Traktor domowej produkcji, znany jako SAM (także samopał, papaj), to pojazd autarkiczny, zazwyczaj samochód, motocykl lub ciągnik, wykonany samodzielnie lub w warsztacie. Tworzone są przeważnie w jednym egzemplarzu, rzadziej w małej serii, często jako odpowiedź na niedostatki w zaopatrzeniu indywidualnych gospodarstw rolnych. Powstają przez gruntowną przeróbkę seryjnego pojazdu lub zbudowanie od podstaw.
Definicja i geneza
W Polsce, w myśl ustawy Prawo o ruchu drogowym, pojazd marki „SAM” jest pojazdem zbudowanym przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy, ale o konstrukcji własnej. Do budowy wykorzystuje się wiele podzespołów pojazdów seryjnych. Nazwa wywodzi się od popularnego w latach 50. sformułowania „Zrób to sam”.
Historia i rozwój w Polsce
Pierwsze ciągniki typu SAM pojawiły się w Polsce po zakończeniu II wojny światowej, bazując na częściach pozostawionych lub porzuconych pojazdów wojskowych, takich jak Dodge, Willys, a nawet motocykle. Po wyeksploatowaniu były one likwidowane, stąd trudno spotkać maszynę zbudowaną przed 1950 rokiem. W dekadach późniejszych do budowy wykorzystywano głównie silniki rolnicze oraz części i podzespoły od różnych pojazdów, w tym maszyn rolniczych, części ciągnikowych i motocyklowych. Fabrycznie nowe części stosowano rzadko.

Duży rozwój wytwórczości pojazdów autarkicznych nastąpił w latach 60. XX wieku, a apogeum ich popularności przypadło na lata 70. i 80. XX wieku. Na przykład w 1984 roku indywidualni rolnicy wykupili 94% polskiej produkcji silników rolniczych małej mocy, z czego większość przeznaczono do budowy SAM-ów. Przyczyną zapotrzebowania na te maszyny były m.in. działania władz PRL, torpedujące udane konstrukcje rodzime (np. Ursus „U”) przy jednoczesnym fatalnym przygotowaniu produkcji licencyjnej (Massey Ferguson).
SAM-y budowane były najczęściej przez lokalnych rzemieślników (często na bazie dawnych zakładów kowalskich), a także przez chłopów na własny użytek lub użytek sąsiadów. Najpłodniejsi wytwórcy, utrzymujący się z budowy samopałów, zbudowali w ciągu swej działalności po około trzysta pojazdów, do których należeli m.in. Józef Mucha z Tarnowa czy Tadeusz Ząbek z Łącka. W latach 80. XX wieku w Polsce użytkowano, według różnych źródeł, od 30 do 100 tysięcy takich maszyn. Z wyjątkiem Podhala i okolic Krosna, pojazdy te nie były nigdzie rejestrowane.
Obecna sytuacja i geograficzny rozkład
Po 1989 roku, w warunkach dalszych niedostatków ekonomicznych na wsi, produkcja SAM-ów nie ustała, ale zaczęto w większej mierze stosować części od zagranicznych producentów. Kres masowej budowie pojazdów autarkicznych położył atrakcyjny finansowo import używanych ciągników z zagranicy. Dziś SAM-y są nadal eksploatowane, a po roku 2000 przesunęły się one do gospodarstw użytkujących wcześniej tylko siłę zwierząt pociągowych lub nieposiadających żadnej siły roboczej. Rozkład zjawiska eksploatacji SAM-ów na mapie Polski pokrywa się z obszarami o najbardziej rozdrobnionym rolnictwie. Najwięcej eksploatowano ich na południu kraju, zwłaszcza na podgórzach, a najmniej w Polsce zachodniej, gdzie miejscami było to zjawisko nieznane. Regionami o znacznym wykorzystaniu samopałów były Małopolska i Polska centralna, w tym Radomskie.
Ciągniki „SAM” są obecnie wykorzystywane głównie w rolnictwie i ogrodnictwie, najczęściej bez homologacji i rejestracji, co oznacza, że nie są dopuszczone do ruchu drogowego po drogach publicznych. Rejestracja pojazdu wymaga badań technicznych, a zakres tych badań umożliwiających dopuszczenie do ruchu określa Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 października 2004 r.

Przykłady konstrukcji ciągników SAM z ładowaczem
Wśród ogłoszeń czy w gospodarstwach można natrafić na prawdziwe "perełki" konstrukcyjne. Poniżej przedstawiono dwa przykłady, które pokazują różnorodność i innowacyjność twórców.
Ciągnik Damiana Kujawy z Kozich Lasek
Damian Kujawa, rolnik z Kozich Lasek (powiat nowotomyski, woj. wielkopolskie), stworzył ciągnik SAM, którego główną inspiracją był niewielki, niemiecki traktor o oznaczeniu UT082, produkowany w latach 1984-1989. Podobieństwo obu maszyn jest wyraźne. Cała konstrukcja bazuje w głównej mierze na częściach wykonanych samodzielnie oraz na elementach z odzysku, często ze złomu.
- Rama: Główną konstrukcję nośną stanowi rama wykonana z grubej, giętej i spawanej blachy. Warto dodać, że jest to już druga rama zastosowana w ciągniku, po tym jak pierwsza uległa przeciążeniu.
- Jednostka napędowa: Czterocylindrowy silnik wysokoprężny Forda o pojemności 1,8 litra, pochodzący z modelu Ford Escort. Fabrycznie jednostka ta odznaczała się mocą 75 KM, ale w wyniku modyfikacji i usunięcia turbosprężarki, moc zmalała do około 60 KM. Ułatwiło to montaż jednostki i zmniejszyło jej wysilenie, a uzyskana moc jest wystarczająca.
- Układ wydechowy: Silnik mocowany jest na seryjnych poduszkach, co redukuje wibracje, ale powodowało łamanie się wydechów. Ostatecznie zastosowano lekką rurę ze stali kwasoodpornej.
- Skrzynia biegów: System przełożeń jest niezwykle kreatywny. Silnik współpracuje ze skrzynią biegów z Opla Omegi, która wstępnie redukuje obroty i zwiększa moment obrotowy. Napęd jest przekazywany dalej do tylnego mostu za pomocą elastycznego łącznika.
- Tylny most: Pochodzi z dużego wózka widłowego i dysponuje dwoma zakresami prędkości oraz rewersem. Zastosowanie dwóch skrzyń biegów (Opel Omega i tylny most) pozwoliło uzyskać łącznie 12 przełożeń do przodu i 12 do tyłu, co jest niezbędne ze względu na specyfikę obrotową silników samochodowych w pracach polowych.
- Prędkość: Na najwyższym biegu ciągnik SAM rozpędza się do prędkości około 25 km/h.
- Ładowacz czołowy: Wykonany własnoręcznie przez pana Damiana przy użyciu prostych narzędzi ręcznych. Jakość wykonania jest bardzo wysoka, a udźwig imponujący - bez problemu radzi sobie z ciężarami rzędu 350 kg, co nie jest jego granicą. Początkowo ładowacz pracował na ciśnieniu 150 bar, ale po przeciążeniu ramy, ciśnienie zredukowano do 120 bar i zastosowano mniejsze siłowniki.
- Tylny TUZ: Mocarny tylny TUZ bazuje na podzespołach z Ursusa C-360, a za podnoszenie odpowiada spory siłownik z pługa PHX.
- Układ hydrauliczny: Ciągnik posiada dwa niezależne układy hydrauliczne.
- Przednia oś: Skrócona i zmodyfikowana oś od Tarpana, co umożliwia hamowanie na wszystkie cztery koła, niezwykle istotne przy pracy z ładowaczem. Układ wyposażono w serwo hamulcowe dla większego komfortu.
- Komfort: Hydrauliczny pedał sprzęgła i oświetlenie LED-owe poprawiają komfort pracy.
mini traktor samoróbka z trzysekcyjnym ładowaczem czołowym z krokodylem. Wywożenie obornika
Ciągnik SAM z silnikiem Iveco Eurocargo
Inny przykład to ciągnik rolniczy skonstruowany przez mieszkańca województwa, którego sercem jest 4-litrowy silnik Iveco Eurocargo o mocy 150 KM. Ta konstrukcja znacznie odbiega od stereotypowego wyobrażenia SAM-a ze starym silnikiem stacjonarnym.
- Silnik: 4-litrowy silnik Iveco Eurocargo o mocy 150 KM.
- Układ przeniesienia napędu: Zbudowany z dwóch skrzyń biegów oraz dodatkowego reduktora.
- Tylny most: Pochodzi z ładowarki marki Clark-Hurth i jest wyposażony w planetarne zwolnice.
- Przedni most: Zaadaptowany z ciągnika o mocy 180 KM.
- Ładowacz czołowy: Wyposażony w euroramkę oraz mechanizm poziomowania narzędzi. Wszystkie przewody i siłowniki hydrauliczne są nowe, podobnie jak 6-sekcyjny rozdzielacz, który zasila także wyjścia hydrauliki zewnętrznej.
- Układ kierowniczy: Oparty na orbitrolu.
- Elementy zewnętrzne: Tylne błotniki pochodzą z ciągnika Deutz-Fahr, a maska z ciągnika Claas Arion 410.
- Masa całkowita: Około 6 ton.

Aspekty prawne i rejestracja
Kwestia legalnej eksploatacji i rejestracji ciągników SAM jest złożona i budzi wiele pytań. Zgodnie z polskim prawem, aby pojazd mógł poruszać się po drogach publicznych, musi spełniać określone warunki.
Pojazd wolnobieżny a ciągnik rolniczy
Według kodeksu, ciągnik rolniczy jest pojazdem wolnobieżnym posiadającym zaczep do mocowania maszyn i narzędzi rolniczych. Pojazd wolnobieżny to taki, który nie przekracza prędkości 25 km/h. Aby nim się poruszać, potrzebne jest minimum prawo jazdy kategorii B. Pojazdy wolnobieżne co do zasady nie wymagają rejestracji ani przeglądów, wystarczy posiadanie ważnego ubezpieczenia OC.
Wiele osób zastanawia się, czy SAM-a można zarejestrować jako maszynę wolnobieżną. Dotarcie do dokumentów potwierdzających taką możliwość jest trudne, gdyż wiele deklaracji o zarejestrowanych SAM-ach okazuje się niepotwierdzonych w praktyce. Zdarza się, że maszyny takie jak nośniki RS są przez urzędy skarbowe klasyfikowane jako ciągniki, co zmienia ich status prawny.
Wymogi techniczne i rejestracja
Pojazd nowo rejestrowany musi spełniać aktualne normy, w tym normy emisji spalin (obecnie Euro 5), co dla większości starszych konstrukcji SAM jest przeszkodą nie do pokonania. Procedura rejestracji pojazdu marki SAM jest skomplikowana:
- Ciągnik musi być przetransportowany do okręgowej stacji kontroli pojazdów (OSKP), gdzie przeprowadzany jest drobiazgowy przegląd. Wszystko musi być idealnie sprawne zgodnie z aktualnymi przepisami.
- Wymagana jest m.in. kabina oraz brak luzów w układzie kierowniczym.
- Należy wypełnić wiele dokumentów, podając dokładne pochodzenie i nazwy części składowych, osiągi na poszczególnych biegach itp.
- Po pozytywnym przejściu przeglądu, OSKP wydaje zaświadczenie o dopuszczeniu do ruchu.
- Z tym zaświadczeniem należy udać się do Wydziału Komunikacji, gdzie nadawane są numery nadwozia i pojazd jest rejestrowany jako „pojazd marki SAM”.
Ubezpieczenie OC a pojazdy SAM
Kluczową kwestią jest ubezpieczenie. Wszystkie pojazdy poruszające się po drogach publicznych muszą spełniać warunki zawarte w par. 66 „Prawa o ruchu drogowym” - odpowiednie oświetlenie, hamulce, brak luzów, wycieków. Niespełnienie tych warunków w przypadku kolizji może skutkować odmową wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, nawet jeśli posiadamy polisę OC.
Ubezpieczenie OC rolnika obejmuje również pojazdy wolnobieżne w rozumieniu prawa o ruchu drogowym, używane w związku z posiadaniem gospodarstwa (np. kombajny rolnicze). Zgodnie z interpretacjami, istnieje możliwość ubezpieczenia ciągnika SAM jako maszyny wolnobieżnej. W tym przypadku wystarczy dopisać maszynę wolnobieżną (np. kosiarkę samojezdna) do polisy OC rolnika, podając numer silnika w celu identyfikacji. Wówczas, posiadając sprawne światła i hamulce oraz polisę OC, pojazdem tym można poruszać się po drogach publicznych, o ile nie przekracza 25 km/h. W razie kontroli policyjnej można wyjaśnić, że np. listwa kosząca została tymczasowo zdemontowana.
Aby rzeczoznawca określił pojazd jako wolnobieżny, a nie ciągnik, wystarczy zamocować pług do śniegu lub kosiarkę i przekonać rzeczoznawcę. Jest to praktyka, którą stosują niektórzy użytkownicy, aby ułatwić kwestie ubezpieczeniowe, pamiętając jednak o ogólnych wymogach bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Ciągnik SAM z ładowaczem - Konstrukcja, eksploatacja i aspekty prawne
Traktor domowej produkcji, znany jako SAM (także samopał, papaj), to pojazd autarkiczny, zazwyczaj samochód, motocykl lub ciągnik, wykonany samodzielnie lub w warsztacie. Tworzone są przeważnie w jednym egzemplarzu, rzadziej w małej serii, często jako odpowiedź na wieloaspektowe niedostatki w zaopatrzeniu indywidualnych gospodarstw rolnych. Powstają przez gruntowną przeróbkę seryjnego pojazdu lub zbudowanie od podstaw.
Definicja i geneza
W Polsce, w myśl ustawy Prawo o ruchu drogowym, pojazd marki „SAM” jest pojazdem zbudowanym przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy, ale o konstrukcji własnej. Do budowy wykorzystuje się wiele podzespołów pojazdów seryjnych. Nazwa wywodzi się od popularnego w latach 50. sformułowania o samodzielnym wykonaniu.
Historia i rozwój w Polsce
W Polsce pierwsze ciągniki typu SAM pojawiły się po zakończeniu II wojny światowej, bazując na częściach pozostawionych lub porzuconych pojazdów wojskowych, zwłaszcza Dodge’ów, Willys’ów, czy nawet motocykli. Po wyeksploatowaniu były likwidowane, stąd nie udało się w Polsce spotkać maszyny starszej niż zbudowana po 1950 roku. W dekadach późniejszych wykorzystywano głównie silniki rolnicze oraz części i podzespoły od różnych pojazdów, w tym maszyn rolniczych, części ciągnikowe i motocyklowe. Rzadko stosowano części fabrycznie nowe.

Duży rozwój wytwórczości pojazdów autarkicznych przyniosły lata 60. XX wieku, a apogeum ich rozwoju to lata 70. i 80. XX wieku. Na przykład w 1984 roku indywidualni rolnicy wykupili 94% polskiej produkcji silników rolniczych małej mocy, z czego większość przeznaczono do budowy SAM-ów. Przyczyną zapotrzebowania na samopały były m.in. działania władz PRL - torpedowanie udanych konstrukcji rodzimych (np. Ursus „U”) przy jednoczesnym fatalnym przygotowaniu produkcji licencyjnej (Massey Ferguson).
SAM-y budowane były najczęściej przez lokalnych rzemieślników (często na bazie dawnych zakładów kowalskich), a także przez chłopów na własny użytek, czy użytek sąsiadów. Najpłodniejsi wytwórcy, utrzymujący się z budowy samopałów, zbudowali w ciągu swej działalności po około trzysta pojazdów. Do twórców tych należeli m.in. Józef Mucha z Tarnowa, czy Tadeusz Ząbek z Łącka. W latach 80. XX wieku w Polsce użytkowano, według różnych źródeł, od 30 do 100 tysięcy takich maszyn. Z wyjątkiem Podhala i okolic Krosna, nie były to pojazdy nigdzie rejestrowane.
Obecna sytuacja i geograficzny rozkład
Po 1989 roku, w warunkach dalszych niedostatków ekonomicznych na wsi, produkcja nie ustała. Zaczęto wtedy stosować w większej mierze części od zagranicznych producentów. Kres masowej budowie pojazdów autarkicznych położył atrakcyjny finansowo import używanych ciągników z zagranicy. Dziś SAM-y są nadal eksploatowane, a w latach po roku 2000 przesunęły się one do gospodarstw użytkujących wcześniej tylko siłę zwierząt pociągowych lub nie posiadających żadnej takiej siły. Rozkład zjawiska eksploatacji SAM-ów na mapie Polski pokrywa się z obszarami o najbardziej rozdrobnionym rolnictwie. Najwięcej eksploatowano ich na południu kraju, a zwłaszcza na podgórzach, a najmniej w Polsce zachodniej (miejscami było to zjawisko tam nieznane). Regionami o znacznym wykorzystaniu samopałów były Małopolska i Polska centralna, w tym Radomskie.
Obecnie ciągniki „SAM” są wykorzystywane głównie w rolnictwie i ogrodnictwie, najczęściej bez homologacji i rejestracji - stąd nie są dopuszczone do ruchu drogowego po drogach publicznych. Rejestracja pojazdu wymaga badań technicznych, a w Polsce zakres badań umożliwiających dopuszczenie do ruchu określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 października 2004 r. (Dz.U. nr 238, poz. 2395).

Przykłady konstrukcji ciągników SAM z ładowaczem
Na serwisach ogłoszeniowych i w gospodarstwach można natrafić na prawdziwe "perełki" konstrukcyjne. Poniżej przedstawiono dwa przykłady, które pokazują różnorodność i innowacyjność twórców.
Ciągnik Damiana Kujawy z Kozich Lasek
Damian Kujawa, który wraz z rodzicami prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne w Kozich Laskach (powiat nowotomyski, woj. wielkopolskie), stworzył ciągnik SAM. Główną inspiracją do tego, jak ten ciągnik SAM ma wyglądać, był niewielki, niemiecki traktor o oznaczeniu UT082, produkowany pomiędzy rokiem 1984 a 1989. Podobieństwo obu maszyn jest wyraźne. Cała konstrukcja w głównej mierze bazuje na częściach wykonanych samodzielnie oraz na wykorzystaniu elementów z odzysku, zazwyczaj po prostu ze złomu.
- Rama: Główną konstrukcję nośną stanowi rama wykonana z grubej, giętej i spawanej blachy. W ramach ciekawostki, jest to już druga rama zastosowana w ciągniku, po tym jak poprzednia uległa uszkodzeniu.
- Jednostka napędowa: Czterocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 1,8 litra produkcji Forda. Silnik ten pochodzi z modelu Ford Escort, ale wykorzystywany był również w innych modelach ze stajni Forda. Fabrycznie jednostka ta odznaczała się mocą 75 KM, jednak w wyniku modyfikacji (usunięcie turbosprężarki) moc zmalała do poziomu około 60 KM.
- Układ wydechowy: Silnik jest mocowany do ramy przy użyciu seryjnych poduszek, co redukuje poziom wibracji, ale początkowo powodowało łamanie się wydechów. Ostatecznie zastąpiono tłumik lekką rurą ze stali kwasoodpornej.
- Skrzynia biegów: Silnik współpracuje ze skrzynią biegów z Opla Omegi, która wstępnie redukuje obroty i zwiększa moment obrotowy. Napęd jest przekazywany dalej do tylnego mostu poprzez elastyczny łącznik. Tylny most pochodzi z dużego wózka widłowego i dysponuje dwoma zakresami prędkości oraz rewersem. Ta kombinacja dwóch skrzyń zapewnia łącznie 12 przełożeń do przodu i 12 do tyłu, co jest optymalne dla prac polowych. Dźwignia zmiany kierunku jazdy została sprytnie przeniesiona za pomocą cięgien tuż przy kierownicy. Na najwyższym biegu ciągnik SAM rozpędza się do prędkości około 25 km/h.
- Ładowacz czołowy: Wykonany własnoręcznie przez pana Damiana przy użyciu jedynie prostych narzędzi ręcznych. Jakość wykonania jest bardzo wysoka. Udźwig, jak na tak mały ciągnik, również imponuje, gdyż bez większego problemu radzi sobie z ciężarami rzędu 350 kg, co absolutnie nie jest jego granicą. Początkowo ładowacz pracował na ciśnieniu 150 bar z grubszymi siłownikami.
- Tylny TUZ: Mocarny, tylny TUZ bazuje na podzespołach z Ursusa C-360, jednak za podnoszenie odpowiada spory siłownik z pługa PHX.
- Układ hydrauliczny: Ciągnik ma dwa niezależne układy hydrauliczne. Po zniszczeniu ramy nośnej z powodu przeciążenia, maszyna otrzymała nową, mocniejszą ramę, zbudowano nowy ładowacz, ograniczono ciśnienie w układzie do 120 bar, a siłowniki wymieniono na mniejsze.
- Przednia oś: Skrócona i nieco zmodyfikowana oś od Tarpana, dzięki czemu ciągnik hamuje na wszystkie cztery koła, co jest niezwykle istotne przy pracy z ładowaczem. Dodatkowo układ wyposażono w serwo hamulcowe, tym samym siła, z którą trzeba naciskać na pedał, jest zdecydowanie mniejsza.
- Komfort pracy: Poprawia go również zastosowanie hydraulicznego pedału sprzęgła oraz oświetlenia LED-owego.
mini traktor samoróbka z trzysekcyjnym ładowaczem czołowym z krokodylem. Wywożenie obornika
Ciągnik SAM z silnikiem Iveco Eurocargo
Wśród setek i tysięcy ofert czasami można trafić na prawdziwe perełki. Jedną z nich jest ciągnik rolniczy skonstruowany przez mieszkańca województwa. Sercem omawianej konstrukcji jest 4-litrowy silnik Iveco Eurocargo o mocy 150 KM, co znacznie odbiega od stereotypowego wyobrażenia ciągnika SAM.
- Silnik: 4-litrowy silnik Iveco Eurocargo o mocy 150 KM.
- Układ przeniesienia napędu: Został zbudowany z dwóch skrzyń biegów oraz dodatkowego reduktora.
- Tylny most: Wyposażony w planetarne zwolnice, pochodzi z ładowarki marki Clark-Hurth.
- Przedni most: Został zaadaptowany z ciągnika o mocy 180 KM.
- Ładowacz czołowy: Uzupełnieniem ciągnika jest ładowacz czołowy, wyposażony w euroramkę oraz mechanizm poziomowania narzędzi. Wszystkie przewody i siłowniki hydrauliczne są nowe, podobnie jak 6-sekcyjny rozdzielacz, który oprócz obsługi ładowacza zasila także wyjścia hydrauliki zewnętrznej.
- Układ kierowniczy: Został oparty na orbitrolu.
- Elementy zewnętrzne: Tylne błotniki pochodzą z ciągnika marki Deutz-Fahr, a maska z ciągnika Claas Arion 410.
- Masa całkowita: Wynosi zgodnie z deklaracją konstruktora około 6 ton.

Aspekty prawne i rejestracja
Kwestia legalnej eksploatacji i rejestracji ciągników SAM jest złożona i budzi wiele pytań. Aby pojazd mógł poruszać się po drogach publicznych, musi spełniać określone warunki zawarte w par. 66 „Prawa o ruchu drogowym”.
Pojazd wolnobieżny a ciągnik rolniczy
Zgodnie z kodeksem, ciągnik rolniczy jest to pojazd wolnobieżny posiadający zaczep do mocowania maszyn i narzędzi rolniczych. Pojazd wolnobieżny to taki, który nie przekracza prędkości 25 km/h. Aby poruszać się nim, potrzeba minimum prawa jazdy kat. B, nie rejestruje się go, nie robi przeglądów, wystarczy ubezpieczenie OC.
Często pojawia się pytanie, czy SAM-a można zarejestrować jako maszynę wolnobieżną. Władymirec, jak słyszano, wpis na maszynę wolnobieżną ma tę zaletę, że nie trzeba go rejestrować, wystarczy mieć tylko OC. Aby rzeczoznawca określił pojazd jako wolnobieżny, a nie ciągnik, wystarczy zamocować pług do śniegu lub kosiarkę i przekonać go, że jest to jego główne zastosowanie. Osoby posiadające tego typu pojazdy wolnobieżne muszą jednak mieć świadomość, że w przypadku kolizji czy wypadku ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli pojazd nie spełniał podstawowych wymogów technicznych.
Wymogi techniczne i proces rejestracji
Dotarło też do przepisu, który mówi, że pojazd nowo rejestrowany musi spełniać normy na dzień dzisiejszy, zarówno fabryczny, jak i SAM. Tu pojawia się kwestia spalin, obecnie obowiązuje Euro 5, tak więc starsze konstrukcje nie mają szans na rejestrację. Procedura rejestracji pojazdu marki SAM jest skomplikowana:
- Trzeba przetransportować ciągnik do okręgowej stacji kontroli pojazdów (OSKP), gdzie robią przegląd, ale taki drobiazgowy, i wszystko musi być idealnie sprawne zgodnie z aktualnymi przepisami.
- Dodatkowo musi być kabina, a także brak luzów w układzie kierowniczym itd.
- Należy wypełnić stos papierów, gdzie trzeba podawać dokładne pochodzenie i nazwę części składowych, osiągi na poszczególnych biegach itp.
- Później, jeżeli wszystko jest już w porządku, OSKP wydaje zaświadczenie o dopuszczeniu do ruchu.
- Z tym zaświadczeniem idzie się do Wydziału Komunikacji i tam nadają numery nadwozia i rejestrują go jako pojazd SAM.
Ubezpieczenie OC a pojazdy SAM
Wszystkie pojazdy czy urządzenia poruszające się po drogach publicznych muszą spełniać warunki zawarte w par. 66 „Prawa o ruchu drogowym” - odpowiednie oświetlenie, hamulce, brak luzów, wycieków itp. Tego nie da się przeskoczyć. Jeżeli wszystko jest w porządku, to nie ma przeszkód w rejestracji. Jeżeli nie, to ubezpieczenie nie pomoże, bo każda usterka mająca wpływ na zaistniałą sytuację (wypadek z winy użytkownika) będzie wykorzystana przez ubezpieczyciela, by nie wypłacić odszkodowania.
Zgodnie z obecnym brzmieniem przepisów (zmienionym w 2004 r.), nawet kosiarka do trawy, którą nie wyjeżdża się poza swój ogród, podlega obowiązkowi OC. Jest to jeden z wielu absurdów w Polsce, ale można z niego skorzystać. Ubezpieczenie OC rolnika obejmuje również pojazdy wolnobieżne w rozumieniu prawa o ruchu drogowym, czyli np. kombajny rolnicze, w związku z ruchem tych pojazdów i użytkowanych w związku z posiadaniem gospodarstwa. Z tego wynika, że ciągnik SAM spełnia wymogi maszyny wolnobieżnej, jeśli nie rozwija prędkości powyżej 25 km/h oraz ma wymagane oświetlenie i hamulce.
Przy następnym płaceniu składki na OC rolnika można poinformować ubezpieczalnię, aby dopisali do polisy maszynę wolnobieżną, np. kosiarkę samojezdna, podając numer silnika. Wtedy, posiadając światła, sprawne hamulce i polisę OC przy sobie, można spokojnie jeździć po drogach. Policjantowi można wówczas powiedzieć, że jest to kosiarka z polisy, tylko chwilowo listwa kosząca została zdemontowana w celu np. malowania.
tags: #ciagnik #sam #z #ladowaczem