W sercu Europy, w Brnie, stolicy Moraw, od ponad stu lat prężnie działa ośrodek przemysłu maszynowego i zbrojeniowego. To właśnie w tym pięknie położonym mieście narodziła się marka, która stała się legendą - Zetor. Czeski przemysł produkcji ciągników powstał jesienią 1945 roku na twardych fundamentach przemysłu zbrojeniowego Zbrojovki Brno.
Zetor: Legenda polskiej wsi i światowego rolnictwa
Początki i rewolucja w Polsce
Z takim zapleczem nawet w trudnych powojennych miesiącach czescy inżynierowie potrafili stworzyć pierwszy ciągnik Z25, który o lata świetlne wyprzedzał wszystkie istniejące wówczas światowe konstrukcje. Ten przysłowiowy as z rękawa nie wziął się znikąd, a fabryczne legendy mówią, że jego kompletna dokumentacja produkcyjna została po prostu wyciągnięta z dna szuflady. Sam Zetor obecny był w Polsce już od początku lat 50. w postaci doskonałego i udanego Zetora 25. Ten wówczas rewolucyjny ciągnik utorował czechosłowackiej marce drogę nie tylko na polskie pola, ale także stał się obiektem pożądania naszych rolników.

Nie ma co ukrywać, że czeski ciągnik Zetor jest ojcem ciągnikowej mechanizacji polskiej wsi. Socjalistyczna gospodarka początku lat 60. połączyła go z naszym rodzimym producentem, a skutki tego mariażu były ze wszech miar pozytywne. Licencyjny Zetor 4011 zrewolucjonizował polskie gospodarstwa jako Ursus C-4011. Zamiast wyłamywać otwarte drzwi, dostaliśmy gotowy i sprawdzony technologicznie model Zetor 4011, nazwany u nas C-4011. Ciągnik ten, będący rozwinięciem konstrukcji trzycylindrowego Majora 3011, stanowił punkt zwrotny w historii polskiej produkcji ciągnikowej. Mimo że licencyjny, został doskonale przyjęty przez rolników. Przez lata był wyposażeniem „standardowym” rodzimych PGR-ów i SKR-ów i śmiało można powiedzieć, że zrewolucjonizował polską wieś.
Zetor w Polsce: Ewolucja i zaufanie
Znakomitą konstrukcję, łatwą obsługę i prostotę napraw zawdzięczamy czeskim inżynierom. W latach późniejszych, już wspólnym wysiłkiem polskich i czechosłowackich (wówczas) projektantów, powstały większe modele serii Zetor Crystal 8011 i bliźniaczy C-385. Przez wiele lat Zetor był obiektem marzeń każdego rolnika w Polsce. Jednak mimo unifikacji części i szerokiej kooperacji produkcji tej serii, użytkownicy ciągników mówili, że to właśnie Zetor jest „jakby lepszy”. Może lepiej zmontowany, może mniej się psuł. Ten czeski ciągnik miał to „coś”, co sprawiało, że stał o stopień wyżej. Wystarczyło powiedzieć: „Mam Zetora” i wszystko było jasne. I tu może leżeć przyczyna tak niezwykłego zaufania do Zetora.
Zetor na arenie międzynarodowej
Późniejsze lata pokazały, że zaufanie to nie było tylko dziełem przypadku. Niezwykle udane konstrukcje utorowały Zetorowi drogę na europejskie i światowe pola. Sam Zetor stał się niezwykle rozpoznawalny i nie osiadł na laurach, wciąż modernizując swoje ciągniki. Był niezaprzeczalnie liderem bloku państw socjalistycznych w produkcji niezawodnych i bezsprzecznie nowoczesnych ciągników, rywalizując na polu innowacji i technologii z wieloma zachodnimi konkurentami. Zaowocowało to sprzedażą licencji do wielu krajów świata oraz współpracą z firmą John Deere, dla której montowano ciągniki.

Nowa era i nowoczesne serie Zetora
Zmiana nazewnictwa i wyznaczniki jakości
Późniejsze lata rozwoju Zetora nie zadławiło nawet socjalistyczne planowanie. Czeskie ciągniki z charakterystycznym logo pojawiły się nie tylko na polach bratnich narodów krajów obozu socjalistycznego, ale też szturmem zdobyły niemal wszystkie kontynenty. Eksport stał się domeną fabryki w Brnie, przynosząc dochody na dalszy jej rozwój. Biuro projektowe nie próżnowało i pojawiały się wciąż nowe konstrukcje oraz prototypy. Wprowadzona zmiana nazewnictwa z cyfrowych na literowe spowodowała, że każdy z modeli otrzymał swoją własną nazwę, która w krótkim czasie stała się niezwykle rozpoznawalna i ceniona wśród użytkowników. I tak Major, Proxima, Forterra czy Crystal stały się wyznacznikiem jakości i bezproblemowego użytkowania oraz, co niezwykle istotne, oszczędności w zużyciu paliwa.

Kompromis między osiągami a ceną
Prowadzone ciągłe modernizacje wszystkich modeli spowodowały, że ciągniki Zetor wciąż są niezwykle cenione na całym świecie. Każdy z modeli oferuje rozpiętość mocy i wyposażenia, która jest dopasowana do potrzeb każdego rolnika. Co najważniejsze, Zetor zawsze ustanawiał znakomity kompromis między osiągami, mocą i wyposażeniem a ceną. W tej dziedzinie Zetor jest światowym liderem. Czeski producent zawsze mierzył siły na zamiary i jego ciągniki zawsze były tańsze niż konkurencyjne modele, jednak bez kompromisów jakościowych i technicznych.
Zetor Proxima: Uniwersalność i wydajność
Na niezwykle popularnym i wymagającym rynku ciągników rolniczych klasy 80-150 KM Zetor nie ustępuje miejsca konkurencji. Od lat znakomite modele Proxima i Forterra zaznaczają swoją obecność na polach Europy i świata. Jak inne modele Zetora, obie serie podlegają ciągłym ulepszeniom i mają znakomity stosunek mocy do ceny. Zetor Proxima to nowa jakość w nowożytnej historii marki. Może służyć za przykład znakomitego ciągnika łączącego uniwersalność konstrukcji i zastosowań z osiągami. Wyposażona w czterocylindrowe silniki o mocach 76-117 KM, doskonale łączy wydajność z niskim zapotrzebowaniem na paliwo. Jej cechy charakterystyczne to niewysilony i przede wszystkim własny, oryginalny 4,2-litrowy silnik zasilany mechaniczną pompą wtryskową, mało wrażliwą na jakość paliwa, połączony z prostą i niezawodną mechaniczną skrzynią przekładniową 12/12 lub 24/24. Taki układ zapewnia pełne wykorzystanie osiągów silnika i mocy pociągowej ciągnika, co doskonale wpływa na możliwość zastosowania go zarówno do prac polowych, transportowych, jak i gospodarczych. Potwierdza to jego niezwykła popularność także w naszym kraju.

Zetor Forterra: Moc do ciężkiej pracy
Seria Forterra to ciągniki wyższej klasy, łączące moc i wytrzymałość z niezawodnością. Forterra przeznaczona jest do szerokich zastosowań polowych i długotrwałej, ciężkiej pracy. Rozpiętość mocy trzech serii tego modelu wynosi od 96 do 147 KM, zapewniając efektywną pracę i niskie zużycie paliwa. W czym pomaga nowoczesna, mechaniczna skrzynia biegów 24/18 (model CL) lub 30/30 z PowerShift i PowerShuttle (dla modeli HSX i HD). Pozwala ona w pełni wykorzystać wynoszący aż 607 Nm moment obrotowy silnika i wykonywać ciężkie prace na niskich prędkościach obrotowych silnika. Dzięki temu generowany jest mniejszy hałas (poprawa komfortu pracy) oraz, jak wykazują użytkownicy i testy niemieckiego DLG, niskie spalanie. Wyposażony w EHR podnośnik TUZ ciągnika Zetor Forterra potrafi precyzyjnie podnieść 8500 kg, co - uwzględniając masę własną wynoszącą około 5500 kg - świadczy o wysokiej sztywności konstrukcji tego czeskiego ciągnika i solidności jego budowy. Silniki Zetora zawsze cieszyły się uznaniem rolników i mechaników.

Tradycja, zaufanie i przyszłość marki Zetor
Historia zaufania i opłacalność zakupu
To właśnie także dzięki wysokiej jakości produkcji w Brnie w Europie ciągniki Zetor cieszą się uznaniem i popularnością w naszym kraju. Historia pokazuje, że ponad siedemdziesiąt lat obecności Zetora na naszych polach nie jest dziełem przypadku. Połączenie wysokiej jakości z doskonałą i sprawdzoną mechaniką daje efekt w postaci zaufania do czeskich ciągników. Dokonując wyboru nowego ciągnika i kalkulując koszty jego długoletniego użytkowania, warto przemyśleć zakup Zetora. Gospodarowanie na roli uczy liczenia się z każdą złotówką. Pamiętajmy, że dobrze wydane pieniądze mają procentować, a nie generować dodatkowe koszty dla naszego portfela. Co więcej, używane Zetory na aukcjach internetowych sprzedają się jak przysłowiowe świeże bułeczki. Tysiące argumentów przemawia za Zetorem.

Zetor - członek rodziny: Inwestycja na lata
Ciągnik to inwestycja na lata i opłaca się inwestować rozsądnie, szanując własny budżet i swoją ciężką pracę. Ciągnik jest dla nas, a nie my dla niego. Dlatego Zetor od wielu pokoleń uznawany jest niemal za członka rodziny. Warto, dla własnego szacunku, przyjrzeć się nowym cenom ciągników czeskiej marki Zetor, których wyprzedaż pod hasłem „TYSIĄCE ARGUMENTÓW ZA…” właśnie trwa. To dobre ceny za dobre ciągniki.
Ewolucja w obliczu nowych norm: Zmiany w produkcji
Nie ma co ukrywać, że wyśrubowane normy emisji spalin, jakie zostały narzucone producentom ciągników, poważnie zmieniły rynek tych maszyn. To, co trwałe i dobre, musi ustąpić miejsca temu, co ekologiczne, choć oczywiście nadal trwałe i dobre. Nasze pokolenie jest świadkiem przełomowych zmian w maszynach rolniczych. Zmiany te to nie tylko technologia, ekraniki i satelitarne szpiegowanie, ale przede wszystkim rewolucje w silnikach. Ulegają one ogromnym przemianom co kilka lat ze względu na galopujące europejskie przepisy dotyczące czystości spalin, które wymuszają na producentach poważne zmiany konstrukcyjne jednostek napędowych. Już niedługo linię produkcyjną będą opuszczać całkowicie nowe modele. Ofiarami tej ekoekspansji padają legendarne silniki Zetora, bo, jak ogłosił właśnie właściciel czeskiej marki, będą one produkowane w Brnie tylko do stycznia 2025 roku. To jednak niejedyne zmiany, jakie w najbliższym czasie czekają fabrykę w czeskim Brnie, bo Zetor rezygnuje także z produkcji własnych przekładni do ciągników. Dopracowane przekładnie mechaniczne z Brna przejdą do historii. Jak informują nas przedstawiciele brneńskiej fabryki, produkcja części zamiennych do czeskich traktorów będzie utrzymywana jeszcze wiele lat w niezmienionym zakresie i poziomie. To - jak mówią - niezwykle ważny element działalności Zetora na światowym i europejskim rynku, a w szczególności w Polsce. Produkcja części zamiennych do silników i przekładni Zetorów zostaje bez zmian.

Jak mówi w wywiadzie udzielonym czeskiemu magazynowi „Hospodarskie Noviny” właściciel firmy Martin Blaškovič, Zetor się zmieni, bo musi, ale nie opuści Brna. To firma z czeskimi korzeniami i taką ma pozostać. Jak mówi dalej główny udziałowiec i właściciel, Zetor szuka partnera zainteresowanego wspólnym działaniem w zakresie produkcji ciągników. Jednak jakiekolwiek przyszłe partnerstwo musi zachować narodową markę, z której Czesi są tak dumni. W związku z zapowiadanym wygaszeniem produkcji własnych silników i przekładni wszystkie modele Zetora muszą przejść poważne zmiany. Po niewątpliwym sukcesie sprzedażowym, jakim okazał się model Major, Zetor postanowił nie wyłamywać otwartych drzwi i kontynuować tę drogę. Dlatego zacieśnił już trwającą współpracę z niemieckim producentem silników (obecnie do Majora) Deutz A.G. oraz dostawcą przekładni, firmą ZF i włoskim Carraro. Zmiany w tych modelach będą zapewniały Zetorowi dostęp do wymagających rynków Unii Europejskiej i USA, w których zaostrza się polityka ekologiczna. Taką przekładnię zastąpi w Zetorze konstrukcja firmy ZF.

Globalna strategia: Ekspansja na rynek indyjski
Poza zmianami modelowymi, które wprowadzą całkowicie nowe konstrukcje czeskich ciągników na rynek, Zetor planuje umocnić się w Indiach. Pomóc ma w tym działająca tam już od 2013 roku spółka Zetor India. Co istotne dla kosztów, produkcja będzie się odbywała w Indiach. Pozwoli to na przywrócenie Zetorowi na wschodnich rynkach pozycji utraconej na rzecz producentów z Turcji i Chin. Już w październiku tego roku rozpoczęła się seryjna produkcja ciągników VST Zetor w mieście Hosur w południowych Indiach. Ten typ konstrukcji trafi do ciągników produkowanych w Indiach. Dla Zetora w Indiach niezmiernie ważny jest segment ciągników o mocach od 40 do 55 KM, których rocznie sprzedaje się tam ponad pół miliona sztuk. Jest to rynek niezwykle istotny z ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ marża na gotowym traktorze wynosi tam 14%, a w Europie nie przekracza 2-3%. Wyraźnie widać, że Zetor planuje działania dwutorowe - nowoczesne ciągniki z czeskiej fabryki w Brnie dla bogatej i wymagającej Europy i USA oraz te wyprodukowane w Indiach dla krajów mniej ekologicznie wymagających.

Innowacje poza fabryką: Trzyosiowy ciągnik Josefa Dvořáka
Geneza i motywacje konstruktora
W zeszłym tygodniu prezentowaliśmy co ciągniki siodłowe marki Tatra mogą zrobić dla rolnictwa. Dziś pokazujemy co można zrobić z podwoziem słynnej czeskiej marki bezpośrednio na polu. Konstrukcja, którą widzicie na zdjęciach i filmach to trzyosiowy ciągnik PB400 zbudowany przez Josefa Dvořáka. Twórca traktora prowadzi gospodarstwo Dvořák, które nabył w 1991 roku. Na początku swej historii farma znajdowała się w Čelkovicach koło Táboru i dysponowała ok. 20 ha ziemi. Inż. Josef Dvořák już w latach 90. był zaangażowany w rozwój trójosiowych ciągników oraz innych maszyn rolniczych i w zasadzie tym zajmuje się tym do dziś. W 2010 roku firmę przejął jego syn, również Josef Dvořák, który jest odpowiedzialny za rozwój, produkcję i sprzedaż maszyn rolniczych. Na początku działalności rolniczej inż. Josefowi Dvořákowi brakowało ciągnika, który uciągnąłby wielkie maszyny i nie tracił przyczepności w trudnym terenie. Dvořák w wypowiedzi dla portalu iDnes.cz mówił, że motywacją było zwiększenie wydajności pracy, gdyż klasyczne traktory z dwoma osiami podskakiwały i nie utrzymywały pługu na wymaganej głębokości.

Narodziny unikalnej konstrukcji PB300/PB400
Tak narodził się pomysł na coś zupełnie nowego, coś co do tej pory nie istniało. W efekcie powstał kompaktowy, zwrotny i lekki ciągnik trzyosiowy z niezależnym zawieszeniem i dużą mocą silnika. Ciągnik z trzema osiami napędzanymi został zbudowany na podwoziu ciężarówki Tatra. Okazało się, że podstawowym problemem dla czeskiego konstruktora był rozkład nacisku na oś przednią i tylną. W związku z tym Dvořák zdecydował się wyposażyć wszystkie sześć kół w słynne zawieszenie pneumatyczne marki Tatra. Takie rozwiązanie daje doskonały komfort jazdy, świetne dopasowanie do podłoża i niesamowitą przyczepność. Jeszcze w latach 90. Dvořák zdołał zbudować jeżdżący pierwszy prototyp, którego nazwał PB300. Pojazd o mocy 300 KM został zbudowany na lekkiej ramie rurowej. Sprytny konstruktor uzyskał patenty na trzy amortyzowane osie w połączeniu z dwiema osiami skrętnymi. Testy polowe pokazały, że pojazd potrafi naprawdę sporo, a liczba sceptyków malała z dnia na dzień. Kolejny prototyp powstawał około roku, ale była to już konstrukcja znacznie bardziej dojrzała - z konkretną kabiną, z maską i ciekawie rozwiązanymi błotnikami. Pojazd został wyposażony w podobny silnik Liaza V8, ale o mocy 400 KM. Pojazd został zaprezentowany w 2002 roku.
JAKI CIĄGNIK WOLISZ - NOWY czy UŻYWANY #shorts
Ewolucja i charakterystyka seryjnego PB 400 III
Najbardziej znany model PB 400 III, jest pierwszą sztuką seryjną. Jego budowa zajęła konstruktorowi jeszcze więcej czasu i była prezentowana po raz pierwszy w 2011 roku. Jak mówił czeski inżynier w wypowiedziach dla prasy „prototypem musieliśmy zaorać nawet 10 tys. Wersja produkcyjna ma 2,5 m szerokości, potrafi rozpędzić się aż do 80 km/h i waży ok. 10 ton. Gospodarstwo rodzinne Dvořáków zajmuje powierzchnię 1300 ha ziemi w regionie Tábor, na których zasiane są głownie pszenica, jęczmień, pszenżyto, rzepak i słonecznik. - PB 400 III robi najcięższe prace, szczególnie tam gdzie potrzebna jest moc silnika i specjalne zawieszenie. Wynalezienie unikalnej maszyny kosztowało czeskiego konstruktora lata badań i mnóstwo pieniędzy. Mimo że wiele osób śmiało się z tego pojazdu, to PB400 pokazuje na polu swoją wartość. W tej chwili ciągnik jest już po badaniach i testach. Sprzęt Josefa Dvořáka był pierwszym tego typu ciągnikiem na świecie.

Porównanie z Fendt Trisix i spekulacje
Premiera trzyosiowego Fendta Trisix w 2007 roku odbiła się szerokim echem. Eksperci niemieckiej firmy mówili, że to wyraźny postęp w ciągnikach o dużej mocy. Trisix miał przewyższać ciągniki przegubowe tym, że zostawia dwa równoległe ślady, a także tym, że zwiększa o 70 proc. styk z podłożem względem standardowych konstrukcji. Pod maską pracował 540-konny silnik MAN o pojemności 12,4l. Moc z silnika była przekazywana przez prostą skrzynię rozdzielczą do dwóch przekładni Vario. Innowacyjny projekt z Agritechniki 2007 nigdy nie wyszedł poza fazę prototypu i był jedną ze ślepych uliczek mechanizacji. Wiele osób, szczególnie w Czechach, uważa, że Fendt mocno się wzorował na konstrukcji Josefa Dvořáka, ale tak naprawdę to tylko spekulacje fanów czeskiego przemysłu, niczym nie podparte.
