Star C200 to pojazd, który zajmuje szczególne miejsce w historii polskiej motoryzacji. Choć marka Star kojarzy się głównie z pojazdami średniej ładowności do ruchu lokalnego i prac w terenie, przez niemal całą swoją historię oferowała również ciągniki siodłowe. Model C200, wprowadzony w latach 70., był jedną z ostatnich konstrukcji bazujących na pierwszej generacji nadwozia „dwusetki”, zanim na rynek trafił zmodernizowany model 1142.

Specyfikacja techniczna i rola w transporcie
Star C200 był pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej zestawu wynoszącej 15 ton. Konstrukcja ta miała 3 metry rozstawu osi, co czyniło ją wyjątkowo kompaktową. Pod maską pracowały zazwyczaj jednostki ze Starachowic (symbol S-539), o pojemności 6,8 litra i mocy 150 KM. Część produkcji wyposażano w silniki SW-400 z Andrychowa, produkowane na licencji brytyjskiego Leylanda, które choć miały niższą moc (138 KM), uchodziły za cichsze i bardziej ekonomiczne.
Ze względu na ograniczoną moc w porównaniu z ciężkim Jelczem 317, Star C200 był wykorzystywany głównie do zadań dystrybucyjnych: przewozu mebli, transportu mleka czy dystrybucji napojów. Standardowym kompanem dla ciągnika była jednoosiowa naczepa typu D-68 lub D-11, budowana przez firmę Autosan.
Kabina i serwisowanie
Charakterystycznym elementem serii 200 była nieodchylana szoferka. Prace serwisowe wymagały dostępu przez tunel silnika, co było typowe dla konstrukcji tamtej epoki. W modelu C200, będącym jednym z ostatnich wypustów pierwszej generacji (produkowanej do 1986 roku), stosowano:
- Całkowicie płaski dach kabiny.
- Chromowane klamki drzwi.
- Charakterystyczną atrapę chłodnicy oraz zderzak z pojedynczymi reflektorami.
Star 200 zawracanie na raz, czyli na ręcznym ciężarówką
Eksperyment sportowy: Stary na torze Hungaroring
Niezwykłym epizodem w historii modelu C200 był start w wyścigach ciężarówek. W 1987 roku, na zaproszenie węgierskiego przedsiębiorstwa Volan, polski zespół wystawił dwie wyczynowe jednostki na torze Hungaroring. Było to wielkie wyzwanie dla FSC, która musiała zbudować pojazdy niemal od podstaw w zaledwie trzy tygodnie.
Modyfikacje wyczynowe:
- Silnik: Zastosowano prototypowe turbodoładowanie, zwiększające moc najpierw do 160 KM, a w późniejszym czasie nawet do 220 KM.
- Skrzynia biegów: Wykorzystano 10-stopniowe przekładnie TS10-45 z elektro-pneumatycznym sterowaniem.
- Odchudzanie: Zastosowano lżejsze korbowody, zmodyfikowane koło zamachowe oraz mniejsze koła zębate rozrządu dla lepszej reakcji na gaz.
- Bezpieczeństwo: Kabiny wyposażono w regulaminowe wzmocnienia i 4-punktowe pasy bezpieczeństwa.
Pomimo dzielnej walki i kunsztu polskich kierowców (Tomasza Sikory i Jerzego Mazura), polskie ciężarówki odstawały osiągami od konkurencji wyposażonej w 300-konne silniki i profesjonalne układy hamulcowe chłodzone wodą. Mimo to, w debiucie na Węgrzech Stary zajęły przyzwoite 14. i 15. miejsce na 30 zawodników, co było sukcesem zważywszy na ograniczony budżet i brak doświadczenia fabryki w sporcie torowym.