Wypadek Kamili Sellier i występy polskich łyżwiarek w short tracku

Dramatyczny wypadek Kamili Sellier

Kamila Sellier, reprezentantka Polski w short tracku, doznała bardzo niebezpiecznego wypadku podczas ćwierćfinałowego biegu na 1500 metrów. Wydarzenie to miało miejsce tuż przed końcem zimowych igrzysk we Włoszech. Podczas zderzenia upadły aż trzy zawodniczki, w tym reprezentantka biało-czerwonych.

Polka została trafiona płozą łyżwy w twarz przez jedną z rywalek, niebezpiecznie blisko oka. Na powtórkach widać było, że krwawiła z powodu doznanego w tych okolicach rozcięcia skóry. Po kontakcie z rywalką upadła na lód, "zabierając" ze sobą także wielką mistrzynię, Włoszkę Ariannę Fontannę. Niestety, Sellier ucierpiała znacznie bardziej.

Kolizja na torze short tracku z udziałem Kamili Sellier, moment upadku

Sędziowie podjęli decyzję o przerwaniu wyścigu. Szósty ćwierćfinał został rozpoczęty ponownie, już bez udziału Sellier. Kamila Sellier musiała zakończyć rywalizację ze względu na bardzo źle wyglądającą kontuzję. Zarówno Sellier, jak i Kristen Santos-Griswold z USA zostały zdyskwalifikowane za nieprawidłowe wyprzedzanie.

Trenerka polskiej kadry przekazała, że zawodniczka ma pociętą powiekę oraz policzek. „Jeździmy na bardzo ostrych łyżwach... Kamila znalazła się w bardzo złym miejscu. Niestety takie rzeczy się zdarzają. Wiem, że Kamila w swojej karierze miała już pociętą twarz, ale to są bardzo niebezpieczne obrazki” - przekazała w Eurosporcie.

Stan zdrowia i rekonwalescencja

Sellier odniosła poważny uraz twarzy i została zniesiona z lodowiska na noszach, następnie trafiła do szpitala. Polska łyżwiarka długo utrzymywała się w czołówce. Pierwsze diagnozy mówiły m.in. o urazie kości policzkowej.

Dziesięć minut temu opublikowano zdjęcia kierowcy tuż przed uderzeniem w samochód Łukasza Litewki.

Dodatkowe informacje przekazał dziennikarz TVP Sport, Aleksander Dzięciołowski, który napisał: „Prawdopodobieństwo złamania kości policzkowej. Opuchlizna tak duża, że nie może otworzyć oka. Policzek zszyty, jest w drodze do szpitala”.

Na szczęście, jak później ustalono, w wyniku upadku nie ucierpiało jej oko. „Wiemy, że z okiem Kamili jest wszystko okej”. Jeszcze wczoraj wieczorem szef misji medycznej doktor Hubert Krysztofiak przekazywał, że zawodniczkę czekają testy z ruchomości gałki ocznej. Doktor przyszedł niemal od razu i przekazał informacje, jak wygląda sytuacja. Kamila Sellier tuż po wypadku była mocno opuchnięta i nie za wiele spała w nocy. Szybko została przewieziona do szpitala, gdzie dojechał dziennikarz z rodzicami zawodniczki.

W sobotę reprezentantkę Polski czekała dalsza diagnostyka, aby dokładnie sprawdzić stan oka, ale piątkowe informacje były pozytywne. „Mam nadzieję, że dzisiejsze badania nie przyniosą niczego niepokojącego i kolejne wiadomości również będą dobre. Kamilę czeka teraz chwila przerwy, ponieważ był to bardzo groźny i poważnie wyglądający wypadek. Była jednak bardzo dzielna i trzymała się świetnie” - relacjonowano.

Reakcje mediów światowych na wypadek

Cały świat był wstrząśnięty po dramatycznym upadku z udziałem Kamili Sellier. Dramatyczne wydarzenia zdominowały światowe media, opisując makabryczne szczegóły zdarzenia.

  • Łyżwiarka biorąca udział w zimowych igrzyskach olimpijskich została pocięta płozą przeciwniczki i była cała zakrwawiona” - relacjonował „The Sun”, określając wypadek mianem „makabrycznego”. „Z twarzy polskiej sportsmenki tryskała krew” - czytamy.
  • Polska łyżwiarka niemal straciła oko podczas zawodów na igrzyskach olimpijskich. Została zniesiona na noszach” - pisał rosyjski serwis Sportbox.ru, podkreślając dramaturgię sytuacji.
  • Fiński serwis Iltalehti relacjonował ze szczegółami: „Sellier upadła na tor, a łyżwa Kristen Santos-Griswold z USA, która już awansowała, uderzyła ją mocno w oko. Polka straciła okulary w wyniku uderzenia”. Dziennikarze opisywali też szybką reakcję służb medycznych, które ruszyły na pomoc zakrwawionej Polce. „Nagranie w zwolnionym tempie pokazało, że oko Selliera zaczęło obficie krwawić zaraz po trafieniu. Na miejsce zdarzenia natychmiast przybył personel medyczny, który podniósł zasłonę ochronną przed łyżwiarką, która została zniesiona na noszach” - czytamy w serwisie.
  • Norwescy dziennikarze „Dagbladet” opisywali zdarzenie jako „straszny wypadek”, relacjonując reakcje na trybunach: „Kiedy powtórka upadku została wyświetlona na dużym ekranie, w hali zapadła pełna szoku cisza. Na nagraniach widać było, że łyżwa Amerykanki Kristen Santos-Griswold uderzyła Sellier w okolice oka. Krwawiła obficie i podczas podawania leków podłączono ją do aparatury. Następnie wyniesiono na zewnątrz”.
Zdjęcie z ekranu po wypadku Kamili Sellier z widoczną krwią

Wyniki pozostałych polskich łyżwiarek w ćwierćfinałach

W tym samym czasie Natalia Maliszewska startowała w pierwszym biegu ćwierćfinałowym. Zajęła czwarte miejsce z czasem 2:34,131, jednak nie wystarczyło to do awansu - jej wynik był słabszy od pozostałych zawodniczek z czwartych miejsc.

Gabriela Topolska rywalizowała w czwartej serii, uzyskując ostatni rezultat - 3:02,875. Najszybsza w jej serii była Amerykanka Corinne Stoddard (2:27,961). Najlepszy czas ćwierćfinałów ogółem uzyskała Belgijka Hanne Desmet - 2:24,365.

Natalia Maliszewska w akcji na torze short tracku

tags: #wywrotka #lyzwiarza #spadl #na #4 #miejsce