Wszyscy znają dowcip o radzieckim traktorze, który odpowiada na atak ogniem rakietowym. Jednakże, w rzeczywistości wojsko również wykorzystuje maszyny rolnicze, choć w znacznie bardziej przyziemnych celach. Przykładem tego jest zakup 15 ciągników rolniczych przez Państwowe Jednostki Wojskowe w III i IV kwartale 2015 roku. Nowe maszyny trafiły do jednostek w Krakowie, Inowrocławiu, Darłowie, Radomiu, Dęblinie i Malborku.

Specyfikacja i Rejestracja Ciągników John Deere dla Wojska
Ciągniki rolnicze marki John Deere, przeznaczone dla Wojska, zostały wyposażone zgodnie ze specjalnymi wymaganiami. Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej wyznaczył dla wszystkich pojazdów klasę obciążeniową MLC. Przed dostawą maszyny zostały także zarejestrowane w Wydziale Centralnej Rejestracji Pojazdów Sił Zbrojnych i Ubezpieczeń Komunikacyjnych Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Dostawa traktorów kołowych zrealizowana została w oparciu o umowę między Skarbem Państwa - Jednostką Wojskową 4228, na podstawie wygranego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie przetargu nieograniczonego. Przedmiotem umowy była dostawa 15 sztuk traktorów kołowych (ciągników rolniczych) JOHN DEERE 6140R.
Grupa Wanicki, znana głównie jako dealer samochodów ciężarowych marki DAF, posiada doświadczenie w obsłudze przetargów i dostarczała pojazdy dla wojska.
Historyczne Uwarunkowania Wykorzystania Ciągników w Wojsku
Doświadczenia Wielkiej Wojny w dziedzinie motoryzacji wojska otworzyły przed strategami zupełnie nowy obszar rozwoju nowoczesnych armii. W tych doświadczeniach swój udział miało także odradzające się po 1918 roku Wojsko Polskie, szczególnie w kontekście wojny polsko-bolszewickiej i udanych zagonów na Żytomierz (kwiecień 1920 r.) i Kowel (wrzesień 1920 r.).
Książka "Polskie ciągniki wojskowe. Ciągniki kołowe i kołowo-gąsienicowe. rodzimej konstrukcji w wojsku II Rzeczypospolitej" autorstwa Jacka Romanka analizuje ten okres, podkreślając rolę ciągników w modernizacji armii. Koncepcja wykorzystania ciągników rolniczych zakładała brak modyfikacji dział, co ułatwiało ich integrację.

Ciągniki w Wojsku Polskim Przed II Wojną Światową
Szczegółowe analizy dotyczące wykorzystania ciągników w Wojsku Polskim przed II wojną światową można znaleźć w opracowaniach dotyczących polskiej motoryzacji wojskowej. Przykładem jest ciągnik artyleryjski C2P, lekki gąsienicowy pojazd powstały w połowie lat 30. XX wieku na bazie tankietki TKS. Głównym użytkownikiem były pododdziały przeciwlotnicze Wojska Polskiego, gdzie ciągniki C2P wykorzystywano do holowania armat przeciwlotniczych wz. 36 oraz przyczep amunicyjnych.
Pierwotnie zakładano, że nowy ciągnik będzie przeznaczony do holowania armat pułków artylerii polowej. Do transportu francuskiej armaty kal. 75 mm wz. 1897 potrzebnych było 12 koni zaprzęgowych. Pierwsze testy wykazały, że tył pojazdu jest za bardzo obciążony, co wymagało modyfikacji.
Po wprowadzeniu modyfikacji, ciągnik C2P przeszedł kolejne badania. W lutym 1936 roku odbył się rajd, podczas którego w warunkach zimowych ciągnik przejechał 965 km, holując armatę kal. 75 mm o całkowitej masie 1615 kg. Kolejne próby testowały holowanie nowej armaty przeciwlotniczej 40 mm wz. 36.
Wniosek o zatwierdzenie ciągnika C2P jako pojazdu do transportu armat przeciwlotniczych kal. 40 mm i podobnych zadań został przedstawiony w lutym 1937 roku. Przewidywano także zastosowanie ciągnika do holowania armat polowych kal. 75 mm i haubic kal. 100 mm, jednak te plany nie zostały zrealizowane.
Zamówienie na pierwszą serię 32 ciągników C2P dla doświadczalnego dywizjonu armat 40 mm złożono w zakładach PZInż. w Czechowicach pod koniec lutego 1937 roku. Do września 1939 roku zbudowano co najmniej 316 ciągników, z czego w bateriach znalazły się 292 ciągniki C2P.
Ciągnik C2P powstał na bazie tankietki TKS. Był od niej jednak o prawie 50 cm dłuższy (ok. 2850 mm). Szerokość wynosiła 1820 mm, a wysokość z zamontowanym dachem - 1650-1655 mm. Prześwit - 300 mm. Masa ciągnika z załogą wynosiła 2750 kg.
Pojazd napędzany był za pomocą silnika gaźnikowego FIAT 122BC (PZInż 367), 6-cylindrowego, 4-suwowego, dolnozaworowego o pojemności skokowej 2952 cm³. Silnik osiągał moc 46 KM przy 2600 obr./min. Zbiornik paliwa mieścił 70 l, co pozwalało na przejechanie po szosie 150 km lub 110 km po drodze bitej.
Po drodze bitej pojazd z pełnym obciążeniem i przyczepką o masie 2 t mógł osiągnąć prędkość 40 km/h, natomiast po drodze gruntowej do 20 km/h. Nacisk pojazdu na podłoże wynosił 0,45 kg/cm², promień skrętu - 2000 mm, a moc jednostkowa - 16,7 KM/t.
Ciągniki C2P były podstawowym ciągnikiem w oddziałach artylerii przeciwlotniczej wyposażonych w armaty przeciwlotnicze wz. 36 kal. 40 mm. Na każdą armatę przypadały dwa ciągniki C2P - jeden służył do holowania samej armaty, drugi zaś do holowania przyczepki amunicyjnej.
Ciągniki C2P wzięły udział w kampanii wrześniowej w składzie 31 baterii artylerii przeciwlotniczej kal. 40 mm typu A i 11 baterii typu B (łącznie 292 ciągniki).
Pewną liczbę ciągników C2P Niemcy zdobyli podczas kampanii wrześniowej. Większość z nich wyremontowano i wcielono do uzbrojenia Wehrmachtu pod oznaczeniem Zugmittel C2P (p) bądź Artillerieschlepper C2P (p).

Kołowe Transportery Opancerzone - Ewolucja i Definicje
Kołowe transportery opancerzone to jeden z najmłodszych rodzajów wozów bojowych. W „Traktacie o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie” (Conventional Armed Forces in Europe, CFE) z 1990 roku sprecyzowano, że termin ten oznacza opancerzony pojazd bojowy, zaprojektowany i wyposażony do transportu drużyny piechoty, który z zasady jest uzbrojony w będącą jego integralną lub organiczną częścią broń o kalibrze mniejszym niż 20 mm.
W tym samym traktacie zdefiniowano również bojowy wóz piechoty, jako opancerzony pojazd bojowy, zaprojektowany i wyposażony przede wszystkim do transportu drużyny piechoty, który zwykle umożliwia prowadzenie ognia z wnętrza pojazdu pod osłoną opancerzenia, jest uzbrojony w będącą jego organiczną lub integralną częścią armatę o kalibrze co najmniej 20 mm, a niekiedy posiada wyrzutnie przeciwpancernych pocisków rakietowych.
Warto podkreślić, że traktat CFE nie określał, czy takie wozy bojowe mają mieć podwozie gąsienicowe, czy kołowe.
Pierwsze Prototypy i Doświadczenia z I Wojny Światowej
Transporter opancerzony Mark IX, stał się w listopadzie 1918 r. pierwszym prototypem czołgu pływającego. Pomysł przewożenia piechoty pod osłoną pancerza został zrealizowany w czasie I wojny światowej. Piechota brytyjska nie nadążała za czołgami, z powodu konieczności krycia się przed ogniem niemieckich karabinów maszynowych oraz artylerii.
Krótkie eksperymenty z przewożeniem piechoty wewnątrz czołgów wykazały, że żołnierze truli się oparami gazów prochowych, materiałów pędnych i smarów, a także stresowali się biernym uczestnictwem w walkach.
W 1918 r. pierwsze transportery opancerzone musiały być gąsienicowe ze względu na ówczesne pole walki. Gdy w 1918 r. zakończyła się Wielka Wojna, dość szybko rozpoczęły się wojny lokalne.
Improwizowane Kołowe Transportery Opancerzone
Bardzo często kołowe pojazdy opancerzone biorące udział w walkach różnych formacji nieregularnych były wozami improwizowanymi, najczęściej niedającymi się łatwo sklasyfikować. Wykonywały one zadania wsparcia ogniowego, niczym samochody pancerne, ale z reguły pozbawione były wieży.
Można było je zaobserwować niemal w całej Europie. Być może to właśnie w Dublinie, w czasie powstania wielkanocnego 1916 r., Brytyjczycy zbudowali pierwszy kołowy transporter opancerzony: z ciężarówki Daimlera rozwożącej piwo i pustego kotła parowozu, w którym umieszczono desant.
Kilka lat później, gdy Brytyjczycy i Irlandczycy wspólnie walczyli z Irlandzką Armią Republikańską (IRA), wojska brytyjskie utrzymywały łączność pomiędzy swoimi posterunkami za pomocą kilku jednolicie opancerzonych w warsztatach wojskowych ciężarówek Lancia.
Improwizowanym kołowym transporterem opancerzonym był również - powszechnie nazywany samochodem pancernym - „Kubuś” używany w czasie Powstania Warszawskiego. Zbudowano go na podwoziu 3-tonowej ciężarówki Chevrolet 157, wykorzystując dwie warstwy blach o grubości od 3 do 6 mm.
Po pierwszym ataku na Uniwersytet Warszawski poprawiono wady „Kubusia”, które są typowe dla transporterów opancerzonych: stanowisko karabinu maszynowego osłonięto płytą pancerną, powiększono szczeliny obserwacyjne oraz poprawiono możliwości opuszczania pojazdu przez żołnierzy desantu.
Nowoczesne Ciężkie Ciągniki Ewakuacyjne
Obecnie rosyjski przemysł wojskowy rozwija również sprzęt pomocniczy przeznaczony do wspomagania eksploatacji wozów bojowych. Przykładem jest ciężki kołowy ciągnik ewakuacyjny (KET) „Condor”, który po raz pierwszy pokazano na forum Armia-2024.
Condor KET został opracowany w niedawnej przeszłości i do tej pory udało się już zbudować prototyp. Pojazd przeznaczony jest do ewakuacji i holowania różnego sprzętu w trudnych warunkach, w tym w pobliżu linii frontu. Projekt Condor przeznaczony jest wyłącznie na eksport.

Konstrukcja i Funkcjonalność Ciągnika Condor
Condor to ciężka laweta ze specjalnym wyposażeniem, zbudowana na bazie samochodu produkcyjnego. Ciągnik powstał na bazie czteroosiowego pojazdu typu cabover K-53958 „Tornado”, wyprodukowanego przez firmy KamAZ i Remdizel. Kabina posiada kuloodporne i przeciwodłamkowe zabezpieczenie.
Podwozie „Tornado” jest wyposażone w silnik wysokoprężny KamAZ-910.21-550 o mocy 550 KM oraz przekładnię przekazującą moment obrotowy na wszystkie koła. Masa własna takiego podwozia bez zabudowy wynosi ok. 17 t.
KET „Condor” ma masę całkowitą ok. 54 ton. Długość ciągnika, biorąc pod uwagę wszystkie wystające elementy, przekracza 11 m, szerokość - 2,55 m, wysokość - 3,84 m.
Nadbudowa Condor jest wyposażona w różne narzędzia do rozwiązywania różnych problemów:
- Podnośniki w narożnikach nadbudówki umożliwiają podwieszenie sprzętu przed pracą.
- Pełnoprawny dźwig z napędami hydraulicznymi z przodu nadbudówki. Wysięgnik żurawia wznosi się na wysokość 10 m i ma maksymalny wysięg 6,6 m. Maksymalny udźwig przy optymalnym wysięgu wynosi 16,3 tony.
- Wysięgnik główny, przeznaczony do pracy ze sprzętem, znajduje się w tylnej części nadbudówki. Jego zasięg wynosi 6,4 m, a wysokość podnoszenia 6,3 m. Wysięgnik używany jako dźwig podnosi 16 ton. Zawiera również urządzenie do holowania sprzętu z częściowym załadunkiem.
- Dwie wciągarki: główna wciągarka ma linę o długości 80 m i wytwarza siłę 35 tf lub 60 tf przy użyciu wciągnika łańcuchowego. Wciągarka pomocnicza ma 50-metrową linę i wytwarza siłę 24 tf.
Dzięki standardowemu wyposażeniu, Condor KET może znaleźć uszkodzony lub zablokowany sprzęt, wyciągnąć go i odholować do miejsca naprawy. Kabina pancerna pozwala na pracę w pobliżu linii frontu lub w innych niebezpiecznych warunkach. Parametry techniczne ciągnika są wystarczające do pracy z różnego rodzaju ciężarówkami, a także niektórymi pojazdami opancerzonymi o masie do 45 ton.
Nie przewiduje się sprzedaży Condorów strukturom krajowym. Rosyjska armia posiada już podobne ciężkie lawety, na przykład ciągnik KET-L1.