Wywrotki, choć są nieodzownym elementem budownictwa i transportu materiałów sypkich, niestety bywają również bohaterami tragicznych doniesień. Przeładowane pojazdy, brawura kierowców, a także nieprzestrzeganie przepisów technicznych mogą prowadzić do wypadków o fatalnych skutkach, często kończących się śmiercią. Poniżej przedstawiamy analizę kilku poważnych incydentów z udziałem wywrotek, w tym zdarzeń, w których życie stracili zarówno inni uczestnicy ruchu, jak i sami operatorzy ciężarówek.

Wypadek śmiertelny na drodze krajowej nr 50 - śmierć kierowcy Volvo
Drogowa Trasa nr 50, która często służy jako nieoficjalna obwodnica Warszawy, ze względu na duży ruch i nieprzystosowanie do jego intensywności, uchodzi za jedną z najbardziej niebezpiecznych tras w Polsce. Około godziny 11, pod miejscowością Kamion, między Sochaczewem a Wyszogrodem, doszło do tragicznego wypadku.
Według wstępnych ustaleń, wszystko zaczęło się od zderzenia dostawczego Iveco Daily oraz Mercedesa Actrosa, który ciągnął naczepę-wywrotkę. Na łuku drogi lewy przedni narożnik Iveco Daily trafił w lewy bok kabiny Actrosa. W wyniku tego zderzenia załadowany węglem zestaw (ciągnięty prawdopodobnie przez Actrosa) złapał pobocze, stracił stabilność i przewrócił się na drodze. W wypadku poniósł śmierć kierowca Volvo, pan Karol, który w tym zdarzeniu został śmiertelnie ranny.
By dostać się do kierowcy prowadzącego Volvo, konieczne było usunięcie drzwi narzędziami hydraulicznymi, a także odsunięcie wywrotki przy użyciu wyciągarek. Niestety, po wykonaniu tej akcji ratownicy potwierdzili śmierć mężczyzny w wyniku odniesionych obrażeń. Pan Karol osierocił żonę oraz dwójkę małych dzieci. Dwaj pozostali kierowcy zostali ranni i wymagali transportu do szpitala, w czym uczestniczyło także lotnicze pogotowie ratunkowe.
Moment zderzenia ciężarówek koło Miechucina
Tragiczny wypadek pod Kętrzynem - zmiażdżone małżeństwo
Bezmyślność kierowcy ciężarówki z piachem doprowadziła do śmierci małżeństwa z Kętrzyna (woj. warmińsko-mazurskie). Halina (+52 l.) i Henryk (+50 l.) B. w tragiczną sobotę jechali z rodzinnego Kętrzyna do Olsztyna na zakupy. Za kierownicą usiadł pan Henryk, doświadczony i ostrożny kierowca, który przez ostatnie lata pracował jako dowódca w kętrzyńskiej straży pożarnej.
Małżeństwo miało do pokonania 100 kilometrów ruchliwą i w wielu miejscach przebudowywaną drogą. Pan Henryk jechał bardzo ostrożnie, nie spieszył się. Gdy na prostej drodze z daleka zobaczył prace budowlane, jeszcze zwolnił. Niestety, przykładu z niego nie wziął 28-letni kierowca Iveco, który wiózł kilkadziesiąt ton żwiru. Młody kierowca, w pogoni za zyskiem, nie dość że przeładował wywrotkę, to jeszcze pędził na złamanie karku.
Jak wyjaśnia kierowca innej wywrotki: „Miał dospawane burty, żeby zabrać więcej materiału, zamiast 16 ton, mógł mieć dużo powyżej 20 ton. Przeładowany samochód ze sztywnym zawieszeniem nie hamuje skutecznie i może się wywrócić, tak się stało i zginęli ludzie, to wina niestety ewidentna kierowcy”.
Jak ustalili śledczy, 28-letni kierowca chciał wyminąć jadący przed nim ciągnik. Nacisnął pedał gazu, ale gdy wjechał już dwoma kołami na sąsiedni pas ruchu, stracił panowanie nad kierownicą i doprowadził do wywrotki. Na nieszczęście w tym czasie z naprzeciwka najechało małżeństwo z Kętrzyna. Ponad 20 ton piachu i ważąca kilkanaście ton ciężarówka zmiażdżyły Citroena. Pan Henryk zginął od razu, jego żona jeszcze żyła, ale kiedy dostali się do niej strażacy, zmarła. 28-letniemu kierowcy sprawcy wypadku nic się nie stało - był trzeźwy, ale jechał za szybko, a jego ciężarówka była przeładowana. Była to śmierć na prostej drodze.
Inne poważne incydenty z udziałem wywrotek
Śmierć 12-latka w Ursusie
Wywrotka zmiażdżyła 12-latka w poniedziałek w Ursusie. Kierowca wywrotki, która potrąciła nastolatka, usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Tragedia wydarzyła się, gdy wywrotka skręcała z ulicy Kolorowej w ulicę Tomcia Palucha, a dziecko przechodziło przez przejście na pasach. 12-latek najprawdopodobniej chciał przejść na pobliski plac zabaw.
Prokurator przedstawił kierowcy ciężarówki zarzut spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniósł 12-letni chłopiec, przechodzący przez przejście dla pieszych. Podejrzany złożył wyjaśnienia. Na miejscu zdarzenia wykonano oględziny z udziałem policyjnych techników, prokuratora oraz biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Makabryczny wypadek w Oleśnie - trzy ofiary śmiertelne
W Oleśnie doszło do makabrycznego wypadku, w którym ciężarówka najechała na Volkswagena Passata, oczekującego przed sygnalizatorem na przejazd. Samochód został dosłownie zmiażdżony, a na miejscu zginęły trzy osoby dorosłe.
Podinsp. Maciej Milewski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, przekazał, że według wstępnych ustaleń policji, samochód ciężarowy marki Renault na tureckich numerach rejestracyjnych najechał na tył Volkswagena Passata, stojącego w kolumnie pojazdów oczekujących na przejazd w ruchu wahadłowym. W wyniku uderzenia samochód osobowy został wciśnięty pod stojącą przed nim ciężarówkę. We wraku zmiażdżonego pojazdu policjanci znaleźli szczątki trzech dorosłych osób: małżeństwa z Siemianowic Śląskich (75-letnia kobieta i 64-letni mężczyzna) oraz ich 36-letniej córki, mieszkanki Chorzowa. 5-letnia dziewczynka z obrażeniami głowy została przewieziona do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu, jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Kierujący ciężarówką 40-letni obywatel Turcji był trzeźwy i doznał jedynie niegroźnych obrażeń. Śledczy z Olesna pod nadzorem Prokuratury Rejonowej prowadzą czynności zmierzające do ustalenia przyczyny wypadku.
Kolizja w Olsztynie na ul. Bałtyckiej
W Olsztynie, na ulicy Bałtyckiej, na wysokości szkoły ekonomicznej, doszło do poważnej kolizji. Ciężarowa wywrotka do przewozu żwiru, jadąca w kierunku centrum Olsztyna, staranowała najpierw cztery samochody osobowe stojące na światłach, a następnie uderzyła w tył autobusu miejskiego, w którym było 16 osób.
Rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej straży pożarnej, Grzegorz Różański, przekazał, że łącznie w zdarzeniu brało udział 26 osób, z czego 12 trafiło do szpitali. Na miejscu zdarzenia pracowało 12 samochodów pożarniczych, 48 strażaków, załogi karetek oraz policjanci. Po wypadku zamknięto ulicę Bałtycką od skrzyżowania z przylegającą ulicą.

Nieprawidłowości techniczne i przeładowanie - często przyczyny tragedii
Inspekcja Transportu Drogowego regularnie ujawnia poważne nieprawidłowości, które zwiększają ryzyko wypadków. Przykładem jest zatrzymanie wywrotki przewożącej ziemię bez plandeki koło węzła Kleszczewo na drodze wojewódzkiej numer 434.
Ciężarówka ważyła blisko 27,5 tony zamiast dopuszczalnych 25 ton. Dalsza kontrola drogowa ujawniła szereg innych, poważnych nieprawidłowości. Wykryto, że ostatnie badanie techniczne wywrotki przeprowadzono w październiku 2016 roku, a w dokumencie tym była również wpisana nieprawidłowa ilość osi pojazdu. Stan techniczny samochodu również budził wiele zastrzeżeń. Za stwierdzone nieprawidłowości przedsiębiorcy groziło 5 tys. zł kary w toczącym się postępowaniu administracyjnym, a kierowca pojazdu został ukarany mandatami na kwotę 750 złotych.