Tesla Semi, elektryczny ciągnik siodłowy zaprezentowany po raz pierwszy w 2017 roku, od samego początku budził ogromne emocje i nadzieje na rewolucję w transporcie. Pomimo początkowych trudności związanych z koniecznością zastosowania dużych akumulatorów, innymi priorytetami, problemami z łańcuchem dostaw podczas pandemii oraz wyzwaniami infrastrukturalnymi, Tesla stopniowo ujawnia coraz więcej szczegółów na temat swojego flagowego produktu.

Specyfikacja i warianty
Tesla Semi jest dostępna w dwóch wariantach - Standard Range i Long Range, które różnią się wagą i zasięgiem. Producent po raz pierwszy w historii opublikował szczegółową specyfikację Tesli Semi wraz z wagą ciągnika siodłowego.
Wariant Standard Range
- Waga: Mniej niż 9,07 tony (według innych źródeł mniej niż 9,1 tony).
- Zasięg: 523 kilometry.
- Pojemność akumulatora: Szacowana na nieco ponad 500 kWh, a według innych danych około 550 kWh. Nie wygląda na to, żeby zastosowano w nim ogniwa LFP.
Wariant Long Range
- Waga: 10,4 tony.
- Zasięg: 804 kilometry.
- Pojemność akumulatora: Szacowana na 800-900 kWh.
Wariant Long Range z baterią o większej pojemności waży około 3,3 tony więcej niż spalinowy odpowiednik. Nawet po zatankowaniu do pełna spalinowy ciągnik będzie o ponad 2 tony lżejszy niż Semi. Ta różnica mieści się w limicie, który zaproponowano dla pojazdów zeroemisyjnych w 2023 roku.
Układ napędowy i osiągi
Tesla Semi korzysta z trzech silników elektrycznych napędzających tylne osie o łącznej mocy wynoszącej 1088 KM. Moment obrotowy, jak to w ciężarówce, i to elektrycznej, zapewne będzie ogromny. Niezależnie od wersji, Semi ma zużywać 1,7 kWh na każdą przejechaną milę, co przekłada się na około 106 kWh/100 km. Elon Musk deklaruje, że w pełni załadowana Tesla Semi zużywa zaledwie 1,24 kilowatogodziny energii na przejechanie 1 kilometra, czyli 124 kilowatogodziny na 100 kilometrów.
Semi dysponuje wyjątkowym przyspieszeniem. Bez ładunku ciężarówka podobno przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5 sekund. Prezentacja Semi rozpoczęła się od zachwalania osiągów, twierdząc, że pojazd bez naczepy przyspiesza od 0 do 96,5 km/h w 5 sekund. Czterosilnikowy napęd (każde z tylnych kół ciągnika napędzane jest osobnym silnikiem) zapewnia wiele dodatkowych zalet, jak choćby możliwość jazdy ze stałą prędkością 104 km/h przy 5% wzniesieniu (spalinowe odpowiedniki osiągają ponoć wówczas jedynie 72 km/h).
TESLA SEMI: Pierwszy w historii przewodnik
Ładowanie i infrastruktura
Elektryczny ciągnik siodłowy Tesli wyposażony jest w port ładowania MCS 3.2 i potrafi uzupełnić 60 procent baterii (np. 10 -> 70 proc.) w 30 minut. W szczycie osiąga 1,2 MW, a krzywa ładowania musi być całkiem niezła, bo łatwo przeliczymy, że średnia moc na ładowarce w podanym przedziale to około 1 MW (1 000 kW). Uzupełnianie energii ma odbywać się na stacjach Tesla Megacharger, analogicznych do Tesli Supercharger dla aut, jednak poziom mocy będzie prawdopodobnie liczony w megawatach.
Zużycie energii a gospodarstwa domowe
Naukowiec z Aurora Energy Research oszacował, że energia potrzebna do jednorazowego naładowania elektrycznego ciągnika siodłowego Tesla Semi zaspokoiłaby potrzeby 3 200 brytyjskich gospodarstw przez godzinę, albo jednego przez 133 dni. W Polsce naładowane do pełna baterie Tesla Semi zaspokoiłyby potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego przez 245 dni. Z szacunków tych wynika, że baterie Tesla Semi mają około 1,5 megawatogodziny (MWh) pojemności.
Design i innowacje
Tesla Semi przede wszystkim pokazuje, ile warte jest projektowanie pojazdów elektrycznych od podstaw, aby maksymalnie wyzyskać zalety EV. W przypadku innych producentów wciąż, podobnie jak to miało miejsce w przypadku aut, mamy do czynienia z adaptacją konstrukcji spalinowych. Semi zbudowano tak, aby maksymalnie obniżyć opory aerodynamiczne (Cd 0,36). Wykonano innowacyjny projekt kabiny, osłonięto podwozie tak, aby było całkowicie płaskie, zlikwidowano lusterka oraz użyto czterech silników trakcyjnych, dzięki czemu można elastycznie dobierać ich zasilanie, aby zużycie energii było najmniejsze. Tesla stawia na rozwiązania dotąd niestosowane w ciężarówkach.
Kabina kierowcy i wnętrze
Na oficjalnym zdjęciu dowiadujemy się jedynie, że Tesla Semi wyposażona będzie w dwa, 15-calowe ekrany - jeden po prawej, drugi po lewej stronie kierownicy. Pełnią one role wskaźników, nawigacji oraz lusterek. Pozycja kierowcy w kabinie znajduje się na środku, a po bokach umieszczono dwa ekrany, podobne jak w Modelu 3. Z przodu pojazdu znalazło się miejsce na niewielki bagażnik.

Tajemniczy trzeci pedał
Przedmiotem spekulacji był trzeci pedał obok gazu i hamulca, który na pewno nie jest sprzęgłem. Najprawdopodobniej jest to przełącznik, za pomocą którego można ustawić kierownicę w odpowiedniej pozycji. Wystarczy „wdepnąć” w pedał i manewrować kierownicą, aż znajdzie się odpowiedni komfort.
Wersje kabin i wyposażenie
Na scenie pokazano wersję wysoką (z deflektorem) i niską. Niepotwierdzone informacje mówią, że mimo pierwotnych założeń, Tesla Semi ma być wyposażona w opcjonalną kabinę sypialną, a więc ma być dostępna w wersji dalekobieżnej. Do tej pory mowa była tylko o wariancie z dodatkowymi fotelami z tyłu. W standardzie Tesla Semi będzie posiadać funkcje asystenta jazdy, utrzymującego pojazd na pasie ruchu oraz w razie potrzeby automatycznie hamującego. Jeżeli kierowca zasłabnie, ciężarówka samodzielnie ma też wezwać pomoc. Semi ma mieć także zainstalowanego autopilota, rodem z osobowych modeli marki.
Koszty i niezawodność
Tesla twierdzi, że chociaż Semi będzie droższa od spalinowego odpowiednika, całkowity koszt użytkowania będzie niższy o blisko jedną piątą. Duży wpływ na niższe całkowite koszty na pewno mają niskie zakładane koszty serwisowania. Na przykład dzięki hamowaniu odzyskowemu, jeden komplet hamulców ma wytrzymać cały okres eksploatacji. Semi ma być niezwykle niezawodna z gwarancją niezepsucia na milion mil (1,6 mln km). Ciekawostką jest potencjalna możliwość jazdy z dwoma silnikami (jeśli pozostałe dwa przestaną działać).
Produkcja i dostępność
Zanim jednak stwierdzi się, że miną jeszcze dwa, trzy lata nim Tesla Semi zacznie trafiać do pierwszych klientów, dodajmy, że jako pierwszy na stronie pojawia się komunikat o rozpoczęciu dostaw jeszcze w 2026 roku. Produkcja Semi ma wystartować jeszcze w tym roku. Według najnowszych dostępnych informacji Tesla chciałaby rozpocząć produkcję pierwszych pojazdów najpóźniej w maju, a następnie rozszerzyć produkcję w lipcu 2021 r. Zbieranie zamówień na Teslę Semi zostało na ten moment wstrzymane, a to dlatego, że cała pierwsza partia produkcji została już zarezerwowana. Nie znamy także oficjalnej ceny Tesli Semi, jednak szacuje się, że będą kosztować odpowiednio około 150 000 USD i 180 000 USD.
tags: #tesla #elektyryczny #ciagnik