Kradzieże wózków widłowych stanowią poważny problem, generując znaczne straty finansowe i zakłócenia w funkcjonowaniu firm oraz instytucji. Poniżej przedstawiamy przegląd kilku znaczących incydentów kradzieży wózków widłowych, które miały miejsce w różnych regionach Polski, ukazując różnorodność metod działania sprawców oraz konsekwencje ich czynów.
Kradzież elektrycznego wózka paletowego w Warszawie
Ursynowscy policjanci zatrzymali troje wspólników, którzy odpowiedzą przed sądem za kradzież wózka widłowego do palet należącego do jednego z marketów. W trakcie czynności okazało się, że 45-letni mężczyzna i o 10 lat młodsza kobieta byli już poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości za wcześniejsze przestępstwa. Cała trójka trafiła do policyjnych aresztów. Usłyszeli już zarzuty, za które sąd może ich skazać na 5 lat więzienia.

Przebieg zdarzenia
Jak ustalili policjanci, 49-letni mężczyzna wspólnie ze swoimi młodszymi kompanami wpadli na pomysł przywłaszczenia sobie elektrycznego wózka z jednego ze sklepów przy ul. Surowieckiego na warszawskim Ursynowie. Dwaj mężczyźni i kobieta, nieposiadający żadnego miejsca zamieszkania, mieli oferować pomoc jednemu z pracowników sklepu, gdy ten przewoził towar wózkiem widłowym z magazynu do sklepu. Już wtedy spodobało im się to urządzenie. Dzień przed zatrzymaniem skorzystali z okazji, że personel marketu powiadomił policjantów o kradzieży.
Wersja sprawców i śledztwo
Policjanci operacyjnie ustalili, że przestępstwa dopuściło się troje bezdomnych, przebywających często w tamtym rejonie. Zebrany w toku czynności materiał dowodowy pozwolił na ich zatrzymanie. W trakcie czynności cała trójka potwierdziła, że wzięli wózek, ale nie z zamiarem przywłaszczenia. Tłumaczyli, że chcieli zabezpieczyć go przed ewentualną kradzieżą, ponieważ był on pozostawiony na zewnątrz dyskontu bez żadnego nadzoru. Urządzenie mieli schować w jednym z opuszczonych budynków gospodarczych nieopodal miejsca kradzieży.
Dalsze losy zatrzymanych
Wszyscy zostali zatrzymani. Po przedstawieniu zarzutów dwoje poszukiwanych trafiło do zakładu karnego, a 49-latek na razie wrócił na wolność.
Ucieczka wózkiem widłowym pod wpływem alkoholu w Puchaczowie
Kolejny incydent miał miejsce w gminie Puchaczów, gdzie 29-latek najpierw ukradł wózek widłowy, a następnie uciekał nim drogą krajową. Jazdę zakończył w rowie, mając w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Zdarzenie i zatrzymanie
Na miejscu zdarzenia mundurowi zastali nietrzeźwego kierującego oraz uszkodzony wózek widłowy znajdujący się w rowie. Badanie alkomatem wykazało, że 29-latek miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Łęczyńscy policjanci ustalili, że wózek widłowy o wartości 7,5 tys. zł został skradziony z terenu jednego ze sklepów znajdujących się na terenie gminy Puchaczów.

Konsekwencje prawne
Mężczyzna, wykorzystując nieuwagę pracowników, ukradł pojazd, a następnie zaczął uciekać drogą krajową w kierunku Cycowa. Wkrótce 29-latek stanie przed sądem i odpowie za szereg przestępstw, związanych zarówno z kradzieżą, jak i prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu.
Zuchwała kradzież z terenu prywatnej firmy w Działoszynie
Policjanci zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy dokonali kradzieży wózka widłowego z posesji w Działoszynie, w powiecie pajęczańskim, w województwie łódzkim. Do kradzieży doszło w nocy z wtorku na środę.
Przebieg kradzieży i ucieczki
Złodzieje weszli na teren prywatnej firmy, która zajmuje się sprzedażą i serwisem maszyn. Tam wsiedli na wózek widłowy, staranowali bramę i odjechali. Wartość skradzionej maszyny szacowana jest na 60 tysięcy złotych. Rabusie porzucili jednak wózek i dalej uciekali pieszo.
Zatrzymanie sprawców i konsekwencje
Dzięki systemowi monitoringu policjanci już po chwili ruszyli w ślad za nimi i szybko zatrzymali parę. Rabusiami okazała się 26-letnia pijana kobieta i jej 28-letni partner. Para odpowie teraz za kradzież oraz zniszczenie mienia, za co kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Wartość uszkodzonego ogrodzenia oszacowano na około 40 tysięcy złotych.