W obliczu rosnących cen nawozów sztucznych oraz zwiększonej świadomości ekologicznej, rolnictwo coraz częściej wraca do korzeni, stosując naturalne metody nawożenia, w tym gnojowicę i poferment. Wóz asenizacyjny, agregowany z ciągnikiem, jest kluczowym urządzeniem, które umożliwia efektywne wykorzystanie tych naturalnych nawozów, zapewniając ich transport i precyzyjną dystrybucję na polach. Maszyny te, charakteryzujące się nieskomplikowaną budową i wysoką niezawodnością, stanowią efektywną alternatywę dla bardziej złożonych rozrzutników nawozów, oferując długowieczność przy odpowiedniej konserwacji. Ich możliwości konfiguracji i wyposażenia są niezwykle szerokie, co pozwala na dopasowanie zestawu do indywidualnych potrzeb każdego gospodarstwa.

Budowa i Zasada Działania Wozu Asenizacyjnego
Wóz asenizacyjny, niezbędny do efektywnej asenizacji w gospodarstwach rolnych, składa się z precyzyjnie skonstruowanych komponentów, które współgrają ze sobą, tworząc kompleksowy system do zarządzania odpadami organicznymi.
Kluczowe Komponenty i Ich Specyfika
Centralnym punktem konstrukcji jest zbiornik cylindryczny, zabezpieczony za pomocą takich metod, jak cynkowanie ogniowe, które nie tylko przedłuża żywotność urządzenia, ale również minimalizuje ryzyko wycieku szkodliwych substancji do gleby.
Pompa, serce systemu, działa na zasadzie wytworzenia podciśnienia lub nadciśnienia, co jest kluczowe dla efektywnego napełniania i opróżniania zbiornika. Jej wydajność jest bardzo ważnym aspektem, który decyduje o szybkości i sprawności całego procesu asenizacyjnego. Innowacyjny system zaworów, w tym zawory odcinające czy wziernik, umożliwia precyzyjną kontrolę nad przepływem płynów, co jest istotne zarówno w fazie załadunku, jak i rozładunku ładunku.
Pokrywy zbiornika to niemniej ważny element, który gwarantuje łatwy dostęp do wnętrza dla czynności konserwacyjnych i kontrolnych, podczas gdy przewody ciśnieniowe pełnią istotną funkcję w transporcie gnojowicy z pompy do zbiornika i odwrotnie. Ich wytrzymałość na wysokie ciśnienie i odporność na substancje chemiczne są kluczowe dla niezawodności całego systemu.
Rozlewacz, będący punktem końcowym tej konstrukcji, jest odpowiedzialny za dystrybucję nawozu. Budowa wozu asenizacyjnego z aplikatorem umożliwia rozprowadzanie płynnego nawozu, co przekłada się na zwiększenie żyzności gleby i wspiera zdrowy rozwój upraw. Dodatkowo, aby uniknąć problemów z orientacją, kiedy zbiornik jest pusty, w pracy z aplikatorem pomocne są różne wskaźniki poziomu.
Dyszel i Podwozie
- Resorowany dyszel: Pióra resorów można tak ustawić, aby zmienić nachylenie zbiornika. Dyszel typu V w pełni chroni pompę próżniową, a regulacja umożliwia jej równe ustawienie, co zapewnia smarowanie łopatek, od przodu do tyłu sprężarki i wydłuża okres eksploatacji pompy.
- Podpora postojowa: Znajduje się na środku pod dyszlem, co umożliwia rozprzęgnięcie przy obciążeniu i zapobiega skręcaniu w czasie postoju.
- Wózek jezdny „Roll-Over”: Wszystkie dwuosiowe wozy asenizacyjne są w niego wyposażone. Wózek jest przykręcony do ocynkowanej ramy, co umożliwia, podobnie jak w przypadku osi pojedynczej, jego przesunięcie do tyłu w przypadku, gdy użytkownik chce zamontować z tyłu zbiornika aplikator lub rampę rozlewającą. Modulo2 jest przystosowany do montażu takiego osprzętu.
Wóz asenizacyjny Joskin charakteryzuje się krótką, masywną konstrukcją o bardzo ograniczonym tylnym zwisie w przypadku zamontowania osprzętu rozlewającego. Wśród najczęściej wybieranych opcji są przykręcane, a nie spawane oczka pociągowe, co ułatwia i przyspiesza ich wymianę w przypadku zużycia lub wyboru innego wyposażenia.
Systemy Pompowania Gnojowicy
Biorąc pod uwagę sposób napełniania zbiorników, można wyróżnić dwie zasadnicze technologie: zalewanie (za pomocą stacjonarnych układów napełniania) lub pompowanie, z wykorzystaniem pomp przepływowych lub próżniowych (kompresorów). Na rynku spotkamy również konstrukcje, w których zastosowano kombinację tych układów, np. wozy asenizacyjne z kompresorem i dodatkowo pompą odśrodkową, choć są to maszyny skierowane raczej do gospodarstw specjalistycznych.
Pompy Próżniowe (Kompresory)
W Polsce największą popularnością cieszą się wozy z próżniowym układem napełniania, czyli wyposażone w pompę próżniową - kompresor. W tym rozwiązaniu kompresor jest wykorzystywany zarówno do napełniania, jak i opróżniania zbiornika - poprzez wytwarzanie podciśnienia lub nadciśnienia w beczce. O tym, jaki będzie czas napełniania wozu - poza wydajnością kompresora - decydują jeszcze: przekrój kanału dolotowego, gęstość gnojowicy czy głębokość, z jakiej jest ona zaciągana. Maszyny z kompresorem dobrze radzą sobie z pobieraniem cieczy ze zbiorników naziemnych lub poniżej poziomu gruntu, ale nie głębiej niż 2 m. Wraz ze wzrostem głębokości zbiornika spada prędkość napełniania, co może prowadzić do przekroczenia dozwolonego czasu pracy kompresora, jego przegrzania i awarii. Kompresor jest indywidualnie dobierany do pojemności beczki i ma okresowe cykle pracy o ograniczonym czasie. Ponadto, tzw. pompa próżniowa, czyli kompresor, ze względu na pienienie cieczy, w zależności od typu gnojowicy będzie w stanie w różnym stopniu wypełnić objętość beczki.
Akcelerator dla Pomp Próżniowych
Jeśli zatem mamy głębokie zbiorniki, warto rozważyć zakup wozu z kompresorem, ale z dodatkowym akceleratorem. Pod tą nazwą kryje się najczęściej odśrodkowa, napędzana hydraulicznie pompa, którą producenci montują pomiędzy zbiornikiem wozu a wężem ssawnym. Zaletą wynikającą z zastosowania tego elementu jest przede wszystkim wyższa wydajność napełniania zbiornika (nawet do 30 proc.), ale też możliwość wypompowywania cieczy z większych głębokości oraz mniejsze spienianie, a zatem możliwość pełniejszego wypełniania wozu gnojowicą. Za doposażenie wozu próżniowego w akcelerator zapłacimy od kilku do kilkunastu tysięcy złotych; dla przykładu, w wozach Joskin z 6-calowym króćcem wlotowym koszt ten wynosi 8,5 tys. zł netto.

Pompy Przepływowe (Ślimakowe, Krzywkowe, Odśrodkowe)
Większą wszechstronnością cechują się wozy z pompą przepływową. W tym przypadku podstawową zaletą jest możliwość wydajnego pompowania nawozu nawet z głębokości poniżej 5 m. Pompy przepływowe w rurze ssawnej wytwarzają ciśnienie nawet 10 razy większe niż kompresor. O ile z punktu widzenia napełniania beczki pozwala to "tylko" na ograniczenie czasu tej czynności, tak w przypadku tłoczenia zapewnia wydajność nawet do 8 tys. l/min i możliwość współpracy z szerokimi aplikatorami, przy zapewnieniu równomiernego dozowania cieczy na całej szerokości pracy, np. 30-metrowego układu węży wleczonych. Dodatkowo na korzyść tego rozwiązania przemawia również ograniczenie pienienia, co skutkuje możliwością niemal 100-proc. wypełnienia wozu.
Wozy z pompami przepływowymi nie są pozbawione wad. Przede wszystkim są dużo droższe od próżniowych. Na przykład, doposażenie wozu jednego z zachodnich producentów, o pojemności 18 tys. l w pompę ślimakową wymaga dopłaty ponad 20 tys. zł netto. Ten sam wóz z pompą krzywkową (która w tym konkretnym przypadku cechuje się niemal dwukrotnie większą wydajnością od ślimakowej) będzie droższy aż o 70 tys. zł, co przy podstawowej cenie maszyny na poziomie około 150 tys. zł stanowi niemal połowę ceny wozu. Poza tym, w przeciwieństwie do kompresorów, pompy przepływowe są narażone na szybsze zużycie i uszkodzenie przez ciała obce, ponieważ mają bezpośredni kontakt z cieczą.
Do wyboru jest co najmniej pięć wariantów systemów pompowania: tradycyjny zawór boczny, hydrauliczna szczelna pokrywa górna, ramię sekwencyjne opuszczane z lewej lub prawej strony, które wymaga tylko jednej funkcji hydraulicznej, boczne ramię przegubowe lub wysięgnik.

Konstrukcja Zbiornika i Ramy
Wśród oferowanych na rynku wozów asenizacyjnych spotkamy konstrukcje z dwoma typami zbiorników: stalowymi oraz wykonanymi z tworzywa sztucznego. Różnice występują również w konstrukcji ramowej maszyn.
Zbiorniki Stalowe
Zbiorniki stalowe stanowią zdecydowaną większość na rynku i są z reguły wykonane z blachy o grubości od 4 do 8 mm. Generalnie, im grubsze ścianki, tym większa trwałość i odporność na odkształcenia. Należy jednak znaleźć złoty środek, ponieważ z jednej strony grubsza ściana usztywnia konstrukcję beczki, z drugiej - zwiększa masę maszyny, a co za tym idzie, powoduje wzrost zapotrzebowania na moc ciągnika i zastosowanie mocniejszego podwozia oraz szerszych kół. Na trwałość konstrukcji wpływają również przegrody, zwane potocznie falochronami (w zależności od pojemności jest ich od 1 do 4), które dodatkowo wzmacniają konstrukcję zbiornika. Podstawową funkcją grodzi jest jednak poprawa stabilności pojazdu podczas przewożenia gnojowicy. Najlepiej, jeśli falochrony są wspawane w konstrukcję beczki i wspólnie z nią cynkowane.
Zbiorniki stalowe cieszą się bardzo dużą popularnością, ponieważ są trwałe i mało podatne na uszkodzenia mechaniczne. W tym przypadku ogromne znaczenie ma natomiast sposób zabezpieczenia beczki przed korozją. Najbardziej rozpowszechnioną metodą jest cynkowanie. Jest ono skuteczniejszą ochroną niż "zwykłe" malowanie, ale i droższą. Ważna przy tym jest oczywiście jakość wykonania warstwy ochronnej. Na rynku spotkamy również beczki, w których ochronę antykorozyjną stanowi jedynie warstwa farby, co jest najmniej skuteczną ochroną przed agresywnym działaniem gnojowicy, jednak takich konstrukcji jest na rynku coraz mniej. Coraz więcej wozów asenizacyjnych jest natomiast wyposażanych w zbiorniki, gdzie warstwa lakieru jest nakładana na ocynk. Takie rozwiązanie gwarantuje wysoką odporność na korozję zbiornika, jednak jest bardzo drogie; dla przykładu, jeden z producentów malowanie ocynkowanej beczki o pojemności 18 tys. litrów wycenia na 15 tys. zł, co stanowi mniej więcej 10 proc. ceny maszyny.
Zbiorniki z Tworzywa Sztucznego (Kompozytowe)
Osobną grupę maszyn tworzą wozy ze zbiornikami wykonanymi z tworzywa sztucznego, oparte o pełną ramę. Nie są to jednak w Polsce popularne maszyny, dostępne jedynie w ofercie zaledwie kilku firm zagranicznych, które oferują pojazdy o dużych pojemnościach beczek. Zaletą rozwiązania jest przede wszystkim niższa masa aniżeli zbiorników stalowych - taki wóz może być nawet o 20-30 proc. lżejszy. Oznacza to możliwość przewożenia tej samej ilości gnojowicy, co w przypadku wozów stalowych o tej samej pojemności zbiornika, ale np. przy wykorzystaniu mniejszego ciągnika. Wadą jest jednak podatność zbiorników z tworzywa na uszkodzenia mechaniczne.
Różne są technologie wykonywania zbiorników, ponieważ nie są to zbiorniki z polietylenu, jak np. w przypadku opryskiwaczy polowych. Dla przykładu, w wozach Bauer zbiornik jest wykonany z kilku warstw mat włókna szklanego i żywicy poliestrowej nakładanych naprzemiennie - łącznie oferując grubość 8-10 mm (dodatkowo wzmocnionych w miejscu przytwierdzania do ramy). Ponadto całość jest na koniec lakierowana dla zabezpieczenia przed działaniem promieni UV. Dla beczek z tworzywa sztucznego firma Bauer nie stosuje kompresorów, tylko pompy przepływowe, ponieważ w zbiorniku nie może panować ani pod-, ani nadciśnienie, które mogłoby doprowadzić do odkształcenia beczki. Nieco inaczej wyglądają zbiorniki wozów Annaburger - w tym przypadku warstwy włókna szklanego i żywicy są "nawijane" na siebie. Jak gwarantuje producent, jest to sprawdzona technologia, która zapewnia wyjątkowo dużą trwałość, jak na zbiorniki wykonane z tworzywa. Dzięki temu wozy Annaburger ze zbiornikami wykonanymi z tworzywa są dostępne również w konfiguracji z pompami próżniowymi.
Konstrukcje Ramowe i Samonośne
Wśród wozów asenizacyjnych znajdziemy zarówno konstrukcje samonośne, jak i ramowe. Wozy bez ramy dostępne są raczej w zakresie małych pojemności zbiornika (do 3-4 tys. l). W przypadku większości wozów o pojemności powyżej 4 tys. l mamy z reguły do czynienia z konstrukcjami ramowymi, choć ciężko tu mówić o pełnej ramie. Do zbiornika na gnojowicę na całej długości są bowiem przyspawane profile zamknięte lub kątowniki z blach o niewielkiej grubości. Z wozami opartymi na pełnej ramie, na której mogą być dodatkowo zawieszane różnego rodzaju aplikatory łącznie z narzędziami uprawowymi, spotkamy się dopiero powyżej pojemności 12-14 tys. l. W tym przypadku zbiornik spoczywa na ramie - możliwe jest zamontowanie go w dwojaki sposób: bezpośrednio za pomocą specjalnych uchwytów lub przyspawanie do elementów wsporczych (kątowników lub profili zamkniętych wspawanych pod zbiornik na całej jego długości), które następnie przykręca się do ramy.

Układ Jezdny i Ogumienie
Istotnym elementem maszyn jest układ jezdny, który znacząco wpływa na stabilność, manewrowość i zapotrzebowanie na moc ciągnika.
Konfiguracje Osi i Amortyzacja
Najmniejsze i najtańsze wozy asenizacyjne są wyposażone w układ jezdny z jedną, sztywną osią. Z zawieszeniem tandemowym spotkamy się z reguły w przypadku wozów o pojemności od 8-10 tys. l. Największe możliwości konfiguracyjne w zakresie układu jezdnego dotyczą przede wszystkim dużych wozów, o pojemności powyżej 15-18 tys. l. W tym przypadku do wyboru mamy wozy z zawieszeniem 2-, 3-, a nawet 4-osiowym. Może być ono skonfigurowane zarówno w oparciu o resory paraboliczne, jak i układ amortyzacji hydraulicznej czy pneumatycznej. W przypadku dwóch ostatnich układów zaletą jest wyjątkowo wysoka zdolność układu do tłumienia drgań, która ma wpływ na wydajność osiąganą przez konkretny zestaw (wóz o masie 25 czy 30 t może poruszać się stabilnie nawet z prędkością 40 km/h).
W przypadku wozów skonfigurowanych z podwoziem 3- i 4-osiowym standardem jest układ skrętu kół (z automatyczną blokadą do cofania). Poza tym uwagę warto zwrócić również na homologację zastosowanych osi i innych podzespołów. Warto wiedzieć, że część producentów oferuje możliwość przestawienia układu jezdnego na ramie tak, aby dobrać odpowiedni punkt ciężkości i nacisk na zaczep ciągnika. To bardzo ważny parametr, który ma wpływ na stabilność ciągnika zagregowanego z wozem, ale również na jego dociążenie i trakcję.
Ogumienie
W każdym przypadku warto przeanalizować dostępne dla konkretnego wozu ogumienie i, o ile to możliwe, wybierać opony o największej średnicy i szerokości. Z pewnością ułatwi to rozlewanie gnojowicy na polu, zwłaszcza w przypadku pracy w trudnych warunkach. Poza tym typ i rozmiar zamontowanych w wozie opon ma wpływ nie tylko na fakt, czy w ogóle będziemy w stanie wjechać na pole, lecz także na zachowanie się wozu na nierównościach na drodze. Na przykład jeden z producentów wozów asenizacyjnych zapewnia, że z wozem o pojemności 12 tys. l, skonfigurowanym na tandemowym podwoziu z oponami 550/50 R22.5 może pracować ciągnik o mocy około 120 KM. Takie samo zapotrzebowanie na moc jest określone również dla "beczki" o pojemności 18 tys. l, ale z ogumieniem 850/50 R30.5. To duża różnica, która ma bezpośrednie odwzorowanie w wydajności, zwłaszcza w przypadku transportu na duże odległości. Jeśli maszyna ma pokonywać długie dystanse, warto zastanowić się również nad układem regulowania ciśnienia w ogumieniu. W przypadku przejazdu po drogach utwardzonych ciśnienie w oponach jest większe, a zatem beczka podąża za ciągnikiem stabilnie nawet przy dużej prędkości.
Aplikatory i Metody Rozlewania Gnojowicy
Bardzo duże znaczenie dla zachowania cennych składników w gnojowicy ma sposób jej aplikowania. W tym zakresie wyróżniamy dwie podstawowe technologie - naglebową i doglebową.
Metody Naglebowe
W przypadku metod naglebowych, w zależności od rodzaju układu rozlewającego, straty azotu mogą sięgać od 30 do 50 proc. Kluczowe jest zatem, aby gnojowica opadając na ziemię, miała do pokonania jak najkrótszą drogę i jak najmniejszy kontakt z powietrzem. Największe straty w zawartości azotu dotyczą montowanych do niedawna w wielu beczkach tzw. miotaczy gnojowicy. Tradycyjną metodą aplikacji jest rozlewanie gnojowicy łyżką rozlewową. Jednak aktualne przepisy coraz częściej wymagają stosowania bardziej precyzyjnych rozwiązań, takich jak dozowniki lub aplikatory. Nadal możliwe jest stosowanie łyżki, ale wymaga to wymieszania gnojowicy z glebą w ciągu 24 godzin.
Metody Doglebowe
Najefektywniejsze nawożenie odbywa się metodą doglebową - pozwala to ograniczyć kontakt gnojowicy z powietrzem i zminimalizować straty azotu, który szybko się utlenia. Wybór aplikatora doglebowego powinien być uzależniony w głównej mierze od profilu gospodarstwa. Dla przykładu, w gospodarstwach mlecznych, w których spory udział w powierzchni mają użytki zielone, warto zdecydować się na aplikatory z układem węży wleczonych czy aplikatory łąkowe. Dzięki temu z powodzeniem i bez większych strat zaaplikujemy gnojowicę nie tylko na polach, ale również na łąkach i pastwiskach. Z kolei prowadzący gospodarstwa nakierowane na produkcję roślinną mogą również zakupić aplikatory oparte na kultywatorach. W ofercie Joskina jest duży wybór ponad 60 ramp i aplikatorów, które można wykorzystać podczas pracy na użytkach zielonych, uprawach zbóż lub ściernisku.
Ceny aplikatorów doglebowych są bardzo zróżnicowane. Na przykład jeden z zachodnich producentów wycenia najtańszy system węży wleczonych o szerokości 9 m na 90 tys. zł netto. Ten sam producent oferuje również 3-metrową bronę talerzową z układem rozprowadzającym gnojowicę w cenie niespełna 50 tys. zł. Z kolei inny producent prosty aplikator z wężami wleczonymi oferuje w cenie od 6,5 tys. zł (3 m). Za profesjonalny układ węży wleczonych o szerokości 30 m, który znajdziemy w jego ofercie, zapłacimy natomiast nawet do 160 tys. zł. Z kolei kultywator o szerokości 2,7 m, jednego z renomowanych producentów, kosztuje katalogowo 30 tys. zł.

Opcje Dodatkowe i Komfort Obsługi
Konfigurując wóz asenizacyjny, warto uwzględnić również dodatkowe opcje wyposażenia, które mogą znacznie poprawić komfort i efektywność pracy.
- Systemy elektronicznego sterowania maszyną: Dość często są to drogie opcje - profesjonalny sterownik do jednego z zachodnich wozów o pojemności 15 tys. l, może kosztować nawet 25 tys. zł, czyli tyle, ile najtańszy wóz asenizacyjny tego producenta. Ich zaletą jest natomiast możliwość pełnej obsługi układu hydraulicznego wozu i aplikatora z monitora, łatwiejszy podgląd na parametry pracy wozu (wydajność, stopień wypełnienia zbiornika itp.), a w dodatkowej opcji również możliwość współpracowania z systemem GPS i mapami zasobności gleby. Na wybór prostych układów sterujących powinni zdecydować się przede wszystkim rolnicy wykorzystujący aplikatory doglebowe (rozkładanie czy unoszenie aplikatora może odbywać się wówczas z jednego panelu, co znacznie ułatwia pracę).
- Układy poprawiające komfort obsługi węży ssawnych: Należą do nich np. dodatkowe lejki czy zdalnie sterowane rury zasysające.
- Mieszadła: Wielu producentów przewiduje również montaż do swoich wozów mieszadeł, które zapewniają ciągły obieg gnojowicy w zbiorniku.
Lista możliwości konfiguracji i opcji wyposażenia wozów asenizacyjnych w większości oferowanych maszyn jest bardzo długa. Oferta wozów asenizacyjnych jest bardzo duża. Najlepiej na rynku odnajdują się jednak maszyny w prostych konfiguracjach. Jak mówią przedstawiciele firm zajmujących się sprzedażą tych maszyn, polscy rolnicy wolą wybrać maszynę ze zbiornikiem o większej pojemności, aniżeli doposażyć mniejszy wóz w dodatkowy sterownik czy pompę o większej wydajności.
Wóz Asenizacyjny Samojezdny
Wóz asenizacyjny samojezdny to innowacja w rolnictwie, która zautomatyzuje i usprawni procesy asenizacyjne. Jest to zaawansowana wersja tradycyjnego wozu, która dzięki własnym napędowi może przemieszczać się niezależnie, bez konieczności wykorzystania ciągnika rolniczego.
Przykład Zastosowania: Wóz Asenizacyjny Samson PG 25 i Ciągnik Fendt 936
W ostatnim czasie mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska akcji rozlewania pofermentu z biogazowni w wykonaniu maszyn najcięższego kalibru. Głównymi bohaterami był ciągnik Fendt 936 oraz wóz asenizacyjny Samson PG 25. Taki zestaw zdecydowanie robi wrażenie, a całe przedsięwzięcie wymaga odpowiedniej organizacji, by wszystkie zaangażowane maszyny mogły pracować wydajnie i bez przestoju.
W gospodarstwie Karola Gierady, gospodarującego w woj. świętokrzyskim i podkarpackim, pojawił się pomysł, by na polach stosować poferment zamiast drogich nawozów sztucznych. Rolnik wyjaśnia, że "rok temu trochę zbuntowaliśmy się przeciwko kupowaniu nawozów sztucznych w tak wysokich cenach i skręciliśmy w kierunku stosowania bakterii wspomagających rozkład resztek pożniwnych oraz zainteresowaliśmy się tematem pofermentu". Od tego roku obsługiwana przez Gieradów jest miejscowa biogazownia. Zaopatrują ją oni w surowce, a w zamian za to odbierają z niej cenny poferment.
Do rozlewania pofermentu w gospodarstwie Gieradów wykorzystywany jest wóz asenizacyjny Samson PG 25 o pojemności 25 m³, z lancami o szerokości 30 m. Oznacza to, iż przy dawce 45 m³/ha zalany do pełna zbiornik wozu pozwala na rozlanie pofermentu na areale ok. 0,55 ha. Rozlanie pełnej beczki zajmuje niespełna 3 minuty. Aktualnie przedsiewnie stosowane jest ok. 45 m³/ha pofermentu i, jak twierdzi gospodarz, przy takiej dawce jedynie w niewielkich ilościach należy uzupełnić nawożenie azotem. Wiosną planowane jest stosowanie pofermentu także w rzepaku i w pszenicy w dawce ok. 20 m³ na hektar.
Co ciekawe, rozlewanie całej beczki trwa ok. 2,5-3 minut, a jej napełnianie z cysterny zajmuje ok. 10-14 minut. Dlatego tak ważne jest, by pola położone były jak najbliżej biogazowni. Pomimo swoich ogromnych rozmiarów wóz jest całkiem zwrotny, co jest zasługą skrętnych dwóch osi. Zatankowany "pod korek" wóz asenizacyjny wraz z ciągnikiem ważą prawie 60 t! Z tego miejsca do biogazowni jest ok. 4 km, a dwie cysterny dostarczające poferment mają duże wyzwanie, by zapewnić ciągłość pracy wozu asenizacyjnego. Z tego powodu w planach jest dokupienie trzeciej cysterny, by ograniczyć przestoje.
Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na moc ciągnika współpracującego z wozem Samson PG 25, to zdaniem rolnika na płaskim terenie wystarczyłoby ok. 240 KM. Jednak na terenie pagórkowatym, na jakim gospodarują Gieradowie, konieczny jest ciągnik o mocy ponad 300 KM. W praktyce więc do wozu podpięty jest 360-konny Fendt 936.
Fendt 936 with Samson PG 25 moving slurry
tags: #zestaw #ciagnik #i #woz #asenizacyjny