Ciągnik sadowniczy i opryskiwacz: Prześwit i wydajność w nowoczesnym sadownictwie

Wąskie rzędy, zmienne warunki terenowe i konieczność precyzyjnego manewrowania to codzienność każdego sadownika. Odpowiedzią na te wyzwania jest ciągnik sadowniczy Kubota serii M5002 Narrow, który z powodzeniem łączy moc, zwrotność, a ponadto niezawodność w wymagającym środowisku sadowniczym. Teraz, dzięki KUBOTA Finance, maszyny te są dostępne w wyjątkowo korzystnym finansowaniu już od 0%* razem z opryskiwaczem.

Stworzony do pracy w sadzie: Kubota M5002 Narrow

Sadownictwo wymaga maszyn o szczególnych parametrach. Kubota M5002 Narrow została zaprojektowana tak, aby sprostać pracy tam, gdzie przestrzeń jest ograniczona, ponieważ w sadzie liczy się każdy centymetr. Regulowany rozstaw kół (od 1312 do 1723 mm) umożliwia precyzyjne dopasowanie do szerokości międzyrzędzi, jednocześnie zapewniając stabilność na pochyłościach i w trakcie transportu.

Dzięki zastosowaniu przekładni kątowej w przednim moście, a także systemu Bi-Speed Turn, ciągnik Kubota wyróżnia się wyjątkową zwrotnością. Maksymalny kąt skrętu przednich kół - aż 55 stopni - pozwala na sprawne zawracanie i minimalizuje czas manewrów na uwrociach. Zwrotność to kluczowy parametr w pracy sadowniczej, a Kubota stanowi tu wzorzec. System Bi-Speed Turn oraz prześwit konstrukcji sprawiają, że nawet ciasne przestrzenie przestają być problemem.

Ciągnik serii M5002 Narrow to maszyna zaprojektowana z dbałością o każdy szczegół, najwyższą jakość, funkcjonalność, a także wygodę obsługi. Płaski pokład operatora oraz składająca się kolumna kierownicy ułatwiają wsiadanie i wysiadanie z ciągnika, co w maszynach tej klasy jest szalenie istotne. Zastosowana w przednim moście ciągnika Kubota serii M5002 Narrow przekładnia kątowa gwarantuje wyjątkowo dużą zwrotność, zapewnia brak strat mocy podczas skrętu oraz posiada duży prześwit. Konstrukcja przedniej osi oraz montowany w standardzie system zacieśniania skrętu Bi-Speed Turn sprawiają, że ciągniki sadownicze Kubota stanowią niedościgniony wzór zwrotności, co przekłada się także na precyzję i efektywność pracy z opryskiwaczem XTA.

Sadownik może wybrać spośród aż pięciu modeli ciągnika Kubota serii M5002 Narrow - o mocy od 87 do 115 KM. Każdy z ciągników posiada niezawodny japoński czterocylindrowy silnik o pojemności 3796 cm³.

Moc, która daje przewagę

Pod maską Kuboty M5002 Narrow pracuje 4-cylindrowy silnik diesla o pojemności 3,769 cm³. W zależności od wersji moc jednostki napędowej sięga nawet 115 KM. Modele z ramą ROPS oferują odpowiednio 94 i 102 KM. Te parametry czynią je równie efektywnym wyborem dla mniejszych gospodarstw, a także tych dużych w pracach wspomagających.

Napęd trafia na koła przez 18-biegową skrzynię mechaniczną (z tyloma samymi biegami wstecznymi) lub - w opcji - przekładnię Dual Speed z półbiegami, oferującą aż 36 przełożeń. Warto jednak pamiętać, że wybór rodzaju przekładni należy podjąć na etapie zamawiania maszyny - nie ma możliwości doposażenia w tym zakresie po zakupie.

Elektrohydraulicznie załączany napęd na 4 koła oraz blokady mechanizmów różnicowych w obu osiach gwarantują pewną trakcję, nawet w trudnych warunkach polowych. Ponadto, dla jeszcze większego komfortu i stabilności, dostępna jest opcjonalna amortyzowana przednia oś.

Wydajna hydraulika i solidne wyposażenie

Kubota M5002 Narrow została wyposażona w wydajny układ hydrauliczny o przepływie 68 l/min. Tylny TUZ oferuje udźwig na poziomie 2300 kg. Natomiast liczbę sekcji hydraulicznych można rozszerzyć z podstawowych dwóch aż do pięciu.

Dodatkowe opcje obejmują:

  • przedni TUZ i WOM,
  • tylny WOM z prędkością 1000 obr./min,
  • hydraulicznie regulowane cięgna i stabilizatory TUZ,
  • układ pneumatyczny.

Idealny duet: opryskiwacz Kubota serii XTA

Opryskiwacz Kubota XTA

Ciągnik sadowniczy Kubota M5 świetnie współpracuje z opryskiwaczem XTA. To dwie maszyny idealnie dopasowane do siebie. Opryskiwacz Kubota XTA to aż 22 modele o pojemności od 1000 do 4000 litrów.

Wyposażono je w wydajne pompy, nowoczesne wentylatory, a także intuicyjne systemy sterowania z wykorzystaniem technologii Wi-Fi i tabletów. Dzięki technologii H3O sterowanie pracą opryskiwacza XTA jest niezwykle proste i precyzyjne. Użytkownik ma możliwość ustawienia parametrów pracy opryskiwacza, wprowadzając między innymi dane dotyczące szerokości rzędów, średniej wysokości drzew lub krzewów, a także rodzaju upraw i prędkości pracy. Aplikacja pozwala na pracę w trybie auto lub manualnym. Co więcej, po skończonym zabiegu użytkownik ma możliwość przeanalizowania całej wykonanej pracy przy biurku na komputerze w domu. Zwrotność i precyzja to wielkie zalety tego ciągnika sadowniczego i opryskiwacza.

Finansowanie 0%* dla ciągnika i opryskiwacza

Kubota zdecydowała o przedłużeniu promocyjnych programów finansowania w odpowiedzi na pozytywne opinie rolników i sadowników. Aktualnie w ramach KUBOTA Finance dostępnych jest 10 różnorodnych opcji finansowania, w tym sześć promocyjnych programów, z czego pięć bez odsetek (oprocentowanie 0%*). Użytkownicy mają również możliwość wyboru pomiędzy programami z prowizją wynoszącą jedynie 1 zł lub 1%.

Dzięki współpracy z Santander Leasing Polska, Kubota opracowała sześć promocyjnych programów finansowania Kubota Finance, w tym aż pięć wyjątkowych programów promocyjnych 0%*. Jak wskazuje Michał Poźniak, promocyjne finansowanie to duże ułatwienie dla sadowników. „Kubota od dawna oferuje pełnowymiarowe rozwiązania. Nie tylko daje możliwość zakupu jedynie samego ciągnika, czy samego opryskiwacza. Kiedy przychodzi do nas profesjonalny sadownik, dzięki Kubota Finance mamy dla niego jeszcze atrakcyjniejszą propozycję. Taka osoba może u nas kupić ciągnik Kubota M5002 Narrow do pracy oraz opryskiwacz XTA i sfinansować oba te zakupy w jednym promocyjnym finansowaniu Kubota Finance. To jest bardzo duże ułatwienie, ponieważ rolnik nie musi niczego robić podwójnie, a zatem proces zakupu i finansowania jest szybszy.”

Dla sadowników poszukujących korzystnych warunków zakupu Kubota przygotowała pięć promocyjnych programów finansowania Kubota Finance, w tym także propozycję z oprocentowaniem 0%*. Zarówno w codziennej pracy, jak i w długoterminowej strategii rozwoju gospodarstwa sadowniczego. Więcej informacji oraz szczegółową wycenę można uzyskać u autoryzowanych dilerów marki Kubota.

* Szczegółowe warunki finansowania zostały opisane w umowie. Umowa o finansowanie fabryczne KUBOTA Finance jest zawierana zgodnie ze wzorem stosowanym przez podmiot finansujący. Treści handlowe zamieszczone w tym ogłoszeniu nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego i mają jedynie charakter informacyjny o możliwych wariantach finansowania nabycia maszyn. Finansowanie fabryczne obejmuje wybrane maszyny marki Kubota: ciągniki rolnicze i kompaktowe, miniciągniki, kosiarki samojezdne, pojazdy wielozadaniowe oraz opryskiwacze serii XTA.

Wybór opryskiwacza: samojezdny czy przyczepiany?

Opryskiwacz to jedna z podstawowych maszyn w gospodarstwie o produkcji roślinnej. Trzy czy cztery zabiegi ochrony roślin (a czasem także nawożenia azotowego) w ciągu roku na kilkusethektarowej plantacji wymagają wydajnej maszyny. W większych gospodarstwach rozpatruje się zatem opryskiwacze o pojemności zbiornika od 5000 litrów wzwyż.

Decydując się na wybór pomiędzy opryskiwaczem samojezdnym i przyczepianym, należy brać pod uwagę kilka czynników związanych z kosztami, funkcjonalnością, czy też wygodą i ergonomią pracy. Jeżeli chodzi o koszty, przy zakupie decydująca będzie cena zakupu maszyny. Kwestia kalkulacji kosztów jest ściśle związana z warunkami danego gospodarstwa. Jeżeli opryskiwacz przyczepiany pozwoli lepiej wykorzystać ciągnik, który jest już w gospodarstwie, jego zakup wydaje się uzasadniony. Jeżeli natomiast miałoby to pociągać za sobą konieczność zakupu kolejnego ciągnika, warto rozważyć tę drugą opcję. Ponadto ciągnik współpracujący z opryskiwaczem należy odpowiednio doposażyć, choćby w koła o odpowiedniej szerokości. Druga sprawa to koszty eksploatacji.

O ile kwestia kosztów jest związana z warunkami danego gospodarstwa, o tyle w kwestii funkcjonalności da się zauważyć większe rozbieżności pomiędzy zestawem składającym się z ciągnika i opryskiwacza przyczepianego. Chodzi tu przede wszystkim o prześwit, który jest ważny zwłaszcza w przypadku wysokich upraw, takich jak kukurydza. Oprysk fungicydowy kukurydzy, czy też przeciw omacnicy prosowiance, wykonuje się nawet pod koniec lipca, a zatem w wysokim łanie. Żaden ciągnik rolniczy nie jest w stanie zagwarantować tak dużego prześwitu, aby nie niszczyć pryskanych roślin. Problem ten nie występuje natomiast w przypadku upraw rzepaku, zbóż czy roślin okopowych. Opryskiwacze samojezdne oferują również możliwość szybkiej zmiany rozstawu kół, co ułatwia dostosowanie maszyny do warunków danej plantacji.

Kverneland iXdrive S6 – prezentacja opryskiwacza samojezdnego

Cechą przemawiającą na korzyść opryskiwaczy samojezdnych jest ich manewrowość. Maszyna taka charakteryzuje się niewielkim promieniem skrętu dzięki skrętnym kołom obu osi. Ponadto łatwość manewrowania związana jest z jednolitą bryłą maszyny, łatwiejszą do opanowania niż zespół składający się z ciągnika oraz maszyny. W tym kontekście nie bez znaczenia jest widoczność, jaką oferuje kabina opryskiwacza samojezdnego umieszczona wysoko, w przedniej części pojazdu. Przekładnie nowoczesnych ciągników również pozwalają w precyzyjny sposób dobierać prędkość jazdy, zwłaszcza jeżeli są to przekładnie bezstopniowe.

Opryskiwacz samojezdny, jako maszyna przemyślana przede wszystkim do oprysku, zapewnia wysoce ergonomiczny układ elementów sterujących, co oznacza, że operator ma wszystkie najważniejsze elementy pod ręką. Jednak nowoczesne ciągniki mają możliwość konfiguracji elementów sterujących, a komputery obsługujące opryskiwacz właściwie w pełni pozwalają obsługiwać wszystkie funkcje opryskiwacza - sekcje robocze, funkcje hydrauliczne, czy też automatyczne kierowanie i funkcje rolnictwa precyzyjnego.

Na ostateczny wybór pomiędzy opryskiwaczem samojezdnym a przyczepionym ma wpływ wiele czynników. Zarówno aspekt finansowy, jak i ten związany z ergonomią pracy, ma ogromne znaczenie. Przy bardzo intensywnym wykorzystaniu opryskiwacza zakup maszyny samojezdnej staje się uzasadniony, zwłaszcza w przypadku upraw wysokich, takich jak kukurydza. Firmy świadczące usługi rolnicze również mogą wymagać maszyny wysoce wyspecjalizowanej w celu świadczenia usług nie tylko najwyższej jakości, ale także na różnych plantacjach, niekoniecznie dostosowanych do określonego opryskiwacza przyczepionego (wysoki prześwit, możliwość regulacji rozstawu kół). Niepełne wykorzystanie takiej maszyny oznacza niepotrzebne koszty. Z kolei nowoczesne opryskiwacze przyczepiane oferują wysoki poziom ergonomii obsługi oraz funkcjonalność (automatyczne prowadzenie, sterowanie sekcjami roboczymi, zaawansowana elektronika), przy zachowaniu znacznie niższych kosztów zakupu i eksploatacji.

Opryskiwacz Fendt Rogator 655

Opryskiwacz Fendt Rogator 655 podczas pracy w polu

Opryskiwacz Fendt Rogator 655 napędza 7,4-litrowy silnik AGCOPower o mocy 272 KM. Maszyna oferuje regulowany prześwit w zakresie od 75 do 120 cm. Ciekawostką i potężnym atutem - zwłaszcza podczas pracy na ścierniskach - jest możliwość asymetrycznego ustawienia osi. Opryskiwacz ma niezależne zawieszenie na każdej osi oraz cztery silniki hydrauliczne, co gwarantuje wysoki komfort pracy, ale także bardzo dobrą trakcję, ponieważ system automatycznie dobiera ciśnienie w każdym silniku hydraulicznym, jeżeli pracujemy w błocie czy na pochyłościach. Dostępne są też dwie wysokości prześwitu 75 lub 120 cm, co umożliwia prace np. w rzepaku czy kukurydzy.

Kluczowym elementem każdego opryskiwacza jest belka. Dostępne są szerokości od 24 do 39 metrów. Na wielkopolskich pokazach zaprezentowano wariant 36-metrowy, podzielony na aż 72 niezależne sekcje. Rogator 655 jest dostępny ze zbiornikiem o pojemności 5 lub 6 tys. l. Ma pompę wirową o wydatku 785 l/min i aluminiową belkę o szerokości od 24 do 39 m. Prezentowany model miał 36-metrową belkę z 72 sekcjami i 6 czujnikami wysokości. Siedzący w kabinie operator opryskiwacza Fendt może zapomnieć o stresie związanym ze skomplikowaną kalibracją oprysku, ponieważ system na bieżąco, w pełni automatycznie dobiera i reguluje ciśnienie.

Opryskiwacz Mazotti MAF 3180

Włoski opryskiwacz Mazotti MAF 3180

Włoski opryskiwacz Mazotti MAF 3180 ma silnik JCB o mocy 165 albo 175 KM, w zależności od wersji. Napęd maszyny jest hydrostatyczny, realizowany dwiema pompami marki Sauer o wydatku 75 l/min. Cztery silniki przykołowe marki Poclain napędzają maszynę do prędkości 0-20 albo 0-40 km/h, w zależności od trybu jazdy. Standardowy prześwit opryskiwaczy MAF 3180 to 1 m, ale w opcji może on być większy o 30 cm. Pojemność zbiornika głównego to 2650 lub 3200 l, a do wody płuczącej zbiornik po zabiegach 260 l. Pompa główna do cieczy roboczej ma wydatek maksymalny 330 l/min i pracuje pod ciśnieniem do 20 barów. Możliwe belki polowe w szerokościach: 18-19-21-24-28 i 30 m, także z pomocniczym strumieniem powietrza. Opryskiwacz mimo dużej pojemności jest kompaktowy, a jego waga to od 7400 do 8500 kg, w zależności od wyposażenia.

Opryskiwacze zawieszane i czołowe zbiorniki

Opryskiwacze zawieszane w połączeniu z czołowymi zbiornikami mogą sprawdzić się nawet w dużych gospodarstwach. Największe modele mieszczą 2000 l cieczy roboczej w głównym zbiorniku. Większość producentów oferuje także dodatkowe zbiorniki zawieszane na przednim TUZ ciągnika, które mieszczą od 1000 do 1500 l. Pozwala to osiągnąć parametry pracy zbliżone nawet do opryskiwaczy samojezdnych. W zestawieniu z nimi główną zaletą maszyn zawieszanych na ciągniku jest znacznie niższa cena zakupu.

W praktyce opryskiwacze zawieszane częściej jednak "konkurują" z wersjami przyczepianymi. Tutaj można wyszczególnić więcej różnic użytkowych między nimi. Maszyny zawieszane są przede wszystkim znacznie zwrotniejsze, co dzięki sprawniejszemu wykonywaniu nawrotów pozytywnie wpływa na wydajność pracy na mniejszych polach czy uprawach rzędowych. Korzystniejsza jest również cena zakupu wersji zawieszanych. Łatwiej pracuje się nimi na zboczach za sprawą mniejszego ściągania, ale z drugiej strony są mniej stabilne. Główną wadą w porównaniu z maszynami zaczepianymi jest konieczność zastosowania ciągnika o sporym udźwigu podnośnika z powodu wysokiej masy napełnionego zbiornika.

W sprzęcie zawieszanym występuje problem z pogodzeniem łatwości zawieszania z maksymalnym zbliżeniem maszyny do ciągnika. W przypadku opryskiwaczy, które po napełnieniu stają się dużym balastem dla ciągnika, konieczność przybliżenia środka ciężkości do traktora jest jeszcze większa. Producenci stosują w tym zakresie dwa ułatwienia. Przykładowo Kuhn wykorzystuje zaczep automatyczny Easy Hitch oraz ramkę zawieszenia, montowaną na podnośniku ciągnika. Podobne rozwiązanie dostępne jest także w opryskiwaczach Pilmet Rex czy Bury Perkoz Max. W ich przypadku, podobnie jak m.in. w maszynach Amazone, dostępne są także kółka transportowe, które można wykorzystać do przetaczania opryskiwacza w garażu czy po utwardzonym placu.

Budowa i funkcjonalność zbiorników

Materiałem standardowo stosowanym do wykonania zbiorników dużych opryskiwaczy zawieszanych jest polietylen, który cechuje się dobrą trwałością i umożliwia łatwe ich czyszczenie. Standardem jest również stosowanie zbiorników "3 w 1". Oprócz głównego zbiornika na ciecz roboczą w jednej bryle znajduje się zazwyczaj również zbiornik wody czystej do płukania oraz zbiornik wody do mycia rąk. Większe różnice dotyczą rozwadniacza.

W podstawowej wersji opryskiwaczy Pilmetu, Krukowiaka oraz Burego i Perkoza rozwadniacz znajduje się we wlewie zbiornika głównego. Nie jest to zbyt wygodne - dodając środki ochrony roślin, trzeba wchodzić na podest i operować pojemnikiem z chemikaliami na dość dużej wysokości. Dopłacając, można kupić opryskiwacze wspomnianych producentów z rozwadniaczem bocznym, który pozwala na wygodne dodawanie pestycydów z poziomu gruntu. Zbiornik rozwadniacza jest zwykle wyposażony w dyszę rotacyjną, za pomocą której można opłukać kanistry po środkach chemicznych.

Pojemności zbiorników w opryskiwaczach zawieszanych

  • Flagowe opryskiwacze zawieszane Pilmetu, czyli seria Rex, dostępne są ze zbiornikami 1000 i 1200 l.
  • W przypadku Krukowiaka seria Heros sprzedawana jest ze zbiornikami o pojemności do 1900 l.
  • Identyczne pojemności spotkamy w przypadku maszyn Bury Perkoz i Perkoz Max.
  • Opryskiwacze Eurolux w barwach Lemkena dostępne są w wersjach o pojemnościach: 800, 1100 i 1290 l.
  • Modele Sirius tego samego producenta mają z kolei zbiorniki mieszczące 1900, 1600, 1300 i 900 l.
  • Cztery modele zawieszane oferuje również Amazone - są one wyposażone w zbiorniki o pojemności od 900 do 1800 l.

Napełnianie zbiorników odbywa się za pomocą przyłącza ssącego lub przeznaczonego do podłączenia pod wodę dostarczaną pod ciśnieniem z sieci wodociągowej. To pierwsze rozwiązanie standardowo stosowane jest m.in. przez Amazone’a, który wyposaża swoje opryskiwacze w 2-calowe złącza tego typu. Opcjonalnie możliwe jest zastosowanie również przyłącza ciśnieniowego.

Dodatkowe zbiorniki czołowe

Dla dużych gospodarstw chcących wykorzystywać opryskiwacze zawieszane większość producentów opryskiwaczy przygotowała ofertę dodatkowych zbiorników czołowych. Do wad stosowania zbiorników czołowych należy zwiększenie skomplikowania maszyny wpływające na koszty zakupu i ryzyko awarii. Wykorzystując opryskiwacz ze zbiornikiem czołowym, trzeba być przygotowanym również na bardziej czasochłonną obsługę. W zależności od producenta może być to tylko konieczność podłączenia dwóch części maszyny na przednim i tylnym TUZ albo również konieczność przygotowania cieczy roboczej dla przedniego i tylnego zbiornika oddzielnie.

Producenci zazwyczaj oferują zbiorniki czołowe w dwóch wersjach. Prostsza pozwala jedynie na transport cieczy roboczej lub wody. Po wyczerpaniu się cieczy w tylnym zbiorniku, ciecz z przedniego jest przepompowywana podczas przerwy w pracy. Bogatsza wersja, w połączeniu z komputerem sterującym, pozwala zazwyczaj na pełną automatyzację współpracy zbiornika czołowego z opryskiwaczem. Przykładem takiej wersji są zbiorniki czołowe FT w maszynach Amazone, gdzie o właściwą homogenizację cieczy w obu zbiornikach dba układ Flow-Control. W jego przypadku wszystkie podstawowe czynności, takie jak napełnianie, mieszanie oraz dystrybucja cieczy przebiegają podobnie jak przy jednym zbiorniku. Komputer steruje obiegiem roztworu w ten sposób, że zawsze utrzymywany jest optymalny rozkład masy całego zestawu. Sterowanie można przełączyć także na tryb ręczny. Wtedy nie ma przeszkód, aby zbiornik czołowy wykorzystać do przewożenia np. wody.

Pilmet udostępnia dwie wersje zbiorników czołowych Top o pojemności 1200 l. Obie mają 125-litrowy zbiornik na wodę do płukania i 25-litrowy zbiornik na wodę do mycia rąk. Top 1200 ERex to bardzo prosta konstrukcja wyposażona w pompę o wydatku 19 l/min napędzaną silnikiem elektrycznym. Pompa służy jedynie do zasilania mieszadła. W przypadku tego modelu ciecz robocza po przygotowaniu w zbiorniku głównym jest przepompowywana do zbiornika czołowego. Podczas oprysku wykorzystywana jest tylko ciecz w zbiorniku tylnym. Aby użyć mieszaniny z przedniego zbiornika, trzeba ją z powrotem przepompować, używając tylnej pompy - nie można tego zrobić w trakcie pracy.

Top 1200 HRex wyposażony jest w pompę o wydatku 85 l/min napędzaną silnikiem hydraulicznym. Ma mieszadło hydrauliczne z dwiema płuczkami wirowymi i rozwadniacz w sicie wlewowym. Umożliwia to przygotowanie cieczy roboczej bezpośrednio w zbiorniku czołowym, oszczędzając tym samym czas potrzebny na dwukrotne przygotowanie roztworu, co jest konieczne w prostszej wersji zbiornika. Pełen układ cieczowy mogą mieć także zbiorniki czołowe PF 1000 i PF 1500 firmy Kuhn. Połączone są one z głównym zbiornikiem za pomocą tylko jednego przewodu, co zdaniem producenta zmniejsza ilość pozostałości cieczy.

Rodzaje belek polowych

Wśród przedstawianych opryskiwaczy spotkamy różne rodzaje belek polowych. W opryskiwaczach Kuhn, Krukowiak oraz Bury belka polowa występuje m.in. w wersji składanej do przodu. Dzięki temu w pozycji transportowej belka jest ułożona wzdłuż kierunku jazdy, nad ciągnikiem, po bokach górnej krawędzi jego kabiny. Zaletą takiego sposobu składania jest przeniesienie środka ciężkości w większym stopniu na korpus ciągnika. Belka składana z tyłu opryskiwacza poziomo lub w układzie X to zwykle najtańszy wybór. Dla najbardziej wymagających użytkowników przeznaczone są belki polowe składane pionowo z tyłu opryskiwacza. Dostępne są one w wersjach o dużej szerokości roboczej, pozwalają zachować niewielkie wymiary transportowe i umożliwiają oprysk niepełną szerokością.

Ciekawym rozwiązaniem jest wyposażenie belki polowej w rękaw powietrzny. Zazwyczaj jest on połączony z belką składaną wzdłużnie (Krukowiak, Bury), ewentualnie pionowo z tyłu (Hardi). Zaletą stosowania powietrznego wspomagania oprysku jest możliwość zmniejszenia dawki środków ochrony roślin oraz ilości zużytej wody. Wynika to z uzyskania oprysku drobnokroplistego chronionego przed znoszeniem wytwarzaną kurtyną powietrzną. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest możliwość pracy z większą prędkością i przy silniejszym wietrze.

Opryskiwacze zawieszane charakteryzują się bardzo dużymi możliwościami konfiguracji. Każdy z producentów oferuje kilka rodzajów belek polowych, różne wydajności pomp, szeroki wybór elementów sterujących - głównie elektronicznych oraz inne drobne rozwiązania, które wpływają na funkcjonalność opryskiwaczy.

tags: #ciagnik #przeswit #opryskiwacz