Wypadki i incydenty z udziałem ciągników rolniczych w Michałowie i okolicach

W ostatnich miesiącach odnotowano szereg poważnych incydentów i wypadków z udziałem ciągników rolniczych, które miały miejsce w miejscowości Michałów oraz w jej pobliżu. Zdarzenia te obejmują zarówno tragiczne w skutkach kolizje, jak i próby ucieczki przed policją przez nietrzeźwych kierowców.

Tragiczny wypadek w Jakać Dworna

W piątek wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 677 w miejscowości Jakać Dworna (w pobliżu Śniadowa) doszło do tragicznego w skutkach zderzenia samochodu osobowego marki Opel z ciągnikiem rolniczym wyposażonym w siewnik zbożowy. Wypadek okazał się być tragiczny w skutkach dla dwóch młodych osób. Śmierć na miejscu poniósł pasażer Opla oraz kierowca ciągnika rolniczego.

Według wstępnych ustaleń, zarówno ciągnik z siewnikiem, jak i Opel poruszały się w tym samym kierunku, przy czym traktor jechał przed Oplem. Z nieustalonych przyczyn Opel uderzył w tył ciągnika rolniczego. W wyniku zderzenia samochód osobowy zjechał na lewą stronę i zatrzymał się w polu. Policjanci prowadzą intensywne śledztwo w celu ustalenia dokładnych przyczyn tego śmiertelnego zdarzenia. Jedyna osoba, która przeżyła wypadek - kierowca Opla - jest w stanie ciężkim w szpitalu, co uniemożliwia jej przesłuchanie. Wstępne badania lekarskie wykazały, że kierujący Oplem był pod wpływem alkoholu.

Zniszczone pojazdy po wypadku: samochód osobowy Opel i przewrócony ciągnik rolniczy z siewnikiem

Wypadek w Michałowie (powiat opolski)

We wtorek przed godziną 15:00 w miejscowości Michałów w powiecie opolskim doszło do kolejnego poważnego wypadku. Na lokalnej drodze prowadzącej do Józefowa nad Wisłą zderzyły się samochód osobowy marki Peugeot i ciągnik rolniczy Ursus. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 53-letni kierowca ciągnika Ursus, wykonując manewr skrętu w lewo, nie zachował należytej ostrożności, doprowadzając do zderzenia z Peugeotem, którym kierowała 38-latka. Siła uderzenia była na tyle duża, że ciągnik przewrócił się na bok, a jego lewe tylne koło zostało urwane.

Kierowca ciągnika został przetransportowany do szpitala, jednak na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała, a jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobiecie z samochodu nic się nie stało. Policjanci z Opola Lubelskiego ustalają dokładne okoliczności zdarzenia i apelują o ostrożną i odpowiedzialną jazdę.

Przewrócony na bok ciągnik rolniczy Ursus po zderzeniu z samochodem osobowym

Ucieczki przed policją i jazda pod wpływem alkoholu

Oprócz tragicznych wypadków, w gminie Michałów (woj. świętokrzyskie) odnotowano również przypadki jazdy pod wpływem alkoholu i prób ucieczki przed policją. Jednym z najbardziej rażących przykładów jest 35-letni mieszkaniec gminy Michałów, który czterokrotnie był już zatrzymywany za jazdę pod wpływem alkoholu, a ostatnio wpadł po raz piąty.

5 maja br. policjanci z Pińczowa otrzymali informację, że po okolicy porusza się ciągnik rolniczy, którym może kierować pijany traktorzysta. Funkcjonariusze, jadąc na interwencję, zauważyli wspomniany ciągnik. Kiedy próbowali go zatrzymać do kontroli drogowej, kierowca rozpoczął ucieczkę - najpierw po drodze publicznej, a następnie po drodze polnej. Po zatrzymaniu okazało się, że 35-letni mężczyzna był kompletnie pijany, mając ponad 3,6 promila alkoholu w organizmie. Ponadto, od 2015 roku miał aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, obowiązujący jeszcze przez 3 lata, wydany w związku z jego wcześniejszymi "wybrykami" za kierownicą. Za jazdę w stanie nietrzeźwości był notowany już czterokrotnie.

W innej sytuacji, również w gminie Michałów, policjanci zauważyli jadący ciągnik rolniczy bez tablic rejestracyjnych. Na widok sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania, kierowca nagle skręcił w drogę gruntową i rozpoczął ucieczkę. Policjanci musieli pokonać wyboistą polną dróżkę, a nawet grunty orne, by po kilkuset metrach pościgu uniemożliwić dalsze przemieszczanie się ciągnikiem. Kiedy kierowca nie miał już możliwości manewru, opuścił pojazd i próbował uciekać pieszo.

Na miejscu zdarzenia szybko pojawił się właściciel pojazdu, który był świadkiem zajścia. Przyznał, że ciągnik stanowi jego własność, a kierował nim jego 18-letni syn. Niedługo potem, po interwencji ojca, młody mężczyzna wrócił do maszyny i przyznał się do ucieczki. Jako powód podał brak uprawnień do kierowania, nieprzystosowanie pojazdu do ruchu po drodze publicznej oraz brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Policjanci podkreślają, że takie zachowanie stanowi przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat więzienia, a 18-latek niebawem odpowie za kierowanie bez wymaganych uprawnień pojazdem niedopuszczonym do ruchu.

tags: #wypadek #ciagnik #michalow