Właściciele ciągników rolniczych stają przed dwiema kluczowymi kwestiami: zapewnieniem bezpieczeństwa i sprawności maszyn poprzez regularne przeglądy oraz dokonaniem ekonomicznego wyboru przy zakupie nowego sprzętu. Obowiązkowe badanie techniczne i przegląd ciągnika rolniczego są niezbędne, aby maszyna nieprzerwanie i sprawnie wykonywała swoją pracę.
Obowiązkowe Badanie Techniczne Ciągnika Rolniczego
Ciągnik rolniczy, podobnie jak każda maszyna poruszająca się po drogach publicznych, musi przejść okresowy przegląd stanu technicznego. Jest to wymóg i podstawa bezpiecznego korzystania z maszyny. Przegląd stanu technicznego ciągnika rolniczego, który dopuszcza jego poruszanie się po drogach, jest obowiązkowy. Przeprowadzać należy również obowiązkowe badanie techniczne traktora, które potocznie bywa określane jako przegląd techniczny. Celem badania jest ustalenie, czy ciągnik rolniczy może być dopuszczony do ruchu. Wykonuje się je w stacjach kontroli pojazdów; dla ciągnika o masie powyżej 3,5 t powinna to być stacja okręgowa. Dotyczy to również badania przed pierwszą rejestracją na terenie Polski. Obowiązkowe badanie techniczne traktora nie różni się zasadniczo od badania każdego innego pojazdu.
Gdy umawiamy się na badanie techniczne ciągnika rolniczego, często absorbuje posiadacza pojazdu pytanie o zakres kontroli. Przegląd stanu technicznego ciągnika jest niezwykle ważny.

Serwisowy Przegląd Ciągnika Rolniczego
Każdy ciągnik rolniczy powinien przechodzić przeglądy zgodne z instrukcją obsługi producenta. Dzięki nim ciągnik rolniczy uniknie awarii, a co za tym idzie - przestojów w pracy. Drugim rodzajem ważnego, ale nie obowiązkowego przeglądu jest ten, świadczony przez serwisy. Zalecany przez producenta serwisowy przegląd ciągnika rolniczego przeprowadza się w okresach wskazanych w instrukcji obsługi. Dla przykładu instrukcja obsługi ciągników Kubota zaleca, aby wykonywać przegląd co około 500 godzin pracy. Wyznacznikiem terminu serwisowego przeglądu ciągnika rolniczego jest zawsze wymiana oleju i filtrów.
Niezależnie od sezonu warto pamiętać, że należy wymieniać olej silnikowy i filtry zgodnie z zaleceniami producenta. Dla starszych maszyn zwykle rekomendowana jest wymiana w regularnych odstępach czasu, często krótszych niż dla nowych. Wskazany w instrukcji serwisowy przegląd ciągnika rolniczego wykonuje się w autoryzowanych warsztatach. Serwisowy, przewidziany w instrukcji przegląd ciągnika rolniczego ma szczegółowo opisany zakres. Okresowy przegląd ciągnika rolniczego marki Kubota polega na kontroli kilkudziesięciu punktów ciągnika oraz historii kodów błędów DTC. Przegląd sezonowy, zarówno letni jak i zimowy, powinien obejmować szczegółową kontrolę kluczowych podzespołów. Przegląd ciągnika rolniczego przed rozpoczęciem pracy jest wykonywany przez kierowcę.
Z kolei przegląd serwisowy, choć nieobowiązkowy, jest niezwykle korzystny. Pozwala na wykrycie drobnych usterek, zanim przekształcą się one w poważniejsze problemy. Przekłada się to na realne oszczędności, minimalizując ryzyko kosztownych napraw. Regularne serwisowanie maszyny jest równie ważne jak badanie techniczne.
Koszty i Konsekwencje Braku Przeglądu
Ile kosztuje przegląd ciągnika rolniczego? Koszt badania technicznego ciągnika rolniczego określony jest w przepisach. W 2024 roku obowiązkowe pierwsze i okresowe badanie techniczne ciągnika rolniczego kosztuje 62 zł. W przypadku ciągnika z importu i konieczności ustalenia danych ze świadectwa homologacyjnego cenę tę trzeba powiększyć o 61 zł. Warto jednak podkreślić, że rolnicy są zobowiązani również do dokonywania przeglądów przyczepy rolniczej. Koszt obowiązkowych badań nie jest jednak wysoki.
Ile kosztuje przegląd traktora w przypadku serwisu? W przypadku przeglądu serwisowego koszt jest zazwyczaj zależny od miejsca i umowy. Wiele czynników ma na niego wpływ - choćby typ silnika czy ilość układów w ciągniku do sprawdzenia. Inaczej przedstawia się kwestia okresowego przeglądu stanu technicznego pojazdu, gdzie koszt badania diagnostycznego dopuszczającego pojazd do poruszania się po drodze to 62 zł, niezależnie od typu i funkcji, jakie posiada.
Co grozi za brak przeglądu po terminie?
Badanie techniczne traktora należy wykonać w ciągu 30 dni przed upływem ważności poprzedniego. Po tym czasie opłata za jego wykonanie wzrasta dwukrotnie! Dodatkowo można spodziewać się mandatu za użytkowanie ciągnika rolniczego bez ważnego badania. Co gorsza, jeżeli kierowca ciągnika rolniczego spowoduje wypadek, ubezpieczyciel może uznać, że opłacona polisa OC jest w takim przypadku nieważna. Brak aktualnego badania technicznego traktora może bowiem według ubezpieczyciela oznaczać, że wypadek wynikał ze złego stanu technicznego ciągnika. Kierowanie pojazdem rolniczym bez ważnego przeglądu technicznego może skutkować poważnymi konsekwencjami finansowymi. W Polsce mandat za brak aktualnego badania technicznego wynosi co najmniej 1500 zł, a w sytuacji, gdy policja uzna stan techniczny ciągnika za zły lub bardzo zły, kara może być znacznie wyższa. Za brak dopełnienia obowiązku grozi kara finansowa, co stanowi istotne ryzyko dla rolnika.

Zmiany w Przepisach i Opłatach
Zmiany w przepisach w 2024 roku
W 2024 roku weszły w życie ważne zmiany w przepisach dotyczące badań technicznych ciągników rolniczych. Od 1 czerwca 2024 diagnosta nie może już fizycznie zatrzymać dowodu rejestracyjnego ciągnika rolniczego w sytuacji, kiedy stwierdzi, że pojazd nie nadaje się do dopuszczenia do ruchu. Zatrzymanie nastąpi w formie wirtualnej, co zostanie odnotowane w bazie CEPiK.
Kolejna zmiana dotyczy badania technicznego traktora poza gospodarstwem. Od 1 czerwca 2024 roku obowiązkowe badanie techniczne traktora można przeprowadzić poza stacją kontroli pojazdów, o ile maksymalna prędkość ciągnika rolniczego jest mniejsza niż 40 km/h i posiada się odpowiednią dla badania infrastrukturę.
Nadchodzące zmiany w opłatach za badania techniczne
Rolnicy muszą przygotować się na zmiany. Jeszcze tej jesieni - najpewniej już we wrześniu - wejdą w życie nowe stawki za badania techniczne pojazdów. Podwyżka nie ominie także ciągników rolniczych. Ceny badań technicznych nie były ruszane od 2004 roku. Przez ten czas zdążyła zmienić się cała gospodarka: inflacja poszła w górę, koszty pracy i utrzymania stacji kontroli wzrosły, a same procedury badań stały się bardziej wymagające.
Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie we wrześniu, wzrosną opłaty za badania techniczne pojazdów - także ciągników rolniczych, będzie drożej. Obecnie za badanie techniczne samochodu osobowego kierowcy płacili 98 zł i była to kwota sztywna, nieruszana od 2004 r. W tym czasie sporo się zmieniło - inflacja, podwyżki pensji (zarówno wszystkich obywateli, jak i pracowników samych stacji) - zwiększyły się także wymagania wobec SKP i wzmocniły procedury badawcze. Proponujemy, aby urealnienie za badanie techniczne samochodu osobowego wynosiło około 50 zł więcej, czyli do kwoty 149 zł. Dla wszystkich jest to niemal salomonowe wyjście z sytuacji. Kierowcy byli świadomi, że kwota za przegląd stała w miejscu ponad 20 lat i chyba każdy spodziewał się rychłej podwyżki. Zatem miała być wyższa kwota i jest, ale nie jest ona tak duża, jak wskazywano w niektórych publikacjach.
Pod koniec zeszłego roku Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP sugerowało, że opłata za badanie techniczne powinna wynosić ok. 260 zł i podlegać corocznej waloryzacji. W planie jest m.in. nowy system szkolenia diagnostów, możliwość badania technicznego 30 dni przed wyznaczonym terminem bez skracania okresu ważności kolejnego badania. Jeśli zmiany wejdą w życie, to po podwyżkach samochód osobowy ma kosztować 149 zł, a ciągnik rolniczy - ponad 100 zł. Dla rolników oznacza to, że rutynowy przegląd ciągnika przestanie być drobnym wydatkiem, a stanie się bardziej odczuwalny. To kolejny koszt, który trzeba wliczyć w budżet gospodarstwa. Badanie należy wykonać najpóźniej w dniu upływu terminu wpisanego w dowód rejestracyjny. Zasada się nie zmienia - ani jednego dnia opóźnienia.
Kary za spóźnienie
W zeszłym roku informowano, że planowane jest także karanie za spóźnienie się z „przeglądem”. Według resortu kary dla „zapominalskich” będą różnić się w zależności od czasu przyjazdu na SKP. Gdy przyjedziemy spóźnieni o tydzień, to stawka będzie wyższa o 100 proc. Po trzech tygodniach zapłacimy 200 proc. więcej, za 90 dni opóźnienia będziemy płacić o 300 proc. więcej.
Wielu zmotoryzowanych nie zgadza się z takim podejściem do badań technicznych, wskazując, że spóźnienie nie zawsze jest spowodowane przez użytkownika pojazdu i jego nonszalancją. Krytycy argumentują, że karanie za spóźnienie z przeglądem jest niedorzeczne i nie uwzględnia niuansów rynkowych, takich jak nagła choroba, wypadek, przedłużająca się naprawa czy brak dostępności części, szczególnie dla pojazdów nietypowych.
Jak przygotować samochód do przeglądu technicznego? Da się go przejść po proponowanych zmianach?
Przegląd Tanich Ciągników Rolniczych 100-120 KM
Obecnie nie ma prostej odpowiedzi odnośnie definicji taniego traktora, ponieważ najpierw trzeba ustalić, co znaczy tani ciągnik, gdyż tutaj rozbieżność odpowiedzi będzie z pewnością duża. Dla potrzeb tego artykułu założono, że tani ciągnik będzie legitymował się mocą 100-120 KM, a jego cena oscylować będzie w granicach +/- 200 tys. zł. Tanie ciągniki istnieją, oferując 116 koni mechanicznych za niewiele ponad 180 tys. zł.
Przykładowe Modele Tanich Ciągników
YTO 1154
Pierwszą i zarazem najtańszą propozycją tego zestawienia jest chiński YTO 1154, dysponujący mocą 116 KM z silnika własnej konstrukcji o pojemności 4,3 l, który spełnia normę Stage V. Przekładnia to prosta, rewersowana mechanicznie konstrukcja o 12 przełożeniach do przodu i 12 do tyłu, umożliwiająca osiąganie prędkości w zakresie od 2,3 do 37.5 km/h. Cała konstrukcja waży natomiast 4,4 t. Do minusów trzeba niestety zaliczyć parametry układu hydraulicznego; pompa ma wydatek 50 l/min, zaś maksymalny udźwig tylnego podnośnika to 2,5 tony. Jednakże dużym plusem tego ciągnika, który jest dostępny w sprzedaży także w Polsce, jest jego cena - 183 tys. zł.

Irum Targo 120 (i 102)
Wśród ofert tanich ciągników zwraca uwagę model osiągający moc 120 koni mechanicznych. Ten dobrze znany już ciągnik dotychczas wyposażony był w jednostkę napędową firmy Perkins, ale silnik przestał już spełniać obowiązujące w Europie normy. Obecnie maszynę wyposażono w silnik FPT F36 osiągający moc 120 koni mechanicznych z pełnym pakietem systemów oczyszczania spalin. Ponadto ciągnik wyposażono w przekładnię o 24 przełożeniach z mechanicznym rewersem, a także podnośnik mogący unieść 5,5 tony. To wszystko ma oscylować w granicach 200 tys. zł.
Rumuńskie ciągniki są już obecne w Polsce, ale ciągnik Irum Targo 102 o mocy 102 KM i ceną na poziomie 250 tys. zł netto nie przyjął się raczej zbyt dobrze na naszym rynku. Na Agritechnice uzyskaliśmy informacje, że od nowego roku cena ma jednak spaść. Irum Targo 102, jak sama nazwa wskazuje, ma 102 KM wykrzesane z silnika FPT F36. Dracula z włoskim sercem i w niezłej cenie. W przypadku rumuńskiej propozycji zastosowano standardową dla segmentu przekładnię 12×12, mniej standardowe - a przynajmniej nie w roku 2023 - jest wybieranie przełożeń i kierunku jazdy. Fani dźwigni w podłodze będą zadowoleni; zarówno zakresy, biegi, jak i kierunek jazdy wybiera się za pomocą dźwigni umieszczonych po prawej stronie - praca z ładowaczem nie będzie zatem mocną stroną tego ciągnika. Jednakże cena, jaka ma obowiązywać na ten model, wynosić będzie ok. 45 tys. euro, a więc licząc po obecnym kursie ok. 194 tys. zł netto. Czy tak właśnie będzie?

Solis S110
Modelem 110 indyjska firma Solis przekroczyła barierę 100 KM. Źródłem tej mocy jest silnik o pojemności 4087 cc i generujący dokładnie 110 koni mechanicznych oraz bardzo przyzwoity moment obrotowy 460 Nm uzyskiwany od 1400 obrotów. Dla spełnienia normy Stage V zastosowano tutaj EGR, DPF, DOC i SCR. Motor jest teoretycznie konstrukcją własną, jednak Solis i Yanmar współpracują w ramach International Tractors Limited, co owocuje wymianą technologii. Solis pokonuje barierę 100 KM z modelem S110. Zastosowano tutaj skrzynię biegów Carraro w wariancie 12×12 z dodatkową redukcją w przód i finalnie 24×12 z Power Shuttle oraz przednim mostem również Carraro. Jeżeli dodać do tego pompę o wydatku 93 l/min oraz standardowe ogumienie 14.9×24 i 18.4×34, to rysuje nam się propozycja, którą można nazwać konkretną alternatywą dla produktów znanych nam już marek. Cena nie jest jeszcze znana, ale zaprezentowane w marcu warianty S90 i S75 debiutowały z cenami na poziomie 165 i 145 tys. zł netto, co oznacza, że w przypadku S110 powinniśmy zamknąć się w kwocie poniżej 200 tys. zł.

FM Word WD1104M
Na koniec warto powiedzieć, że w Hanowerze były jeszcze tańsze ciągniki, które spełniałyby założenia artykułu, takie jak, chociażby FM Word z modelem WD1104M, który kosztuje 16,5 tys. USD w najbardziej doposażonej wersji. Ciągnik za dychę, ale czy na dychę?