Efektywne usuwanie obornika jest kluczowym elementem zarządzania każdym gospodarstwem rolnym, wpływającym na higienę, zdrowie zwierząt oraz efektywność pracy. W ostatnich latach obserwuje się rosnące inwestycje w automatyzację i nowoczesny sprzęt, który ma za zadanie usprawnić ten proces, redukując czas i nakład pracy ręcznej.
Automatyczne systemy usuwania obornika
Jednym z rozwiązań, które zyskuje na popularności, są roboty do obornika, takie jak roboty Fullwood JOZ, w tym wariant Moov (lub JOZ-Tech). Urządzenia te automatycznie czyszczą ciągi obornikowe, usuwają resztki, zwiększając higienę i odciążając rolnika.
- Autonomiczne działanie: Robot do obornika działa autonomicznie, w zaprogramowanych trasach, regularnie usuwając obornik w oborze, co eliminuje konieczność ręcznego czyszczenia ścieżek obornikowych.
- Oszczędność czasu: Dzięki temu rolnik może wykorzystać zaoszczędzony czas na inne prace w gospodarstwie.
- Poprawa higieny i zdrowia zwierząt: Czysta posadzka i regularne usuwanie obornika ograniczają rozwój bakterii, zmniejszają poziom amoniaku, poprawiają stan racic i obwodu wymienia. W warunkach mokrego, zanieczyszczonego podłoża następuje większe ryzyko chorób czy infekcji racic.
- Lepsze warunki środowiskowe: Lepsze usuwanie odchodów obniża emisję amoniaku, zmniejsza wilgotność powietrza i eliminuje przykry zapach. To przekłada się na lepsze warunki pracy dla rolnika i komfort dla zwierząt.
- Brak przeszkód na posadzce: W modelach JOZ-Tech jednym z atutów jest to, że posadzka pozostaje wolna od prowadnic, łańcuchów, krat czy systemów skrobakowych, które mogą ograniczać ruch lub stwarzać przeszkody.
- Elastyczność pracy: Robot może być zaprogramowany tak, by działał w określonych porach - także w nocy lub w weekendy, co zapewnia, że obora jest utrzymana w czystości non-stop.
- Redukcja korozji: Systemy, które regularnie usuwają obornik, zmniejszają korozję elementów stropów, koryt, ścian i instalacji w oborze.
- Wydajność zwierząt: Zdrowe, mniej zestresowane zwierzęta (dzięki czystszej oborze) często wykazują lepsze parametry produkcyjne, wyższą wydajność mleczną i lepszą rozrodczość.

Miniładowarki w usuwaniu obornika
Miniładowarki stanowią niezastąpione narzędzie w wielu gospodarstwach, szczególnie tych z niewielkimi budynkami inwentarskimi lub wąskimi przejazdami. Kupno miniładowarki to często kluczowa inwestycja, która wymaga dokładnego przemyślenia i wyboru odpowiedniego sprzętu. W małych budynkach inwentarskich taka maszyna to idealne rozwiązanie między innymi do usuwania obornika. Ich zwrotność i kompaktowe rozmiary pozwalają na efektywną pracę w ograniczonych przestrzeniach, gdzie większe maszyny nie mają swobodnego przejazdu.

Wybór i eksploatacja miniładowarki - studium przypadku
Historia pana Dariusza Szyszkowskiego z Przewłoki koło Parczewa, który zakupił miniładowarkę Multione Agrione A600D, ilustruje, jak ważna jest dobra współpraca między dealerem maszyn a rolnikiem oraz świadomy wybór sprzętu. Pan Dariusz, prowadzący gospodarstwo z kilkudziesięcioma sztukami bydła opasowego, liczył na długie lata bezproblemowego użytkowania maszyny, na którą zaciągnął kredyt na 15 lat. Niestety, po ponad dwóch latach użytkowania, maszyna zaczęła sprawiać poważne problemy.
Pierwsze problemy i eskalacja awarii
Pierwszym problemem, który pojawił się w miniładowarce kupionej w sierpniu 2009 r., było szybkie zużycie się elementów ślizgowych wysięgnika. Niemal od początku przy jednym z silników hydrostatycznych napędzających koło dało się słyszeć piski. Rolnik zgłaszał to sprzedawcy, firmie Master z Białej Podlaskiej, jednak serwis tłumaczył, że dźwięki wydaje hamulec. Po roku użytkowania, kiedy gwarancja się już skończyła, silnik przestał działać. Pan Dariusz musiał na własny koszt zawieźć go do remontu. Całe szczęście, że usterka była naprawialna - udało się zregenerować uszczelnienie za 600 zł.
Kwestia kół i komunikacji z dealerem
Kontakt między rolnikiem a sprzedawcą zerwał się jeszcze podczas gwarancji. Rolnik opowiada, że kiedy kupił maszynę, koła miała małe, jak w wózku widłowym, co utrudniało jazdę po nierównym terenie. Miał prawo wyboru większych kół, które miały być w cenie, ale później ta opcja zniknęła. Zaoferowano mu koła w cenie 500 zł za sztukę, do tego konieczne było zastosowanie dystansów, za które zażyczono sobie 500 zł za każdy. W efekcie rolnik dorobił dystanse samodzielnie, a za przywiezione koła nie zapłacił, argumentując, że miały być w cenie maszyny. Antoni Płodowski z firmy Master miał inne zdanie, twierdząc, że pan Szyszkowski nie jest do końca rozliczony i że firma świadczyła serwis, ale za to trzeba było płacić.
Dalsze usterki i kwestia osprzętu
Problemy nie zakończyły się na kołach. Wiosną 2011 r., podczas przewożenia obornika, urwały się uchwyty siłowników wspomagających podnoszenie ramion wysięgnika. Rolnik podkreślał, że nie mogło być mowy o zbyt dużym osprzęcie, ponieważ zarówno widły z chwytakiem, jak i łyżka pochodziły od ładowacza z ciągnika Ursus C-360, a ich maksymalna ładowność to około pół tony, podczas gdy ładowarka miała udźwig 1,2 tony. Osprzęt do współpracy z ładowarką dostosował sprzedawca, a za oryginalny, na przykład widły „krokodyl”, nabywca musiałby zapłacić około 25 tys. zł. Inna powtarzająca się awaria to problem z przekaźnikiem prądu przy rozruszniku.
Antoni Płodowski, ze swojej strony, zaznaczył, że nie słyszał o problemach z konstrukcją czy silnikiem hydrostatycznym, a maszyna u pana Szyszkowskiego pracowała intensywnie. Uprzedzał też rolnika, że dostosowany osprzęt ma większe możliwości pobierania i wywożenia obornika, a u niego jest młode bydło i obornik jest bardzo mocno zbity, więc maszyny należy używać rozsądnie - pracować ostrożniej i wolniej. Mimo przerw na awarie, miniładowarka stale pracowała, a z końcem listopada 2011 r. licznik motogodzin wskazywał 791 mth.
Podsumowanie doświadczeń i wnioski
Pan Szyszkowski chwalił zwrotność i obsługę maszyny, a także silnik, który zużywa mało paliwa i daje się uruchomić w każdych warunkach. Jednakże, obawiał się o przyszłość maszyny ze względu na liczne usterki w ciągu niespełna dwóch i pół roku użytkowania. Antoni Płodowski podkreślił gotowość do rozmowy i usunięcia usterek, o ile byłyby zgłoszone w odpowiednim czasie. Studium przypadku pokazuje, że oprócz jakości samej maszyny, kluczowe są także kwestie doboru modelu i osprzętu do intensywności pracy, właściwego użytkowania oraz transparentnej komunikacji i uzgodnień handlowych, które powinny być dokładnie spisane.
Giant - miniładowarki przegubowe - zmiana narzędzia 15 s
Różne systemy zgarniania i odprowadzania obornika
W gospodarstwach rolnych, zwłaszcza tych przetwarząjących znaczne ilości obornika, istnieje wiele różnych systemów odprowadzania i zgarniania obornika. Ważne jest, aby rozróżnić system zgarniania obornika, który czyści podłogi w oborach, od systemu odprowadzania obornika, który usuwa obornik, transportując go do miejsca składowania, np. do zbiornika. Wybór konkretnego systemu zależy od gatunku zwierząt, wielkości budynku gospodarskiego, typu podłogi i rodzaju wyściółki.
Systemy zgarniania obornika
Pierwszym krokiem jest wybór odpowiedniego systemu zgarniania obornika. Dostępne są różne typy:
- Zgarniacz typu Delta: Jest to najbardziej wytrzymały zgarniacz, idealny dla obór z (długą) słomą. Wyposażony jest w specjalny spojler do słomy, odznacza się wysoką jakością i prawie nie potrzebuje konserwacji. Posiada tylko dwie ruchome części w połączeniu przegubowym na środku, co czyni go idealnym również do obór z piaskiem, podatnych na zużycie.

- Multizgarniacz: Jest to nowszy model zgarniacza obornika, wyposażony w dwie ruchome łapy główne. Łapy te zamykają się, gdy obornik jest przesuwany i otwierają się ponownie, gdy zgarniacz się cofa. Wychodząc ze stanu spoczynku, łapy otwierają się już po 20 cm, dzięki czemu ten typ zgarniacza czyści praktycznie całą powierzchnię podłogi. Dzięki ciężkim częściom jest bardzo solidny, a uszkodzony element łatwo jest wymienić.

Systemy odprowadzania obornika
Aby móc odpowiednio usuwać obornik do miejsca jego składowania, potrzebny jest system odprowadzania obornika. Do wyboru są następujące opcje:
- Ciągły system łańcuchowy (RGK): Często znajduje się pod podłogą i jest odpowiedni do obornika układanego w stosy. Zgarniacz obornika usuwa stały obornik z obory na koniec korytarza i zrzuca go na system RGK.
- Boczny system odprowadzania: Jest odpowiedni do transportu płynnego obornika, ale także do obornika układanego w stosy. Stosowany w tym systemie boczny system odprowadzania to rodzaj jednoramiennego rozkładanego zgarniacza. Gdy system odprowadza obornik, ramię się otwiera, a gdy zgarniacz się cofa, ramię się zamyka.
System odprowadzania obornika działa zazwyczaj na dwa sposoby: jeden system wypycha obornik z obory, a drugi odprowadza obornik dalej. Wybór odpowiedniego połączenia systemów (np. zgarniacz typu Delta z ciągłym systemem łańcuchowym czy z bocznym systemem odprowadzania) jest indywidualny dla każdej obory i powinien być dostosowany do specyficznych warunków.
Samodzielna budowa ładowarki jako alternatywa
Dla niektórych rolników, zwłaszcza tych prowadzących gospodarstwa wielopokoleniowe z historyczną zabudową, charakteryzującą się wąskimi wjazdami i przejazdami (np. pomiędzy stołami paszowymi a kanałami gnojowymi), zakup gotowej miniładowarki może być problematyczny. W takich przypadkach, gdy hodowla krów na ściółce wymaga regularnego usuwania obornika, a ręczna praca jest męcząca, samodzielna budowa ładowarki staje się atrakcyjną alternatywą.
Poszukiwania na rynku używanych maszyn często nie przynoszą rezultatów, gdyż trudno znaleźć sprzęt, który byłby solidny, sprawny technicznie i gwarantowałby niezawodną pracę w specyficznych warunkach. Dlatego też, nie brakuje konstruktorów własnych urządzeń i maszyn. Zwykle do ich budowy wykorzystywane są gotowe elementy, pozyskiwane z innych egzemplarzy i rodzajów maszyn, często przeznaczonych do złomowania.
W jednym z przykładów, ładowarka przegubowa została zbudowana w oparciu o profesjonalny projekt i rysunek techniczny, opracowany w specjalistycznym programie komputerowym. Projekt jest dostępny i otwarty bezpłatnie, pod warunkiem, że służy do opracowywania rozwiązań, które potem nie są wykorzystywane komercyjnie. Taki program jest bardzo użyteczny i funkcjonalny, pozwalając na stworzenie ładowarki, która jest nie tylko sprawna, wydajna i funkcjonalna, ale także estetyczna, idealnie dopasowana do specyfiki gospodarstwa.

tags: #usuwanie #obornika #miniladowarka