Test i recenzja Suzuki Eiger 400

Szczerze mówiąc, kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera, miałem mieszane uczucia. Początkowo pomyślałem, że to tylko quad użytkowy, brak emocji, zero zabawy, a nawet kumple mówili: "pożycz lepiej leśniczemu, niech powie, czy dobrze się tym zające gania". Wystarczyło jednak pojechać w odpowiednie miejsce, gdzie Suzuki mogło pokazać pełnię swoich możliwości. Po długich redakcyjnych debatach wpadliśmy na pomysł, aby zabrać quada i odwiedzić ciotkę z Wałbrzycha. Co prawda cioci nie było, ale były za to hałdy, lasy, kamienie, piach i dużo błota. W takich terenach każdy fan dirtu czuje, że jest "bamboocha".

Konstrukcja i design

Suzuki Eiger 400 w kolorze khaki w trudnym terenie

Nasze testowe oliwkowe Suzuki to przykład praktycznego quada przeprawowego oferowanego za rozsądne pieniądze. Pierwsze wrażenie jest takie, że mamy przed sobą spory przeprawowy quad. Oliwkowy maskujący kolor połączony z czarnymi elementami wygląda wojskowo i trochę bojowo. Eiger jest prosty, i w tym wyrażeniu nie ma ani grama negatywnych podtekstów. W tym sprzęcie nie znajdziemy tony kolorowych przełączników, czy innych nikomu niepotrzebnych zabawek. Wszystko jest na swoim miejscu, łatwe w obsłudze, czytelne i niezawodne. Takie podejście do tematu zdecydowanie mi się spodobało. Szerokie i głębokie błotniki, bagażniki, porządne światła oraz pełne podłogi to kolejne cechy użytkowego pojazdu, który można wykorzystać w rajdach przeprawowych. Sylwetce Eigera brakuje tego polotu, jakim kłuje w oczy Yamaha Grizzly, ale Suzuki może się podobać.

Silnik i układ napędowy

Uruchamianie i skrzynia biegów

Baczność! Eigera odpalić możemy na dwa sposoby - rozrusznikiem elektrycznym oraz ręcznie, uchwytem na wzór kosiarek do trawy. Jako, że leniwa ze mnie bestia, użyłem tego pierwszego. To, co się dzieje, kiedy tłok przepchnie wreszcie kompresję prawie 400 cm³ cylindra, zdecydowanie nie przypomina kosiarki. "Bu bu bu bu" - w rytm pracy chłodzonego powietrzem i olejem singla zaczęło pikać również moje serce. Nie mogąc się doczekać jazdy, wsiadam, ostro dodaję gazu... nic. Zapomniałem, że ciągle jeszcze wbity jest luz w automatycznej skrzyni biegów. Skoro już przy tym temacie jesteśmy: automat jest cudowny! Dzięki niemu możemy skupić się tylko i wyłącznie na jeździe, spisuje się dobrze w każdych warunkach, a przez cały okres trwania testu w mojej głowie nie miała prawa pojawić się myśl, że można by było zrobić to lepiej. Sama dźwignia zmiany biegów posiada cztery położenia: N - luz, H - czyli jedziemy, L - do ostrych podjazdów i zjazdów oraz R, gdy wpakowaliśmy się w takie maliny, że trzeba wycofać. Inżynierowie wyposażyli Eigera w system uruchamiania na biegu, pozwalający na łatwe uruchamianie silnika z włączonym biegiem, co przydaje się, kiedy w najmniej odpowiednim momencie gaśnie silnik.

Przeniesienie napędu i chłodzenie

Wszędołaz Suzuki napędzany jest jednocylindrowym silnikiem o pojemności 376 ccm. Ta mało wysilona jednostka osiąga 25 KM oraz 28 Nm. Przeniesieniem napędu zajmuje się automatyczna przekładnia QuadMatic, która upraszcza prowadzenie pojazdu i zapewnia możliwość hamowania silnikiem podczas jazdy z górki bez wciśniętej dźwigni gazu. Operowanie napędem na wszystkie koła odbywa się za pośrednictwem dźwigni na kierownicy. Podwójny system chłodzenia silnika generalnie daje radę. Składa się on z umiejscowionej z przodu chłodnicy oleju oraz sporej wielkości wentylatora wymuszającego przepływ powietrza wokół głowicy i cylindra. Czasem tylko podczas naprawdę ostrej jazdy kontrolka temperatury silnika daje nam znak, że powinniśmy nieco zwolnić tempa.

Właściwości terenowe i prowadzenie

Suzuki Eiger 400

Ojj tak, jest tu czym się pochwalić. Dzięki napędowi na 4 koła Eiger niczego się nie boi i wszędzie wjedzie. Silnik ciągnie już od najniższych obrotów, co nie raz uratowało mnie przed zostaniem gdzieś w błotnistej pułapce. Szukając coraz to nowych miejsc do wypróbowania Suzuki, często dochodziłem do granicy rozsądku, a nawet ją przekraczałem. Jadąc tym ATV'em czujemy, że nic nas nie może zatrzymać. Oprócz mnie po okolicznych terenach jeździli inni miłośnicy czterokołowców. W pewnym momencie zobaczyłem ich u szczytu góry, z której chwilę temu bez problemu zjechałem. Zatrzymali się, popatrzyli w dół, postukali w czoło i zawrócili. W Eigerku wystarczyło wrzucić odpowiednie do takich zjazdów przełożenie i tylko uważać, aby się zadek nie podniósł. Silnik, choć słaby, ciągnie równo i pewnie, dzięki czemu doświadczony kierowca korzystając ze wszystkich zalet układu napędowego jest w stanie pokonać teren, na którym inni zatoną w błocie.

Zawieszenie i stabilność

Wszystkie walory układu napędowego wykorzystywane są efektywnie w terenie dzięki dopracowanemu zawieszeniu. Z przodu mamy poprzeczne wahacze zaopatrzone w osłony. Zawieszenie spisuje się bardzo dobrze. Nie pozwala na zbyt duże przechylanie się maszyny w zakrętach, jednocześnie nie protestuje przed wygłupami w stylu przejazd przez ścięte bele drzewa czy kilkumetrowe skoki. Podczas szybkiego pokonywania łuków Eiger zachowuje się pewnie i nie ujawnia tendencji do wywracania się. Dzięki sprawdzonym rozwiązaniom technicznym Eiger 400 radzi sobie w terenie zaskakująco dobrze. Jest stabilny i przewidywalny. Spora masa oraz konstrukcja tylnego zawieszenia studzi zapędy do agresywnej sportowej jazdy, skoków oraz wygłupów. Pozycja za kierownicą jest wygodna i pozwala na sprawne balansowanie ciałem w terenie.

Hamulce i opony

Hamulce w postaci hydraulicznych, podwójnych tarcz z przodu oraz mechanicznego bębna z tyłu zapewniają bezpieczeństwo i szybko zatrzymują quada nawet z maksymalnej prędkości 90 km/h. Hydrauliczne hamulce tarczowe przy przednich kołach zapewniają odpowiednią sprawność podczas hamowania. Według opinii, jakie udało nam się wydobyć od użytkowników Eigera, seryjne opony warto zastąpić takimi o bardziej agresywnej rzeźbie bieżnika. Ja na brak przyczepności absolutnie nie narzekałem, ale warto o tym wspomnieć.

Bezpieczeństwo i limit wodowania

Jeżeli chodzi o wszelkie zbiorniki wodne, to możemy do nich śmiało wjeżdżać, należy jedynie uważać na głębokość, aby czasem nie przekroczyć 80 cm - wtedy to można zalać przekładnie pasową. Zrywka, która odłącza zapłon, kiedy kierowca w najlepsze szykuje się do podziwiania świata z pozycji horyzontalnej, działa bardzo dobrze - mieliśmy okazję sprawdzić na własnej skórze!

Wyposażenie i praktyczność

Kokpit i elementy sterujące

Widok na kokpit Suzuki Eiger 400 z deską rozdzielczą i kierownicą

Przyzwyczajony do motocyklowego schematu rozmieszczenia kontrolerów, musiałem się wszystkiego uczyć od nowa. Przy prawej manetce mamy tylko i wyłącznie "spust gazu" oraz usytuowany nieco poniżej przełącznik zmiany napędu 2WD/4WD, cała reszta powędrowała na lewą stronę. Tam znajdziemy dźwigienkę ssania, przełącznik świateł długie-krótkie, wyłącznik zapłonu, przycisk rozrusznika, klakson oraz zrywkę. Przy lewej klamce hamulca zainstalowano prosty mechanizm, dzięki któremu możemy zablokować wciśnięty hebel - spełnia to rolę ręcznego i przydaje się przy przewożeniu quada na przyczepie czy postoju gdzieś na dużej pochyłości. Deska rozdzielcza wyposażona jest całkiem bogato - łączy w sobie prędkościomierz, licznik kilometrów, licznik okresowy i lampki sygnalizacyjne. Dostępne są drogomierz oraz kontrolki luzu, świateł i temperatury silnika. W niewielkim przetłoczeniu na lewym, przednim błotniku schowane jest gniazdko 12V. Na końcu mamy jeszcze ten śmieszny nietypowy kluczyk, który oficjalnie został przez nas nazwany "gwizdkiem od czajnika" - niewątpliwie jednak dzięki swojej gumowej otoczce ochroni on stacyjkę przed piaskiem i wodą.

Oświetlenie

Ostatnią ważną sprawą godną opisania jest oświetlenie. Jadąc Eigerem, egipskie ciemności rozjaśniają podwójne reflektory, światło stop oraz światło cofania. Te pierwsze całkiem dobrze dają sobie radę, o ile nie jedziemy zbyt szybko. Gdy przekroczymy pewną prędkość i postanowimy przełączyć na długie, okazuje się, że teren tuż przed nami jest słabo widoczny. Jeżeli przełączymy z powrotem na krótkie, te będą doskonale oświetlały wszystko kilka-kilkanaście metrów w przód, za to dalej już nic nie zobaczymy.

Zdolności przewozowe i akcesoria

Jak na dobrą maszynę użytkową przystało, Eiger potrafi wziąć na swoje barki spore ciężary. Na bagażnik z przodu wrzucimy bagaże o łącznej masie do 30 kg, na tył spokojnie wchodzi dwa razy tyle. Co prawda w scenerii błotno-wodnistej chętnych na przejażdżkę blondynek raczej nie znajdziemy, jednak zawsze jest gdzie przytroczyć upolowanego dzikiego zwierza. Jeżeli to za mało, to nie ma problemu, aby podczepić nawet 500 kilogramową przyczepę.

Zestaw narzędzi i inne zastosowania

Wspomnieć należy też o fabrycznym, schowanym pod kanapą zestawie narzędzi, w skład którego wchodzą: klucze, śrubokręt, obcęgi oraz specjalny miernik ciśnienia opon. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z przodu zamontować specjalną łychę do śniegu. Dla właścicieli dużych posesji tak doposażony quad to doskonały sposób na szybkie odśnieżanie. A jak jakiś sąsiad wpakuje się w wysoki śnieg, to zawsze możesz okazać trochę litości i bez czekania na pomoc drogową samemu wyciągnąć samochód nieszczęśnika z zaspy. Jak widać, zastosowań jest cała masa.

Trwałość i napotkane niedoskonałości

Spocznij! Uff... maszyna maszyną, ale ja też muszę troszkę odpocząć. Trzeba przyznać, że te wszystkie szosowe sprzęty to nic w porównaniu do akrobatyki, jaką trzeba uprawiać na quadzie. Dało to jednak chwilę na przyjrzenie się pojazdowi z bliska. Jak tylko "Karcher" zmył warstwę błota, moim oczom ukazał się nie najciekawszy widok. Zapinkom od owiewek tak bardzo spodobały się pobliskie lasy, że postanowiły zostać już tam na stałe. Dwa z czterech błotników trzymały się chyba tylko dzięki dobrej woli. Nienajlepiej wyglądały też zespawane z rurek bagażniki. Pod koniec testu na drogomierzu widniała cyfra 3000 km, czyli sprzęt całkiem świeży, a tu już w kilku, czy nawet kilkunastu miejscach odnaleźć można było na nich ogniska rdzy. A felgi... Suzuki dało je chyba japońskim przedszkolakom do ulepienia z plasteliny. Ranty pozawijały się lepiej niż francuskie rogaliki. Oprócz tego więcej usterek nie stwierdziłem. Najważniejsze, że serce Eigera nie wykazywało oznak przedzawałowych. Tak więc pod względem źródła napędu, jak i wszystkich pozostałych podzespołów mechanicznych Suzi mnie nie zawiodło i raczej nikogo nie zawiedzie. Nieskomplikowana konstrukcja wróży długowieczność i bezawaryjną obsługę. Suzuki należy do grona producentów, od których mamy prawo wymagać jakości wyższej niż przeciętna. Nasze oczekiwania na tym polu w stosunku do "400-tki" okazały się słuszne, bowiem Eiger to z pewnością pojazd wysokiej jakości. Eiger należał w naszym teście do tych pojazdów, które miały za sobą sezon ciężkiej pracy w terenie.

Opinie ekspertów i użytkowników

Marcin Grochowski - ekspert

Moc, powiedzmy, wystarczająca w teren. Dobrze wyważony i dysponuje dosyć dobrym zawieszeniem, przez co dobrze się prowadzi. Przydałaby się do niego wyciągarka, gdyż moc nie jest aż tak wielka, aby quad poradził sobie w bardzo trudnym terenie. Ogólnie quad jest bardzo dobry do jazdy przeprawowej i w lesie.

Mr. Quad - Jacek Bujański - ekspert

Eiger jest ewenementem. Wygląda jak poczwara. Jednak jest to pojazd o zaskakujących możliwościach terenowych. Stabilność pojazdu jest wzorowa. Praktycznie jedyną jego wadą jest pojemność silnika - 400 cm³. Tak słabiutki silnik sprawia, że Eiger nie podjedzie pod każdą z gór, które mógłby bez trudu pokonać z większym silnikiem. Na pochwałę zasługuje trwałość silnika. Można rzec, że silnik Eigera jest odporny na wszystko. Pomimo tego, że jego system chłodzenia jest powietrzno-olejowy, to pomimo dokładnego oklejenia żeberek chłodnicy błotem, pojazd nie traci ani mocy, ani kompresji. Moje doświadczenie wskazuje, że Suzuki jest firmą znaną z trwałości i z odporności na warunki terenowe. Eiger świetnie zachowuje się na trawersach i zjazdach. W tej kategorii jest praktycznie nie do pokonania. Jest pojazdem, który trudno jest przewrócić. Zawieszenie ma - rzekłbym - "traktorowate", przez co nie można na nim wykonywać dużych skoków. Z wad wymieniłbym również brak finezji, brak nowoczesności.

Lovtza - laik

Sprzęt jakby skrojony na mnie. Wystarczająco mocny i sprawny, aby dojechać tam, gdzie chcę. Z drugiej strony nie jest tak "deprymujący" jak Yamaha Grizzly 700 Fi, która swoim wyrafinowaniem wręcz wymaga od kierowcy, aby robić na niej rzeczy w normalnych warunkach i na innych quadach niewykonalne. Podoba mi się prosta, logiczna konstrukcja.

Podsumowanie

Eiger 400 jest bardzo dobrym i przyjaznym użytkownikowi quadem. Niestety wizerunek niezniszczalnego twardziela psują nieco wcześniej wymienione niedociągnięcia. Dzięki łatwości obsługi Suzuki jest bardzo wszechstronnym pojazdem: czy to służba w straży granicznej, pomoc w dużym gospodarstwie, czy też aktywny sposób spędzenia wolnego czasu - ten ATV fantastycznie odnajduje się w każdej sytuacji. Nigdy nie daje za wygraną, a rola, jaką mu przypiszecie, zależy tylko od Was - jedno jest pewne, nie rozczarujecie się! Suzuki Eiger 400 to świetny sprzęt dla tych, którzy amatorsko chcą bawić się w przeprawowe wypady w teren. Bardzo dobre właściwości jezdne, efektywny układ przeniesienia napędu pozwolą na sprawne poruszanie się w terenie nawet początkującym. To sprzęt prosty i przyjemny w użytkowaniu. Z pewnością maszynie tej przydałoby się więcej mocy i zdecydowanie najwyższy już czas pomyśleć o liftingu nadwozia.

tags: #wywrotka #suzuki #eiger