Jazda na rowerze to popularna forma aktywności, zwłaszcza w cieplejszych miesiącach. Niestety, wraz ze wzrostem liczby rowerzystów na drogach, wzrasta również liczba wypadków. Choć w Polsce nie ma ogólnego obowiązku używania kasku przez wszystkich rowerzystów, kwestia ta budzi liczne debaty, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Lekarze i ratownicy medyczni alarmują o poważnych konsekwencjach, jakie niesie za sobą brak ochrony głowy podczas upadku czy kolizji.
Propozycje Ministerstwa Infrastruktury dotyczące obowiązkowego używania kasków
Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego kontynuuje debatę w sprawie obowiązku używania kasku na rowerze i hulajnodze elektrycznej. Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło konkretne propozycje przepisów, które miałyby wejść w życie. Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, podpisał uchwałę na posiedzeniu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przyjmując następujące rekomendacje:
- Obowiązek jazdy w kasku dla osób do 16. roku życia korzystających z rowerów i hulajnóg elektrycznych.
- Obowiązek przewożenia dzieci do 7. roku życia na rowerze w foteliku i w kasku.
- Wszystkie kaski mają spełniać nieokreślone jeszcze wymagania techniczne, czyli posiadać certyfikat bezpieczeństwa.
- Grzywna w wysokości 100 zł dla rodzica lub opiekuna prawnego za dopuszczenie dziecka do 16. roku życia do poruszania się na wspomnianych urządzeniach bez kasku.
Przepisy te miałyby być procedowane po wakacjach.
Statystyki wypadków i urazów - perspektywa medyczna

Statystyki wypadków i obrażeń na rowerach i hulajnogach, które podaje policja, dotyczą wyłącznie ruchu drogowego i sytuacji, do których wezwano funkcjonariuszy. Z tego powodu oficjalne liczby są często niedoszacowane. W ubiegłym roku, zgodnie z danymi policji, w wypadkach zginęło 169 rowerzystów, a 3416 zostało rannych. W grupie dzieci do 17. roku życia było to odpowiednio 50 zabitych i 1418 rannych.
Prof. Beata Jurkiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii dziecięcej, podkreśla, że te dane uwzględniają jedynie niewielki procent faktycznych wypadków. Na jej prośbę zebrano dane z kilku szpitali, które potwierdzają znacznie większą skalę problemu:
- W jednym szpitalu w Kielcach, w ciągu siedmiu dni, odnotowano 56 urazów u osób w wyniku jazdy na rowerze i 17 na hulajnodze. Pięcioro dzieci po urazach na rowerze i pięcioro na hulajnodze zostało przyjętych na oddział chirurgii dziecięcej.
- W Olsztynie, od 30 czerwca do 27 lipca, przyjęto 84 dzieci wyłącznie po urazach spowodowanych wypadkiem na rowerze i hulajnodze.
- Szpital w Katowicach za okres 21-27 lipca odnotował 21 urazów na rowerze (7 urazów głowy, z czego 5 osób w kasku) i 12 na hulajnodze (4 urazy głowy, z czego 1 osoba w kasku).
- Szpital im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku informuje o średniej 50 dzieci po urazach dziennie, 2 hospitalizacjach tygodniowo po wypadkach na hulajnogach, 4 ciężkich urazach głowy (3 na hulajnodze, 1 na rowerze). Dodatkowo, zanotowano 2 zgony (osoby bez kasku) i 7 poważnych urazów głowy z kiepskimi rokowaniami (wszystkie osoby bez kasku) wśród pacjentów hospitalizowanych na OIOM-ie.
Fundacja Prometeusz alarmuje, że urazy stanowią główną przyczynę śmierci lub kalectwa w populacji osób w wieku 1-40 lat, a śmiertelność z tego powodu jest jedną z największych w Europie. Badacze z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi szacują, że co czwarty pacjent pediatryczny na izbie przyjęć lub na SOR to dziecko po urazie głowy. Według Instytutu Matki i Dziecka, statystycznie nawet połowa zgonów pourazowych jest powodowana urazem głowy. Trwałego kalectwa po urazie głowy doświadcza nawet co drugi mały pacjent.
Lekarze ostrzegają przed powikłaniami takimi jak stłuczenia mózgu, obecność krwiaków, krwawień podpajęczynówkowych lub obrzęków mózgu. Co setny mały pacjent potrzebuje pilnego zabiegu neurochirurgicznego. U wielu osób konsekwencje urazu utrzymują się latami, mogą zaburzać rozwój dziecka. Padaczka pourazowa dotyczy statystycznie 4,4% pacjentów po urazie głowy, a jeśli uraz był ciężki, ten odsetek wzrasta do 13%.
Opinie środowisk rowerowych i polityków
Pomimo alarmujących statystyk, środowiska rowerowe nadal sprzeciwiają się obowiązkowi jazdy w kaskach, choć zgadzają się, że jazda w kasku poprawia bezpieczeństwo. Obawy te obejmują:
- Potencjalne zmniejszenie ruchu rowerowego i spadku aktywności dzieci.
- Potencjalny wzrost chorób u dzieci spowodowanych brakiem aktywności.
- Nieprawidłowe postrzeganie obowiązku przez dzieci jako gwarancji bezpieczeństwa ("jadę w kasku, więc nic mi nie grozi").
- Negatywny odbiór roweru jako źródła zagrożenia dla dzieci.
- Obciążenie policji, której braki kadrowe są bardzo duże.
- Obniżenie wypłat odszkodowań dla dzieci, które miały wypadek na rowerze, ale nie posiadały kasków.
Andrzej Janowski z Polskiej Federacji Rowerowej wskazał, że w Szwecji, gdzie obowiązek jazdy w kasku istnieje, przepisy są inaczej skonstruowane, co pozwala osobom bez kasku na pełne odszkodowanie. Aleksander Wiącek z Kampanii Rowerowej 2.0 uważa, że należy najpierw wyprostować obecne przepisy, nim wprowadzi się nowe, aby uniknąć luk prawnych.
Anna Niedźwiedzka z Federacji Rowerowej stwierdziła, że wprowadzenie obowiązku jazdy w kasku spowoduje spadek liczby młodych rowerzystów. Powołała się na badania prof. Anny Fijałkowskiej z Instytutu Matki i Dziecka z 2021 roku, sugerując, że spadek aktywności będzie miał długoterminowo poważniejsze konsekwencje niż brak kasków na głowach dzieci.
Posłanka Paulina Matysiak i poseł Andrzej Adamczyk podkreślali wagę rozróżnienia przepisów dla użytkowników hulajnóg elektrycznych i rowerów. Były minister przyrównał użytkowników hulajnóg do motorowerzystów ze względu na podobne prędkości, opowiadając się za ograniczeniem wieku dla korzystania z takich pojazdów i obowiązkiem jazdy w kasku.
Ryzyko obrażeń głowy i rola kasku
Czy warto zakładać kask rowerowy? Co może stać się przy uderzeniu o asfalt?
Statystyki jednoznacznie pokazują, że noszenie kasku znacznie zmniejsza ryzyko obrażeń głowy i może uratować życie w przypadku wypadku. Kask pochłania do 70% energii kinetycznej uderzenia, co skutecznie chroni przed poważnymi urazami. Specjaliści z grupy "Gotowi do Ratowania" wymieniają potencjalne skutki braku kasku podczas wypadku:
- Złamania kości czaszki.
- Wgniecenia czaszki z uszkodzeniem kory mózgowej.
- Rozległe krwawienia podpajęczynówkowe, nadtwardówkowe, podtwardówkowe.
- Wstrząśnienie mózgu.
- Uszkodzenie powłok czaszki, rany owłosionej skóry głowy, które potrafią być przyczyną obfitego krwotoku.
Ratownik Jerzy Woźniak, z 10-letnim stażem, wskazuje, że najczęstsze skutki braku kasku to wstrząśnienie mózgu, urazy twarzoczaszki oraz urazy czaszkowo-mózgowe. Długofalowe konsekwencje mogą obejmować długotrwałą śpiączkę, a nawet śmierć. Lekarze, tacy jak ortopeda sportowy Krzesimir Sieczych z Carolina Medical Center, ostrzegają, że tradycyjne kaski mogą nie uchronić przed urazami twarzoczaszki, takimi jak złamania nosa, żuchwy, wybite lub połamane zęby, dlatego w niektórych przypadkach zalecany jest bardziej specjalistyczny sprzęt.
Zasady bezpieczeństwa i wyboru kasku
Aby kask spełniał swoją funkcję ochronną, powinien być:
- Odpowiednio dopasowany do głowy - nie za luźny ani za ciasny, z zapiętym paskiem pod brodą.
- Posiadający certyfikat bezpieczeństwa, np. CE, ASTM lub CPSC.
- W dobrym stanie technicznym - należy regularnie sprawdzać jego stan.
Oprócz kasku, ważne jest również, aby być widocznym na drodze. Używanie odblasków i świateł rowerowych jest szczególnie istotne podczas jazdy w warunkach ograniczonej widoczności.
Odpowiedzialność prawna i kwestie odszkodowań
W Polsce samodzielnie kierować rowerem na drogach publicznych mogą dzieci, które ukończyły 10 lat i posiadają kartę rowerową. Młodsze dzieci (poniżej 10 lat) mogą jeździć tylko pod okiem osoby dorosłej i tylko po chodnikach, gdzie są traktowane jako piesi.
Brak kasku u rowerzysty może wpłynąć na obniżenie odszkodowania od ubezpieczyciela OC sprawcy z powodu przyczynienia się do szkody. Ubezpieczyciele często argumentują, że używanie kasków rowerowych znacznie zmniejsza ryzyko poważnych obrażeń głowy, a brak ochrony głowy może być uznany za brak należytej troski o własne bezpieczeństwo.
Dr Kamil Szpyt, radca prawny, podkreśla, że kwestia przyczynienia się do szkody z powodu braku kasku nie jest zero-jedynkowa i należy brać pod uwagę szereg czynników, takich jak wiek rowerzysty, osiągana prędkość czy miejsce zdarzenia. Przykładowo, w wyroku Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2023 r. (sygn. II CSKP 955/22), brak kasku u nastolatki jadącej wiejską drogą nie został uznany za przyczynę do obniżenia odszkodowania.
Zgodnie z Kodeksem Cywilnym (art. 415 KC), za szkodę wyrządzoną przez małoletniego do 13. roku życia odpowiadają rodzice lub opiekunowie. Po ukończeniu 13. roku życia sprawca sam ma obowiązek naprawienia szkody, choć sąd może zobowiązać również rodziców lub opiekunów. W takich sytuacjach kluczowe jest posiadanie polisy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, która pokrywa szkody wyrządzone przez członków rodziny.