Polska panczenistka Kamila Sellier doznała poważnego urazu podczas biegu ćwierćfinałowego na 1500 metrów w short tracku na igrzyskach. Dramatyczny wypadek miał miejsce, gdy łyżwiarka upadła, a jej twarz została uderzona ostrzem łyżwy przez rywalkę.
Przebieg wypadku na torze
Kamila Sellier startowała w ostatniej serii ćwierćfinałów biegu na 1500 metrów. Jadąca po zewnętrznej Polka tuż przed zakrętem wjechała pomiędzy prowadzące rywalki. Na jednym z łuków, walcząc o najlepszą możliwą pozycję, straciła równowagę i znalazła się na lodzie. Niestety, Polka przeleciała tuż za łyżwami rozpędzającej się rywalki, Amerykanki Kristen Santos-Griswold, która końcem łyżwy uderzyła ją wprost w policzek.
W wyniku upadku Sellier przewróciła się, pociągając za sobą m.in. faworytkę Ariannę Fontanę. Wyglądało to dramatycznie: Polce spadły z twarzy okulary, a krew pojawiła się momentalnie. Rywalizację natychmiast przerwano. Zarówno Kamila Sellier, jak i reprezentantka USA, Kristen Santos-Griswold, zostały zdyskwalifikowane za naruszenie przepisów podczas wyprzedzania. Bieg został powtórzony, jednak już bez udziału polskiej reprezentantki.

Kamila Sellier Crash w Short Track Olympics 2026 – Polska Gwiazda na Noszach po Cięciu Ostrzem.
Pierwsza pomoc i początkowa diagnoza
Po wypadku Kamila Sellier opuściła tor na noszach. Wszystkimi poszkodowanymi zawodniczkami zajęły się służby medyczne. Polka została przetransportowana do szpitala w Mediolanie. Szef polskiej misji olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki, potwierdził, że Sellier jest przytomna.
Natalia Maliszewska, koleżanka z reprezentacji, relacjonowała: "Ma pociętą powiekę i policzek, nie wiadomo jeszcze co z okiem. Jedzie do szpitala. Trenerka ogarnia dokumenty, jest już w rękach lekarzy, możemy tylko czekać. Dziewczyna dostała perfidnie płozą w twarz. Długo ją zbierali, to nigdy nie oznacza nic dobrego. Niestety. Nie ma co ukrywać, jeździmy na bardzo ostrych łyżwach. Takie odskoki płozy się zdarzają. Kamila była w bardzo złym miejscu, to był przypadek."
Wstępne informacje od Aleksandra Dzięciołowskiego, dziennikarza TVP Sport, wskazywały na prawdopodobieństwo złamania kości policzkowej, dużą opuchliznę, uniemożliwiającą otwarcie oka, oraz zszyty policzek.

Aktualny stan zdrowia Kamili Sellier
Konrad Niedźwiedzki poinformował, że "jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby głębiej ta łyżwa nie weszła". Dodał również: "Byłem na trybunach i widziałem też tę powtórkę, która wyglądała bardzo źle. Krew zaczęła lecieć od razu".
Wkrótce pojawiły się bardziej optymistyczne wiadomości. Patrycja Maliszewska, siostra Natalii, komentująca zawody w Eurosporcie, przekazała: "Z okiem jest wszystko OK. To jest najważniejszy komunikat na ten moment".
Wieczorem tego samego dnia reporter Eurosportu Piotr Karpiński przekazał, że Polka przeszła tomografię. Po otrzymaniu wyników udała się do chirurga, który miał zdecydować o ewentualnej operacji. Kolejna informacja prosto od kadry brzmiała: "Kamila jest obecnie w drodze na zabieg polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości. Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Po zabiegu Kamila pozostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Jest bardzo dzielna - wstała z łóżka o własnych siłach."
Przez weekend Kamila Sellier była poddawana dalszej diagnostyce dotyczącej oka. Jak tłumaczył Konrad Niedźwiedzki, lekarz prowadzący musi zdecydować, co dalej - czy leczenie będzie zakończone, czy też będzie konieczna kontynuacja. Najnowsze informacje potwierdziły, że z okiem reprezentantki Polski jest dobrze.
Apel Kamili Sellier i reakcje środowiska
W sobotę łyżwiarka przekazała pozytywne informacje, pisząc, że „ma się całkiem dobrze”. W niedzielę Kamila Sellier odniosła się do sytuacji rywalki Kristen Santos-Griswold i zwróciła się z prośbą, by nie obwiniać Amerykanki za jej wypadek i uraz. Natalia Maliszewska w rozmowie z Eurosportem podkreśliła, że takie odskoki płozy się zdarzają i „Kamila była w bardzo złym miejscu, to był przypadek”. Wspomniała również, że Kamila niestety miała już w swojej karierze pocięty policzek, co jest dowodem na niebezpieczeństwa związane z short trackiem, gdzie zawodnicy poruszają się na ostrych ostrzach z prędkością 50 km/h, mimo ochronnych strojów.
Kamila Sellier Crash w Short Track Olympics 2026 – Polska Gwiazda na Noszach po Cięciu Ostrzem.
tags: #wywrotka #polki #na #igrzyskach