Rynek maszyn rolniczych, w tym ciągników, dynamicznie się zmienia. Obserwujemy spadek sprzedaży nowych ciągników rolniczych z roku na rok, podczas gdy maszyny używane cieszą się coraz większą popularnością. Wielu rolników staje przed dylematem: postawić na fabrycznie nowy traktor, czy może wybrać "używkę"? Obie opcje mają swoje zalety i wady, a wybór zależy od preferencji rolnika i zasobności jego portfela.
Rynek ciągników w Polsce: trendy i statystyki
Sprzedaż traktorów w Polsce nie zmieni się znacząco i wyniesie w tym roku nie więcej niż 25 tysięcy sztuk. Zaledwie 21,9 proc. badanych rolników, planujących inwestycję w ciągnik rolniczy, jest zdecydowanych na wybór fabrycznie nowych traktorów.
Michał Poźniak, szef sprzedaży maszyn rolniczych Kubota w Polsce, zauważa: „Rolnicy coraz chętniej wybierają ciągniki używane. Od kilku lat obserwujemy tendencję, że rynek nowych ciągników rolniczych maleje z każdym rokiem, a rynek ciągników używanych się umacnia.”
W ubiegłym roku w Polsce zarejestrowano ponad 8 tys. używanych ciągników. Szczególną popularnością używane ciągniki cieszą się wśród polskich hodowców. Na maszynę z drugiej ręki zdecydowanych jest 67,9 proc. producentów mleka i niewiele mniej, bo 65,5 proc. producentów bydła. Co równie ciekawe, w ponad 71 proc. przypadków używany ciągnik kupiony zostanie za gotówkę (oszczędności rolnika).
Fabrycznie nowe traktory w największej liczbie pojadą do gospodarstw nastawionych na produkcję roślin i mleka. Planuje je kupić 44,2 proc. gospodarstw roślinnych oraz 31,7 proc. gospodarstw mlecznych. W przypadku nowych traktorów, większość kupujących oprócz zaangażowania własnych środków, skorzysta też z finansowania zewnętrznego: dofinansowania z UE (47,3 proc.) lub innych rozwiązań, np. finansowania fabrycznego (35,2 proc.).
Michał Poźniak dodaje: „Rolnik, który planuje zakupić nowy ciągnik rolniczy, zarządza gospodarstwem o powierzchni nie mniejszej niż 30 ha. Uprawia najczęściej zboża lub zajmuje się hodowlą krów mlecznych. Pochodzi z gospodarstwa znajdującego się na Lubelszczyźnie, Mazowszu, Warmii i Mazurach, na Dolnym Śląsku, w województwie świętokrzyskim bądź zachodniopomorskim. Jest to rolnik, który zazwyczaj wie, czego chce. Podejmuje szybkie decyzje, a decyzję o zakupie ciągnika może podjąć w przeciągu 6 miesięcy.”
Najczęściej wskazywaną przyczyną zakupu ciągnika, jest wiek obecnie używanego traktora - tak odpowiada 50,8 proc. rolników planujących kupić ciągnik. Gospodarze planujący kupno traktora używanego, często zwracają także uwagę na konieczność dostosowania ciągnika do innych (nowych) maszyn rolniczych (31,1 proc.). Z kolei rolnicy zamierzający kupić fabrycznie nowy traktor w 39,4 proc. kierują się potrzebą unowocześnienia floty maszyn.
Sondaż przeprowadzony w maju 2019 roku, w którym wzięło udział 1584 respondentów (z czego 73 rolników zadeklarowało nabycie ciągnika w ciągu najbliższych 12 miesięcy), wskazuje na dominację rynku wtórnego.
Zalety i wady zakupu nowego i używanego ciągnika
Każdy rolnik ma swoje przekonania i preferencje. Jedni stawiają wyłącznie na nowe traktory, inni z kolei nie wyobrażają sobie gospodarowania na używanym sprzęcie. Często obserwowane jest także hybrydowe podejście, gdzie w zależności od intensywności obowiązków kupowane są zarówno nowe, jak i używane ciągniki.
Nowe ciągniki
Komfort i personalizacja

Jedną z głównych zalet nowych ciągników jest komfort. Trendy w branży są takie, że przy prezentacji każdej kolejnej generacji mamy do czynienia z coraz bardziej komfortowymi konstrukcjami. Bardziej zaawansowane układy amortyzacji przedniej osi i kabiny, rozbudowane opcje amortyzacji fotela, lepiej wyciszone i bardziej przestronne kabiny - to wszystko sprawia, że z nowych ciągników właściwie nie chce się wysiadać, a po całym dniu pracy nawet niespecjalnie czuć zmęczenie.
Jeśli do tego dodamy liczne opcje personalizacji ciągnika, czy szeroką listę wyposażenia dodatkowego, szybko okaże się, że pod wieloma względami dzisiejsze traktory gonią branżę samochodową. Skórzane wykończenie foteli, siedziska z funkcją masażu czy reflektory wykonane w technologii LED dziś już nikogo nie dziwią. Przy zakupie nowego ciągnika możemy spersonalizować jego wyposażenie względem naszych potrzeb.
Nowoczesne technologie
W nowych ciągnikach powoli standardem staje się złącze ISOBUS czy nawigacja rolnicza. Oba te rozwiązania pozwalają wykorzystywać pełen potencjał nowoczesnych maszyn towarzyszących. Wysiew nawozu w oparciu o mapę aplikacyjną, a może precyzyjny oprysk bez nakładek nawet na klinach? To się po prostu opłaca.
Gwarancja i niezawodność

Kupując nowy traktor, w pakiecie otrzymujemy też pewność, że przynajmniej w czasie trwania gwarancji każda usterka zostanie usunięta przez autoryzowany serwis w sposób bezkosztowy. Jednocześnie nawet po skończeniu gwarancji ryzyko pojawienia się awarii będzie dużo mniejsze, niż w ciągniku starszym, gdzie każdy kolejny podzespół jest i bardziej wiekowy, i bardziej wyeksploatowany. Co do zasady nowy ciągnik powinien odznaczać się mniejszą awaryjnością.
Z drugiej strony, ta niezawodność nowych traktorów też bywa problematyczna. Znane są przypadki, gdzie nawet w egzemplarzach 2-3 letnich wymagane były większe naprawy liczone w grubych tysiącach złotych.
Koszty serwisu i ubezpieczenia
Często pomijaną grupą kosztową przy wyborze ciągnika są jego koszty serwisu oraz ubezpieczenia. Dopóki traktor jest na gwarancji, zmuszeni będziemy do korzystania z materiałów i usług autoryzowanego serwisu, a tu tanio nie jest. Podobnie rzecz się ma w przypadku ubezpieczenia Agro Casco. Im wyższa wartość ubezpieczanego sprzętu, tym wyższa składka. Dlatego również w tym przypadku, chcąc skorzystać z takiego ubezpieczenia, będziemy zmuszeni sięgnąć głębiej do portfela, niż gdybyśmy ubezpieczali starszy traktor.
Cena i utrata wartości
Jeśli rozważymy traktor o mocy ok. 170-200 KM, to okaże się, że za egzemplarz od renomowanego producenta przyjdzie nam zapłacić od 500 do nawet 700 tys. zł netto w zależności od jego wyposażenia. Dodatkowym argumentem w tym wypadku bywa atrakcyjna oferta w zakresie finansowania fabrycznego. W nowym ciągniku utrata wartości w pierwszych latach jest naprawdę duża. Utrata wartości może wynieść 100-150 tys. zł w nowym ciągniku o mocy ok. 170 KM po 2-3 latach użytkowania.
Używane ciągniki
Dostępność i ceny części zamiennych

Dostępność i ceny części zamiennych do starszych ciągników jest ciekawym tematem do omówienia. Niedawno opisywano problemy właściciela starego, 30-letniego Fendta 614 Turbomatic z zakupem przetartego przewodu hamulcowego. Przewód ten nie dość, że był dostępny tylko na zamówienie (realizacja w 5 dni roboczych), to jeszcze kosztował 500 zł. Właściciel ciągnika wstrząśnięty ceną tego elementu po prostu go dorobił za 100 zł. Części do IH International 844 również sporo kosztują i trzeba na nie czekać.
Komfort

Używany, kilku-, czy nawet kilkunastoletni ciągnik też może być wyposażony w amortyzację przedniej osi, amortyzowaną kabinę, czy miękko zawieszony fotel operatora. Ba, jeśli poprzedni użytkownik jakkolwiek o niego dbał, to i poziom wyciszenia wnętrza kabiny powinien być więcej niż wystarczający. Bez problemu znajdziemy używany ciągnik z przekładnią bezstopniową, z elektrycznie regulowanymi lusterkami, czy ze skórzaną kierownicą. Pewnie niekiedy lista wyposażenia nie będzie odpowiadała w stu procentach, ale zakup "używki" to zawsze pewien kompromis.
Nowoczesne technologie w używanych maszynach
Taką samą funkcjonalność jak nowe maszyny, bez problemu zaoferują także używane ciągniki. Wiele firm oferuje montaż systemów jazdy równoległej opartych na kierownicy elektrycznej oraz wiązki ISOBUS. A że sterowanie tymi funkcjami będzie odbywało się za pomocą dodatkowego wyświetlacza, a nie takiego, który jest fabrycznie, idealnie wkomponowany w podłokietnik? Cóż, wśród nowych ciągników to także nie jest standard. Systemy jazdy równoległej i obsługę sekcji bez problemu możemy wdrożyć także w używanych traktorach.
Brak gwarancji i ryzyko awarii
Pod tym względem używane ciągniki niestety stoją na przegranej pozycji. Zakup ciągnika używanego to często loteria. Nigdy do końca nie wiadomo, jaki jest jego stan techniczny. Wiadomo za to, że wszelkie usterki wystąpią w najmniej oczekiwanym momencie. Każda taka awaria wydrenuje portfel w mniejszym lub większym stopniu. Niekiedy też spowoduje, że będziemy musieli wypożyczyć ciągnik zastępczy lub poszukać sąsiada, który pomoże w ferworze prac polowych.
Koszty serwisu i ubezpieczenia
Koszty serwisu i ubezpieczenia używanych ciągników są zazwyczaj niższe. Brak konieczności korzystania z autoryzowanego serwisu pozwala na większą elastyczność w wyborze mechanika i źródeł części zamiennych. Niższa wartość ubezpieczanego sprzętu przekłada się również na niższe składki ubezpieczeniowe.
Cena i utrata wartości
Kilkulatka z przebiegiem 3-4 tys. godzin zakupimy w cenie poniżej 350 tys. zł netto. Jeśli ciągnik miałby być jeszcze nieco starszy, to szybko okaże się, że za 10-12 letni traktor z przebiegiem ok. 8 tys. godzin zapłacimy ok. 200 tys. zł netto. Zakładając pesymistycznie, że w takim używanym sprzęcie coś będzie wymagało naprawy, to i tak zostaje spory margines zaoszczędzonych środków, które potencjalnie wydalibyśmy na fabrycznie nowy ciągnik. W przypadku używanych traktorów utrata wartości jest znacznie mniej zauważalna.
Przykład zakupu większego ciągnika do specyficznych zastosowań
W jednym z redakcyjnych dyskusji pojawił się przykład rolnika, który potrzebuje sprzętu, który będzie miał tura o udźwigu 1600kg, żeby czasem rozładować palety z tira oraz potrzebuje go do odśnieżania placu, podłączenia solarki, obowiązkowo z napędem 4x4. Musi podłączyć zamiatarkę, żeby umyć drogę po budowie i może pociągnąć zwykłą przyczepę. 100% pracy na utwardzonym terenie, bez wykorzystania w polu. Nie chce wydawać ogromnych pieniędzy, bo sprzęt będzie używany sporadycznie. Poszukuje prostego sprzętu, żeby jak najmniej mogło się posypać. Budżet początkowo zakładał 40000, ale po rozeznaniu doszedł do 70000 zł, choć wolałby wydać mniej, bo sprzęt nie będzie ani zarabiać, ani nic. W takim przypadku, kiedy sprzęt ma być używany sporadycznie i do bardzo specyficznych zadań, zakup droższego, nowego ciągnika może być nieuzasadniony ekonomicznie. Tu liczy się funkcjonalność i minimalizacja kosztów, co często przemawia za używaną maszyną.
Nowe ciągniki rolnicze - jak wybrać ciągnik o odpowiedniej mocy?
Dlaczego tylne koła w ciągnikach są większe?
Jeśli kiedykolwiek przyglądałeś się ciągnikom rolniczym lub ogrodowym, na pewno zauważyłeś jedno - tylne koła są wyraźnie większe od przednich. Nie jest to przypadek ani estetyczny kaprys producentów. Za tym rozwiązaniem stoją konkretne powody techniczne, terenowe i użytkowe. Warto wyjaśnić, dlaczego tylne koła w traktorach muszą być duże, co z tego wynika i jakie znaczenie ma to dla pracy w gospodarstwie czy ogrodzie.
Funkcjonalność i przenoszenie mocy
Podstawowy powód dużych tylnych kół to fakt, że to właśnie one są głównymi kołami napędowymi. Większość ciągników - zarówno rolniczych, jak i komunalnych - ma napęd przenoszony na tylną oś.
- Większa powierzchnia styku z podłożem oznacza lepszą przyczepność. Traktor nie porusza się po gładkim asfalcie, ale po ziemi, piachu, błocie czy nierównościach.
- Większe koła to większy moment obrotowy przekazywany na glebę. Działa tu prosta zasada fizyki: większa dźwignia (czyli promień koła) pozwala na skuteczniejsze przeniesienie siły.
- Duża średnica kół pozwala im lepiej radzić sobie w trudnych warunkach terenowych. Głębokie koleiny, miękka ziemia czy grząska łąka to środowiska, w których małe koła po prostu by ugrzęzły. Traktor to nie samochód rajdowy - nie musi być szybki, tylko niezawodny i skuteczny w trudnych warunkach terenowych.

Ochrona gleby i środowiska
Pola uprawne, łąki, sady - to miękkie, często wilgotne podłoża, które łatwo ulegają zniszczeniu pod wpływem zbyt dużego nacisku.
- Rozkład ciężaru na większą powierzchnię - Im większe koło, tym większy jego obszar styku z ziemią.
- Niższy nacisk jednostkowy - Duże koła oznaczają mniejszy nacisk w przeliczeniu na każdy centymetr kwadratowy gleby.
- Ochrona struktury gleby - Nadmierne ugniatanie ziemi prowadzi do tzw. zaskorupiania i zbijania gleby, co ogranicza przepływ wody i powietrza, utrudniając roślinom rozwój korzeni. Duże koła to kluczowy element tzw. rolnictwa zrównoważonego. W praktyce oznacza to, że traktor z dużymi tylnymi kołami lepiej radzi sobie na polu, mniej niszczy glebę i zapewnia zdrowsze warunki do wzrostu roślin.
Prześwit i manewrowość
Traktor, który pracuje w polu, lesie czy na nieutwardzonym terenie, nie może sobie pozwolić na zahaczanie o każdą nierówność.
- Większy prześwit = większa swoboda jazdy - Dzięki dużym kołom traktor bez problemu przejeżdża przez bruzdy, rowy melioracyjne, kretowiska czy wystające kamienie.
- Lepsza adaptacja do nierównego terenu - Na łąkach, w sadach czy podczas prac leśnych nierówności terenu to norma.
- Mniej wstrząsów, więcej komfortu - Praca na traktorze to wiele godzin za kierownicą. Duże tylne koła mają też wpływ na kąt natarcia narzędzi rolniczych oraz równowagę całej maszyny.
Dlaczego przednie koła są mniejsze?
To pytanie zadaje sobie wielu, którzy po raz pierwszy przyglądają się traktorowi z bliska. W traktorze kluczowa jest manewrowość. Duże tylne koła mają pchać, ciągnąć, zagłębiać się w ziemię. Ale z przodu potrzebujesz czegoś zupełnie innego - precyzyjnego skrętu, elastyczności i niskiej masy, żeby traktor nie zachowywał się jak ślepy czołg. Weźmy przykład: wjeżdżasz w pole, masz zaczepiony ciężki agregat z tyłu. Próbujesz zawrócić między grządkami. Gdyby z przodu były takie same "lacze" jak z tyłu - zakręt wyglądałby jak na promie. A z mniejszymi kołami? Inżynierowie traktują to jak równanie: przyczepność z tyłu + skrętność z przodu = efektywność całej maszyny.
Zasady w maszynach budowlanych

W dużej mierze - tak. Choć koparki, ładowarki czy inne maszyny budowlane mają nieco inne zadania niż ciągniki rolnicze, to zasady fizyki i inżynierii pozostają niezmienne. Przede wszystkim chodzi o przenoszenie mocy. Dodatkowo, większa średnica koła = łatwiejsze pokonywanie przeszkód terenowych. Ładowarki czy koparko-ładowarki często muszą poruszać się po dziurawym, nierównym placu budowy, pokonywać krawężniki, betonowe gruzowiska, skarpy czy zwały ziemi. Nie można też pominąć kwestii rozłożenia masy i stabilności. A co z ugniataniem nawierzchni? Choć w rolnictwie to ogromny problem, na budowie również może mieć znaczenie - np. przy robotach ziemnych na wstępnie wyrównanym podłożu. Krótko mówiąc: maszyny budowlane korzystają z tego samego „kołowego” know-how co traktory - tylko zastosowanego w bardziej surowym, przemysłowym kontekście.
Nowoczesne maszyny a podział kół
Tak - mimo dynamicznego rozwoju technologii, klasyczny układ: duże tylne - małe przednie wciąż dominuje w wielu modelach ciągników i maszyn budowlanych. Dlaczego? Bo po prostu działa. Inżynierowie nadal korzystają z fizyki i sprawdzonych rozwiązań: większe koła z tyłu zapewniają przyczepność, przenoszenie mocy, mniejszy nacisk na glebę i lepsze pokonywanie przeszkód. Oczywiście, nowoczesne ciągniki 4×4 i ładowarki z napędem na wszystkie koła coraz częściej mają koła bardziej zbliżone rozmiarem, a w niektórych modelach (np. z przegubowym skrętem) spotyka się cztery identyczne opony. Ale nawet w tych przypadkach różnice w wysokości kół często pozostają - po prostu są mniej wyraźne niż kiedyś. Podsumowując, wielkie tylne koła w traktorze to czysta funkcjonalność, nie design.
Wnioski i perspektywy
Nie można udzielić jedynej poprawnej odpowiedzi na pytanie, co wybrać - stary, czy nowy ciągnik. Dużo zależy bowiem od preferencji danego rolnika i zasobności jego portfela. Paweł Zieliński, specjalizujący się w nowoczesnych technologiach budowlanych i zrównoważonym rozwoju urbanistycznym, po licznych testach nowych ciągników i jednocześnie użytkując kilkunastoletnie ciągniki we własnym gospodarstwie, mocniej skłania się w kierunku zakupu używanych traktorów. Jego główny ciągnik, jeśli popatrzeć na jego wartość, jest aktualnie trzykrotnie tańszy, niż jego dzisiejszy odpowiednik. Oczywiście, jest też nieco mniej komfortowy, ale pod tym względem nie mamy do czynienia z przepaścią. Znowu przez to, że jest wyposażony w nawigację oferującą jazdę równoległą oraz zmienne dawkowanie, nie odbiega pod względem możliwości technicznych od swojego aktualnie oferowanego brata. Co roku trzeba w niego inwestować po kilka tysięcy złotych na usuwanie usterek na bieżąco, ale w nowym ciągniku mamy przecież do czynienia z ogromnym spadkiem jego wartości w pierwszych latach. Jeśli taki traktor przez 2-3 lata straci na wartości 100-150 tys. zł, to w tym czasie można by w używanym ciągniku wykonać remont silnika, przekładni, wymienić opony i jeszcze zostałoby sporo wolnych środków. To przecież maksymalnie pesymistyczny scenariusz.
Paweł Zieliński zaznacza, że jego spojrzenie diametralnie zmieniłoby się, gdyby rolnicy mogli skorzystać z dofinansowań za zakup nowego sprzętu. Póki co takiej opcji jednak nie widać na horyzoncie, więc pozostaje dbanie o używane traktory.
Niezbędne maszyny rolnicze dla początkującego rolnika
Prowadzenie gospodarstwa rolnego to skomplikowany biznes. Młody rolnik często staje przed dylematem: „Jakie maszyny rolnicze są niezbędne do prowadzenia wybranego przeze mnie typu gospodarstwa rolniczego?”. Rynek maszyn rolniczych jest obszarem rozwijającym się bardzo dynamicznie. Z jednej strony unijne przepisy Zielonego Ładu i ekoschematy - czyli systemy dopłat - przekierowują uprawę roślin ze wspierania upraw za pomocą pestycydów, herbicydów i nawozów na drogę agrotechniczną. Uprawa bezpłużna, kultywatory, głębosze czy brony chwastowniki to tylko część sprzętu, jaki jest potrzebny w gospodarstwie rolnym zajmującym się uprawą roślin.
Ciągnik jako podstawa

Dobrze dobrany ciągnik, o dużej mocy i odpowiednich parametrach jest podstawą działania każdego gospodarstwa rolnego nakierowanego na uprawę roślin. Oczywiście najbardziej opłacalny jest zakup mocnego, nowoczesnego ciągnika. Taka maszyna jest niezawodna, a dodatkowo można czerpać korzyści z wynajmowania jej innym rolnikom. To jednak ogromna inwestycja, której zwrot rozłożony będzie w latach. Statystyki i badania pokazują, że im większy areał gospodarstwa rolnego, tym pojawia się zapotrzebowanie na mocniejszy i bardziej uniwersalny sprzęt. Ponadto przy wyborze ciągnika należy wziąć pod uwagę potencjał rozwojowy gospodarstwa. Innymi opcjami są zakup ciągnika używanego lub o słabszej mocy i gorszym wyposażeniu. Krótkoterminowo, przy braku kapitału inwestycyjnego, rozważyć można również sezonowy wynajem maszyny. Jest to jednak rozwiązanie trudne i mało komfortowe przy dużym areale.
Inne niezbędne maszyny rolnicze
Plany wspomagania rolników, typu Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, dokładnie wskazują w jakich okolicznościach zachodzi potrzeba zakupu ciągnika. Oczywiście nie wszystkie wymienione maszyny rolnicze należy kupić od razu. Część można nabyć używane, część wynająć. Warto także przyjrzeć się rozwiązaniom wielofunkcyjnym, proponowanym przez producentów sprzętu rolniczego. Należy też mieć na uwadze, że nie zawsze mniejszy wydatek jest opłacalny. Zakup maszyn uprawowych to inwestycja, która zwraca się w zmniejszeniu zużycia paliwa czy niezawodności. Niezależnie, czy nowy czy używany, warto zwrócić uwagę na jakość kupowanego sprzętu.
Przedni TUZ ciągnika - oszczędność paliwa i czasu
Ciekawym i coraz popularniejszym rozwiązaniem jest używanie maszyn na przedni TUZ ciągnika. Nie każdy model traktora jest wyposażony fabrycznie w to mocowanie. Na rynku dostępne są jednak rozszerzenia kompatybilne z niemal każdym modelem ciągnika. Dlatego jeśli jako podstawowy posiada się ciągnik bez przedniego TUZ-a, to nie wyklucza to możliwości korzystania z tych maszyn uprawowych. Zalet tego rozwiązania jest bardzo dużo. W przypadku dokonywania zakupów warto zapoznać się z ofertą Rolmako. Przykładami są wał Cambridge, Crosskill, brona talerzowa, kultywatory czy wały, w tym TurboCut. Maszyny te, doskonałej jakości, przemyślane i trwałe są świetną inwestycją, która szybko się zwróci. Sprzęty te znajdują się na liście niezbędnych maszyn uprawowych stworzonej przez ARiMR. Ponadto nowe wały czy brony od Rolmako są również przeznaczone do wspieranej przez UE uprawy ultra-płytkiej.
ComboTill i agregaty wielofunkcyjne jako ekonomiczne rozwiązanie
W przypadku budowania parku maszyn uprawowych warto zwrócić także uwagę na sprzęty wielofunkcyjne. Są one opłacalne z kilku powodów. Zawsze taniej jest kupić jeden sprzęt wielozadaniowy niż kilka pojedynczych maszyn dedykowanych do konkretnych zastosowań. Co więcej, jedna maszyna w miejsce kilku generuje niższe koszty utrzymania, napraw i przechowywania. W ofercie Rolmako znaleźć można wyjątkową maszynę. ComboTill to innowacja, która rewolucjonizuje pracę na polu przez swoją wielofunkcyjność, ekologiczność i ekonomiczność. Dzięki możliwości wykorzystania jej przez cały sezon wegetacyjny rolnicy mogą osiągnąć większą efektywność pracy oraz zredukować koszty. Maszyny wielofunkcyjne są na tyle często używane w czasie upraw, że warto je zakupić. Wynajem opłaca się jedynie przy gospodarowaniu na małej liczbie hektarów. Pozwala jednak przetestować kilka rodzajów maszyn przed dokonaniem zakupu.
Uprawa bezorkowa
Kultywator do bezorkowej uprawy gleby to kluczowe narzędzie dla początkującego rolnika, który chce wykorzystać nowoczesne metody w rolnictwie. Jego zastosowanie pozwala na skuteczną aerację ziemi, co jest niezbędne dla zdrowego wzrostu roślin nie naruszając przy tym jej struktury, co ma miejsce przy tradycyjnym oraniu. Dzięki tej maszynie można znacznie zredukować erozję gleby oraz zachować naturalną warstwę humusu, co przekłada się na lepsze warunki dla upraw. Kultywator do bezorkowej uprawy umożliwia również oszczędność czasu i paliwa, ponieważ prace polowe są wykonywane szybciej i wymagają mniejszej ilości przejazdów niż tradycyjne metody. Ponadto, maszyna ta wspiera metody uprawy zachowujące wilgoć w glebie, co jest szczególnie ważne w obszarach zagrożonych suszą. Korzystanie z kultywatora do bezorkowej uprawy ziemi jest również krokiem w stronę rolnictwa zrównoważonego, ponieważ minimalizuje negatywny wpływ na środowisko. Planując inwestycję w sprzęt uprawowy warto zatem rozpatrzeć kilka kwestii. Niemal niezbędny jest ciągnik. Dalszy wybór maszyn determinują potrzeby uprawowe oraz liczba hektarów. Na pewno niezbędne są brony czy agregaty uprawowe. Warto zapoznać się z systemami dofinansowywania zakupu sprzętów rolniczych z Unii oraz w ramach działalności ARiMR.
tags: #wyjasnienie #dlaczego #zakupiono #wiekszy #ciagnik