Żniwa powoli zmierzają już ku końcowi, a to oznacza, że rolnicy szykują się do świętowania dożynek. To tradycyjne święto plonów, głęboko zakorzenione w rolniczej kulturze, jest podsumowaniem całorocznej pracy. W dzisiejszych sierpniowo-wrześniowych dożynkach zachowane są wciąż podobne elementy obrzędowe, religijne i dziękczynne, jednak tradycja ta podlegała dynamicznym przemianom przez wieki.
Współczesne oblicze dożynek: Słomiane konstrukcje jako witacze
Od niedawna przyjął się zwyczaj budowy słomianych konstrukcji, które ustawia się na terenie wsi lub przy wjeździe do niej. W wielu wielkopolskich wsiach oraz w innych regionach Polski, z okazji święta plonów sołectwa starają się jak najlepiej udekorować swoje miejscowości. Ze słomy, polnych kwiatów i warzyw tworzone są prawdziwe dzieła sztuki. Figury ze słomy potrafią przybierać najróżniejsze formy, a ich tematyka jest bardzo szeroka, a rozmiary często imponujące. Dożynkowe figury są widoczne z daleka, stanowiąc ozdobę wiejskiego krajobrazu i wspaniałą atrakcję turystyczną.

Jarząbkowo i symboliczny ciągnik z czołgiem
Dla mieszkańców wsi Jarząbkowo (powiat gnieźnieński) przygotowywanie kreatywnych rzeźb z tego, co urodziły ich pola, to już tradycja. W ciągu ostatnich lat, jak sami przyznają, mieli już ciągnik, babę i chłopa oraz kombajn - wszystko wykonane ze słomy. W tym roku mieszkańcy postanowili udekorować swoją wioskę w nietypowy sposób. Na placu powstał wielki rolniczy ciągnik, który holuje czołg. To bezpośrednie nawiązanie do wojny w Ukrainie i wsparcia dla wschodnich sąsiadów, którzy zmagają się z okrutną napaścią rosyjskiego wroga.
Mieszkańcy Jarząbkowa są niezwykle dumni ze swojej rzeźby. Jak sami przyznają, przy jej powstaniu pracowało kilkadziesiąt osób. Pomysł pojawił się bardzo szybko, sprawnie przeprowadzono też podział obowiązków. Do zadania wszyscy podeszli poważnie: na miejscu pojawiły się maszyny rolnicze, zadbano o najmniejsze detale. Niemal każdy przejeżdżający kierowca zatrzymuje się i robi zdjęcie, co pokazuje, że praca mieszkańców przynosi radość również innym, a tego typu inicjatywy łączą mieszkańców.

Pasja tworzenia
Kreatywność w słomie: Przykłady z innych regionów
Twórcy słomianych konstrukcji pomysłowości nie brakuje w całej Polsce. W Jagielle mieszkańcy przygotowali słomiane niespodzianki takie jak krowa witająca gości, babka i dziadek podczas domowych prac, policjant stojący na straży bezpieczeństwa i cztery urocze świnki wybierające się na dożynki. Sołtys Grzegorz Drzystek serdecznie dziękował mieszkańcom Jagiełły za te wspaniałe rzeźby, umiejscowione w poszczególnych przysiółkach miejscowości. Przedstawiają one ludzi, zwierzęta gospodarskie, budowle i sprzęty rolnicze i wszystkie można spotkać przy drodze, przejeżdżając przez wieś.
W Sierakowie, wsi należącej do gminy Baruchowo na Kujawach, powstał kilkumetrowej wysokości słomiany kościół z plastikowymi witrażami i manekinem księdza w środku. W Tczowie kilkumetrowe figury, takie jak dożynkowa para, wiatrak, policjant czy traktor, stanęły z okazji Gminno-Parafialnych Dożynek. Tradycja stawiania słomianych figur jest od dawna pielęgnowana w regionie radomskim. Przy drodze w Tczowie ustawiono kilka takich figur, które jak oryginalne witacze, informują kierowców o zakończeniu żniw i nadchodzącym święcie plonów. Do ich stworzenia wykorzystano baloty słomy ozdobione ubraniami i nieraz tablicami z oryginalnymi hasłami, a twórcy wykazali się niesamowitą kreatywnością.

Przechlewo może pochwalić się nowymi atrakcjami turystycznymi dzięki pracy rolników, którzy przygotowali specjalne rzeźby na konkurs z okazji dożynek. W całej gminie powstały swego rodzaju pomniki stworzone ze słomy, płodów rolnych oraz wszystkiego, co na swoim terenie znaleźli rolnicy. W konkursie wzięło udział 5 gospodarstw, a nagrody przyznano m.in. za krowę z jałówką wykonaną ze słomy oraz za duży ciągnik. Rower także stał się niezwykłą atrakcją turystyczną.
Podczas dożynek w Skomlinie (województwo łódzkie) dożynkowe kukły przedstawiają postacie gospodarzy, bohaterów serialu „Ranczo” przesiadujących pod lokalnym sklepem, śpiącą parę w obszernym łożu, czy dziadków zajmujących się wnukiem. Wyobraźnia twórców słomianych instalacji nie ma granic - wystarczy kilka bali zestawić ze sobą, by powstał majestatyczny, kilkutonowy kot. Nawet dawne perełki rolnicze, jak stare ciągniki typu „esy”, znajdują swoje miejsce jako dożynkowe giganty. Słomianym postaciom nie można odmówić realizmu, co sprawia, że są nie tylko ozdobą, ale i powodem do dumy lokalnych mieszkańców.

Historia i ewolucja tradycji dożynkowych
Chcąc snuć opowieść o dożynkach, należy cofnąć się do pogańskich czasów. Zanim na ziemiach współczesnej Polski trafiła religia chrześcijańska, nasi przodkowie organizowali obchody dziękczynne dla bóstw plonów i przyrody, zwane spasami. W ciągu roku było ich kilka, zawsze po zakończeniu każdego zbioru. Najpierw obchodzono spasy miodowe, później owocowe, a następnie żniwne. Z biegiem czasu wszystkie zostały połączone w jedno święto, któremu przewodził tradycyjnie kapłan, nazywany żercą. Wróżono, modlono się i proszono o udane plony, dostatek oraz powodzenie. Spasy i późniejsze dożynki nie są charakterystyczne wyłącznie dla naszego regionu - pod różnymi nazwami takie święta obchodzono na całym świecie.
Dożynki w XX wieku i okresie PRL-u
Tuż po chrystianizacji polskich ziem, stare obrzędy włączono w obręb świąt kościelnych, nie negując charakterystycznej ludowości. „Dożynanie” (kończenie żniw) przeobraziło się w „dożynki”. Dawniej, w XVI wieku, Święto Plonów przygotowywali właściciele ziemscy na swoich folwarkach. Jeszcze 120 lat temu święto organizował dziedzic we dworze i bogaci gospodarze. Pierwsza uroczystość na skalę ogólnopolską odbyła się dopiero pod koniec sierpnia 1927 roku w Spale, z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego. W kolejnym roku dożynki te przyciągnęły 40 tysięcy osób. W następnych latach organizowały je nie tylko Związki Kółek Rolniczych, ale także lokalne samorządy w całym kraju.
W XX wieku, a zwłaszcza w okresie PRL-u, polskie tradycje dożynkowe ulegały dynamicznym przemianom. Po wojnie pojawiły się obchody pod auspicjami parafialnymi, gminnymi i powiatowymi, gdzie prym wiedli proboszcze, sołtysi i wiejscy działacze partyjni. W okresie PRL-u organizację dożynek przejęły Państwowe Gospodarstwa Rolne, wiejskie organizacje społeczne i polityczne. Jak możemy dowiedzieć się z książki "Staropolskie święto żniw", w tym okresie "zanikła bezpowrotnie różnorodna, kolorowa i bogata obrzędowość życia wiejskiego". W latach 80. XX wieku obchody dożynek miały miejsce na Jasnej Górze.
Regionalne obrzędowość
Obrzędowość i późne formy magii agrarnej zachowały się w różnych formach zależnie od regionu Polski. W okolicach Borów Tucholskich na ostatnim wozie wiozącym zebrany plon sadzano stworzonego z siana dziada, ubranego w kapelusz i stare ubrania, a chłopów jadących wraz z tym chochołem polewano po drodze wodą. Snopek nazywany pępkiem był za to częścią folkloru Kujaw; ustrojony pięknie kwiatami, zanoszono go do dworu po zakończeniu żniw. Na każdych dożynkach ważną rolę pełnił też upleciony wieniec, a sposób jego obnoszenia po wsi różnił się w zależności od regionalnej tradycji. Ważnym wątkiem dożynkowym były też religijne pieśni i msza święta.
Tradycyjne elementy dożynek współczesnych
Współcześnie dożynki znów nabrały silnego charakteru religijnego. Często w czasie ich trwania tworzone są wieńce dożynkowe i inne piękne obiekty, które później noszone są do kościoła na dożynkową mszę świętą. Silnie jest w tej twórczości zaakcentowana symbolika katolicka - wizerunki Matki Boskiej, Jana Pawła II zdobią aktualne wieńce. Wśród nich bywają m.in. herb Światowych Dni Młodzieży, obraz Jezusa Miłosiernego, kapliczka Boża Męka, orzeł z polskiego godła, a także kombajny. Mamy więc poświęcone w kościele bochenki dobrze wypieczonego chleba i wieńce robione z kłosów zbóż, warzyw i kwiatów.

Obchody często rozpoczyna przejazd barwnego korowodu, jak ten w Jagielle. Na przystrojonych bryczkach i ciągnikach jadą starostowie dożynek, wójt gminy wraz z przewodniczącym rady gminy oraz wieńczarki i sołtysi poszczególnych wsi. Korowód podąża do kościoła parafialnego, gdzie odprawiana jest msza święta dziękczynna. Chleb poświęcony w kościele przynoszą starostowie dożynek, którzy przekazują go na ręce wójta gminy. Wójt obiecuje dzielić go sprawiedliwie, podkreślając, że święto plonów dla każdego rolnika jest wyjątkowym dniem, a następnie wraz ze starostami rozdaje chleb mieszkańcom.

Dożynki: Święto jedności i lokalnej tożsamości
Po zakończeniu obchodów sakralnych najczęściej rozpoczyna się dożynkowa część rozrywkowa. Wiele wsi zaprasza zespoły disco polo, by koncertem bawiły mieszkańców, a obowiązkową częścią festynu jest alkohol. Podczas dożynek publiczność może obejrzeć występy artystyczne zespołów z terenu gminy oraz pokazy tańca ognia. Jest sielsko, anielsko - jak to po żniwach. Od razu widać, czym zajmują się twórcy tych instalacji. Mimo że ceny zbóż potrafią mocno spaść, a dzisiejsza wieś jest uzbrojona w gigantyczne ciągniki i nowoczesne oprzyrządowanie, dożynki pozostają ważnym czasem podsumowań i świętowania.
Dożynkowa tradycja przetrwa jeszcze długie lata, ponieważ dzięki niej polskie wsie są kolorowe, a regionalna tożsamość jest odczuwalna u każdego. Święto Plonów jest co roku okazją do wspólnego biesiadowania. To wydarzenie łączące przeszłość z teraźniejszością - ludowe zwyczaje ze współczesną muzyką, wzmacniające więzi społeczne i kultywujące dziedzictwo rolnicze.