Traktorek SAM z silnikiem Forda: Budowa, modyfikacje i wyzwania

Budowa własnoręcznego ciągnika rolniczego, znanego jako "ciągnik SAM", to pasjonujące przedsięwzięcie, które choć wymaga znacznego nakładu czasu i pracy, może przynieść wiele satysfakcji i praktycznych korzyści w niewielkim gospodarstwie. Współczesna oferta kompaktowych ciągników jest szeroka, jednak dla wielu entuzjastów i rolników-majsterkowiczów, konstrukcja od podstaw jest odpowiedzią na specyficzne potrzeby i możliwość wykorzystania dostępnych części z odzysku.

Inspiracja i podstawy konstrukcji

Jednym z przykładów udanej realizacji jest traktorek zbudowany przez Damiana Kujawę z Kozich Lasek, który prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne. Główną inspiracją do powstania tego ciągnika SAM był niemiecki traktor UT082, produkowany w latach 1984-1989. Podobieństwo obu maszyn jest wyraźne. Cała konstrukcja bazuje głównie na częściach wykonanych samodzielnie oraz na elementach z odzysku, często pozyskiwanych ze złomu. Podstawę konstrukcyjną stanowi rama wykonana z grubej, giętej i spawanej blachy. Jest to już druga rama zastosowana w ciągniku, co świadczy o ciągłym dążeniu do optymalizacji i wytrzymałości.

Silnik i układ napędowy

Silnik i jego modyfikacje

Jednostką napędową traktorka jest 4-cylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 1,8 litra produkcji Forda. Silnik ten pochodzi z modelu Ford Escort, ale był również stosowany w innych modelach Forda. Fabrycznie silnik ten dysponował mocą 75 KM, jednak w wyniku modyfikacji moc została zredukowana do około 60 KM. Stało się to poprzez usunięcie fabrycznej turbosprężarki. Jak twierdzi pan Damian, uprościło to montaż jednostki, zmniejszyło jej wysilenie, a uzyskana moc jest wciąż więcej niż wystarczająca do zaplanowanych prac.

Silnik jest mocowany do ramy za pomocą seryjnych poduszek, co redukuje poziom wibracji przenoszonych na ramę i operatora, poprawiając komfort pracy. Początkowo montowane były tłumiki zapożyczone z innych ciągników, lecz ich duża masa w połączeniu z pracą silnika na poduszkach powodowała notoryczne pękanie wydechów u nasady. Ostatecznie zastosowano lekką rurę ze stali kwasoodpornej, co rozwiązało ten problem.

W kontekście wyboru silnika do traktorków SAM, rozważane są również inne jednostki, takie jak 1.5TD Isuzu z Opla Corsy (67 KM), ceniony za prostotę, niskie zużycie paliwa, kompaktowy rozmiar i łatwy rozruch w zimie. Użytkownicy zastanawiają się także nad silnikami 1.9 TDI z VW, jednak pojawiają się wątpliwości dotyczące konieczności podłączania komputera. Sugeruje się alternatywy, takie jak silnik 1.6 TD Forda (bez turbiny) lub jednostki z samochodów osobowych, np. Daihatsu Charade.

Układ przeniesienia napędu

Rozwiązanie przełożeń w tym ciągniku jest niezwykle kreatywne. Silnik współpracuje ze skrzynią biegów z Opla Omegi, która wstępnie redukuje obroty i zwiększa moment obrotowy. Bezpośrednio za skrzynią montowany jest łącznik elastyczny, przekazujący napęd dalej do tylnego mostu. Most zaś pochodzi z dużego wózka widłowego i oferuje dwa zakresy prędkości oraz rewers. Zastosowanie dwóch skrzyń biegów jest kluczowe, ponieważ silniki samochodowe mają inny zakres obrotowy i specyfikę oddawania mocy niż silniki ciągnikowe. Jedna skrzynia skutkowałaby zbyt wysokimi prędkościami przy niedostatecznym momencie obrotowym do prac polowych. Kombinacja tych dwóch skrzyń daje łącznie 12 przełożeń do przodu i 12 do tyłu. Dźwignia zmiany kierunku jazdy została sprytnie przeniesiona za pomocą cięgien tuż przy kierownicy. Na najwyższym biegu ciągnik SAM może rozpędzać się do około 35 km/h.

Inne propozycje układów napędowych w dyskusjach obejmują zastosowanie skrzyni biegów od UAZ-a, mostu jezdnego od Żuka oraz zwolnic z traktorka jednoosiowego typu Dzik. Dyskusje dotyczą także wytrzymałości mostu z UAZ-a przy większych kołach (28 cali), co mogłoby prowadzić do jego uszkodzenia. Ważne jest, aby dopasować przełożenia do zakresu obrotowego silnika, aby uzyskać odpowiednią siłę uciągu przy niskich prędkościach (tzw. "efekt żółwia") oraz maksymalną prędkość transportową.

Regulacja obrotów w silnikach Diesla

Kwestia regulatorów obrotów w silnikach Diesla jest często poruszana. Każdy silnik Diesla, niezależnie od zastosowania, posiada regulator obrotów, którego celem jest zapobieganie samorozbieganiu się silnika. W zależności od generacji i zastosowania silnika, regulator może różnić się budową, ale jego funkcja jest stała. Zapobiega on niekontrolowanemu wzrostowi obrotów, który mógłby doprowadzić do zniszczenia silnika, zwłaszcza w przypadku nagłego odciążenia lub awarii turbosprężarki, gdzie olej smarujący mógłby dostać się do cylindrów. Dlatego silniki samochodowe mogą być stosowane w ciągnikach SAM, a ich pompy paliwowe będą działać analogicznie do tych w silnikach ciągnikowych, utrzymując zadane obroty (dawkę paliwa) i moc w realnym zakresie pracy.

Osie, hamulce i hydraulika

Przednia oś i hamulce

schemat układu hamulcowego traktorka SAM

Przednią oś stanowi skrócona i zmodyfikowana oś od Tarpana, co umożliwia hamowanie na wszystkie cztery koła. Jest to niezwykle istotne przy pracy z ładowaczem czołowym, gdy tył ciągnika jest mocno odciążony. Dodatkowo układ hamulcowy wyposażono w serwo, znacznie zmniejszające siłę nacisku na pedał. Hamulce tylne w omawianej konstrukcji wykonano na bazie pompy hamulcowej i elementów z Ursusa C360 oraz Żuka.

Układ hydrauliczny i ładowacz czołowy

Ciągnik pana Damiana posiada dwa niezależne układy hydrauliczne. Głównym zadaniem, które ciągnik wykonuje w gospodarstwie, jest praca z ładowaczem czołowym, co jest kluczowe w hodowli bydła opasowego. Cały ładowacz wraz z osprzętem został wykonany własnoręcznie, z użyciem prostych narzędzi ręcznych, a jakość wykonania jest porównywalna z fabrycznymi produktami. Udźwig ładowacza imponuje, bez problemu radzi sobie z ciężarami rzędu 350 kg, co nie jest jego granicą.

Początkowo ciągnik wykorzystywał inny ładowacz z grubszymi siłownikami i pracował na ciśnieniu hydraulicznym rzędu 150 bar. Dodatkowo, na uwagę zasługuje mocarny tylny TUZ, bazujący na podzespołach z Ursusa C-360, z siłownikiem od pługa PHX. Tak duże udźwigi doprowadziły jednak do przeciążenia i zniszczenia ramy nośnej. Po tym zdarzeniu maszyna otrzymała nową, mocniejszą ramę oraz nowy ładowacz. Aby zapobiec podobnym sytuacjom, ciśnienie w układzie ograniczono do 120 bar, a siłowniki wymieniono na mniejsze.

Planowane rozwiązania hydrauliki podnośnika obejmują wzorowanie na Ursusie C360 z możliwością elektronicznego sterowania rozdzielaczem. Napęd hydrauliki często jest realizowany poprzez adaptację wspomagania kierownicy lub kompresorów klimatyzacji, co jest korzystne ze względu na łatwość montażu i napędu.

Koła i ogumienie

Przednie koła pochodzą z przyczepki wózka pocztowego, a adaptery do piast wykonano z tarcz felg Malucha. W kontekście kół tylnych często rozważa się rozmiar 28 cali, jednak w dyskusjach użytkownicy ostrzegają przed ryzykiem uszkodzenia mostu (np. od UAZ-a) przy tak dużych kołach. Odpowiednie dociążenie tylnej osi jest kluczowe dla poprawy uciągu, z propozycjami obciążników od Dzika lub wykonanych z betonu.

Komfort pracy i wyposażenie

Komfort pracy poprawia zastosowanie hydraulicznego pedału sprzęgła oraz oświetlenia LED. Całkowita waga traktorka w przypadku jednej z omawianych konstrukcji wynosi około 1 tony. Warto również wspomnieć o zabezpieczeniach BHP, takich jak pałąk asekuracyjny.

Aspekty finansowe i opłacalność budowy

Wielu rolników zadaje sobie pytanie, czy warto inwestować tyle czasu i pracy w budowę własnego ciągnika, czy lepiej kupić coś gotowego. Damian Kujawa podkreśla, że "majsterkowanie jest jego ogromną pasją". To jest projekt, w którym nie liczy się kosztów jak w komercyjnym przedsięwzięciu, lecz satysfakcja z tworzenia i zdobywania wiedzy. Całkowity koszt budowy może wynosić około 10-15 tys. zł. Niektórzy użytkownicy twierdzą, że lepiej kupić gotowy ciągnik, nawet używany, ponieważ "ulep" może generować problemy z dostępnością części i awariami. Inni natomiast argumentują, że prawidłowo i z pomyśleniem wykonany traktorek SAM będzie trwały, a części do niego są łatwo dostępne na złomie lub można je dorobić. Szacunkowo, za około 5 tys. zł można zbudować wersję podstawową bez hydrauliki i instalacji, a za około 10 tys. zł można uzyskać coś bardziej funkcjonalnego.

Przykłady kosztów części podawane w dyskusjach to: silnik ze skrzynią - 800 zł, felga 16 cali - 100 zł, siłownik podnośnika - dostępny na złomie. Przeróbka silników 1.9 TDI VW na mechaniczne pompy paliwowe jest możliwa, a pompy od Scharana z 1996 roku lub starsze z mechanicznym nastawnikiem pasują bez problemu. Wystarczy podać plus na zawór stop i odpowiednio ustawić kąt wtrysku. Złomy oferują także gotowe konstrukcje SAM, np. z silnikiem IFA 2VD (około 400 kg), za cenę 800-1000 zł.

Ciągnik SAM - praca w polu (Muzeum Wsi Radomskiej)

tags: #traktorek #z #silnika #matiza