Ciągniki JuMZ: Historia, Technika i Niezawodność

Wiedza na temat techniki rolniczej w Polsce nie jest raczej powszechna, a dobrym przykładem są marki z dawnego ZSRR. Często kojarzą nam się nazwy JuMZ, MTZ, HTZ czy Kirowiec, ale na tym zazwyczaj wiedza się kończy. Tymczasem marka JuMZ ma znacznie ciekawszą historię, niż mogłoby się wydawać. Czy faktycznie ciągniki tej marki wyjeżdżały z fabryki rakiet kosmicznych? Ciągniki JuMZ, w tym popularne niegdyś „Białoruśki” (koparki PE-0,8B), powstawały na bazie modeli MTZ 5, JuMZ 6 i ich następców.

Historyczna infografika rozwoju zakładów JuMZ i ich różnorodnej produkcji, w tym rakiet i maszyn rolniczych

Historia zakładów JuMZ: Od rakiet do traktorów

Historia marki JuMZ, której nazwa to rosyjskojęzyczny skrót od Południowe Zakłady Budowy Maszyn imienia A. M. Makarowa (ukr. ЮМЗ, ang. UMZ), sięga roku 1944. W ówczesnych Dniepropietrowskich Zakładach Samochodowych powstawały przede wszystkim pociski rakietowe, łącznie z R-5M czy R-12U zdolnymi do przenoszenia głowic jądrowych. Jednocześnie, głównie jako przykrywka dla produkcji zbrojeniowej, wytwarzano tu różnego rodzaju pojazdy wojskowe, np. amfibie DAZ 485 czy niewielkie ciężarówki ZIS-5.

Rozwój asortymentu

Z czasem asortyment zakładu stawał się coraz szerszy, wręcz nieprawdopodobnie szeroki. W JuMZ powstawały liczne rakiety kosmiczne i balistyczne, silniki rakietowe, satelity, ciągniki rolnicze, kombajny zbożowe, trolejbusy, tramwaje, podzespoły elektrowni atomowych czy kontenery na odpady radioaktywne. Najwięcej uwagi należałoby zapewne poświęcić branży rakietowej, gdyż ta towarzyszyła rozwojowi zakładu od samego początku i rozwijana jest po dzień dzisiejszy.

Już w 1951 roku ruszyła tu produkcja seryjna pierwszego radzieckiego pocisku balistycznego krótkiego zasięgu - R1. Z kolei od 1954 roku produkowane były pierwsze radzieckie rakiety balistyczne zdolne do przenoszenia głowic jądrowych - R5M. W 1960 roku powstała tu pierwsza radziecka rakieta kosmiczna - 63S1 - która w 1962 roku wyniosła na orbitę ziemską sztucznego satelitę DS2. W latach 70. rozpoczęto prace nad rodziną rakiet kosmicznych Energia, stworzonych do budowy stacji kosmicznych, badań nad wahadłowcami czy lotów na Księżyc. Za największy sukces tej rodziny rakiet uznaje się wyniesienie na orbitę prototypowego wahadłowca Buran w 1988 roku. Historia ta nie zakończyła się po rozpadzie ZSRR; pierwsza rakieta Europejskiej Agencji Kosmicznej - Vega z 2012 roku - również ma związek z tymi zakładami.

Z transportu kosmicznego przejdźmy do tego bardziej przyziemnego, gdyż w zakładach JuMZ powstawały również tramwaje i trolejbusy. Era trolejbusów z Dniepropietrowska to głównie lata 90. XX wieku, do 2006 roku. Pierwszy z nich - JuMZ T1 - produkowany był od 1992 roku. Rok później wszedł do produkcji model T2, będący skróconą wersją modelu T1, który to spośród trolejbusów marki JuMZ zdobył największą popularność, do tego stopnia, że niektóre JuMZy T1 były z czasem przerabiane na T2. Ich następcą był z kolei model E186, który nigdy nie zdobył uznania i po wyprodukowaniu kilkunastu egzemplarzy zakończył erę trolejbusów z Dniepropietrowska. Nie oznaczało to jednak wycofania się firmy z produkcji środków transportu zbiorowego. Już w 2001 roku z bram zakładu zaczęły wyjeżdżać tramwaje K1, a rodzina tych pojazdów rozwijana jest do dziś. Obecnie produkowany jest model K1T, którego od 2018 roku.

JuMZ w branży rolniczej

Początki - montaż MTZ i narodziny JuMZ-6

W końcu przechodzimy do najbardziej interesującej nas części działalności JuMZ, czyli branży rolniczej. Historia zaczyna się w 1958 roku, kiedy to w Dniepropietrowsku zaczęto montować ciągniki MTZ 5. Początkiem produkcji pod własną marką był wytwarzany od 1970 roku JuMZ-6, bazujący na MTZ 5, ale z modyfikacjami upodobniającymi go do nowszego MTZ 50. Do dziś model ten jest uważany w krajach dawnego ZSRR za jeden z najbardziej niezawodnych ciągników. W połowie lat 60. XX wieku władze ZSRR postanowiły wzmocnić potencjał produkcji maszyn rolniczych, co wynikało z pilnej potrzeby mechanizacji rolnictwa i gwałtownego zwiększenia produkcji żywności. Potrzeba budowy nowoczesnego kołowego ciągnika rolniczego była więc bardzo pilna.

Zdjęcie ciągnika JuMZ-6 w pracy na polu

Kolejne modele i współczesna oferta

Od 1995 roku wytwarzano dwa nowe prototypy JuMZ-6010 z 60-konnym silnikiem (diesel D-60). Z kolei od 1998 roku powstawała nowa rodzina ciągników 8040, z silnikami o mocy 80-90 KM i opcjonalnym napędem na wszystkie koła. W tym samym roku nowe modele ciągników JuMZ-8071/8271 oraz JuMZ-8080/8280 z powodzeniem przeszły rządowe testy. W 2014 roku na targach Agro-2014 na Ukrainie został zaprezentowany ciągnik JuMZ 10254Н wyposażony w 102-konny silnik 1104D-44TA Tier 3 angielskiej firmy Perkins, przedni most i 3-zakresową przekładnię tureckiej firmy Hema o 16 biegach do przodu i 8 do tyłu.

Jeśli już jesteśmy przy stronie internetowej marki JuMZ, próżno tam szukać ciągników. Jest za to spory wybór maszyn takich jak różnego rodzaju agregaty uprawowe, wały nożowe, brony zębowe i talerzowe, wszelkiego typu siewniki od mechanicznych, przez pneumatyczne do agregatów no-till, przystawki do słonecznika czy aplikatory doglebowe do nawozów. Ciekawą, swego rodzaju ślepą uliczką w rozwoju marki JuMZ była produkcja kombajnów. Trudno o dokładne dane na ten temat, ale roczniki maszyn wystawionych na sprzedaż na ukraińskich portalach aukcyjnych wskazują na lata produkcji 2004-2008.

JUMZ-6: Wybitna konstrukcja

Geneza projektu

Projekt każdego ciągnika rolniczego nie bierze się znikąd. Modele tych maszyn powstają dzięki ciągłej modernizacji już istniejących, czasem jednak projekt powstaje od początku. Tak było z ciągnikiem JUMZ-6. Odgórnie planowana socjalistyczna gospodarka radziecka miała czasem zadziwiające pomysły. I tak pewnego dnia przyszedł z Moskwy prikaz: „Towarzysze! Robicie wspaniałe rakiety i od jutra będziecie robić traktory!”. Socjalistyczne zarządzanie gospodarką w ZSRR miało z rozsądkiem i ekonomią niewiele wspólnego. Inżynierowie od sputników i łunochodów zajęli się projektowaniem ciągnika rolniczego. Co prawda już wcześniej fabryka Juzmasz montowała w wolnych chwilach traktory MTZ-5, ale prikaz dotyczył budowy całkiem nowej konstrukcji. Inżynierowie zdawali sobie sprawę, że w odróżnieniu od rakiety z głowicami jądrowymi, której okres użytkowania jest docelowo raczej krótki, ciągnik ma służyć długie lata. Żeby tak było, musi być przemyślany, prosty i niezawodny w każdych warunkach klimatycznych. Musi się dać naprawić wszędzie i przez każdego. Tak właśnie powstał JUMZ-6.

Wprowadzony do produkcji w 1970 roku JUMZ-6 był absolutnie najlepszym ciągnikiem kołowym produkowanym w ZSRR. Jego konstrukcja była prosta, ale nie prostacka i jednocześnie genialna. Podzespoły były trwałe i niezawodne. Z inżynieryjnego punktu widzenia budowę tego ciągnika można określić tylko jednym słowem: przewymiarowany. Każdy jego podzespół jest po prostu za duży, a inaczej - zaprojektowany na dużo większe obciążenia niż wymagane dla ciągnika rolniczego tej klasy.

Silnik D-65: Duża pojemność, solidna konstrukcja

Silnik do JUMZ-a został skonstruowany w Rybińskich Zakładach Lotniczych. Była to jednostka konstrukcyjnie dostosowana do wymogów socjalistycznej obsługi technicznej i miernej jakości paliwa. Praktycznie silnik ten był niezniszczalny. Można się wydawać, że silnik D-65 zastosowany w JUMZ-ie jest podobny do motoru D-240, jaki był montowany w mińskim MTZ-80. Jest w tym trochę prawdy, ale są to dwie zupełnie różne jednostki napędowe o jednakowej średnicy tłoków, podobnej pojemności, ale zupełnie innej charakterystyce pracy. Inne podobieństwa to: jednakowe tuleje cylindrowe, 5-otworkowe końcówki wtrysku i pompa wtryskowa (choć ta jest „odwrócona”) i pierścienie tłokowe. Zbliżone wyglądem są także tłoki, choć mają nieco większy otwór na sworzeń.

Przekrój lub schemat silnika D-65

Trzymając się nadal porównań do silnika z MTZ-80, motor D-65 napędzający JUMZ-a ma dużo bardziej masywne korbowody, ich tulejki i sworznie tłokowe, cięższy wał korbowy, szersze i grubsze panewki. Masywniejsza jest także pompa olejowa i głowica silnika. Całość zbudowana jest tak, jakby generowała dużo większą ilość koni mechanicznych niż MTZ.

Porównanie parametrów

Model ciągnika Typ silnika Pojemność silnika Moc KM/obr Moment obrotowy
Fiat Agri 850 OM CO3/80 4940 85/2200 318 Nm
Ursus C-385 Z 8001 4562 76/2200 260 Nm
Mtz-80/82 D240 4750 80/2200 275 Nm
Jumz-6 D65 4940 60/1760 220 Nm

Celowo słaby silnik i jego zalety

Jak zatem widać, silnik D65 zastosowany w ciągniku JUMZ-6 miał bardzo dużą pojemność i niewielką moc w porównaniu do innych jednostek. Także moment obrotowy wynoszący 220 Nm nie rzucał na kolana. Nie jest tak, bo gdy miński silnik wyciąga 80 KM, to silnik JUMZ-a o delikatnie większej pojemności skokowej generuje zaledwie 60 KM. To 25% mniej, a to bardzo dużo. Budowa takiego silnika była jednak celowym działaniem. Ciśnienie sprężania wynosiło 17,5 bara, ale długi na 130 mm skok tłoka (110 mm średnicy) pozwalał na dokładne spalanie każdego, nawet najgorszego paliwa. Filtrowane było ono przez wielką puszkę filtra wstępnego z odstojnikiem i dość sporą filtra dokładnego. Wał korbowy był bardzo solidny i jak na 4-garowca niezmiernie ciężki. Panewki natomiast dużo szersze i grubsze niż w, wydawałoby się, bliźniaczej konstrukcji MTZ. Pozwalało to na spore przebiegi międzyremontowe, które sam producent oceniał na 12 000 mth.

Wspomniano o zapożyczeniach z innych radzieckich konstrukcji, bo takie były. Pompa wtryskowa UTN była bliźniacza do pompy MTZ (różnica w montażu pompy zasilającej). Końcówki wtrysku w najstarszych ciągnikach JUMZ-6 miały cztery nieco grubsze otworki, później stosowano końcówki od MTZ. Tuleje cylindrowe, tłoki, a co za tym idzie i pierścienie, także były takie same. Dwutarczowy zespół sprzęgła z wielkimi tarczami sprzęgowymi i dociskowymi jest niesłychanie masywny, a samo łożysko wycisku jest dwukrotnie większe niż w porównywalnym ciągniku MTZ-80. Łapki wycisku, oddzielne dla każdej z tarcz, miały osobną regulację. Także łożysko sprzęgła miało swój odpowiedni rozmiar i można je było regenerować.

Skrzynia biegów: Pancerna i niezawodna

Skrzynia przekładniowa ciągnika JUMZ-6 jest zbudowana tak, jakby miała wytrzymać dwukrotnie większą moc silnika. Jest pancerna. Konstruktorom przyświecało połączenie maksymalnej prostoty z wytrzymałością rodem z czołgów. Na koła czy wałki skrzyni biegów JUMZ-6 nie szczędzono materiału najwyższej klasy. Awarie skrzyni praktycznie się nie zdarzają, a jeśli już to właściwie wałków sprzęgła. I to po kilkudziesięciu latach pracy. Wewnątrz skrzyni wszystko jest jakby za duże i zbudowane bardzo prosto.

Zdjęcie elementów skrzyni biegów ciągnika JuMZ-6

Przeniesienie napędu i przednie zawieszenie

Przeniesienie napędu na dyferencjał i tylne koła ma podobne cechy. Tu się nie ma co psuć. Wszystko jest wielkie, ciężkie i mocarne. Spasowane jak karabin Kałasznikowa: może być brudne i opiaszczone, a i tak będzie dobrze działać. Podobnie mocno zbudowane jest przednie zawieszenie ciągnika JUMZ-6. Przednie koła występują w rozmiarze 7,50-20 lub 9.00-20 w zależności od wersji. Przeguby, drążki i dźwignie mechanizmu sterowania są trudne do zniszczenia nawet w ciężkich warunkach terenowych. Układ wspomagania kierownicy jest schematycznie zbliżony do tego z MTZ-a, ale działa jakby lepiej i wydajniej. Omówione pokrótce wyżej elementy JUMZ-a zamknięte były w równie niemal pancernych obudowach podzespołów. Pozwoliło to na uzyskanie ogromnej sztywności całej konstrukcji ciągnika niespotykanej w innych podobnych mu klasowo modelach traktorów.

Wady JUMZ-6

Żeby nie było, że słodzimy, JUMZ-6 miał też swoje wady. Jak to w radzieckich ciągnikach z biegiem lat kulała hydraulika. Mała ciekawostka: ciągniki JUMZ-6 były wytwarzane także w wersji na zimny klimat. Takie wersje zamiast rozrusznika posiadały benzynowy silnik rozruchowy, który dzielnie sobie radził z zapłonem nawet w największe mrozy, i to przy braku świecy żarowej. Filtr paliwa JUMZ z czasem uległ unifikacji z MTZ.

Wykorzystanie w innych maszynach

Konstrukcja i wytrzymałość ciągnika JUMZ-6 pozwoliła na wiele modyfikacji. I tak na podstawie ciągnika JUMZ-6 powstały wszelkiego typu budowlane koparko-ładowarki, koparki łańcuchowe, spycharki itp. Był JUMZ budowlany i rolniczy. Także bułgarska koparka BX, znana i u nas, powstała na podwoziu tego ciągnika. Mocna konstrukcja i sztywność pozwoliła na wykorzystanie tego rolniczego ciągnika w innych celach niż tylko prace polowe. Tak właśnie powstała cała linia niezwykle udanych koparko-spycharek zarówno w wersji rolniczej, jak i budowlanej opartych na podwoziu tego ciągnika. Choć technikę zawdzięczały ukraińskiej fabryce, zwane były one nieco niesłusznie „Białoruśkami”. Model ten był tak udany, że licencję na podwozie zakupiono w Bułgarii i tam wytwarzano własny osprzęt budowlany. Poza oryginalną „Białoruśką”, bułgarski model koparko-spycharki Varna BX-025 użytkowany był także w naszym kraju. Ilość wersji i osprzętu, a także mnogość rozwiązań hydraulicznych do tych wersji JUMZ-ów powodowała niemałe zamieszanie wśród ich użytkowników. Niewątpliwie więc JUMZ-6 był bardzo udanym modelem ciągnika nie tylko rolniczego. Okazał się trwałym i uniwersalnym narzędziem nie tylko na polu, ale i na budowach. Był wydajny w pracach melioracyjnych czy porządkowych.

Fotografia koparko-ładowarki PE-0,8B „Białoruśka” na bazie ciągnika JuMZ

JuMZ-6 obecnie: Dostępność i ceny

JUMZ-6 w 2025 roku

Do dziś wiele ciągników JUMZ-6 pracuje na naszych polach. Część z nich została przerobiona nawet z wersji budowlanych na rolnicze. To naprawdę znakomita konstrukcja, której zalety i niezawodność można docenić jeszcze dziś, po prawie 50 latach od premiery. Chociaż maszyna ma prostą konstrukcję, rolnicy cenią ją za niezawodność i niskie koszty eksploatacji. Dzięki temu ciągnik sprawdza się w lekkich pracach pomocniczych, zwłaszcza w sadownictwie i ogrodnictwie. W efekcie JUMZ-6 wciąż pozostaje funkcjonalny mimo upływu dekad.

Dostępność części i serwisu

Obecnie w Polsce działa kilka firm, które oferują regenerację lub zamienniki do ciągnika JUMZ-6. Co ważne, większość elementów mechanicznych da się naprawić samodzielnie, co obniża koszty utrzymania. Ponadto ciągnik nie wymaga zaawansowanej diagnostyki, więc można go serwisować bez specjalistycznego sprzętu. Mimo przestarzałej kabiny wielu użytkowników kontynuuje jego eksploatację na własną odpowiedzialność. Dlatego JUMZ-6 pozostaje wyborem rolników przywiązanych do prostych rozwiązań technicznych.

Ceny na rynku wtórnym

Ceny ciągnika JUMZ-6 na rynku wtórnym pozostają bardzo zróżnicowane. Najtańsze egzemplarze w wersjach podstawowych można znaleźć już od 6-8 tys. zł, jednak często wymagają one napraw. Co ciekawe, ciągniki w dobrym stanie technicznym, po regeneracji lub z dodatkami, osiągają ceny powyżej 20 tys. zł. Ponadto oferty obejmują różne wersje modelowe - od JUMZ-6M po JUMZ-6AM z kabiną i instalacją hydrauliczną. Jeszcze kilkanaście lat temu można go było kupić po cenie złomu i za niewielką kwotę wyremontować. Dziś ciągniki JUMZ-6 należą już do historii mechanizacji rolniczej, ale bez wątpienia jest to historia godna zapamiętania.

tags: #ciagnik #jumz #sprzedam