W ostatnich latach na niemieckich autostradach doszło do kilku tragicznych wypadków z udziałem polskich kierowców ciężarówek. Te zdarzenia niosą ze sobą nie tylko ogromne straty materialne, ale przede wszystkim ludzkie dramaty.
Tragedia na autostradzie A2: Śmierć Pauliny z Jarocina
5 lipca Paulina (†38 l.) z Jarocina (woj. wielkopolskie), kierująca 40-tonowym tirem, zginęła w wypadku na autostradzie A2 w Niemczech. Do tragedii doszło na wysokości Burga pod Magdeburgiem. Ich tir uderzył w inny samochód stojący w korku. Kabina ciężarówki została całkowicie zmiażdżona. Paulina przeżyła, ale była w bardzo ciężkim stanie, a niestety, rzeczywistość okazała się druzgocąca.

Prowadzenie ciężarówek było jej wielką miłością. Kochała to, co robi, i nie spodziewała się, że wymarzona praca odbierze jej życie. Paulina zostawiła zrozpaczonego męża i syna. Z entuzjazmem opowiadała o prowadzeniu tira, przekonując, że nie trzeba mieć bicepsów i zarostu, by jeździć takim kolosem. Tirem jeździła blisko 7 lat, zjeżdżając niemal całą Europę. W kabinie była w stanie nie tylko się pomalować, ale nawet usmażyć naleśniki. Paulina przyznawała, że na co dzień brakowało jej kobiecych ubrań i butów, ale za kierownicą musiała czuć się komfortowo. Miała ze sobą w trasie suszarkę, prostownice do włosów i przybory do makijażu.
Wypadek polskiej ciężarówki z rybami na autostradzie A7
Do kolejnego poważnego wypadku z udziałem polskiej ciężarówki doszło w poniedziałek około godziny 21:50 w landzie Szlezwik-Holsztyn na autostradzie A7 w kierunku Hamburga, między węzłami Neumünster i Bad Bramstedt. W kabinie ciągnika z naczepą, która załadowana była 24 tonami ryb, znajdował się 41-letni kierowca i 57-letni pasażer - obaj byli Polakami. Młodszy mężczyzna zdołał wydostać się z pojazdu o własnych siłach, natomiast obrażenia starszego z nich były na tyle poważne, że w celu wydostania go z wnętrza niezbędna była interwencja specjalistów. Ratownikom zajęło dwie godziny wydostanie uwięzionego mężczyzny z kabiny.

Przyczyny i przebieg wypadku
Według lokalnego portalu informacyjnego, kierowca 40-tonowego zestawu ciężarowego najprawdopodobniej wpadł w poślizg i zjechał z drogi. TIR uderzył następnie w barierki i przewrócił się na bok. Według najświeższych informacji niemieckiej policji, powodem wypadku było niedostosowanie prędkości przez polskiego kierowcę do warunków panujących na drodze.
Akcja ratunkowa i utrudnienia
Lokalne Centrum Kontroli Ratunkowej uruchomiło poważny alarm w okolicznych remizach. Akcja ratunkowa trwała niemal dwie godziny. Obaj mężczyźni zostali przetransportowani do pobliskiego szpitala w Neumünster. Trudne warunki pogodowe, w tym śliska nawierzchnia, doskwierały również służbom, powodując, że jednostki pogotowia, straży pożarnej i policji przybyły na miejsce z opóźnieniem.
Moment zderzenia ciężarówek koło Miechucina
Po wypadku autostrada A7 w kierunku Hamburga była całkowicie zablokowana na kilka godzin. Według wezwanej na miejsce firmy holowniczej, odzyskanie ładunku ciężarówki będzie trudne, a do wyciągnięcia ciągnika i naczepy z powrotem na drogę niezbędne było sprowadzenie ciężkich pojazdów.
Śmiertelny wypadek na A8 między Ulm a Stuttgartem
W środę około godziny 14:30 na wysokości Gruibingen, miejscowości położonej między Ulm a Stuttgartem, doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia. 28-letni kierowca ciężarówki zbliżał się tirem do tunelu i najprawdopodobniej w pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą. Pojazd uderzył w ścianę obok wjazdu. W wyniku zderzenia kabina pojazdu została całkowicie zniszczona.
Zniszczeniu uległo też znajdujące się obok pomieszczenie techniczne i instalacja elektryczna, przez co tunel został odcięty od prądu. Straty oszacowano na kilkaset tysięcy euro. 28-latek zginął na miejscu, a ciało mężczyzny trzeba było wyciągnąć ze zmiażdżonej kabiny. W akcji brało udział około 50 niemieckich funkcjonariuszy. Przyczyna wypadku jest nadal ustalana przez policyjnych śledczych.