Marka Ursus od dekad jest ikoną polskiego rolnictwa, produkując solidne ciągniki rolnicze, które cieszą się uznaniem zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jest to symbol wytrzymałości oraz niezwykłej prostoty konstrukcyjnej, która od pokoleń jednoczy gospodarzy w całym kraju. Przez dziesięciolecia ciągniki z charakterystycznym logo pracowały na polach od Bałtyku aż po Tatry. Ich historia to nie tylko opowieść o maszynach, ale przede wszystkim o polskiej myśli technicznej.
Maszyny te powstawały w trudnych czasach, a mimo to zyskały uznanie na rynkach międzynarodowych. Od pierwszych powojennych modeli, aż po nowoczesne jednostki, marka ta budowała fundamenty polskiego bezpieczeństwa żywnościowego. Dziś wiele z tych ciągników to cenione zabytki, które wciąż potrafią zaskoczyć swoją sprawnością.

Początki Marki Ursus
Założenie Przedsiębiorstwa i Rozwój Produkcji
W 1893 roku w Warszawie, Ludwik Rossman, Kazimierz Matecki, Emil Schönfeld wraz z czterema przedsiębiorcami: Stanisławem Rostkowskim, Aleksandrem Radzikowskim, Karolem Strassburgerem i Ludwikiem Fijałkowskim założyli przedsiębiorstwo o nazwie Towarzystwo Udziałowe Specjalnej Fabryki Armatur. Zafascynowani powieścią „Quo Vadis”, akcjonariusze postanowili nadać firmie nową nazwę, która miała kojarzyć się z mocą i siłą, i tak powstał Ursus. W roku 1902 podjęto decyzję o rozbudowie zakładu i rozszerzeniu asortymentu o silniki spalinowe.
W 1910 roku w nowo otwartej fabryce przy ulicy Skierniewickiej 27/29 w Warszawie rozpoczęto produkcję dwusuwowego, jednocylindrowego silnika z zapłonem gruszkowym o mocy 5 KM, wzorowanego na szwedzkim Bolinderze. W 1913 roku fabryka stała się głównym producentem silników spalinowych w Królestwie Polskim i jedynym ich dostawcą do Cesarstwa Rosji. Do roku 1914 wyprodukowano ogółem 6000 silników różnych typów o mocach od 5 do 450 KM, a w oferowanym asortymencie poważne miejsce miały przewoźne silniki dla rolnictwa - tzw. lokomobile.
W tym czasie produkowano szeroki wachlarz silników na paliwa ciężkie i spirytus, średnioprężne silniki dwu- i czterosuwowe o mocy do 60 KM, silniki na gaz ssany o mocy do 70 KM oparte na licencji Fielding und Platt, oraz wysokoprężne silniki Diesla o mocach do 450 KM, przeznaczonych głównie dla elektrowni.
W 1915 roku armia rosyjska, wycofując się z Polski, zniszczyła zakład na Skierniewickiej i wywiozła część maszyn w głąb Rosji. Mimo zniszczeń fabryka szybko odrodziła się.
Pierwsze Polskie Ciągniki
W latach 1916-1918 pod kierownictwem polskiego konstruktora, prof. Kazimierza Taylora, podjęto próbę skonstruowania pierwszego polskiego ciągnika. Zadanie zakończono wykonaniem jednego prototypu. Od roku 1920 firmę nazwano Fabryką Silników i Traktorów „Ursus” Sp. Akc.. Pierwotne projekty rozwojowe przedsiębiorstwa zakładały produkcję silników spalinowych o mocy 600 KM i traktorów rolniczych, lecz trudności produkcyjno-finansowe i sytuacja polityczna spowodowały, że program produkcyjny rozszerzono o zamówienia dla wojska. Fabryka podjęła produkcję maszyn do wytłaczania łusek do naboi, podstaw do karabinów maszynowych oraz montaż pocisków.
W 1922 roku Zakłady Mechaniczne „Ursus” Spółka Akcyjna rozpoczęły seryjną produkcję pierwszych polskich ciągników rolniczych, nazywanych ciągówkami. Ciągówka „Ursus” była maszyną o konstrukcji wzorowanej na amerykańskim ciągniku „Titan” (firmy International Harvester Company) i miała około 25 KM mocy. Ogółem do 1927 roku wyprodukowano 100 sztuk ciągówek „Ursus”.
W latach 1923-1927 w podwarszawskiej wsi Czechowice (obecnie warszawska dzielnica Ursus) wybudowano od podstaw Fabrykę Samochodów i Fabrykę Metalurgiczną. W tym okresie zakłady przestawiły się na produkcję ciężarówek i autobusów montowanych na podwoziu o ładowności 1,5 tony. W 1928 roku wyprodukowano 300 sztuk, a w 1929 roku 350 sztuk samochodów. W skład ówczesnego Ursusa wchodziło sześć odrębnych zakładów, które produkowały również czołgi, ciągniki opancerzone kołowe i gąsienicowe, samochody pancerne, motocykle „Sokół” oraz silniki lotnicze.
Okres Powojenny i Rozwój Ciągników Rolniczych
Ursus C-45 i jego Ewolucja
W 1946 roku rząd zdecydował o rozpoczęciu w czechowickich fabrykach produkcji ciągników rolniczych. Polscy konstruktorzy pod kierunkiem prof. Edwarda Habicha opracowali, w oparciu o konstrukcję niemieckiego Lanz Bulldog, dokumentację ciągnika Ursus C-45. Ten model był nielicencyjną kopią, charakteryzującą się ogromnym, 10-litrowym, jednocylindrowym silnikiem dwusuwowym o mocy 45 KM z zapłonem samoczynnym od gruszy żarowej. Maszyna była niezwykle prosta w budowie i naprawie, co było kluczowe w powojennej rzeczywistości. Co ciekawe, silnik uruchamiało się ręcznie za pomocą wyjmowanej korby, co wymagało od operatora dużej siły. Produkcja C-45 rozpoczęła się w 1947 roku, a pierwszy ciągnik zjechał z taśmy montażowej wprost na defiladę 1-Majową. Produkcję tego modelu kontynuowano do 1957 roku.
W latach późniejszych dokonano modernizacji ciągnika, wprowadzając podnośnik hydrauliczny, benzynowy rozruch, kabinę dla kierowcy oraz dostosowano go do poruszania się po drogach publicznych przez wprowadzenie ogumionych kół jezdnych i lamp bocznych. Ciągnik w takiej postaci - jako C-451 - był produkowany w Ursusie do 1959 roku, a następnie produkcję przeniesiono do Zakładów Mechanicznych w Gorzowie Wielkopolskim i kontynuowano ją jeszcze przez kilka lat.

Powstanie Zakładów Mechanicznych „Ursus” i Prace Rozwojowe
W 1948 roku powstało państwowe przedsiębiorstwo pod nazwą Zakłady Mechaniczne „Ursus”, w którym konstruktorzy prowadzili prace rozwojowe nad całkowicie polskim ciągnikiem. W 1955 roku prace rozwojowe prowadzono równolegle w dwóch zespołach, co zaowocowało prototypami ciągników Ursus C-325 oraz Rola 25. Ostatecznie wybrano konstrukcję ciągnika Ursus C-325, który wszedł do seryjnej produkcji w 1960 roku.
Równolegle prowadzono prace nad jednoosiowym ciągnikiem Ursus C-308, którego seryjną produkcję rozpoczęto w 1958 roku. Zastosowano w nim jednocylindrowy dwusuwowy silnik S261C produkcji WSM w Bielsku Białej.
C-325 to uniwersalny czterokołowy ciągnik rolniczo-drogowy o klasycznej samonośnej konstrukcji z napędem na tylne koła, wyposażony w silnik wysokoprężny S-312 z bezpośrednim wtryskiem do komory spalania, chłodzony wodą, o mocy znamionowej 25 KM. Liczne badania i porównania wykazały, że ciągnik Ursus C-325 był konkurencją dla ciągników czechosłowackich, niemieckich i angielskich. Ciągnik ten stał się protoplastą całej rodziny ciągników lekkich. Produkcja C-325 wraz z jego zmodernizowanymi wersjami: C-328 (od 1963 roku), C-330 (od 1967 roku) - popularnie nazywane „trzydziestkami” - i C-335 w wersji eksportowej, trwała nieprzerwanie przez 34 lata, czyli do 1993 roku.
Współpraca Międzynarodowa i Ciągniki Licencyjne
Współpraca z Czechosłowacją
W 1961 roku między Polską a Czechosłowacją podpisano umowę rządową, w wyniku której w 1965 roku, ZM „Ursus” przyjęły produkcję średniego ciągnika Zetor 4011 o mocy 42 KM pod oznaczeniem Ursus C-4011. Ciągniki te, po wielokrotnych modernizacjach, jako Ursus C-355 (od 1971 roku), a następnie od 1976 roku jako Ursus C-360 (popularnie nazywane „sześćdziesiątkami”), produkowano do końca 1994 roku.
Współpraca polskich i czechosłowackich inżynierów z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku przyczyniła się do powstania kultowych ciężkich Ursusów. Pracami Polsko-Czechosłowackiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Ciągników w Brnie kierował inżynier Czesław Sławski. Pierworodnym dzieckiem z rodziny ciężkich Ursusów był model C-385 z czterocylindrowym silnikiem o mocy 76 KM, którego produkcja ruszyła w lipcu 1969 roku. W tym samym roku na rynek weszły zmodyfikowane wersje modelu C-385 pod nazwą 1201, z silnikiem 6-cylindrowym, o mocy 112 KM. Podstawowe różnice dotyczyły nowego, większego silnika, dzięki czemu wzrósł udźwig i siła uciągu. Niemal równocześnie w ofercie pojawił się sześciocylindrowy ciągnik z napędem na obie osie, Ursus 1204. Ciągnik ten zdobył wiele nagród na międzynarodowych targach rolniczych. Po doposażeniu silnika w turbosprężarkę ciągnik zyskał oznaczenie 1604.
Historia upadku marki URSUS - Czy to już koniec? Legenda bankrutem! [Matheo780]
Współpraca z Massey Ferguson
W 1971 roku, w wyniku decyzji rządowych, wstrzymano produkcję i dalszy rozwój konstrukcji polskich ciągników „rodziny U”, a dla Ursusa wybrano drogę rozwoju opartą na licencji firmy Massey Ferguson. W Londynie w 1974 roku została podpisana polsko-brytyjska umowa o współpracy w zakresie produkcji nowoczesnych ciągników rolniczych, w myśl której ZPC „Ursus” podjęło się produkcji ciągników na licencji firmy Massey-Ferguson. Dla potrzeb realizacji tego projektu powołano nową firmę Massey-Ferguson-Perkins (MFP) - producenta silników. Oprócz kompleksowej licencji na ciągniki rolnicze MFP nr Li-1118, zakupiono również licencje na podzespoły, takie jak zespoły pneumatyki hamulcowej od WABCO - RFN, alternatory do MFP i Fiata 126p, silnik wysokoprężny 6-cylindrowy Perkins oraz rotacyjną pompę wtryskową od Lucas CAV - Anglia.
Lata 1974-1984 były okresem rozbudowy, modernizacji i przystosowywania całego zrzeszenia do wymogów licencyjnych oraz dostosowywania konstrukcji ciągników MF do wymagań i potrzeb polskiego rolnictwa. Zarówno w Ursusie, jak i w zakładach filialnych wybudowano wówczas zupełnie nowe fabryki z nowoczesnym parkiem maszynowym o zdolności produkcyjnej 75 tys. ciągników rocznie. W 1978 roku, w ramach szkolenia, z części dostarczonych przez licencjodawcę, rozpoczęto montaż ciągnika MF-235 o mocy 38 KM. Wkrótce uruchomiono produkcję krajowych części i po wprowadzeniu istotnych zmian konstrukcyjnych w zakresie bezpieczeństwa, funkcjonalności i ergonomii, w 1984 roku z taśm montażowych zjechała pierwsza seria ciągników licencyjnych przystosowanych do potrzeb polskiego rynku. Był to model MF-255 o mocy 47 KM. W następnych latach sukcesywnie wprowadzano do produkcji kolejne modele ciągników MF o mocach 38-66 KM, by w 1993 roku rozpocząć produkcję modelu o mocy 72 KM. Po wygaśnięciu licencji, ciągnik MF255 zmieniono jego nazwę na Ursus 3512.
Kultowe Modele Ciągników Ursus
Ursus C-330 - „Trzydziestka”
Ursus C-330, często nazywana „trzydziestką”, to kultowy polski ciągnik rolniczy klasy lekkiej, z napędem na tylną oś. Produkowany w latach 1967-1987 w Zakładach Mechanicznych Ursus w Warszawie, w liczbie ponad 331 000 sztuk. W kwietniu 1967 roku rozpoczęto produkcję seryjną tego modelu. Ten niewielki ciągnik stał się prawdziwą ikoną dzięki swojej niesamowitej trwałości oraz bardzo niskim kosztom eksploatacji. Idealnie nadawał się do pracy w sadach i ogrodach, gdzie liczyła się mobilność i niewielkie gabaryty maszyny.
W 1971 roku pojawił się ciągnik Ursus C-335, będący eksportową odmianą C-330. Główną różnicą był tylny podnośnik z regulacją automatyczną o nazwie „Agrocontrol”, posiadający regulację siłową, pozycyjną i mieszaną. Ponadto został wyposażony w bardziej komfortowe siedzenie. W lipcu 1986 roku pojawił się nowy model - Ursus C-330M, nazwany potocznie „Emką”. W tym ciągniku wzmocniono łożyskowanie skrzyni biegów i tylnego mostu, starano się też wyeliminować wyskakiwanie biegów i przecieki.

Ursus C-360 - „Sześćdziesiątka”
Ursus C-360, często nazywana „sześćdziesiątką”, to kultowy polski ciągnik rolniczy klasy średniej, z napędem na tylną oś. Produkowany w latach 1976-1994 w Zakładach Mechanicznych Ursus w Warszawie, w liczbie ponad 280 000 sztuk. W kwietniu 1976 roku rozpoczęto produkcję seryjną tego modelu. Zastąpił on produkowaną od lipca 1975 roku zmodernizowaną wersję modelu C-355 oznaczoną Ursus C-355M. Ciągnik Ursus C-355M był pierwszym etapem wprowadzenia do produkcji modelu C-360. W latach 1981-1993 produkowany był URSUS C-360-3P wyposażony w silnik Perkins o mocy 47 KM. Następcą tego modelu był URSUS 4512.
Ciągniki Ciężkiej Serii
Równolegle z rozwojem produkcji licencyjnej MF rozwijała się również produkcja ciągników ciężkich. W 1980 roku wznowiono prace nad rodziną ciągników ciężkich nowej generacji. Prace prowadzono przez kilka lat etapami, w wyniku czego powstawały nowe modele ciągników Ursus: 1002, 1004 i 1604 jako wynik modernizacji „A”. Następnie w 1984 roku uruchomiono seryjny montaż modeli Ursus 912, 914, 1012, 1014, 1222, 1224 i 1614 po modernizacji „B”.
Ciężkie modele ciągników Ursus: 932, 934, 1032, 1034, 1132, 1134, 1234, 1434 i 1634 rozpoczęto produkować w 1991 roku. Ciągniki te wzbudziły zaufanie rolników, a 912, 914, 1234 i 1634 uznawane były za najlepiej sprzedające się ciężkie ciągniki marki „Ursus”.
Model Ursus 1224, produkowany w latach 1984-2009, wyposażony był w 6-cylindrowy silnik DS Martin Z8701.12 o mocy 119 KM. Udźwig tylnego podnośnika wynosił 5500 kg, a waga ciągnika bez obciążników to 4970 kg. Następcą tego modelu był URSUS 1234.
Ursus 1614, produkowany w latach 1984-2009, był najmocniejszym ciągnikiem klasy ciężkiej, wyposażonym w 6-cylindrowy silnik DS Martin Z8602.12 Turbo o mocy 155 KM. Udźwig tylnego podnośnika wynosił 5500 kg, a waga ciągnika bez obciążników to 5030 kg. Następcą tego modelu był URSUS 1634.
Z kolei Ursus 1934 to najmocniejszy ciągnik w historii marki, dysponujący mocą aż 190 koni mechanicznych. Wyposażony w 6-cylindrowy silnik i napęd 4x4, potrafił unieść na podnośniku ciężary o masie ponad 7 ton. Była to maszyna stworzona do najcięższych prac polowych w dużych gospodarstwach, produkowana aż do 2009 roku.

Eksport i Innowacje
Ursus aktywnie poszukiwał rynków zbytu na niemal wszystkich zamieszkałych kontynentach świata. Polskie ciągniki pracowały na plantacjach w Brazylii oraz na ogromnych polach ryżowych w Chinach i Korei. Eksport modelu C-45 przyniósł Polsce cenne dewizy i pozwolił na dalszy rozwój infrastruktury produkcyjnej w Warszawie. Nawet wojsko interesowało się możliwościami tych maszyn, tworząc na ich bazie specjalistyczne wersje gąsienicowe dla artylerii, jak chociażby model JUB 50, projektowany z myślą o eksporcie dla armii włoskiej.
W obszarze małych maszyn marka miała swoje niezwykle interesujące i nietypowe momenty, jak chociażby model „Bambi”. Te małe ciągniki o mocy 10-12 KM posiadały napęd na cztery koła i były produkowane na licencji. Co ciekawe, rozrusznik elektryczny w tych modelach był oferowany jedynie jako opcja na specjalne życzenie klienta.
Ursus brał udział także w wielkich przygodach, jak wyprawa podróżników przez Amerykę Południową modelem 6014. W ciągu pięciu lat podróżnicy pokonali trasę 20 000 kilometrów, udowadniając wytrzymałość polskiego sprzętu w skrajnych warunkach. Takie wydarzenia budowały legendę marki jako niezniszczalnej i gotowej na każde wyzwanie rzucone przez los. W szczytowym okresie lat 80. produkcja osiągała imponujący poziom 50 tysięcy sztuk maszyn rocznie.
Nowoczesne Ciągniki i Wyzwania Rynkowe
Restrukturyzacja i Nowe Modele
W 1991 roku nastąpił podział Zrzeszenia, z którego powstały Zakłady Przemysłu Ciągnikowego „Ursus”. W latach 1988-2003 przeprowadzono głęboką restrukturyzację ZPC „Ursus” S.A., w wyniku której w 9 polskich miastach powstało wiele nowych podmiotów gospodarczych - produkcyjnych i usługowych. Wiele z nich upadło, a z tych, co pozostały, utworzono wspólnie z Przedsiębiorstwem Handlu Zagranicznego „Bumar” nowe przedsiębiorstwo o nazwie „Ursus” Sp. z o.o.
W 2009 roku uruchomiono seryjną produkcję ciągników 3702, 3722, 3724 wyposażonych w silniki Perkins EURO IIIA. W lutym 2010 roku wprowadzono nowy logotyp, a w 2010 roku Ursus zaprezentował nową gamę ciągników rolniczych o mocach 50-160 KM, dostosowanych do potrzeb i oczekiwań klientów.
Ważnym rokiem dla firmy był rok 2011, kiedy to Ursus połączył siły z innym rodzimym producentem maszyn dla rolnictwa - spółką POL-MOT Warfama SA. Zarząd spółki zadecydował o przeniesieniu produkcji ciągników do Lublina. W międzyczasie do produkcji wprowadzono prasy zwijające oraz owijarki i zbieracze bel. Ursus SA to jedyna spółka z segmentu maszyn i urządzeń dla rolnictwa, która w grudniu 2007 roku zadebiutowała na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
20 czerwca 2011 roku Zarajczyk przejął od ówczesnego właściciela - Bumaru - znak towarowy Ursusa oraz przedsiębiorstwo Ursus sp. z o.o. Produkcja została przeniesiona do Lublina, do dawnej fabryki samochodów ciężarowych, gdzie wcześniej produkowano Lubliny i Żuki.
Ekspansja na Rynki Zagraniczne i Problemy
W 2013 roku Ursus rozpoczął współpracę z firmą Metec, w ramach której rozpoczął sprzedaż swoich ciągników do Etiopii. Później przyszły kolejne kontrakty z Afryki, a w Etiopii Ursus miał swoje dwie montownie, gdzie składano sprzęt nie tylko na potrzeby lokalnych farmerów, ale także lokalnego potentata rynku cukrowego. Ekspansję Ursusa aktywnie napędzał polski rząd.
W 2016 roku Ursus osiągnął 10% udziału w polskim rynku (wobec 3,2%). To właśnie wspomniany rok 2016 był najlepszym w historii nowego Ursusa. Spółka wypracowała wówczas 344 mln zł przychodów i 22,9 mln zł zysku netto. W 2012 roku pod skrzydłami Ursusa powstało konsorcjum, które wkrótce dostarczyło Lublinowi trolejbusy. Kolejnym etapem była produkcja autobusu elektrycznego. W listopadzie 2016 roku spółka podpisała umowę w sprawie dostawy elektryków z warszawskim magistratem, a w październiku 2017 roku firma chwaliła się zamówieniami na elektryczne autobusy za prawie 180 mln zł na rok 2018.
Jednak 2017 rok przyniósł pierwszą od trzech lat stratę. Załamały się wpływy z eksportu, piętrzyły się problemy w tanzańskim kontrakcie, a projekt autobusowy generował coraz większe koszty. Dodatkowo sam Ursus tracił rynek na rzecz konkurentów. W lutym 2017 roku spółka otrzymała karę od Komisji Nadzoru Finansowego, a w styczniu 2018 roku akcjami zaczął sypać główny akcjonariusz spółki. 1 października 2018 roku Ursus poinformował akcjonariuszy o 16 mln zł straty w pierwszym półroczu, a w listopadzie tego samego roku Sąd Rejonowy w Lublinie wydał postanowienie o otwarciu przyspieszonego postępowania układowego spółki.
Początek 2019 roku przyniósł nadzieje w postaci wygrania przez Ursus Bus przetargu na autobusy elektryczne, spółka jednak wkrótce go straciła i sama musiała uciekać w restrukturyzację. Mimo kilku prób spółka wciąż notowała straty. W I kwartale 2021 roku jej skonsolidowane przychody sięgnęły 12 mln zł, podczas gdy strata netto wyniosła 8,2 mln zł. 12 lipca 2021 roku Sąd ogłosił upadłość Ursusa. Wnioski do sądu w sprawie Ursusa składali wierzyciele: Getin Noble Bank S.A. i Powszechna Kasa Oszczędności Banku Polskiego S.A. Na syndyka wyznaczono KGS Restrukturyzacje Sp. z o.o.
Historia upadku marki URSUS - Czy to już koniec? Legenda bankrutem! [Matheo780]
Muzeum Historii Ursusa i Dziedzictwo
2 czerwca 2006 roku otwarto Muzeum Historii Ursusa i w tym samym roku taśmę produkcyjną opuścił 1,5 milionowy ciągnik, którym był model 1634 o dużej mocy silnika. Był to symbol potęgi marki, która w najlepszych latach dostarczała tysiące maszyn do krajów bloku wschodniego.
Po upadku firmy URSUS na terenie zakładów produkcyjnych w Warszawie powstaje wiele nowych budynków, sklepów oraz firm. Największy teren zajmuje centrum handlowe FACTORY URSUS. Część terenu zostało przekształcone pod inwestycje lokalne (szkoła, przedszkole), a część została sprzedana deweloperom z przeznaczeniem pod budowę domów i osiedli.
Zabytki i Renowacje
Wiele osób decyduje się na renowację tych maszyn, przywracając im dawny blask i sprawność mechaniczną. Są one symbolem epoki, w której maszyna była trwała i przewidywalna, a każdą usterkę można było usunąć samodzielnie. Te maszyny nauczyły nas, że prostota i wytrzymałość to cechy, które w rolnictwie ceni się najbardziej. Od legendarnego „Ciapka” C-330 po potężne giganty serii ciężkiej, każdy model miał swój udział w budowaniu Polski. Choć czasy się zmieniają, a pola opanowują nowoczesne ciągniki naszpikowane elektroniką, legenda starego Ursusa pozostaje żywa.

Modernizacje Ursusa C-360 przez Władysława Perlińskiego
Brak wystarczających pieniędzy na zakup nowych i niestety drogich maszyn jest często powodem modernizacji sprzętu, na którym dotychczas się pracowało. Jednym z konstruktorów, który postanowił zrobić z „sześćdziesiątki” „normalny” traktor do pracy - dobrze skręcający, dynamiczny i mający zwiększony udźwig podnośnika - jest Władysław Perliński ze Starej Łubianki koło Piły.
Zwiększenie Udźwigu Podnośnika
Cała historia modernizacji ciągnika Ursus C-360 zaczęła się od momentu zakupu 3-skibowego pługa obracalnego firmy Lemken. Narzędzie było podnoszone przez standardowy podnośnik bez problemu, ale tylko kilka razy. Niestety, w czasie orki, kiedy olej się rozgrzał, pojawiły się problemy z jego podnoszeniem. Stąd wziął się pomysł, aby zastosować dodatkowy siłownik, który zwiększyłby udźwig podnośnika. Siłownik wspomagający, pochodzący z zespołu żniwnego kombajnu zbożowego (od podnoszenia nagarniacza), jest zamocowany jednym końcem do sworznia zaczepu rolniczego, a drugim do przyspawanego uchwytu na lewym ramieniu podnośnika. Aby sterować jedną dźwignią podnośnika i jednocześnie zasilać dwa siłowniki hydrauliczne, trzeba było „podpiąć się” do zasilania cylindra głównego. W korpusie podnośnika został wykonany otwór, do którego jest przykręcony króciec, a do niego wąż zasilający.
Po zakończeniu tych modyfikacji, ciągnik został zagregatowany z pługiem i pojechał orać. Niestety, standardowe opony na tylnej osi (o rozmiarze 14,9 - 28) nie wytrzymały obciążenia, co wymusiło wymianę na mocniejsze.
Turbosprężarka i Chłodzenie
Brak wystarczającej mocy był powodem decyzji, aby silnik wyposażyć w turbosprężarkę. Zespół ten pochodzi z samochodu marki Volvo i udało się go okazyjnie kupić ze składnicy używanych autoczęści. Najważniejsze było wygospodarowanie miejsca pod maską na zamocowanie turbiny do układu wydechowego ciągnika. W tym celu oryginalny kolektor wydechowy został odkręcony i obrócony, aby uzyskać jak najkrótsze kanały ssące i tłoczące powietrze do cylindrów. Turbosprężarka po stronie układu wydechowego ma zamontowany elastyczny łącznik, który chroni turbinę przed uszkodzeniem. Natomiast po stronie zasysającej zmiany wymagał m.in. kanał dostarczający czyste powietrze z filtra.
Dalsza modernizacja polegała na podłączeniu smarowania wałka turbiny oraz na zapewnieniu dobrego chłodzenia jednostki napędowej. Zamiast fabrycznego wentylatora został zamontowany 6-łopatkowy od ciągnika Zetor. Zastosowana turbina jest dodatkowo chłodzona cieczą, stąd wymagane było podłączenie jej do układu chłodzenia. W celu lepszego chłodzenia jednostki napędowej Perliński zastosował dodatkową chłodnicę oleju z rodziny Ursusów 912 i pochodnych.
Wspomaganie Układu Kierowniczego
Gdy pług udało się już dobrze podnosić, z jego ciągnięciem na trzecim przełożeniu nie było najmniejszych problemów mimo agregatowania także wału Campbella. Pojawił się jednak problem z ciężko działającym układem kierowniczym. Nie ma się czemu dziwić - ładowacz czołowy i dodatkowy balast w postaci kompletu obciążników stawiały spore opory. Dlatego kolejną modernizacją było zamontowanie układu wspomagania kierownicy. Pompa hydrauliczna i zbiorniczek oleju pochodziły z samochodu osobowego. Całość wyposażenia kosztowała około tysiąca złotych, ale sporo czasu należało poświęcić na mocowanie poszczególnych zespołów. Samo zamocowanie turbiny i wspomagania pochłonęło około tygodnia intensywnej pracy.
Do interesujących modernizacji można zaliczyć także zwiększenie udźwigu ładowacza czołowego do 1000 kg oraz modernizację pneumatycznego układu hamulcowego, blokady mechanizmu różnicowego czy zamontowanie świecy płomieniowej ułatwiającej rozruch w niskich temperaturach.
tags: #ciagniks #ursus #zagregatowany