Wozy asenizacyjne, nazywane potocznie beczkowozami, to nieodzowny element wyposażenia każdego nowoczesnego gospodarstwa rolnego dążącego do efektywnego zarządzania odpadami płynnymi. Służą one do pobierania, transportowania oraz rozlewania gnojowicy i gnojówki na pola uprawne lub pastwiska, co przyczynia się do użyźniania gleby i uzyskiwania wyższych plonów. Oprócz zastosowań rolniczych, beczkowozy są również wykorzystywane do pojenia zwierząt, zbierania deszczówki, podlewania upraw, a także do opróżniania szamb i transportu wody pitnej w sytuacjach kryzysowych.
Współczesny rynek oferuje szeroki wybór beczkowozów, które różnią się konstrukcją, pojemnością, technologią napełniania, typem pomp, podwozia, aplikatorów oraz materiałem wykonania zbiornika. Wśród dostępnych opcji coraz większą popularność zdobywają wozy asenizacyjne wyposażone w zbiorniki z tworzywa sztucznego, które charakteryzują się szeregiem unikalnych zalet.

Budowa i kluczowe elementy beczkowozu
Beczkowóz składa się z kilku kluczowych elementów: beczki (zbiornika), mechanizmu napełniania, ramy, układu jezdnego i ogumienia. Każdy z tych elementów ma swoje specyficzne konfiguracje i wpływa na funkcjonalność oraz wydajność maszyny.
Zbiorniki: stalowe czy z tworzywa sztucznego?
Wśród oferowanych na rynku wozów asenizacyjnych spotkamy konstrukcje z dwoma typami zbiorników: stalowymi i wykonanymi z tworzywa sztucznego.
Zbiorniki stalowe
Zbiorniki stalowe stanowią zdecydowaną większość i są z reguły wykonane z blachy o grubości od 4 do 8 mm. Generalnie im grubsze ścianki, tym większa trwałość i odporność na odkształcenia. Jednak grubsza ściana zwiększa masę maszyny, co powoduje wzrost zapotrzebowania na moc ciągnika i konieczność zastosowania mocniejszego podwozia i szerszych kół. Na trwałość konstrukcji wpływają również przegrody, zwane potocznie falochronami (od 1 do 4 w zależności od pojemności), które dodatkowo wzmacniają konstrukcję zbiornika. Podstawową funkcją grodzi jest jednak poprawa stabilności pojazdu podczas przewożenia gnojowicy. Najlepiej, jeśli falochrony są wspawane w konstrukcję beczki i wspólnie z nią cynkowane.
Stalowe zbiorniki cieszą się dużą popularnością, ponieważ są trwałe i mało podatne na uszkodzenia mechaniczne. Kluczowe znaczenie ma natomiast sposób zabezpieczenia beczki przed korozją. Najbardziej rozpowszechnioną i skuteczniejszą metodą jest cynkowanie ogniowe. Coraz więcej wozów jest również wyposażanych w zbiorniki, gdzie warstwa lakieru jest nakładana na ocynk, co gwarantuje wysoką odporność na korozję, choć jest to rozwiązanie droższe.

Zbiorniki z tworzywa sztucznego
Osobną grupę maszyn tworzą wozy ze zbiornikami wykonanymi z tworzywa sztucznego, które są coraz częściej wybierane. Ich największą zaletą jest znacznie niższa masa własna (nawet o 20-30% lżejsza niż porównywalna maszyna ze zbiornikiem stalowym). Dzięki temu można transportować tę samą ilość gnojowicy przy zachowaniu tej samej masy całkowitej maszyny, co oznacza mniejsze naciski na podłoże, mniejsze zużycie paliwa oraz możliwość wykorzystania mniejszego ciągnika. Przykładowo, wóz asenizacyjny PRONAR TG214 na podwoziu tandem o pojemności 14 tys. litrów ze zbiornikiem z tworzywa sztucznego ma obniżony środek ciężkości, co znacząco zwiększa stabilność podczas jazdy.
Zbiorniki z kompozytu są również znacznie bardziej odporne na korozję, co jest niezwykle istotne przy pracy w silnie kwasowym środowisku. Doskonałe właściwości kompozytu, z którego są produkowane zbiorniki, wynikają z zastosowania innowacyjnej technologii infuzji próżniowej na skalę przemysłową. Elastyczna konstrukcja zbiorników lepiej znosi wstrząsy i drgania, co zmniejsza ryzyko uszkodzeń.
Wadą zbiorników z tworzywa sztucznego jest ich większa podatność na uszkodzenia mechaniczne w porównaniu ze stalowymi. Jednak dzisiejsza technologia znacznie zredukowała ten problem, wymagając naprawdę solidnego uderzenia do uszkodzenia zbiornika. Różne są technologie wykonywania zbiorników: w wozach Bauer zbiornik jest wykonany z kilku warstw mat włókna szklanego i żywicy poliestrowej nakładanych naprzemiennie (grubość 8-10 mm), dodatkowo wzmocnionych w miejscach przytwierdzania do ramy i lakierowanych dla zabezpieczenia przed promieniami UV. W wozach Annaburger warstwy włókna szklanego i żywicy są "nawijane" na siebie, co, jak gwarantuje producent, zapewnia dużą trwałość.
Warto również zaznaczyć, że w przypadku beczek z tworzywa sztucznego, takich jak w wozach Bauer, często nie stosuje się kompresorów, lecz pompy przepływowe, ponieważ w zbiorniku nie może panować ani pod-, ani nadciśnienie, które mogłoby doprowadzić do odkształcenia beczki. Wyjątek stanowią wozy Annaburger, które dzięki specyficznej technologii wykonania zbiorników są dostępne również w konfiguracji z pompami próżniowymi.

Mechanizmy napełniania i opróżniania
Biorąc pod uwagę sposób napełniania zbiorników, można wyróżnić dwie zasadnicze technologie: zalewanie (za pomocą stacjonarnych układów napełniania) lub pompowanie (z wykorzystaniem pomp przepływowych lub próżniowych - kompresorów).
Pompy próżniowe (kompresory)
W Polsce największą popularnością cieszą się wozy z próżniowym układem napełniania, czyli wyposażone w pompę próżniową (kompresor). W tym rozwiązaniu kompresor jest wykorzystywany zarówno do napełniania, jak i opróżniania zbiornika - poprzez wytwarzanie podciśnienia lub nadciśnienia w beczce. O czasie napełniania decydują wydajność kompresora, przekrój kanału dolotowego, gęstość gnojowicy i głębokość, z jakiej jest ona zaciągana.
Maszyny z kompresorem dobrze radzą sobie z pobieraniem cieczy ze zbiorników naziemnych lub poniżej poziomu gruntu, ale nie głębiej niż 2 m. Wraz ze wzrostem głębokości zbiornika spada prędkość napełniania, co może prowadzić do przekroczenia dozwolonego czasu pracy kompresora, jego przegrzania i awarii. Kompresor jest indywidualnie dobierany do pojemności beczki i ma okresowe cykle pracy o ograniczonym czasie. Ponadto pompa próżniowa, ze względu na pienienie cieczy, będzie w stanie w różnym stopniu wypełnić objętość beczki.
Pompy przepływowe
Większą wszechstronnością cechują się wozy z pompą przepływową. Ich podstawową zaletą jest możliwość wydajnego pompowania nawozu nawet z głębokości poniżej 5 m. Pompy przepływowe w rurze ssawnej wytwarzają ciśnienie nawet 10 razy większe niż kompresor. O ile z punktu widzenia napełniania beczki pozwala to na ograniczenie czasu tej czynności, tak w przypadku tłoczenia zapewnia wydajność nawet do 8 tys. l/min i możliwość współpracy z szerokimi aplikatorami, przy zapewnieniu równomiernego dozowania cieczy na całej szerokości pracy (np. 30-metrowego układu węży wleczonych). Dodatkowo na korzyść tego rozwiązania przemawia również ograniczenie pienienia, co skutkuje możliwością niemal 100-proc. wypełnienia zbiornika.
Wozy z pompami przepływowymi nie są pozbawione wad. Przede wszystkim są dużo droższe od próżniowych. Na przykład, doposażenie wozu jednego z zachodnich producentów, o pojemności 18 tys. l w pompę ślimakową wymaga dopłaty ponad 20 tys. zł netto. Ten sam wóz z pompą krzywkową będzie droższy aż o 70 tys. zł. Poza tym, w przeciwieństwie do kompresorów, pompy przepływowe są narażone na szybsze zużycie i uszkodzenie przez ciała obce, ponieważ mają bezpośredni kontakt z cieczą.
Akceleratory i kombinacje układów
Jeśli mamy głębokie zbiorniki, warto rozważyć zakup wozu z pompą przepływową lub kompresorem, ale z dodatkowym akceleratorem. Pod tą nazwą kryje się najczęściej odśrodkowa, napędzana hydraulicznie pompa, którą producenci montują pomiędzy zbiornikiem wozu a wężem ssawnym. Zaletą wynikającą z zastosowania tego elementu jest przede wszystkim wyższa wydajność napełniania zbiornika (nawet do 30%), możliwość wypompowywania cieczy z większych głębokości oraz mniejsze spienianie. Za doposażenie wozu próżniowego w akcelerator zapłacimy od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Na rynku spotkamy również konstrukcje, w których zastosowano kombinację tych układów, np. wozy asenizacyjne z kompresorem i dodatkowo pompą odśrodkową. Są to jednak mało popularne maszyny skierowane raczej do gospodarstw specjalistycznych.
Cargo Pumping System on Tankers Part 1
Rama i układ jezdny
Wśród wozów asenizacyjnych znajdziemy zarówno konstrukcje samonośne, jak i ramowe.
Konstrukcje ramowe i samonośne
Wozy bez ramy dostępne są raczej w zakresie małych pojemności zbiornika (do 3-4 tys. l). W przypadku większości wozów o pojemności powyżej 4 tys. l mamy z reguły do czynienia z konstrukcjami ramowymi, choć ciężko tu mówić o pełnej ramie. Do zbiornika na gnojowicę na całej długości są bowiem przyspawane profile zamknięte lub kątowniki z blach o niewielkiej grubości. Z wozami opartymi na pełnej ramie, na której mogą być dodatkowo zawieszane różnego rodzaju aplikatory łącznie z narzędziami uprawowymi, spotkamy się dopiero powyżej pojemności 12-14 tys. l. W tym przypadku zbiornik spoczywa na ramie - możliwe jest zamontowanie go w dwojaki sposób: bezpośrednio za pomocą specjalnych uchwytów lub przyspawanie do elementów wsporczych, które następnie przykręca się do ramy.
Wozy ze zbiornikami z tworzywa sztucznego są często oparte o pełną ramę, takie jak model TCI 8100 L firmy Pichon, gdzie beczka jest zespawana z podwoziem, co zapewnia nisko położony punkt ciężkości i dobrą stabilność.
Układ jezdny i ogumienie
Najmniejsze i najtańsze wozy asenizacyjne są wyposażone w układ jezdny z jedną, sztywną osią. Z zawieszeniem tandemowym spotkamy się z reguły w przypadku wozów o pojemności od 8-10 tys. l. Największe możliwości konfiguracyjne w zakresie układu jezdnego dotyczą przede wszystkim dużych wozów, o pojemności powyżej 15-18 tys. l. W tym przypadku do wyboru mamy wozy z zawieszeniem 2-, 3-, a nawet 4-osiowym.
Zawieszenie może być skonfigurowane zarówno w oparciu o resory paraboliczne, jak i układ amortyzacji hydraulicznej czy pneumatycznej. W przypadku dwóch ostatnich układów zaletą jest wyjątkowo wysoka zdolność układu do tłumienia drgań, która ma wpływ na wydajność osiąganą przez konkretny zestaw (wóz o masie 25 czy 30 t może poruszać się stabilnie nawet z prędkością 40 km/h).
W przypadku wozów skonfigurowanych z podwoziem 3- i 4-osiowym standardem jest układ skrętu kół (z automatyczną blokadą do cofania). Warto również zwrócić uwagę na homologację zastosowanych osi i innych podzespołów. Część producentów oferuje możliwość przestawienia układu jezdnego na ramie, aby dobrać odpowiedni punkt ciężkości i nacisk na zaczep ciągnika, co ma wpływ na stabilność i trakcję ciągnika.
W każdym przypadku warto przeanalizować dostępne dla konkretnego wozu ogumienie i, o ile to możliwe, wybierać opony o największej średnicy i szerokości. Z pewnością ułatwi to rozlewanie gnojowicy na polu, zwłaszcza w przypadku pracy w trudnych warunkach. Typ i rozmiar zamontowanych w wozie opon ma wpływ nie tylko na możliwość wjazdu na pole, lecz także na zachowanie się wozu na nierównościach na drodze. Jeśli maszyna ma pokonywać długie dystanse, warto zastanowić się również nad układem regulowania ciśnienia w ogumieniu.

Sposoby aplikowania gnojowicy
Bardzo duże znaczenie dla zachowania cennych składników w gnojowicy ma sposób jej aplikowania. W tym zakresie wyróżniamy dwie podstawowe technologie: nadglebową i doglebową.
Aplikacja nadglebowa
W przypadku aplikacji nadglebowej, w zależności od rodzaju układu rozlewającego, straty azotu mogą sięgać od 30 do 50%. Kluczowe jest zatem, aby gnojowica opadając na ziemię, miała do pokonania jak najkrótszą drogę i jak najmniejszy kontakt z powietrzem. Największe straty w zawartości azotu dotyczą montowanych do niedawna w wielu beczkach tzw. miotaczy gnojowicy. Mimo to, ze względu na redukcję kosztów przy zakupie, rolnicy najczęściej nie decydują się na zakup aplikatorów doglebowych, co prowadzi do strat ekonomicznych.
Aplikacja doglebowa
Aplikatory doglebowe ograniczają straty azotu nawet do 95%. Wybór aplikatora doglebowego powinien być uzależniony w głównej mierze od profilu gospodarstwa. Dla przykładu, w gospodarstwach mlecznych, w których spory udział w powierzchni mają użytki zielone, warto zdecydować się na aplikatory z układem węży wleczonych czy aplikatory łąkowe. Dzięki temu z powodzeniem i bez większych strat zaaplikujemy gnojowicę nie tylko na polach, ale również na łąkach i pastwiskach.
Dla gospodarstw nakierowanych na produkcję roślinną dostępne są aplikatory oparte na kultywatorach, gdzie rurka z rozdzielacza ma ujście zaraz za zębem, dzięki czemu nawóz w całości aplikowany jest doglebowo, minimalizując straty azotu i redukując odór. Do aplikacji nawozu na użytkach zielonych popularne są również aplikatory talerzowe (talerz nacina rowek, w który aplikowana jest gnojowica) oraz płozowe (rozchylają rośliny i tworzą niewielką bruzdę).
Ceny aplikatorów doglebowych są bardzo zróżnicowane. Na przykład jeden z zachodnich producentów wycenia najtańszy system węży wleczonych o szerokości 9 m na 90 tys. zł netto, podczas gdy prosty aplikator z wężami wleczonymi może kosztować od 6,5 tys. zł (3 m).

Opcje wyposażenia i rolnictwo precyzyjne
Konfigurując wóz asenizacyjny, warto uwzględnić również dodatkowe opcje wyposażenia. Wśród podstawowych elementów dostępnych w większości cenników znajdują się m.in. systemy elektronicznego sterowania maszyną. Często są to drogie opcje - profesjonalny sterownik do jednego z zachodnich wozów o pojemności 15 tys. l może kosztować nawet 25 tys. zł. Ich zaletą jest możliwość pełnej obsługi układu hydraulicznego wozu i aplikatora z monitora, łatwiejszy podgląd na parametry pracy wozu (wydajność, stopień wypełnienia zbiornika itp.), a w dodatkowej opcji również możliwość współpracowania z systemem GPS i mapami zasobności gleby. Na wybór prostych układów sterujących powinni zdecydować się przede wszystkim rolnicy wykorzystujący aplikatory doglebowe.
Kolejną ciekawą opcją są układy poprawiające komfort obsługi węży ssawnych, np. dodatkowe lejki czy zdalnie sterowane rury zasysające, które eliminują potrzebę opuszczania kabiny ciągnika. Wielu producentów przewiduje również montaż do swoich wozów mieszadeł, które zapewniają ciągły obieg gnojowicy w zbiorniku, co zapewnia lepsze wymieszanie cieczy i jej dodatkowe rozdrobnienie.
Nowoczesne wozy asenizacyjne są również przygotowane do pracy z systemami rolnictwa precyzyjnego, w tym: przepływomierz ISOBUS - umożliwia sterowanie dawką, ISOBUS + Load Sensing - precyzyjne sterowanie aplikatorem, możliwość automatycznego sterowania dawką zależnie od prędkości, czy możliwość pracy w systemach VRA (zmienne nawożenie). Opcjonalny system Manure Sensing dokonuje pomiaru substancji odżywczych (N, NH4, P, K) w gnojowicy w czasie rzeczywistym. W połączeniu z Fliegl-Flow Control można ustawić ilość rozlewanej gnojowicy w kg azotu na hektar.
Przykładowe modele beczkowozów z tworzywa sztucznego
Na rynku dostępnych jest wiele modeli beczkowozów z tworzywa sztucznego, oferowanych przez różnych producentów:
- PRONAR TG214: Wóz asenizacyjny na podwoziu tandem o pojemności 14 tys. litrów. Zbiornik z tworzywa sztucznego obniża środek ciężkości, zwiększając stabilność. Wyposażony w pompy śrubowe charakteryzujące się wysoką wydajnością i bezciśnieniową pracą.
- PRONAR TG221: Największy w ofercie producenta z Podlasia, z kompozytowym zbiornikiem o poj. 21 tys. l i hydraulicznym zawieszeniem tandem. DMC wynosi 20 t.
- Bauer Poly (np. Poly 191+, Poly 207+): Zbiorniki wykonywane ze specjalnych włókien szklanych, używanych przy produkcji jachtów. Przekrój zbiornika w kształcie serca zapewnia niski środek ciężkości. Maszyny wyposażono w osie BPW.
- Annaburger: Zbiorniki wykonane ze wzmacnianego włókna szklanego (GFK), bezciśnieniowe i odporne na korozję. Mogą być wyposażone w kompresor lub pompę.
- Euromilk Birtugan PX HD/HD+: Zbiornik wykonany z tworzywa sztucznego (włókno szklane). Dostępne w wersjach tandem i tridem o pojemnościach od 16 do 30 tys. l. W standardzie montowana jest pompa krzywkowa Vogelsang.
- Fliegl Poly Line/Poly Line Plus: Wyróżniają się niską masą własną oraz zbiornikiem z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem szklanym (GFK). Dostępne w pojemnościach od 6 do 18,5 tys. l.
- Pomot Chojna T550: Premierowa maszyna o pojemności 18 500 l, wyposażona w zbiornik z tworzywa sztucznego. Konstrukcja ramowa z nisko osadzonym środkiem ciężkości, dwuosiowe zawieszenie typu boogie.
- Spawex WA-22 000: Zbiornik z laminatu poliestrowo-szklanego o poj. 22 tys. l, z 4 ścianami grodziowymi. Wyposażony w hydrauliczne ramię i pompę ślimakową.
- Zunhammer: Modele w pojemnościach od 6 do 30 tys. litrów, z pojedynczą, podwójną lub potrójną osią. We wszystkich modelach beczka wykonana jest z tworzywa, a przepływ gnojowicy odbywa się przez ramę, co zmniejsza masę i oszczędza miejsce.

Wybór beczkowozu - kluczowe czynniki
Wybór odpowiedniego beczkowozu wymaga uwzględnienia kilku kluczowych czynników:
- Charakterystyka gospodarstwa: Skala produkcji zwierzęcej, powierzchnia użytków zielonych i gruntów ornych.
- Pojemność zbiornika: Odpowiednia do potrzeb gospodarstwa (np. ok. 8 tys. l dla gospodarstwa 50-100 ha).
- Głębokość zbiornika gnojowicy: Określa, czy lepsza będzie pompa próżniowa (do 2 m głębokości) czy przepływowa (poniżej 5 m).
- Materiał zbiornika: Stalowy (trwałość, odporność na uszkodzenia mechaniczne) czy z tworzywa sztucznego (niska masa, odporność na korozję).
- Typ pompy: Próżniowa (kompresor) czy przepływowa, ewentualnie z akceleratorem.
- Konstrukcja ramy i układ jezdny: Samonośna czy ramowa, liczba osi, typ zawieszenia (paraboliczne, hydrauliczne, pneumatyczne), ogumienie.
- Aplikator: Naglebowy czy doglebowy (węże wleczone, talerzowe, kultywatorowe, płozowe).
- Dodatkowe opcje: Systemy elektronicznego sterowania, układy poprawiające komfort obsługi węży ssawnych, mieszadła, systemy rolnictwa precyzyjnego (ISOBUS, GPS, analizatory składu gnojowicy).
- Części zamienne i serwis: Możliwość szybkiego dostępu do części i wsparcia technicznego.
Inwestycja w zaawansowany technologicznie wóz asenizacyjny może szybko się zwrócić, ponieważ precyzyjne systemy czy zamontowane z tyłu aplikatory pozwalają w pełni wykorzystać potencjał nawozowy gnojowicy. Warto wspomnieć, że w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, dla interwencji I.10.4 Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu, kosztem kwalifikowanym może być zakup wozu asenizacyjnego z aplikatorem.
tags: #beczkowoz #z #tworzywa #sztucznego