Wozy asenizacyjne Meprozet: Przegląd, Funkcjonalność i Opinie Użytkowników

Efektywne, precyzyjne i bezpieczne wykonywanie prac rolnych wymaga stosowania urządzeń najwyższej klasy. Wśród nich kluczową rolę odgrywa wóz asenizacyjny, niezbędny do skutecznego zarządzania gnojowicą poprzez automatyczne zbieranie, transport i rozprowadzanie na polach oraz pastwiskach. Współczesny sprzęt rolniczy dostępny na rynku pozwala nie tylko na zwiększenie wydajności prowadzonych prac, ale również na zagwarantowanie wysokiej precyzji działań, co sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Wóz asenizacyjny podczas pracy na polu

Rola i znaczenie wozów asenizacyjnych w rolnictwie

Oferowane wozy asenizacyjne mogą obsługiwać różnego rodzaju płyny, od zwykłej wody, przez wodę z dodatkiem specjalnego nawozu i trawy, aż po nawóz naturalny, jakim jest gnojowica. Prowadzone nawożenie pozwala na zapewnienie roślinom właściwych warunków do wzrostu. Maszyny te posiadają cały niezbędny osprzęt, w tym przede wszystkim pompę oraz węże odpowiedzialne za wydajność prowadzonych prac. Wszystkie oferowane wozy asenizacyjne posiadają również niezbędne wyposażenie, w którego skład wchodzi między innymi oświetlenie.

Dostępne na rynku wozy asenizacyjne są oferowane w wielu wariantach i konfiguracjach, dzięki czemu każda osoba może znaleźć dokładnie to, czego potrzebuje. Szeroka propozycja na rynku gwarantuje możliwość sprostania oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających osób, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i jakości wykonania maszyn.

Inwestycja w wydajność: wóz asenizacyjny a straty azotu

Wybór wozu asenizacyjnego - czy to polskiego, czy zachodniego producenta, prostego czy dobrze wyposażonego - jest dość skomplikowany, a od niego w dużej mierze będzie zależała efektywność nawożenia płynnymi nawozami naturalnymi. Typowa maszyna o pojemności około 8 tys. litrów powinna spełnić oczekiwania gospodarstwa o powierzchni 50-100 ha, choć wiele zależy również od skali produkcji zwierzęcej.

Należy pamiętać, że rozbryzgowy sposób aplikacji gnojowicy powoduje duże straty azotu, wahające się od 5 do nawet 50 procent, co przekłada się na znaczne straty ekonomiczne. Straty te różnią się w zależności od warunków atmosferycznych i szybkości, z jaką nawóz zostanie zmieszany z glebą. Przeliczając je na nawozy mineralne, które należałoby wysiać w celu zrekompensowania ubytków, mogą one sięgać nawet 150 zł/ha. Alternatywne aplikatory doglebowe znacząco ograniczają te straty, nawet do 95 procent, choć ich zakup to niemały wydatek (od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych).

Rodzaje aplikatorów doglebowych

Producenci zazwyczaj udostępniają kilka rodzajów aplikatorów, dostosowanych do różnych typów gruntów i zastosowań.

  • Aplikatory kultywatorowe: W przypadku, gdy w gospodarstwie przewagę stanowią grunty orne, warto zwrócić uwagę na aplikatory kultywatorowe. W nich poprowadzona z rozdzielacza rurka ma ujście zaraz za zębem, dzięki czemu nawóz w całości aplikowany jest doglebowo, minimalizując straty azotu i redukując odór.
  • Aplikatory talerzowe: Do aplikacji nawozu na użytkach zielonych najbardziej popularne są aplikatory talerzowe z talerzami pracującymi równolegle do kierunku jazdy. Talerz nacina rowek, w który aplikowana jest gnojowica. Niekiedy producenci stosują rolki zamykające rowek, aby jeszcze skuteczniej ograniczyć straty cennych składników. Tego typu aplikatory są bardzo uniwersalne, ponieważ równie skutecznie poradzą sobie z nawożeniem ściernisk czy nieużytków.
  • Aplikatory płozowe: Ich elementy robocze przypominają redlice siewników zbożowych. Rozchylają one rośliny i tworzą niewielką bruzdę, do której aplikowany jest nawóz. Rozwiązanie to nie jest tak skuteczne w kontekście ograniczania strat azotu jak typowe aplikatory doglebowe (kultywatorowe i talerzowe), ale pozwala na ograniczenie strat do około 50 procent.
Schemat budowy aplikatora doglebowego

Oferta Meprozet: rozwiązania dla różnych potrzeb

Firma Meprozet od długiego czasu zajmuje się produkcją profesjonalnych wozów asenizacyjnych. Stanowią one nowoczesne rozwiązanie dla rolnictwa, znajdując zastosowanie zarówno w małych, średnich, jak i dużych gospodarstwach. Dostarczane przez Meprozet maszyny zostały wykonane z bardzo wytrzymałych materiałów i podzespołów, co sprawia, że mogą być użytkowane przez długi czas i są we właściwy sposób zabezpieczone przed wszelkiego rodzaju uszkodzeniami mechanicznymi.

Przedstawicielem wozów o pojemności 8 tys. litrów w ofercie Meprozetu jest wóz PN-70/1. Jest to konstrukcja samonośna osadzona na jednoosiowym podwoziu. Sposób zabezpieczenia antykorozyjnego nie różni się od tego stosowanego u większości producentów; prawie wszystkie elementy metalowe maszyny cynkowane są ogniowo. Wykorzystany w wozach Meprozetu kompresor Jurop PN 58M lub MEC 5000 pozwala na napełnienie zbiornika w czasie około 5 minut.

Kościański producent ma w swojej ofercie trzy wersje wozu PN-70/1:

  • Wersja ekonomiczna
  • Wersja podstawowa
  • Wersja z przystosowaniem do mocowania aplikatorów doglebowych talerzowych o szerokości roboczej 2 m, dozowników naglebowych wężami wleczonymi o szerokości 3 m oraz dozowników naglebowych sterowanych częściowo hydraulicznie, częściowo manualnie o szerokości roboczej 9 m. Pierwszy z nich wyposażono w 6 talerzy i może on aplikować gnojowicę na głębokość do 10 cm, przeznaczony przede wszystkim na gleby uprawne.

Najbardziej wydajna seria Meprozet to MAXI 3 PLUS. Maszyny te posiadają pojemność dochodzącą nawet do 30 000 litrów. Meprozet produkuje również zabudowy praktycznie każdego nowego lub używanego samochodu, dostarczonego przez klienta. Pojemność zbiornika dobierana jest do parametrów podwozia ze szczególnym uwzględnieniem właściwości trakcyjnych pojazdu.

Interesującą propozycją dla przedsiębiorstw komunalnych jest wóz asenizacyjny PN-50 Mini, wyposażony w belkę zmywającą i zwijaki z wężem do podlewania. Produkt "szyty na miarę" w postaci niewielkiego zbiornika o pojemności zaledwie 1000 litrów został stworzony na potrzeby ogrodnictwa, przykładem może być warszawski przewoźnik, który ochrzcił go „tramwajem-konewką”.

Wóz asenizacyjny Meprozet PN-70/1

Alternatywne rozwiązania na rynku: przegląd wybranych producentów

Pichon

Jedną z ciekawszych ofert, jeśli chodzi o wozy asenizacyjne, dysponuje francuska firma Pichon. Interesującą grupę maszyn reprezentuje model TCI 8100 L, którego oznaczenie liczbowe sugeruje pojemność beczki (8100 litrów), natomiast TCI oznacza Tonne Châssis Intégré - wóz asenizacyjny z ramą zintegrowaną. Beczka wozu jest zespawana z podwoziem, dzięki czemu - według producenta - udało się osiągnąć najniżej położony punkt ciężkości na rynku. Takie rozwiązanie ma skutkować dobrą trakcją i stabilnością, także podczas prac na pochyłościach.

Pichon, w zależności od pojemności, stosuje dla swoich wozów dwa rodzaje blach o grubości 5 lub 8 mm. Te pierwsze wykorzystywane są w mniejszych modelach, w tym TCI 8100 L. Francuska firma proponuje kilka wariantów podwozi. Model TCI 8100 L może być wyposażony w podwozie jednoosiowe z kołami o dużym rozmiarze bądź jedno z podwozi dwuosiowych. Najprostszym wariantem w tym przypadku jest układ jezdny typu boggie, chociaż Pichon oferuje również tandem z amortyzatorami piórowymi i skrętną osią oraz tandem z zawieszeniem hydraulicznym. Standardowo do elektrohydraulicznej obsługi wozu służy skrzynka z przełącznikami, jednak w opcji producent przewidział sterownik z ekranem dotykowym. Napełnianie zbiornika w modelu TCI 8100 L odbywa się z wykorzystaniem standardowego ramienia zanurzeniowego BP2, a producent proponuje kilka opcji aplikacji.

Fliegl

Jedną z najszerszych ofert, jeśli chodzi o wozy asenizacyjne, zapewnia firma Fliegl. W jej portfolio można znaleźć zarówno wozy z ramą i zbiornikami cynkowanymi ogniowo, ze zbiornikami wykonanymi z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem szklanym, a nawet ze zbiornikami wykonanymi ze stali nierdzewnej. Producent proponuje również różne systemy zasysania: próżniowe oraz pompowe (z pompami śrubowymi lub z tłokiem obrotowym, które lepiej radzą sobie z pompowaniem gęstej gnojowicy).

Na uwagę w wozach asenizacyjnych Fliegl zasługuje również szeroki wybór aplikatorów. W wariancie podstawowym gnojowica rozlewana jest rozbryzgowo, jednak klienci mają do wyboru aplikator z wężami wleczonymi, talerzowy, kultywatorowy, łyżwowy, a nawet aplikator typu strip-till mogący zadawać nawóz na głębokość nawet 25 cm.

Ciekawą propozycją, szczególnie dla rolników gospodarujących na terenach górzystych, są bez wątpienia wozy z serii Jumbo. Wozy asenizacyjne z tej rodziny o pojemności powyżej 5000 litrów wyposażono w wygiętą oś, która ma zagwarantować wyjątkowo niskie położenie środka ciężkości. Jeszcze ciekawsze są wozy w wersji Turbo Line, które różnią się od wersji Jumbo dodatkową pompą cyrkulacyjną. Dzięki połączeniu sprężarki i pompy cyrkulacyjnej można zamontować dostępne w ramach opcji hydraulicznie wychylane działko do gnojowicy.

W ofercie Fliegl nie brakuje też systemu nawożenia precyzyjnego. Opcjonalny system Manure Sensing dokonuje pomiaru substancji odżywczych (N, NH4, P, K) w gnojowicy w czasie rzeczywistym. Gdy znane jest stężenie substancji odżywczych zawartych w gnojowicy, można dostosować ilość dostarczanych substancji do zapotrzebowania powierzchni. W połączeniu z Fliegl-Flow Control można ustawić ilość rozlewanej gnojowicy w kg azotu na hektar.

Pomot Chojna

Pomot Chojna oferuje swoje wozy asenizacyjne o pojemności 8 tys. litrów w różnych konfiguracjach: jako konstrukcje ramowe i samonośne, jednoosiowe i na podwoziu tandemowym. Zbiorniki wozów wykonano z cynkowanej ogniowo blachy o grubości 5 mm. Wozy Pomotu to klasyczne konstrukcje; napełniane są próżniowo z wykorzystaniem sprężarki o wydatku 8,1 l/min (przepływność powietrza), które pozwalają na napełnienie zbiorników w czasie około 5 minut, a zabezpieczenie przed przelaniem stanowi umiejscowiony na szczycie zbiornika zawór dwukulowy.

Joskin

Joskin to jeden z najpopularniejszych w Polsce producentów wozów asenizacyjnych. Mniejsze modele, takie jak Modulo 2 i Alpine, produkowane są w Trzciance, w woj. wielkopolskim. Wozy Modulo 2 8400 o pojemności 8507 litrów występują w dwóch wariantach: ME (jednoosiowe) i MEB (z tandemową osią typu boggie), obydwa to konstrukcje ramowe. Model Alpina 2 8000 S o pojemności 8043 litrów to maszyna przeznaczona przede wszystkim do pracy na terenach górskich; jej konstrukcja jest stosunkowo lekka (samonośna w przeciwieństwie do wozów z rodziny Modulo), a w standardzie wyposażono ją w głęboko osadzone koła, „wcinające się” w zbiornik. Samonośna konstrukcja pozwoliła również na uzyskanie nisko położonego środka ciężkości.

Producent do swoich beczkowozów oferuje różne rodzaje pomp: próżniowe, wirnikowe i ślimakowe. Te ostatnie lepiej poradzą sobie z gęstym nawozem, a także charakteryzują się większą wydajnością. Ciekawą opcją jest system Garda, stanowiący połączenie pompy próżniowej (napełniającej zbiornik i opróżniającej go podczas konwencjonalnego rozlewania) z pompą odśrodkową, pompującą ciecz do działka pod ciśnieniem sięgającym 6 barów.

Jeśli chodzi o podzespoły do rozlewania cieczy, Joskin dysponuje jedną z najbogatszych ofert na rynku. Znajdziemy w niej rozlewacze daszkowe w różnych konfiguracjach (standardowe, zagięte, boczne), a także aplikatory doglebowe: Terrasoc (z dwoma rzędami zębów i lemieszami typu gęsiostopka, aplikacja do 12 cm), Terraflex (z lemieszami prostymi, aplikacja do 15 cm), TerraDisc (dwa rzędy talerzy zagiętych, głębokość do 18 cm). Do nawożenia łąk dostępne są aplikatory płozowe i talerzowe (z prostymi talerzami). Standardowo wozy Joskin sterowane są przy pomocy skrzynki sterującej, dzięki której możliwe jest zasilanie kilku funkcji z jednego rozdzielacza hydraulicznego. Skrzynkę tę można wzbogacić o prosty sterownik.

Opinie użytkowników i praktyczne wskazówki dotyczące wozów asenizacyjnych Meprozet

Użytkownicy wozów asenizacyjnych Meprozet dzielą się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami, które mogą być cennym źródłem informacji dla potencjalnych nabywców.

Jeden z użytkowników, posiadający Meprozeta 4300L z 2005 roku, podkreśla, że przy regularnym myciu zarówno z zewnątrz, jak i z wewnątrz (co 2 miesiące), wóz "wygląda jak nowa". Wspomina jednak o problemie z przymarzaniem zaworu do rozlewania zimą. Inny użytkownik, planujący zakup Meprozeta PN60/4, wyraża zaniepokojenie sposobem zamykania włazu przy talerzu rozlewowym. Jeśli właz zamyka się ręcznie, pojawia się obawa, że "połowa gnojówy wyleci", zanim zdąży wyłączyć wałek w ciągniku i zamknąć właz.

Istnieją także pytania dotyczące konstrukcji wozów Meprozet. Jeden z rolników zainteresowany nową beczką Meprozet 10000 litrów, zauważa "brak ramy" i poszukuje porad, co powinno być przy takiej beczce, aby "jakoś chodziło i grało". Pojawia się również dylemat, czy wybrać wersję z tandemem czy ze zwykłą osią, z uwzględnieniem, że 115 mm wąż do beczki tej pojemności może być za mały przy gęstej gnojowicy i powodować "mocne pienienie w środku". Zaleca się w takim przypadku pompę standardową lub rozważenie zakupu węża osobno.

W kontekście wyboru osi, użytkownicy sugerują, że do beczki 10 tys. litrów idealny byłby tandem z tylną osią skrętną i resorowanym dyszlem. Podkreślają również, że rozmiar koła 22,5 cala na tandemie jest wystarczający, pod warunkiem odpowiednio szerokich opon.

Wspomniane są również doświadczenia z wcześniejszymi modelami Meprozetu. Użytkownik, który posiadał Meprozeta 4000L, musiał się go pozbyć z powodu braku ocynku, co po latach doprowadziło do korozji beczki, ale "pompa robiła idealnie". Obecnie posiada Meprozeta 5000L w ocynku na szerokich oponach. Zwraca jednak uwagę, że jedynym mankamentem są "trochę za niskie opony", które na grząskim terenie "po prostu przestają się kręcić", co utrudnia ciągnięcie beczki. Tę obserwację potwierdza inny użytkownik, wskazując, że wystarczy, aby koło zagłębiło się nawet nie do końca do połowy, a już się nie obraca.

Kolejny rolnik, posiadający od nowości Meprozeta 4300L z 2007 roku o konstrukcji samonośnej, świadomie zdecydował się na Meprozeta "na tandemie, resorowany i z osią skrętną".

Praktyczne porady dotyczą także eksploatacji w zimie: "bezpośrednio przed włączeniem wałka WOM trzeba koniecznie ręką obrócić wielowypust, bo mogą w mróz łopatki przymarznąć".

NOWOCZESNE WOZY - OSP OBRYTE

tags: #beczkowoz #meprozet #opinie