Zespół Blenders od ponad trzech dekad dostarcza swoim fanom rozrywki. Ich działalność rozpoczęła się od koncertu na festiwalu Yach Film w 1991 roku, choć debiutancka płyta ukazała się dopiero cztery lata później. Od samego początku zespół wyłamywał się z wszelkich prób zaszufladkowania, prezentując połączenie różnych gatunków muzycznych: rock z disco i funkiem, dodając chwytliwe, popowe refreny. W latach 90. Blenders wyróżniał się ironicznymi, humorystycznymi tekstami oraz wplataniem angielskich makaronizmów. Znakami rozpoznawczymi grupy są przebojowe kompozycje utrzymane w klimatach rapcore, funk, disco, popu i rocka, ciekawie zaaranżowane partie wokalne, często śpiewane falsetem i lekkie, humorystyczne teksty ze wstawkami anglojęzycznymi.
"Ciągnik" - największy przebój i jego historia
Prawdziwym sukcesem komercyjnym grupy okazała się druga płyta - Fankomat, wydana w 1996 roku. To z niej pochodzi najbardziej znany przebój grupy - „Ciągnik”. Utwór został zagrany pierwszy raz w 1996 roku i od razu zdobył status przeboju. Sukcesem cieszyły się również „Biribomba” i „Mała obawa”. Słowa „Kupiłem czarny ciągnik”, „Pojemność dwa czterysta, pojemność dwa czterysta!”, „Zawsze chciałem mieć takie coś, właśnie po to, by wozić ją” - pamięta każdy ówczesny nastolatek. „Pojemność dwa czterysta, pojemność dwa czterysta... siedem jeden ma do setki. Nie jest to zwykły Ursus bo ma skórę i komputer, klimatyzę serwo wiatrak szyber kółko z futer, piskacz piszczy aż oponki się topią” - ten wpadający w ucho utwór z lat 90. ubiegłego wieku wciąż jest popularny. I do tej pory pokazuje, jak wielkim szczęściem dla rolnika zawsze była i jest nadal inwestycja w nowy ciągnik. Blendersi o ciągniku nie bardzo lubią rozmawiać, ponieważ znużył ich ten temat wałkowany od przeszło 30 lat. Kiedy kapela ma koncert, zawsze pada pytanie: „Przyjechaliście ciągnikiem?”. Mariusz „Nosek” Noskowiak, perkusista Blendersów, wyznaje, że ma wtedy ochotę odpowiedzieć: „Chyba wy!”
Nowe wersje kultowych utworów i powrót do Kozin
Po blisko 28 latach zespół zaprezentował nową wersję utworu "Ciągnik" z dopiskiem "Live in Koziny". W sieci pojawił się też serial "Live in Koziny" opowiadający o doświadczeniach zespołu w tytułowych Kozinach. Materiał, podobnie jak w latach 90., rejestrował Adam Toczko.
Jak nagrać piosenkę od początku do końca (vlog z domowego studia)
Szymon Kobyliński z zespołu opowiada o pomyśle powrotu do korzeni: „Nasze najlepsze numery takie jak "Ciągnik", "Biribomba", "Czuję że ja muszę", powstały mniej więcej 28 lat temu, w zapuszczonej stodole, na pewnej wsi o wdzięcznej nazwie Koziny. To była niesamowita przygoda, spędziliśmy tam całe lato, nagrywając te numery. W zeszłym roku postanowiliśmy odtworzyć całą tę historię. Pojechaliśmy do tej samej stodoły, zostawiliśmy tam mega profesjonalny sprzęt i nagraliśmy wszystkie kawałki na nowo”. Zespół Blenders podzielił się z fanami kolejnym singlem i opublikował nową wersję kultowej piosenki "Ciągnik", która znajdzie się w kolejnym projekcie z udziałem zespołu. Pod koniec maja 2024 roku członkowie zespołu poinformowali swoich fanów, że już wkrótce doczekają się ich kolejnej nowości, zapowiadając film dokumentujący wydarzenia z lata 2023 roku, które miały miejsce w tej samej oborze, gdzie w 1996 roku powstał m.in. utwór "Ciągnik". Data premiery dokumentu o zespole Blenders nie jest jeszcze znana.
Działalność i sukcesy Blenders
W lipcu 1995 roku formacja wystąpiła na Sopot Rock Festival, supportując zespoły Ice T. Rok później swoją premierę miała druga płyta Blendersów, Fankomat, która również odniosła sukces i pokryła się złotem. Rok później zespół wydał kolejny album Fankofil. Na płycie po raz pierwszy skierował się w stronę disco (m.in. utwory "Tylko Ty i Ja", "Niczego więcej"). Przez kolejne cztery lata Blenders często koncertował m.in. podczas Odjazdów 98, na Przystanku Woodstock 98, festiwalu w Węgorzewie 99, w ramach Inwazji Mocy 2000 w Szczecinie (support zespołu Alphaville, kapela Blenders zagrała dla 300-tysięcznej publiczności).

Zespół przypomniał o sobie w 2001 roku albumem Kuciland, określanym jako najbardziej dojrzały, bogaty brzmieniowo i zróżnicowany stylistycznie. Nawiązuje do muzyki disco lat 70., ale nie brakuje na nim też funky. Pojawia się sporo elektroniki i sekcja dęta, niespodzianką jest kobiecy wokal w jednym z utworów („Life”). Po wydaniu Kuciland zespół ponownie skupił się na działalności koncertowej. W ciągu swojej kariery Blenders zdobyli liczne wyróżnienia. Zespół w 1995 roku otrzymał nominację do Fryderyka w kategorii Fonograficzny Debiut Roku za album Kaszebe. Po kilku latach przerwy związanych z reorganizacją, od 2009 roku zespół ponownie rozpoczął regularne występowanie na koncertach. W ówczesnym roku zespół Blenders ponownie wystąpił na Przystanku Woodstock. W 2021 roku zespół reaktywował się w składzie z 1996 roku, czego owocem okazała się reedycja albumu Kaszebe na płycie winylowej i kasecie magnetofonowej, oraz pojawienie się wszystkich do tej pory wydanych płyt na streamingach. Na początku lutego Blendersi wydali nowy singiel pod tytułem O To Chodzi. Zespół Blenders wrócił na scenę w oryginalnym składzie: Tomasz Urbański, Sławomir Urbański, Marcel Adamowicz, Szymon Kobyliński, Mariusz ''Nosek'' Noskowiak oraz Glenn Meyer. W 2022 roku skład Blenders to Marcel Adamowicz, Szymon Kobyliński i Sławomir Urbański. Zespół Blenders obchodzi 33-lecie swojego debiutu scenicznego.
Wpływ na polską scenę muzyczną
W latach 80. w Trójmieście - pod szyldem Gdańskiej Sceny Alternatywnej (GSA) - zbierały się kapele, które nie miały szansy zaistnieć w ogólnopolskich mediach, więc stworzyły sobie własną bańkę społecznościową. Happening, abstrakcja, nonkonformizm - tak można najkrócej scharakteryzować środowisko GSA. Po 1989 roku Nowa Scena straciła rację bytu, a po wielu kapelach słuch zaginął. W gdańskim klubie Burdel, gdzie w marcu 1985 roku wystartowały koncerty pod szyldem GSA, pierwsze próby latem 1991 roku odbywał nikomu szerzej nieznany zespół Blenders. Blendersi byli poniekąd spadkobiercami, świadomymi lub nie, GSA, która była otwarta na różne gatunki muzyczne, w tym na artystów bardziej poprockowych. Stanowili pomost między trójmiejską sceną z lat 80. a tą kształtującą się w latach 90.