Ciągnik rolniczy Lamborghini R3 Evo: Analiza i doświadczenia w uprawie na pagórkowatym terenie

Lamborghini R3 Evo na rynku wtórnym - charakterystyka i popularność

Kupujący ciągniki rolnicze z rynku wtórnego bardzo często preferują maszyny o nieskomplikowanej konstrukcji, co zmniejsza ryzyko ewentualnych, kosztownych napraw. W te preferencje doskonale wpisują się ciągniki Lamborghini R3 Evo. Poszukując stosunkowo "młodego" i prostego ciągnika o mocy 80-110 KM, można natrafić na interesujące pod względem parametrów roboczych i stylistyki traktory Lamborghini R3 Evo. Maszyny te były produkowane w latach 2007-2012 i na rynku wtórnym można je znaleźć w cenach najczęściej od 80 do 115 tys. zł brutto - często już wyposażone w ładowacz czołowy.

Wizualnie dominują ciągniki bardzo ładnie utrzymane, z niezniszczonymi wnętrzami, co może świadczyć o dobrej jakości materiałów wykończeniowych. Sporo z nich to ciągniki krajowe z niezbyt dużymi przebiegami: od 1500 do 5500 motogodzin.

Generacje i silniki

Lamborghini R3 Evo było oferowane w dwóch generacjach:

  • Pierwsza generacja (2007-2009): Modele 85 i 100. Wyposażone w 4-cylindrowe, turbodoładowane silniki Deutza (o pojemności 4038 cm3) spełniające normę emisji spalin Stage 2 (typ BF4M 2012 C). Moc homologowana przy obrotach nominalnych 2300 obr./min wynosiła odpowiednio: 82 KM dla modelu 85 i 96 KM dla modelu 100.
  • Druga generacja (2009-2012): Modele 85, 100 i wprowadzony najmocniejszy model 110. Wyposażone w te same jednostki napędowe, ale spełniające normę Stage 3 (typ BF4M 2012 EC). Modyfikacje jednostek (dodanie intercoolera, zmiany parametrów pracy układu wtryskowego CR) nieco zwiększyły moc - do 85 KM i 99 KM dla modeli 85 i 100. Model 110 miał silnik o mocy 108 KM.

Design i wyposażenie

Lamborghini R3 Evo, jako produkt włoskich stylistów, charakteryzuje się estetycznym designem i specyficznym, srebrnym lakierem. Nisko opadająca przednia maska sprzyja dobrej widoczności.

Ciągniki były oferowane w dwóch zasadniczych wersjach wyposażenia:

  • Wersja LS: Skrzynia biegów 20/20 z superreduktorem i mechanicznym rewersem sterowanym dźwignią z podłogi. Zmiana kierunku jazdy wymaga użycia sprzęgła i zatrzymania ciągnika. W modelach z lat 2009-12 można było wybrać przekładnię z 15 biegami do przodu i 15 do tyłu. Standardowo dwie pary zewnętrznych wyjść hydraulicznych.
  • Wersja GS: Standardowo rewers elektrohydrauliczny Powershuttle sterowany dźwignią pod kołem kierownicy, umożliwiający zmianę kierunku jazdy bez użycia sprzęgła przy prędkościach do 12 km/h.

W obu specyfikacjach ciągników tylny TUZ jest sterowany mechanicznie. Maksymalny udźwig dla pierwszej generacji wynosił 3450 kg dla R3 Evo 85, a dla R3 Evo 100 - 4800 kg lub nawet 6200 kg z siłownikami wspomagającymi. Ciągniki z lat 2009-12 miały jeszcze większy udźwig, wynoszący standardowo odpowiednio: 4300 kg, 5100 kg i 5300 kg dla kolejnych modeli.

Doświadczenia z użytkowania Lamborghini R3 Evo 100 LS w praktyce

Mieliśmy okazję poznać serię R3 Evo, a konkretnie model R3 Evo 100 LS, pracując nim regularnie przez kilka lat w jednym z gospodarstw na Opolszczyźnie, w powiecie głubczyckim. 40-hektarowe gospodarstwo specjalizuje się wyłącznie w produkcji roślinnej, dominują w nim gleby pszenno-buraczane - bardzo wydajne, ale ciężkie w uprawie. Traktor z 2007 roku trafił do gospodarstwa pod koniec 2012 roku, kupiony jako używany od pierwszego właściciela, u którego pracował przy załadunku i transporcie słomy.

Praca w uprawie pożniwnej i wyzwania terenu

W trakcie kilkuletniego użytkowania, 96-konny traktor pracował m.in. w uprawie pożniwnej po pszenicy z półzawieszaną broną talerzową Famarol. Brona ta, po modyfikacji w gospodarstwie, uzyskała szerokość roboczą nieco ponad 3 m i masę około 3 t. Moc silnika Lamborghini R3 Evo 100 jest wystarczająca do pracy w tym zestawie.

Niestety, mocny silnik nie zawsze mógł pokazać pełni swoich możliwości ze względu na specyfikę przekładni. Mimo iż przekładnia jest zsynchronizowana, zakresy prowadzenia dźwigni są długie, biegi wchodzą niezbyt precyzyjnie i często odnosi się wrażenie "wbijania ich" na siłę. Z tego powodu wydajność uprawy pożniwnej nie jest najwyższa.

Podjazd pod wzniesienie na pagórkowatym terenie "płaskowyżu głubczyckiego" wymagał precyzyjnego doboru przełożenia. Wybór zbyt wysokiego biegu wiązał się z natychmiastową potrzebą redukcji biegu na niższy przy podjeździe, co skutkowało zatrzymaniem ciągnika. Jeszcze trudniej było, gdy istniała potrzeba doboru biegu z drugiej grupy - zmiana zakresu przełożeń mogła się odbyć tylko po całkowitym zatrzymaniu ciągnika. Problem ten mógłby być w znaczącym stopniu rozwiązany przez chociażby pojedynczy półbieg załączany pod obciążeniem (Hi-Lo), tak jak ma to miejsce w wersji GS.

HOW TO spraying Rice with Lamborghini R3 EVO 110

Ergonomia i komfort kabiny

Kabina Lamborghini jest stosunkowo niewielka, a pozycja za kierownicą niezbyt wygodna - zwłaszcza dla wysokich osób. Operator o wzroście ponad 180 cm musi siedzieć w nienaturalnej, lekko przygarbionej pozie, gdyż w pozycji wyprostowanej widzi panel nawiewów, a nie drogę przed traktorem. Dodatkowo, dmuchawa powietrza w użytkowanym egzemplarzu mocno hałasowała, wydając irytujące piski. Rozwiązaniem w niektórych sytuacjach może być możliwość otwarcia przedniego okna, choć wtedy w kabinie robi się głośno. Kabina zapewni dobry komfort pracy co najwyżej dla operatorów średniego wzrostu.

Inne aspekty techniczne

Nowoczesna deska rozdzielcza łączy wskaźniki analogowe z wyświetlaczem cyfrowym wskazującym: godziny pracy, obroty silnika, WOM, przejechaną odległość itp. Na pochwałę zasługuje duży wybór prędkości WOM: 540, 540E, 1000 oraz 1000E, co docenią użytkownicy ciągników wykorzystujący je do lekkich prac. Hydrostatyczny układ kierowniczy, zasilany niezależną pompą z dwoma siłownikami skrętu, pracuje dobrze. Układ hamulcowy (hamulce tarczowe w kąpieli olejowej) ze zintegrowanymi 4 kołami również nieźle sobie radzi. Ciągnik jest sterowany niemal całkowicie mechanicznie, co dla wielu użytkowników może być dużą zaletą ze względu na nieskomplikowanie konstrukcji i tym samym niższe koszty napraw.

W transporcie ciągnik jest mało funkcjonalny; tendencja do podskakiwania na najmniejszych wybojach skutecznie zniechęca do utrzymywania wyższych prędkości.

Modyfikacje silników ciągników rolniczych a przepisy

Modyfikacje pracy silników ciągników rolniczych cieszą się dużą popularnością, przede wszystkim ze względu na korzyści, jakie daje tuning. Rolnicy chętnie przeprowadzają też innego rodzaju ulepszenia w swoich pojazdach.

Ograniczenia prawne dotyczące zmian konstrukcyjnych

Ciągnik rolniczy, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, może poruszać się z maksymalną prędkością wynoszącą 30 km/h, co oznacza, że jazda takim pojazdem po autostradach i drogach szybkiego ruchu jest niemożliwa. Zasady zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Z dokumentu jasno wynika, że ciągnik rolniczy, pojazd wolnobieżny oraz przyczepy, które można do nich podłączyć, muszą być skonstruowane oraz utrzymane w określony sposób. Przestrzeganie przepisów ruchu drogowego dotyczy wszystkich kierowców, w tym również kierujących maszynami rolniczymi poruszających się po jezdniach.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, nie wolno stosować w pojazdach rolniczych przedmiotów wyposażenia oraz części, które zostały wymontowane z maszyn, a ich ponowne użycie stwarza niebezpieczeństwo dla uczestników ruchu drogowego. Zabronione jest również dokonywanie zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj pojazdu.

Legalność modyfikacji oprogramowania

Niektóre innowacyjne modyfikacje oprogramowania, np. oferowane przez wspomnianą w kontekście badania firmę, uzyskały oficjalny certyfikat Ministerstwa Transportu Czech. Technologia ta została dokładnie przetestowana i zweryfikowana przez czeską organizację TÜV SÜD w celu stwierdzenia zgodności z limitami emisji po zwiększeniu wydajności za pomocą oprogramowania. Wyniki tych testów potwierdzają, że modyfikacje oprogramowania spełniają wszelkie normy prawne.

tags: #ciagnik #rolniczy #podjazd #pod #wzniesienie