, także produkcji "WUKO" w Stąporkowie. Dzięki metalowej konstrukcji, z dołączanymi burtami dodatkowymi, osadzonej na przedłużonej, kompletnej tylnej osi samochodu "Syrena", można było nim przewieźć ładunki o masie do 1000 kg. Na tym modelu kończy się historia polskiego ciągnika jednoosiowego "Dzik".

Traktorki "Sam Dzik": Współczesne modyfikacje i zastosowania
Charakterystyka traktorka "Sam Dzik" z silnikiem Fiata 126p
Wielu pasjonatów i rolników nadal wykorzystuje bazę "Dzika" do tworzenia własnych konstrukcji, często nazywanych "sam Dzikami". Jednym z przykładów jest traktorek zbudowany na solidnej ramie z ceownika, z ręcznym podnośnikiem i zaczepem kulowym. Jako jednostkę napędową zastosowano silnik z Fiata 126p. Traktorek posiada dwie skrzynie biegów: pierwszą, trzybiegową plus wsteczny, pochodzącą z Żuka, oraz drugą, pochodzącą z Dzika 21. Koła przednie z hamulcami pochodzą z "Malucha", natomiast koła tylne to jodełka 6.00-16. Całość uzupełnia maska w ładnym niebieskim kolorze. Traktorek ten z powodzeniem obrabia prawie 2 hektary pola, nawet na trudniejszym terenie, z piaskiem i górkami. Służy do orki, uprawy, siewu oraz zwożenia zboża do domu. Dodatkowo, do tego typu traktorka często dołączona jest przyczepka jednoosiowa o wymiarach 220x110x60 cm, z osią od wozu. Wywrotka jednoosiowa, wywracana do tyłu za pomocą wciągarki, takiej jaka jest przy lawetach, zwiększa funkcjonalność. Narzędzia towarzyszące to pług jednoskibowy z konnego pługa, kultywator o szerokości 120 cm z 7 zębami i wałem strunowym oraz siewnik konny.

Traktorek "Sam Dzik" zmodernizowany z Dzika II
Inny przykład to konstrukcja bazująca na pierwotnym modelu "Dzika II", która pierwotnie nie posiadała skręcanego przodu za pomocą kierownicy. Oryginalnie, z tyłu zamocowana była przyczepka dwukołowa, a całością kierowało się za pomocą długiego kierownika z dźwigniami sterowania ssaniem, gazem, hamulcem i sprzęgłem - coś na zasadzie kierownika motoroweru. W opisywanym modelu, ta pierwotna konstrukcja została zastąpiona dospawanym przodem opartym na zawieszeniu WOŁGI (koła, drążki skrętne, kolumna), co umożliwia sterowanie kierownicą. Reszta, czyli silnik i skrzynia biegów, pozostała oryginalna, choć silnik przeszedł remont kapitalny (wymiana cylindra, tłoku i pierścieni, wału korbowego, planowanie głowicy). Silnik ma pojemność 395 cm³ i moc maksymalną 9 KM. Skrzynia biegów z przełożeniem 1:27 posiada 3 biegi do przodu oraz bieg wsteczny. Część tylna pochodzi z 1967 roku. Dodatkowo istnieje możliwość zblokowania tylnych kół (blokada całkowita lub blokada lewego koła lub prawego), jak i ustawienie neutralne (mechanizm różnicowy). Ten "sam Dzik" wykorzystywany jest do przywozu drewna z lasu na działkę. Maksymalna prędkość na pusto wynosi około 40 km/h (na biegu 3), natomiast na biegu 1 i 2 prędkość wynosi około 5 km/h, ale z dużymi przełożeniami. Waga samego traktorka to 615 kg.
Wyzwania związane z rejestracją i użytkowaniem
Właściciele "Sam Dzików" często stają przed wyzwaniem związanym z możliwością rejestracji tych pojazdów. Wiele z tych maszyn ma pełną instalację elektryczną 12V (światła długie, krótkie, stop, kierunkowskazy, sygnał), a w niektórych przypadkach dorobiono podnośnik z tyłu, elektryczny, na wciągarce linowej, zdolny do podnoszenia pługa, bron czy kultywatora. Mimo to, kwestia rejestracji budzi wiele pytań. Zgodnie z informacjami z Wydziału Komunikacji, taki pojazd może być rejestrowany jako ciągnik rolniczy, co wiąże się z przeglądem co 2 lata. Problemem może być dwusuwowy silnik (emisja spalin) oraz luzy w przedniej belce czy wycieki oleju. Dodatkowo, procedura wymaga rzeczoznawców i prawdopodobnie dorobienia kabiny.
Alternatywą jest rejestracja jako pojazd wolnobieżny, co wydaje się bardziej realne, gdyż spełnia on wymogi (po zrobieniu hamulców), posiada wszystkie światła i wymaga jedynie ubezpieczenia OC. Ważne jest, aby uruchomić procedurę zgodnie z prawem, co wiąże się z koniecznością zgłoszenia się do odpowiedniego rzeczoznawcy i wykupienia ubezpieczenia. Dobrą wiadomością jest fakt, że "Dzik" często posiada numery nadwozia, co eliminuje potrzebę ich nabijania i załatwiania. Umożliwienie legalnego poruszania się po drogach pozwoliłoby na wykorzystanie tych maszyn nie tylko wiosną i jesienią, ale także do lekkiego transportu, np. do sąsiada z jabłkami opadówkami, co jest szczególnie istotne w kontekście rosnącej liczby kradzieży.
