Ciagnik Crystal Orion 160: Opinie po 12 latach użytkowania

Artur Szymański, właściciel 80-hektarowego gospodarstwa w miejscowości Łuzki, nie ma wątpliwości - kupiłby ciągnik Crystal Orion 160 jeszcze raz. Co więcej, planuje zakup kolejnej maszyny tej marki, tym razem większej i używanej, ponieważ nowe modele tej firmy nie są już dostępne na rynku. Ciągnik został zakupiony w 2012 roku, co oznacza, że służy w gospodarstwie od 12 lat, wykonując większość prac polowych.

Maszyna, choć wyprodukowana w Polsce, nadal może być uznana za nowoczesną i doskonale dopasowaną do potrzeb krajowych gospodarstw. Przez te wszystkie lata Crystal Orion 160 przepracował około 6000 godzin. Ciągnik został nabyty bezpośrednio od producenta z Sieradza po tym, jak rolnik zobaczył go na targach Agrotech w Kielcach. Kluczowym czynnikiem przy podjęciu decyzji o zakupie była cena - była ona adekwatna do jakości i oferowanych możliwości.

zdjęcie ciągnika Crystal Orion 160 na polu

Porównanie z konkurencją i konstrukcja

Artur Szymański porównuje swojego Crystala do modelu Deutz-Fahr M600 Proline. Jak wyjaśnia, jego ciągnik posiada dodatkowy zbiornik oleju i zewnętrzną hydraulikę, co czyniło go konkurencyjnym dla Deutz-Fahra, który w tamtym czasie kosztował około 300 tysięcy złotych, podczas gdy Crystal był dostępny za 200 tysięcy złotych. Ta różnica 100 tysięcy złotych była znacząca.

Analiza konstrukcji wykazała, że traktory Crystal były budowane na markowych podzespołach. Autorską częścią była kabina firmy Crystal. Podstawą konstrukcji tych maszyn była w dużej mierze seria M600 Deutz-Fahra. Pierwotnie w traktorach montowano silniki Deutz AG, jednak później zastąpiono je jednostkami Sisu z wymiennymi tulejami i układem wtrysku common rail.

Silnik i skrzynia biegów

W ciągniku Crystal Orion 160 pracuje silnik Sisu o pojemności 6,6 litra z układem wtrysku common rail, generujący moc 158 KM. Przez 6000 przepracowanych godzin nie było konieczności ingerencji w silnik ani skrzynię biegów.

Skrzynia biegów jest typu powershift, oferując 40 biegów do przodu i 40 biegów wstecz, włączając w to biegi pełzające. Zmiana 6 biegów głównych odbywa się za pomocą dużej dźwigni, natomiast 4 półbiegi przełączane są przyciskami umieszczonymi na głowicy tej dźwigni. Informacja o załączonym półbiegu wyświetlana jest na prostym, graficznym wyświetlaczu na desce rozdzielczej.

zdjęcie deski rozdzielczej ciągnika Crystal Orion 160

Eksploatacja i ewentualne awarie

Zapytany o awarie, rolnik musiał się dłużej zastanowić, ponieważ nie było poważnych usterek. Jednym z niewielkich problemów był kłopot z hamulcami, który został rozwiązany po wymianie płynu i zbiorniczka - okazało się, że istniała nieszczelność. Podczas ostatniego serwisu wymieniono linki sterujące dwoma sekcjami rozdzielacza, które uległy zatarciu. Rolnik przyznaje, że gdyby miał możliwość ponownego zakupu, dopłaciłby za sterowanie elektryczne.

Przy przebiegu około 1200 godzin, jeszcze na gwarancji, wymieniona została deska rozdzielcza. Obecnie ciągnik ma przepracowane około 6000 godzin.

Dostępność części zamiennych

Artur Szymański podkreśla, że nie ma problemów z dostępnością części zamiennych, ponieważ ciągnik jest zbudowany na popularnych podzespołach znanych producentów. Znając model konkretnego podzespołu, bez trudu można zdobyć potrzebną część.

Funkcjonalność i komfort pracy

Ciągnik Crystal Orion 160 wykonuje w gospodarstwie praktycznie wszystkie prace polowe. W momencie odwiedzin u rolnika, maszyna była wykorzystywana do wywożenia obornika z przyczepą Fliegl o pojemności 33 m³. Wśród innych zadań znajdują się prace uprawowe, siew, opryski i transport.

Rolnik ocenia, że jak na wielkość ciągnika, jego moc jest wystarczająca. Siedzenie operatora to model Grammer, który zapewnia komfort pracy, mimo braku pneumatycznej amortyzacji. Artur Szymański, mimo swojej postury, pracuje w nim wygodnie.

Kabina wyposażona jest w oświetlenie, w tym dwie pary halogenów z tyłu oraz światła z przodu i szperacze boczne. Obsługa układu hydraulicznego odbywa się za pomocą dźwigni, a sterowanie podnośnikiem TUZ realizowane jest przez klasyczny panel EHR marki Bosch. Napędy i WOM załączane są przyciskami, z możliwością wyboru trybu automatycznego lub pełnej blokady napędu.

Na słupku bocznym znajduje się panel do automatycznego sterowania klimatyzacją. Ogólnie kabina jest prosta i przejrzysta. Choć na dzisiejsze standardy przydałby się podłokietnik dla zwiększenia wygody obsługi, sterowanie hydrauliką za pomocą dźwigni jest intuicyjne.

schemat układu hydraulicznego ciągnika Crystal Orion 160

Amortyzowana oś i układ hydrauliczny

Ciągnik posiada amortyzowaną przednią oś, która dobrze radzi sobie z nierównościami terenu, choć nie dorównuje działaniem pneumatyki. Dużym atutem jest układ hydrauliczny load sensing ze zmiennym wydatkiem i pompą o maksymalnej wydajności 120 l/min. Układ jest zewnętrzny, z osobnym zbiornikiem, co zapobiega mieszaniu się oleju hydraulicznego z olejem przekładniowym. Pozwala to na bezpieczne podłączanie różnych maszyn.

Co istotne, ani układ hydrauliczny, ani silnik nie wykazują żadnych wycieków.

Stan techniczny i powłoka lakiernicza

Ciągnik nadal posiada fabryczne opony, choć ich stan, szczególnie przednich, pozostawia już sporo do życzenia. Powłoka lakiernicza na korpusie oceniana jest bardzo pozytywnie - brak ubytków farby i rdzy. Wyjątkiem jest skrzynka akumulatora, która uległa korozji z powodu wilgoci i oparów z akumulatora.

Ergonomia codziennej obsługi jest na dobrym poziomie. Łatwy dostęp zapewniony jest do filtra powietrza silnika (przy wejściu do kabiny), wlewu paliwa (zbiornik ma 300 litrów), zbiornika oleju hydraulicznego i kontroli jego poziomu.

Pod maską sporo miejsca zajmuje układ wydechowy, a konkretnie duża tłumiąca puszka. Rolnik wymienił samą rurę wydechową, wykonując ją ze stali kwasoodpornej i montując w miejsce oryginalnej.

Serwis i koszty

Tej wiosny maszyna przeszła gruntowny serwis w Sieradzu, jednak nie u producenta ciągników (który już ich nie produkuje), lecz w innym zakładzie specjalizującym się w serwisie tego typu maszyn. Serwis obejmował wymianę wszystkich olejów, zatartych linek rozdzielacza hydraulicznego, łożysk na zwrotnicach, uszczelniaczy na WOM, filtrów, instalację nowego oświetlenia roboczego LED, diagnostykę komputerową, serwis układu amortyzacji przedniej osi oraz uzupełnienie smarów, a także wiele innych drobniejszych czynności. Całkowity koszt serwisu przekroczył 10 tysięcy złotych.

Plany na przyszłość

Artur Szymański, gdyby miał ponownie stanąć przed wyborem zakupu ciągnika, na pewno zdecydowałby się na Crystala, ale z nieco inną konfiguracją. Planuje również dokupić kolejnego Crystala, aby wzmocnić park maszynowy swojego gospodarstwa.

tags: #ciagnik #crystal #opinie