Tragiczne incydenty w regionie Mielca: Wypadek przy prasie hydraulicznej i kolizja z wózkiem widłowym

Ostatnie tygodnie w regionie Mielca przyniosły tragiczne wieści o dwóch poważnych incydentach, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Jeden z nich dotyczył śmiertelnego wypadku w zakładzie produkcyjnym, drugi - kolizji drogowej z udziałem wózka widłowego, której przyczyną była nietrzeźwość kierującego.

Śmiertelny wypadek w firmie Kirchhoff w Mielcu

Okoliczności tragedii

Kadra i pracownicy mieleckiej firmy Kirchhoff, wchodzącej w skład Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu, nie mogą otrząsnąć się po czwartkowej tragedii. Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek, około godziny 1:20, w hali produkcyjnej. Jak informuje Wiesław Kluk, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mielcu, na oczach kolegów zginął 33-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego.

Mężczyzna podczas nocnej zmiany obsługiwał prasę hydrauliczną. Nagle, z nieustalonych dotychczas przyczyn, znalazł się pomiędzy ruchomymi częściami maszyny, co doprowadziło do tragicznej śmierci. 33-latek był pracownikiem firmy od półtora roku. Na razie nie wiadomo, czy przyczyną tragedii był brak doświadczenia, chwilowa nieuwaga, czy może doszło do awarii sprzętu. Odpowiedzi na te pytania jednak szybko nie poznamy, gdyż wszystko, póki nie ma dowodów, opiera się na domysłach.

Zdjęcie przedstawiające fragment hali produkcyjnej z zarysem maszyny przemysłowej, podkreślające środowisko pracy.

Reakcja firmy i wsparcie dla rodziny

Dyrektor firmy podkreśla, że to najsmutniejszy dzień od początków działalności spółki, czyli od 1999 roku. W tym czasie nigdy nie doszło do tak tragicznego wypadku. Świadkowie zdarzenia na razie są w ogromnym szoku i póki co, nie są w stanie zeznawać. „Na razie nie można się z nimi skontaktować. Jeszcze jest za wcześnie, potrzebują czasu. Większość z nich poprosiła o zwolnienie lekarskie” - mówi dyrektor Soboń.

33-letni mężczyzna był żonaty i osierocił troje malutkich dzieci. Jego żona nie pracowała i teraz została bez żadnych środków do życia. Prezes Soboń zapewnia, że rodzina zmarłego ze strony firmy, oprócz pomocy finansowej, będzie mogła też liczyć na zorganizowanie terapii psychologicznej. Poza tym, już wiadomo, że pomoc rodzinie zadeklarował też mielecki Ośrodek Pomocy Społecznej.

Prezes zaznacza, że powrót do dawnej atmosfery w firmie nie nastąpi szybko. „W czwartek rano, po tragicznej nocy, spotkałem się z całą załogą. Teraz musimy trzymać się razem. Ja też jestem człowiekiem, znałem tego pracownika, cierpimy wszyscy...” - dodaje.

Wypadek wózka widłowego w Sadkowej Górze (Powiat Mielecki)

Przebieg zdarzenia

Komenda Powiatowa Policji w Mielcu informuje o poważnym zdarzeniu z udziałem wózka widłowego, które miało miejsce w miejscowości Sadkowa Góra, w rejonie nowo budowanego wiaduktu. 36-latek jadący tym pojazdem zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do kolizji z prawidłowo jadącą z naprzeciwka Mazdą.

Zdjęcie przedstawiające wózek widłowy na tle drogi lub miejsca kolizji, z naciskiem na bezpieczeństwo ruchu.

Nietrzeźwość i brak uprawnień kierującego

Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić przybyłym na miejsce policjantom, jak doszło do zdarzenia. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości uczestników okazało się, że 36-latek kierujący wózkiem widłowym miał ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, nie posiadał prawa jazdy ani uprawnień do kierowania wózkiem widłowym.

Incydent ten ponownie zwraca uwagę na problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym i w miejscach pracy, gdzie obsługa maszyn wymaga pełnej sprawności i odpowiednich kwalifikacji.

Picie alkoholu i prowadzenie pojazdu – jak alkohol wpływa na Twój organizm?

tags: #wypadek #wozek #widlowy #mielec