Wrotkarnia Roller Disco: Taniec i zabawa w rytmie dyskoteki

Magia dancingów w nowoczesnym wydaniu

Przymknij na chwilę oczy i wyobraź sobie popularne niegdyś dancingi. Co widzisz? Dyskotekowe kule, parkiet pod stopami i tańczące pary poruszające się w błyskach kuli i lamp.

We Wrotkarni Roller Disco taki klimat panuje od wejścia - głośna, fajna muzyka, kolorowe lampy i oczywiście dyskotekowe kule. Mimo że całość znajduje się w zwyczajnej hali z falowanej blachy i gdyby zabrać stąd ludzi - mogłaby robić za przestronny warsztat samochodowy - to jednak ma w sobie to coś, co ujmuje od wejścia.

Dyskotekowa kula oświetlająca parkiet wrotkarni

Pierwsze wrażenia i lekcja pokory

Połczyńska 115 - taki adres wskazuje nawigacja i gdy z głośników pada “jesteś u celu”, pojawia się zdziwienie. Jest środek dnia, dość mroźno, bo raptem 1 stopień na plusie, ale słonecznie i widno. Rozglądając się po okolicy, widać budynek dealera myjek ciśnieniowych i warsztat samochodowy. Telefon na podany numer strony internetowej szybko informuje, że wejście znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie budynku.

Do rzeczywistości sprowadza szarpnięcie ręki. W kierunku kasy ruszamy po raz pierwszy. Otrzymujemy dwie pary wrotek i informację, że mamy dwie godziny zabawy.

Wystarczyło wejść na "parkiet", by nogi się rozjechały i zalała mnie fala rozczarowania. Do tej pory, całkiem nieźle radziłem sobie z rolkami (zaliczając jedną glebę maksymalnie co 10-15 minut). Wrotki zawsze wydawały się "obciachowe", jak rower z dodatkowymi kółkami, przeznaczone dla "leszczy". Życie brutalnie sprowadziło jednak na ziemię (dosłownie!). Co gorsza, na wrotkach hamuje się, stając na palcach niczym prima balerina, co u dziewcząt wygląda atrakcyjnie, ale u facetów niekoniecznie.

Para amatorów na wrotkach próbująca utrzymać równowagę

Przełom i odkrywanie klimatu miejsca

Potrzeba było kilku kółek, by złapać rytm i zrozumieć drobne zmiany. W pierwszej chwili wydaje się, że Wrotkarnia Roller Disco to nic szczególnego - ot, hala z wypasioną posadzką, głośną muzyką i tyle. Można by pomyśleć, że pierwsze lepsze lodowisko w okresie zimowym zaoferuje więcej atrakcji.

Zdanie momentalnie zaczęło się zmieniać, gdy z każdym okrążeniem coraz bardziej łapałem klimat tego miejsca. Jestem pewien, że motyw dyskoteki przypadł do gustu nie tylko mnie, ale i sporej części ludzi, którzy przyszli tu razem z nami.

Obserwacje z parkietu

Przede mną jeździła para, która ewidentnie była na jednej z pierwszych randek. Facet wystrojony w koszulę i spodnie w kancik, właśnie zaliczył spotkanie z podłogą, a dziewczyna niewinnie i figlarnie się z niego śmiała. Po drugiej stronie stały dziewczyny w wieku 15-16 lat, które przyszły poplotkować i pojeździć. Reszta to rodzice z dziećmi - małymi i tymi ciut większymi. Fajny widok, gdy dziecko radzi sobie całkiem nieźle, a rodzice korzystają z okazji, by poczuć się trochę jak na randce.

Wrotkarnia jako miejsce uniwersalne

Nie potrzebujesz tutaj wyszukanego wystroju czy nie wiadomo jakich atrakcji. Sam fakt przesiadki z rolek na wrotki lub założenie ich po raz pierwszy jest wystarczający.

To świetne miejsce na jesień i zimę, by poczuć się jak na dyskotece i wykorzystać wywrotki jako okazję do niewinnego flirtu z własną żoną lub do poznania kogoś nowego, jak na typowej dyskotece.

Jest to miejsce idealne dla dorosłych, dla wchodzącej w dorosłość młodzieży, jak i jako wyjście z dzieckiem.

Jestem przekonany, że gdy temperatura na powietrzu wzrośnie, tutaj zrobi się zupełnie pusto. Ale dopóki mróz trzyma, warto tutaj przyjechać. Tu jest klimat.

Praktyczne wskazówki

Mimo że możesz wejść z własnymi rolkami, lepiej skorzystać z wypożyczalni wrotek.

PS. Tak, można tu zorganizować przyjęcie urodzinowe. Można również przyjść z własnymi rolkami/wrotkami - wówczas płaci się tylko za wejście. Z wypożyczonymi wrotkami można również wypożyczyć kask.

Nie poślizgnij się, weź się w garść - Potknięcia, poślizgnięcia i upadki - Zapobieganie poślizgom i upadkom

Bezpieczeństwo na śliskich chodnikach

Wywinąć orła na chodniku przez gołoledź może dosłownie każdy - nawet bardzo sprawna osoba. Fizjoterapeuta Przemysław Mitura, znany w sieci jako Fizjo Przem, w humorystycznym wideo pokazał, jak upadać, aby nie zrobić sobie krzywdy (lub zrobić ją jak najmniejszą).

Chodniki w całej Polsce zamieniają się w lodowiska, a zwykłe wyjście z domu do sklepu potrafi zakończyć się widowiskowym i niebezpiecznym upadkiem. A później oczekiwanie na karetkę lub jazda na SOR, gips i rehabilitacja.

Rady fizjoterapeuty

Kiedy czujemy, że zbliża się upadek, fizjoterapeuta radzi robić przysiad.

Upadasz do przodu? Upadek na dłonie może skończyć się kontuzją nadgarstków, a nawet utratą zębów. Lepszą opcją jest przewrócić się na przedramiona. Siła uderzenia rozkłada się wtedy na większą powierzchnię niż same dłonie.

Aspekty prawne upadków

Jeśli już zdarzy ci się przewrócić, warto wziąć pod uwagę rady prawnika Marcina Kruszewskiego. Prowadzący profil Prawo Marcina w social mediach przypomniał, o czym należy pamiętać, kiedy wywinie się orła. Można wywalczyć duże odszkodowanie - rekordzistka otrzymała grubo ponad 300 tys. zł.

Trudne warunki drogowe i chodnikowe

Od samego rana na drogach i chodnikach naszego powiatu panują bardzo trudne warunki. Marznący deszcz spowodował silną gołoledź. W wielu miejscach ulice oraz chodniki pokrywa cienka, niemal niewidoczna warstwa lodu, tworząc tzw. gołoledź.

Nietrudno dziś o wypadek - wystarczy chwila nieuwagi. Szczególnie niebezpiecznie jest na chodnikach, przejściach dla pieszych, parkingach oraz bocznych ulicach. Bardzo ślisko jest m.in. Uważajmy, jest bardzo ślisko!

Schemat przedstawiający prawidłową pozycję ciała podczas upadku na śliskiej nawierzchni

tags: #wywrotka #tanwczne #na #chodnik