Ciągnik systemowy Pfanzelt Pm Trac: Innowacje i zastosowanie w praktyce

Współpracownicy redakcji niemieckiego miesięcznika „Forst&Technik”, poświęconego technice i przedsiębiorczości leśnej, wybrali się do Lasu Bawarskiego, aby sprawdzić, jak w praktyce sprawuje się reprezentant serii Generation 38 - nowszej odsłony leśnego ciągnika systemowego Pm Trac bawarskiej firmy Pfanzelt.

Droga Thomasa Koppa do Pfanzelt Pm Trac

Od usług leśnych do własnej firmy

Thomas Kopp, niemiecki przedsiębiorca z miejscowości Rinchnach w paśmie górskim Las Bawarski, przez wiele lat świadczył usługi leśne w ramach zajęcia ubocznego. W 2022 roku założył własną firmę i skupił się całkowicie na pracach leśnych, a w szczególności na zrywce drewna.

Wybór maszyny: Od Valtry do Pm Trac

Początkowo Thomas Kopp zrywał drewno ciągnikiem Valtra doposażonym we wciągarkę leśną, który zakupił jako maszynę używaną jeszcze przed założeniem własnej firmy leśnej. Ponieważ naprawy starej Valtry zaczęły sporo kosztować, przedsiębiorca postanowił rozejrzeć się za nową maszyną do zrywki. Zastanawiał się nawet nad kupnem forwardera, jednak szybko odrzucił ten pomysł, ponieważ ta specjalistyczna maszyna nie była dla niego wystarczająco elastyczna. Wolumeny pojedynczych zleceń, które otrzymuje przedsiębiorca, zazwyczaj nie są duże i mieszczą się w granicach 40-400 m3. Ponadto w grę wchodzą niewielkie obszary leśne położone daleko od siebie. Sprawa rozstrzygnęła się po wizycie u bawarskiego producenta sprzętu leśnego - w firmie Pfanzelt. Wybór padł na leśny ciągnik systemowy Pm Trac z serii Generation 38.

Kluczowe cechy Pfanzelt Pm Trac 3820

Silnik Agco Power i wyposażenie

W maszynach z serii Generation 38 firma Pfanzelt montuje silnik Agco Power w miejsce stosowanego we wcześniejszych seriach silnika Deutz, co odpowiadało upodobaniom Thomasa Koppa, który zaznaczył, że "nie wziąłbym maszyny z silnikiem Deutz". Pm Trac 3820 to pierwsza maszyna leśna z prawdziwego zdarzenia, jaką użytkuje Thomas Kopp. Ciągnik jest napędzany silnikiem o mocy 150 kW, co stanowi najmniejszą moc spośród trzech oferowanych wersji. Przedsiębiorca nie potrzebuje silniejszego ciągnika, ponieważ nie agreguje go ze sprzętem wymagającym dużej mocy napędowej.

Maszyna Koppa wyposażona jest w żuraw zrywkowy Pfanzelt 7192 o momencie udźwigu brutto 106 kNm, momencie obrotu 72 kNm i wysięgu 9,2 m. Sztuki drewna znajdujące się poza zasięgiem żurawia są zrywane wciągarką linową o uciągu 2×8 t, w której poza liną stalową stosowana jest lina Dyneema (lina z tworzywa sztucznego ułatwia pracę w górę stoku). Z przodu maszyny zamontowana jest również wciągarka ratunkowa. Ciągnik w kolorze bordo przyciąga wzrok - bordo to barwa marki Schlang & Reichart (wciągarki i inny sprzęt leśny), którą firma Pfanzelt przejęła dwanaście lat temu. Do zrywki drewna kłodowanego przedsiębiorca kupił 14-tonową przyczepę zrywkową BMF 14 T Pro.

Zdjęcie ciągnika Pfanzelt Pm Trac 3820 w akcji podczas zrywki drewna

Komfort i ergonomia kabiny

Thomas Kopp bardzo dobrze czuje się w dużej kabinie, osadzonej w centralnej części ciągnika. W kabinie spędza tyle czasu, że nazywa ją swoim pokojem. Przedsiębiorcy podobała się zasadniczo również kabina jego starej Valtry, ale była ona ciaśniejsza. Kabina ciągnika Pm Trac to jednak całkiem inna bajka. Kopp przede wszystkim ceni sobie świetną widoczność we wszystkich kierunkach i dobry widok na koła.

Innowacyjna przekładnia variaDrive i głębokość produkcji własnej

Przekładnia z rozdziałem mocy - model variaDrive - pozwala na precyzyjne manewrowanie. Rozruch maszyny odbywa się czysto hydrostatycznie. Dopiero gdy nabiera ona prędkości, moc silnika jest w coraz większym stopniu przenoszona w sposób mechaniczny. Przekładnia, którą firma Pfanzelt zaprezentowała w 2016 roku, jest dobrym przykładem dużej głębokości produkcji własnej.

Kiedy bawarski producent po raz pierwszy przedstawił ciągnik Pm Trac w 2004 roku, zamawiał podwozie i przekładnię (już wtedy była to przekładnia z rozdziałem mocy) w firmie Steyr w Austrii. Począwszy od maszyn z serii Generation 36, Pfanzelt stawia na własne rozwiązania, aby lepiej dostosować maszynę do pracy w lesie. Oprócz przekładni, we własnym zakresie produkuje ramę maszyny, a także oś przednią i tylną. Rama własnej produkcji znacznie lepiej radzi sobie z siłami występującymi podczas pracy żurawia i wciągarki niż blokowa konstrukcja ciągników rolniczych.

Schemat budowy przekładni variaDrive lub przekrój ramy ciągnika Pfanzelt

Doświadczenia Thomasa Koppa z Pm Trac 3820

Od kwietnia 2024 roku do marca 2025 roku Thomas Kopp zerwał blisko 6 tys. m3 drewna, wypracowując swoją maszyną 1,2 tys. mth. Latem 2024 roku pracował przy uprzątaniu drewna kornikowego w Parku Narodowym Las Bawarski. Na przełomie zimy i wiosny 2025 roku zrywał dłużyce.

Elastyczność i przyszłe plany

Żuraw i wciągarkę można bardzo szybko zdemontować, co zajmuje jedynie około 20 minut. Ciągnik Pm Trac może być agregowany z innym sprzętem zawieszanym i użytkowany w rolnictwie, kształtowaniu krajobrazu lub w sferze usług komunalnych. Thomas Kopp na razie nie zamierza wkraczać na te obszary działalności.

Początkowo przedsiębiorca zastanawiał się nad zakupem głowicy harwesterowej Woody, ale ostatecznie nie zdecydował się na tę inwestycję, ponieważ montaż i demontaż głowicy wydawały mu się zbyt czasochłonne. Nie był też pewien, czy żuraw będzie mógł długookresowo współpracować z głowicą harwesterową. Dlatego zamiast niej, na początku 2025 roku kupił harwester - egzemplarz modelu John Deere 1170E z 12 tys. mth na liczniku.

tags: #ciagnik #pfanzelt #informacje