Ciągniki siodłowe MAN cieszą się niesłabnącą popularnością wśród firm transportowych na całym świecie. Są niezawodne, komfortowe i oferują mnóstwo opcji. Nie tylko moc silnika przyciąga kupujących.
Historia i rozwój modelu
Rodzina pojazdów MAN TGA, obecna na rynku od 2000 roku, wyrobiła sobie opinię rodziny pojazdów o solidnej technice, ale trochę niedopracowanej kabinie, odstającej od szoferek Mercedesa czy Volvo. W ubiegłym roku MAN wprowadził na rynek następcę TGA - modele TGX (do transportu dalekobieżnego) i TGS (pojazdy na krótkie dystanse i konstrukcyjne).

MAN TGX - Nowoczesność i Komfort Kabiny
Testowy egzemplarz wyposażono w największą z oferowanych w TGX kabin - sypialną, podwyższoną XXL. Z boku można ją pomylić z TGA, z przodu już nie. TGX ma bardziej dynamiczny przód z wielkimi reflektorami, które szczególnie w wersji ksenonowej lepiej oświetlają drogę. Wygładzona w porównaniu do TGA "twarz" TGX jest bardziej opływowa, podobnie jak lusterka zewnętrzne, które mają teraz zintegrowaną obudowę. Efekt? Podczas jazdy wewnątrz kabiny jest ciszej niż w TGA.
Nowa deska rozdzielcza, montowana do pojazdu jako całość, nie hałasuje na wybojach jak w TGA. Kokpit przypomina dobrej klasy osobówkę. Jest opływowy, wykonany z przyjemnych w dotyku materiałów, więcej ma przycisków z dotykowym sterowaniem. Wygumowana półka na drobiazgi jest wreszcie duża i zintegrowana z kokpitem (w TGA niewielka, dokładana półeczka była opcją). Pokaźne zegary są przejrzyste i znacznie większe niż w konkurencyjnych Mercedesach czy Volvo.
Pewne zastrzeżenia można mieć do kolorystyki deski rozdzielczej - jest ciemna, więc kurz i wszelkie zabrudzenia są widoczne. Szkoda, że w nowym modelu nie przeniesiono na deskę rozdzielczą pokrętła obsługi skrzyni i dźwigienki hamulca postojowego. Są tam, gdzie w TGA, czyli na tunelu silnika, co jest mniej poręcznym rozwiązaniem.
Podobnie jak w TGA, w TGX nie ma akustycznego sygnału informującego przy próbie uruchomienia silnika o włączonym położeniu "jazda" (D).
W TGX kabina oferuje jeszcze lepszą tapicerkę niż w TGA. Zaletą jest też rozkładany stolik zintegrowany z chłodziarką. Wprawdzie podczas jazdy po wybojach niemiłosiernie hałasuje, jednak na postoju można na nim wygodnie położyć jedzenie czy prasę. Plusem kabiny TGX-a są też większe niż w TGA, zamykane schowki i gniazdko elektryczne 12V.

Wrażenia z jazdy i osiągi
Podczas testu ciągnik wyposażono w trzyosiową, ośmiotonową niskopodwoziową naczepę Pacton Jumbo Strong Line z siedmiotonową ładowarką na pokładzie. Dla 480-konnego, 12,6-litrowego (rodzina D26) motoru to nie stanowiło problemu. MAN ze skrzynią zautomatyzowaną rusza z trójki lub czwórki, "połyka" piątkę i od razu włącza szósty bieg. Po chwili mamy dziesiątkę, jedenastkę, dwunastkę i do akcji wkraczają ograniczające prędkość "lejce".
Ograniczoną do 89 km/h prędkość MAN osiąga z dziecinną łatwością. Sama zmiana biegów trwa 0,2-0,6 s, przy czym MAN redukuje wolniej niż podwyższa biegi. Skrzynia nie myli się, właściwie dobiera przełożenia, ale można też wybrać opcję zmiany biegów po kolei.
Ciągnik ma pneumatyczne zawieszenie tylnej osi (na czterech poduszkach i z wygodnym sterowaniem pilotem na elastycznym kablu) oraz szoferki. Większość defektów nawierzchni jest nieodczuwalna wewnątrz, tylko gdy zjedziemy na wyjątkowo dziurawą drogę, kabiną delikatnie buja. TGX zapewnia duży komfort.
Test MAN TGX 18.520 D30
Kluczowe cechy i zalety MAN TGX
- Świetna, zautomatyzowana skrzynia biegów.
- Przestronna, dobrze wykończona szoferka.
- Duży komfort jazdy dzięki pneumatycznemu zawieszeniu.
- Nowoczesny design z poprawioną aerodynamiką.
- Cichsza kabina w porównaniu do poprzednika (TGA).
- Wygodne i funkcjonalne wnętrze z materiałów dobrej jakości.
Potencjalne wady
- Dźwignia zautomatyzowanej skrzyni i hamulca ręcznego na tunelu silnika.
- Brak akustycznego sygnału informującego o włączonym biegu podczas próby uruchamiania silnika.
- Ciemna kolorystyka deski rozdzielczej uwidaczniająca kurz.
- Hałasujący stolik zintegrowany z chłodziarką podczas jazdy po wybojach.
Informacje o rynku wtórnym i zużyciu paliwa
Cena używanego ciągnika siodłowego MAN waha się od około 50 000 złotych za modele z 2010 roku do około 1 miliona złotych za modele z 2023 roku. Bez wątpienia! To świetna inwestycja dla firm transportowych.
Zużycie paliwa w ciągniku siodłowym MAN TGX 440 jest determinowane przez różne czynniki. Średnio, ten model zużywa około 30 litrów na każde przejechane 100 kilometrów. Pamiętaj, że podane wartości są orientacyjne.