Zmiany w systemie polubień na Facebooku i Instagramie

Czy istnieje życie po lajku? Czy to możliwe, że zniknie on z naszej wirtualnej rzeczywistości? Te pytania coraz częściej zadajemy sobie w momencie obserwowania zmian wprowadzanych zarówno w zakresie Facebook Business Managera, jak i w przypadku innych kanałów społecznościowych, np. Instagrama. W ostatnich tygodniach zmiany na profilach i w menedżerze reklam postępują coraz szybciej. Znika i pojawia się opcja planowania postów, zmienia się wygląd panelu, w którym skupione są wszystkie informacje o naszych kampaniach.

Początek ery bez "Lajków"? Testy ukrywania polubień

Coraz częściej klienci pytają, dlaczego ich odbiorcy na fanpage’u klikają „Obserwuj”, zamiast „Lubię to”. Obecnie zaczyna się to nieco zmieniać. Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy tworzymy nowy profil dla klienta, uzupełniamy go, dodajemy opisy, zdjęcie w tle itd. To moment, w którym nie widzimy tego jednego, ważnego, istotnego przycisku (przynajmniej dla większości) - przycisku „Lubię to”. Zniknął. Nie ma go.

Zrzut ekranu przedstawiający interfejs Facebooka z brakiem przycisku

Wiele osób, kiedy tworzy nowy profil, zastanawia się, co wydarzyło się z przyciskiem „Lubię to”. Jeśli myślicie, że to zwykły bug, tym razem może się okazać, że nie. Po kontakcie z supportem otrzymaliśmy informację, że testowana jest opcja, w której polubienia najzwyczajniej w świecie znikną, a pozostanie opcja obserwowania. Podobne ruchy miały miejsce swego czasu także na Instagramie, gdzie powstał pomysł, by konta pozbawić licznika polubień (serduszek) pod postami.

Liczbę popularnych lajków będzie widział tylko autor postu, dla osób „z zewnątrz” ma być ona niewidoczna. Wiadomo już także, że polubienia zniknęły z postów użytkowników z Kanady, Australii, Irlandii, Brazylii, Japonii, Włoch i Nowej Zelandii. W kilku przypadkach opcja polubienia strony zniknęła, ale po kilku tygodniach została przywrócona. W kilku przypadkach do dziś mamy opcję obserwowania.

Czy influencerzy w mediach społecznościowych rzeczywiście mają wpływ na konsumentów?

Dlaczego platformy społecznościowe ukrywają polubienia?

Jaka idea przyświecała temu pomysłowi? Ma to uchronić użytkowników przed zazdrością i porównywaniem się z innymi, a także przed stanami depresyjnymi. Facebook tym samym chce dołączyć do Instagrama, który już sprawdzał jakiś czas temu tę funkcję w siedmiu krajach.

Zmiana ta ma utrudnić użytkownikom porównywanie się z innymi. „Wyścig o lajki” może działać na niektóre osoby na tyle destrukcyjnie, że prowadzi do problemów z samoakceptacją, stanów depresyjnych i złego samopoczucia, jeśli ich zdjęcie lub post nie uzyska odpowiedniej liczby polubień.

Wpływ zmian na marki i strategię marketingową

Związek z lajkami jest dość długi i mogłoby się wydawać, że stabilny. Generalnie wiele marek wciąż skupia swoją uwagę właśnie na liczbie polubień. Wiele osób zwraca także uwagę, że podczas podejmowania decyzji zakupowych spogląda na liczbę polubień profilu, która według nich wspiera wiarygodność danej marki.

Tutaj może być to jednak zgubne zaufanie - nadal można kupić polubienia i fanów z różnych stron świata. Portale social media stanowią dla internautów doskonałą bazę wiedzy na temat firm, oferowanych przez nie produktów i usług. Pozwalają budować lojalną grupę odbiorców, którzy chętnie kupują od znanej już marki.

Jak pokazują badania, interakcje użytkowników mają ogromne znaczenie oraz generują akcje dzięki znajomym odbiorcy. To właśnie wtedy algorytmy zaczęły faworyzować posty publikowane przez znajomych oraz treści generujące rozmowy między użytkownikami.

Pułapki kupowania polubień

Budowa społeczności na firmowym profilu w social mediach musi nieco potrwać, dlatego niektóre marki rozważają zakup pakietu lajków. Na rynku działają firmy, które kuszą taką możliwością. Czy taka inwestycja ma jednak sens? 1000 fanów na FB można kupić już nawet za 10-20 zł, co daje około 1-2 grosze za jedno konto. Taki wydatek wydaje się niewielki w stosunku do czasu, energii i pomysłowości potrzebnej na efektywne prowadzenie fanpage’a i autentyczne poszerzanie społeczności.

Kim są "kupieni" fani?

  • Najczęściej są to fejkowe konta, stworzone specjalnie w celach reklamowych.
  • Czasami działają na nich autentyczne osoby, których zadaniem jest masowe lajkowanie.
  • Niektóre firmy stosują specjalne aplikacje obsługiwane przez boty.

Ryzyka związane z zakupem polubień

Fejkowe lajki, na pierwszy rzut oka, sprawiają, że fanpage wygląda na popularny. Jednak wiąże się to z szeregiem poważnych zagrożeń:

  • Pewnego dnia może okazać się, że większość polubień na koncie Twojej firmy nagle zniknęła.
  • Zasięgi Twoich postów nie będą wzrastać - nowe algorytmy decydujące o popularności wyświetlanych treści mogą sprawić, że Twój content wyświetlony zostanie jedynie części osób, która polubiła profil. Może więc okazać się, że w grupie tej znajdą się kupieni fani, a nie osoby, które faktycznie zainteresowały się Twoją marką i są zainteresowane ofertą.
  • Facebook może zacząć ucinać zasięg Twoich postów - kupieni fani mogą klikać „ukryj wszystkie posty”.
  • Trudno jest też realistycznie ocenić efektywność kampanii - niemożliwe jest, aby niewielka firma w jeden dzień zdobyła 5 czy 10 tysięcy autentycznych polubień.

Nie ryzykuj zakupu fałszywych polubień.

Co dalej ze strategią marketingową w social mediach?

Czy finalnie okaże się, że liczba polubień będzie ukryta i zniknie na zawsze przycisk „Lubię to”? Wątpię. Nie wydaje mi się możliwe, by zrezygnowano z tego typu kampanii, bo wciąż mają one swój udział w prowadzonych działaniach reklamowych. Jednak należy zdać sobie sprawę, że ukryte „lajki” będą mieć wpływ na zachowanie odbiorców promowanych treści.

Powodów do paniki jeszcze nie ma. Marketingowo można ograć i sprzedać praktycznie każde rozwiązanie. Ważne jest, aby przede wszystkim kierować potencjalnych klientów na firmową stronę internetową, nad którą mamy całkowitą kontrolę i na której swoją ofertę możemy pokazać w najbardziej przekonujący sposób. Co pozostało administratorom stron? Koncentracja na autentycznym zaangażowaniu i budowaniu wartościowych relacji z prawdziwymi odbiorcami.

tags: #wywrotka #polubien #facebook