Trąby powietrzne, choć kojarzone głównie z obszarami takimi jak amerykański pas tornad, są zjawiskiem, które cyklicznie nawiedza również Polskę, pozostawiając za sobą szerokie pasy zniszczeń. Ich siła potrafi być tak ogromna, że lekkie budynki czy ciężkie maszyny budowlane, takie jak betoniarki, zostają porwane w powietrze i rozrzucone na znaczne odległości. Sezon burzowy, z którym związane są te potężne zjawiska, regularnie przynosi doniesienia o niszczycielskich lejów kondensacyjnych.
Przebieg zjawiska: Trąby powietrzne w Wielkopolsce
W centralnej i południowo-zachodniej części Polski regularnie rozpoczyna się sezon burzowy, przynosząc ze sobą najbardziej rozbudowane komórki burzowe od początku roku. Jedno z takich wydarzeń miało miejsce, kiedy szary lej przetoczył się około godziny 18:00 nad miejscowościami Zielona Łąka i Dobra Nadzieja w powiecie pleszewskim. Trąba powietrzna utworzyła się po godzinie 18:00 na polu, pomiędzy drzewami a gospodarstwami. Pojawiła się nad lasem, a następnie z impetem uderzyła w pole uprawne, żeby po chwili popędzić w kierunku zabudowań.
Również w miejscowości Grabowo (na północny wschód od Gniezna, woj. wielkopolskie) trąba powietrzna uszkodziła dachy i połamała drzewa. W obu przypadkach trąba powietrzna utworzyła się w czasie przechodzącej nad regionem burzy. Wskutek przejścia leja kondensacyjnego odnotowano między innymi uszkodzenia dachów oraz szkody w drzewostanie.

Skala zniszczeń i straty materialne
Obraz zniszczeń, jaki ujrzeli mieszkańcy po przejściu trąby powietrznej, był przerażający. Połamane kilkudziesięciometrowe płoty, zniszczone stodoły, potłuczone szyby szklarni, powyrywane drzewa i częściowo zerwane dachy to tylko niektóre ze strat. Wystarczyło raptem kilka minut, by drewniane stodoły zamieniły się w drzazgi, dachy domów spadły na pola, a drzewa połamały się niczym zapałki. Zaledwie kilka sekund wystarczyło, aby zniszczyć zabudowania, powalić słupy energetyczne i pozrywać linie napowietrzne, a także połamać i powyrywać z korzeniami drzewa. Wiatr zerwał część dachu na jednej z posesji, uszkodził kilka budynków.
Jednym z najbardziej zaskakujących i symbolicznych przykładów siły żywiołu było porwanie i zniknięcie betoniarki, jak również metalowych garaży. Części porwanego blaszanego garażu rozpadły się w powietrzu, a ich fragmenty fruwały po całej wiosce. Trąba powietrzna rozrzuciła również po okolicznych polach materiały budowlane przechowywane na posesjach mieszkańców Zielonej Łąki. Zniszczenia drzew w Zielonej Łące i Grabowie wskazują na prędkość wiatru o kategorii F1 w skali Fujity i T2 w skali Torro, co oznacza wiatr w porywach około 120-150 km/h.

Relacje świadków i chwile grozy
Mieszkańcy Zielonej Łąki w powiecie pleszewskim byli świadkami przerażającego spektaklu. "To był taki lej, jak to pokazują w amerykańskich filmach. To były ułamki sekundy. Diabeł to chyba był" - relacjonował jeden ze świadków. Inna zrozpaczona mieszkanka, pani Wanda, opowiedziała o swoich odczuciach: "W zeszłym roku pochowałam męża. Myślałam, że nieszczęścia wreszcie zaczną nas omijać, a tu znowu to samo." Wspominała, że dzień wcześniej miała przeczucie, iż może stać się coś złego: "W noc poprzedzającą tę wichurę słyszałam taki straszny szum w uszach. Powiedziałam o tym rano córce, jak wstawała do pracy."
Anna Styś, matka trojga dzieci w wieku 1,5 roku, 7 i 10 lat, była przerażona widokiem trąby powietrznej, którą obserwowała z okna domu na pierwszym piętrze. Przez cały czas zastanawiała się, co złego może spotkać ją i jej najbliższych, którym kazała schować się pod stół. Bała się, że trąba powietrzna zahaczy o jej dom i kompletnie go zdewastuje. "Przerosło to moje wszelkie wyobrażenia. Powstał ogromny ciemny lej" - opisywała. Na szczęście, w przypadku zdarzeń w Zielonej Łące i Grabowie, nikt nie ucierpiał.
Charakterystyka i identyfikacja trąb powietrznych
W trąbie lądowej lej różni się od zwyczajnego leja w trąbie powietrznej tym, że ma wyraźnie zarysowane brzegi. Jest to zjawisko o znikomej przewidywalności, ponieważ trudno je odnaleźć na radarze dopplerowskim, za pomocą którego wszystkie tornada są identyfikowane przez systemy komputerowe. Mimo to, eksperci, tacy jak autorzy profilu "Polscy Łowcy Burz", potrafią ocenić siłę wiatru na podstawie powstałych zniszczeń, klasyfikując je według skal Fujity i Torro.

Sezonowość i przewidywalność zjawiska
Sezon na trąby powietrzne w Polsce rozpoczyna się zazwyczaj wczesną wiosną. Przykładowo, najprawdopodobniej pierwsze w roku tornado przeszło 9 marca nad okolicami Grójca na Mazowszu, gdzie w pasie od Lipia przez Starą Wieś i Boruty po Lewiczyn wichura pozrywała dachy z domów i poprzewracała słupy energetyczne, raniąc starszą kobietę. Szczyt sezonu trąb powietrznych corocznie przypada na miesiące wakacyjne, gdy notuje się przynajmniej kilka tych zjawisk. Statystyki wskazują, że zbliżają się kolejne niszczycielskie tornada, co może być kwestią nadchodzącego lata lub kilku następnych miesięcy.
Działania służb ratunkowych
Po przejściu trąby powietrznej w Zielonej Łące interweniowali pleszewscy strażacy. Mariusz Glapa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pleszewie, potwierdził, że strażacy działali na miejscu do godziny 21. Przybyli na miejsce ratownicy zarzekali się, że tak poważnych zniszczeń jeszcze nie widzieli, co świadczy o niezwykłej sile żywiołu. Strażacy-ochotnicy również informowali o uszkodzeniach zadaszeń na budynkach gospodarczych i szkodach w drzewostanie.
Skutki przejścia trąby powietrznej w Nadleśnictwie Trzebciny
tags: #traba #powietrzna #betoniarka