Choć chemiczna ochrona roślin upowszechniła się stosunkowo niedawno, opryski zwalczające agrofagi mają grubo ponad 100 lat tradycji, choć wówczas zdecydowanie nie było to rozwiązanie popularne. Historia znanych nam dziś opryskiwaczy polowych zaczyna się w Wielkiej Brytanii około roku 1880.

Początki technologii: od metod starożytnych do ery przemysłowej
W powszechnym przekonaniu środki ochrony roślin to dość współczesny wynalazek, którego historia sięga może połowy XX wieku, jednak rzeczywistość jest nieco inna. Już około tysiąc lat przed naszą erą, a więc 3000 lat temu w Chinach, upowszechniało się wspomaganie rozwoju pewnych gatunków mrówek w sadach, by te żywiły się atakującymi rośliny owadami. Dynamiczny rozwój nastąpił w czasach rewolucji przemysłowej. Od drugiej połowy XIX wieku rolnicy mieli już do dyspozycji fungicydy w postaci wytwarzanych na skalę przemysłową związków rtęci, siarki i miedzi, na czele z cieczą bordowską.
Rozwój opryskiwaczy polowych w Polsce
Przeglądając „Informator Agromy”, możemy sprawdzić, jak wyglądał rynek opryskiwaczy w Polsce na początku lat 70. XX wieku. Oferta Centrali Handlowej Sprzętu Rolniczego „Agroma” obejmowała maszyny o różnym stopniu zaawansowania technicznego.
Maszyny ciągnione i zawieszane lat 70.
- ORC-900 „Ślęza 3” - produkowany przez Zakłady Metalowe Pilmet we Wrocławiu. Był to opryskiwacz ciągniony, wyposażony w belkę roboczą o szerokości 10 metrów z 20 dyszami.
- ORZ-300A „Termit” - również produkcji Pilmetu, oferowany jako maszyna zawieszana. Jego cena wynosiła 21 tysięcy złotych i był dostosowany do współpracy z ciągnikami Ursus C-325, C-328 oraz C-330.

Konstrukcje konne i nietypowe rozwiązania
Ciekawostką tamtego okresu był opryskiwacz konno-ciągnikowy OrKC1B „Olza 2”. Konstrukcja opierała się na ramie z dyszlem do zaprzęgu jedno- lub dwukonnego (z opcją zaczepu ciągnikowego). Maszyna posiadała 300-litrowy zbiornik i belkę roboczą o szerokości 9 metrów, osiągając wydajność do 2 ha/godz. Wcześniej, w dwudziestoleciu międzywojennym, popularnością cieszył się opryskiwacz Drescher Ideal z 6-metrową belką i dwiema pompami tłoczkowymi.
Technika sadownicza i ewolucja urządzeń
W polskim sadownictwie przedwojennym stosowano rozwiązania od ręcznych opryskiwaczy przenośnych, przez modele plecakowe (do 20 l pojemności), aż po maszyny jezdne napędzane silnikami spalinowymi. Oprócz opryskiwaczy wykorzystywano opylacze, które aplikowały preparaty w formie proszku. Była to metoda szczególnie niebezpieczna dla zdrowia operatorów, wymagająca użycia odzieży ochronnej.

Droga do opryskiwaczy samojezdnych
Historia opryskiwaczy samojezdnych ma blisko 80 lat. Kamieniem milowym była działalność Raya W. Hagie, który w 1933 roku w USA zaczął udoskonalać maszyny do ochrony kukurydzy. Współczesne konstrukcje wywodzą się właśnie z tych eksperymentów, zachowując do dziś charakterystyczne umiejscowienie belki roboczej z przodu pojazdu.
tags: #stary #niemiecki #opryskiwacz