Kolorystyka w świecie ciągników rolniczych, od zabawek dla dzieci po potężne maszyny wykorzystywane w rolnictwie, odgrywa zaskakująco ważną rolę, często sygnalizując przynależność do marki, serię modelową, a nawet specjalne edycje. Niniejsza artykuł przedstawia zarówno historyczną ewolucję kolorów w traktorach, jak i współczesne trendy w personalizacji, ze szczególnym uwzględnieniem ciemnych odcieni, takich jak czerń i granat.
Dziecięcy ciągnik na pedały - Zabawa i rozwój
W świecie zabawek, gdzie kolor i design są kluczowe, ciągniki na pedały oferują dzieciom nie tylko rozrywkę, ale i wsparcie w rozwoju fizycznym.
/ Zabawki i dziecko / Spacery i aktywny wypoczynek / Środki transportu / Pojazdy na akumulator i pedały dla dzieci / Pojazdy na akumulator i pedały dla dzieci DOLU
Taki wytrzymały ciągnik na pedały to idealna propozycja dla dzieci w wieku 3 lat i starszych, łącząca zabawę z fizycznym rozwojem i aktywnością na świeżym powietrzu. Mierzący 52 cm szerokości, 81 cm długości i 45 cm wysokości, jest odpowiedni do zabawy zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Traktor wyposażony jest w klakson i uchwyt, co zapewnia dodatkową zabawę oraz bezpieczeństwo podczas jazdy. Solidna konstrukcja gwarantuje trwałość i wytrzymałość na lata. Maksymalna ładowność wynosi 50 kg. Kraj rejestracji marki to Turcja, a adres producenta to Dolu TOY Ind. Trade. AS | Ergene 1 OIZ Vakıflar OSB Mah. D100 Cad. Guvem Sok.
Historia i ewolucja traktorów Ford i New Holland
Zanim zagłębimy się w świat współczesnych specjalnych edycji kolorystycznych, warto przyjrzeć się, jak ewoluowały barwy w historycznych modelach ciągników, takich jak te z fabryki Forda, a później New Holland.
Początki i seria 6X
Historia ciągników Ford serii 6X wprowadziła nową jakość i zapoczątkowała działalność dzisiejszej fabryki New Holland w Basildon. To właśnie w 1964 roku otwarto fabrykę w Basildon, w której od razu rozpoczęto produkcję nowych modeli Forda serii 6X o mocy 37 - 65 KM. W zeszłym roku fabryka w Basildon świętowała wypuszczenie dwumilionowego ciągnika. Z tej okazji byliśmy na miejscu i widzieliśmy jubileuszowego New Hollanda T7.225 Auto Command w specjalnych barwach „candy blue” oraz z nostalgicznymi wstawkami. Wyprodukowanie jubileuszowego egzemplarza zbiegło się z rocznicą 60-lecia fabryki.

Marka Ford nie jest mocno zakorzeniona w polskim rolnictwie. Zanim zaczęliśmy oficjalnie na naszym rynku sprzedawać maszyny zachodnie, rolniczy oddział Forda został sprzedany Fiatowi. W efekcie nieliczne w Polsce Fordy to efekt indywidualnego importu.
Konsolidacja i globalna produkcja
Jeszcze przed II Wojną Światową w rolniczym Fordzie istniała pewnego rodzaju schizofrenia, ponieważ amerykański Ford i angielski Fordson produkowały zupełnie inny sprzęt, niezależny od siebie. Na szczęście w pewnym momencie obie centrale zaczęły ze sobą współpracować. Przez całe lata 50. XX w. w Highland Park w stanie Michigan produkowano traktory na rynek Ameryki Północnej oparte na mniejszej serii 600 i większej serii 800. Natomiast w Dagenham wywarzano zupełnie inne maszyny na rynek reszty świata, w postaci mniejszego Fordsona Dexta i większego Fordsona Major. W 1961 r. rozpoczęto łączenie działów rolniczych, a efektem tych działań była właśnie seria 6X, którą sprzedawano od 1964 r.
Dla Forda seria 6X zmieniała bardzo dużo w całej korporacji. Zunifikowane pojazdy były tańsze w produkcji, a poza tym dawały nową jakość oraz możliwości dla samych rolników. Rozwój nowej serii rozpoczęto w 1961 r., kiedy to postanowiono, że biznes rolniczy zostanie skonsolidowany w ramach wielkiej spółki Ford Tractor Operations z siedzibą w Birmingham w stanie Michigan w USA. W tym miejscu konstruktorzy zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i z Anglii, starali się opracować kompletnie nową serię ciągników, która będzie sprzedawana na całym świecie.
Aby nowy plan się ziścił, rozpoczęto także budowę dwóch nowych fabryk. Pierwszą z nich był zakład w Basildon w Anglii, który w tej chwili produkuje m.in. ciągniki New Holland serii T6 i T7. Drugim zakładem była stara fabryka samochodów w Antwerpii w Belgii, która została przekształcona w wytwórnię traktorów. Zakład w Antwerpii powstał jako Ford Motor Company Belgium w styczniu 1922 r. z inicjatywy brytyjskiej firmy Ford Motor Company. Do 1964 r. produkowano w tym miejscu samochody, których montaż przeniesiono w latach 60. do Genk. Wraz z przejęciem Forda przez Fiata zakład w Antwerpii przeszedł do nowego koncernu. W 1996 r. ulokowano w Belgii produkcję i montaż tylnych osi i przekładni do traktorów marki New Holland.
Specyfikacje i unifikacja serii 6X/6Y
Zgodnie z planem Forda, seria 6X miała składać się z 3-cylindrowych modeli 2000 i 3000 oraz 4-cylindrowego 5000. Jednak w trakcie rozwoju projektu dodano jeszcze 3-cylindrowego 4000. W pierwszym okresie w Europie do nazw serii (czyli 2000, 3000 itd.) dodawano jeszcze nazwy Dexta i Major, bo były one bardzo mocno zakorzenione na europejskim rynku.

Jeśli chodzi o napęd, to silniki były całkowicie nową konstrukcją i według planu miały być produkowane zarówno w wersji wysokoprężnej, jak i benzynowej. Skrzynie biegów korzystały z doświadczeń poprzedników i zostały opracowane na podstawie angielskich traktorów Fordson. Co ciekawe, kolor stosowany w serii 6X także był nowy. Oczywiście to nadal niebieski, ale w innym, nieco żywszym odcieniu. Ciągniki europejskie od amerykańskich różniły się lampami - na Starym Kontynencie stosowano światła zamontowane w atrapie chłodnicy, w USA produkowano wersje z wystającymi lampami.

Na serię składały się modele:
- 2000 - 37 KM
- 3000 - 37 KM (benzyna) lub 46 KM (diesel) - wersja 3055 z lat 70. miała 52 KM
- 4000 - 55 KM, a od 1968 r. 62 KM
- 5000 - 65 KM, a od 1968 r. - 75 KM

W 1968 r. dokonano modernizacji serii, wprowadzając nazwę 6Y. Ciągniki z tych lat zwano także Ford Force, a co za tym idzie poprzednie zwyczajowo miłośnicy modelu nazywają „Pre-Force”. Nowości w gamie dotyczyły głównie pewnych modyfikacji w silnikach i w wyglądzie pojazdu. Zastosowano nieco inną, prostszą i bardziej kanciastą maskę, nowe naklejki i płaską osłonę chłodnicy. Uzupełniono serię o nowe 6-cylindrowe wersje - najpierw Forda 8000 (115 KM), rok później także 9000 (z turbo, 145 KM). Mocne wersje były oczywiście większe, miały reflektory na przedniej krawędzi tylnych błotników i były produkowane wyłącznie w Ameryce. Turbodoładowanie w modelu 4-cylindrowym pojawiło się w 1971 r. w Fordzie 7000. W tym czasie zastosowano także nowy silnik w Fordzie 5000. Rok później w gamie pojawił się Ford 3055, który był krzyżówką modeli 3000 i 4000. W tym samym czasie modele 8000 i 9000 zostały zastąpione przez Fordy 8600 i 9600, które zwiastowały nadejście serii 7A. W efekcie po jedenastu latach produkcję serii 6X/6Y zakończono w 1975 r.
Fordy serii 6X/6Y nie były popularne w Polsce i nigdy nie pracowało ich sporo na naszych polach. Dlatego rolnicy nie mają do nich jakiegoś szczególnego sentymentu. Na zdjęciach widać model 4000, który pojawił się na zlocie starych traktorów w Woli Rasztowskiej. Znamy z Podlasia pracującego Forda 3000 z 1966 r., ale nie jest to pełnoskalowa robota rolnicza. Pewna agroturystyka używa ciągnik do prac w gospodarstwie, transportu drewna, materiałów budowlanych, przy okazji maszyna przydaje się do prac związanych z uprawą warzyw na własne potrzeby. Do takich zadań Ford nadaje się znakomicie, ale śmiemy twierdzić, że modele serii 6X/6Y bez problemów mogą zająć miejsce niejednej „trzydziestki” czy „sześćdziesiątki”, gdyż nie są to pojazdy gorsze od polskich, często nowszych pojazdów. Oczywiście zdobycie części może być nieco trudniejsze i z pewnością droższe.

Współczesne trendy: Personalizacja i limitowane edycje kolorystyczne
W ostatnich latach obserwujemy rosnące zainteresowanie producentów i klientów niestandardową kolorystyką ciągników. Czarny kolor, choć kiedyś rzadko spotykany w rolnictwie, stał się symbolem prestiżu i nowoczesności, a wraz z nim pojawiły się inne, śmiałe barwy, oferujące szerokie możliwości personalizacji.
Valtra Unlimited i tradycja kolorowych ciągników
Kilka lat po żartobliwym stwierdzeniu, że ciągniki rzadko stawały się przedmiotem tuningu, okazało się, że czarne ciągniki są modne, lubiane i wręcz pożądane. W tym roku obchodzimy 10-lecie pakietów Valtra Unlimited, dzięki którym traktory rodem z Finlandii można dostosować idealnie pod siebie. I to nie tylko pod względem kolorystycznym, ale także pod względem wyposażenia i wygody pracy.

W 2023 r. Valtra Unlimited pokazała dwa nowe pakiety w edycji limitowanej dostępne dla serii N, T (Versu i Direct) i Q. Inne dostępne kolory w Valtra Unlimited to Burnt Orange o wypalonym pomarańczowym odcieniu lakieru, z czarnymi metalicznymi felgami oraz pomarańczowymi smaczkami na podłokietniku SmartTouch i kolumnie kierownicy. Warto wspomnieć, że tradycja kolorowych ciągników Valtra i wcześniejszych Valmet nie zaczęła się w 2013 r. Już w 1988 roku firma Valmet (poprzednik Valtry) wprowadziła pierwszą na świecie pełną kolorystykę dla ciągników. Po raz pierwszy klienci mieli do wyboru pięć różnych opcji kolorystycznych: czerwony, niebieski, żółty, zielony i biały.

Deutz-Fahr Warrior: Agresywna stylistyka w czerni
Kolejną firmą, która oferuje pakiety premium w oryginalnych kolorach jest Deutz-Fahr. Utarło się, że wersje Warrior dla ciągników wybranych najmocniejszych serii mogą być tylko czarne. Trzeba przyznać, że dość oryginalna i agresywna stylistyka Deutz-Fahra świetnie współgrała z czarnym lakierem i wielu klientów decydowało się na ten pakiet. Przedstawiciele firmy Deutz-Fahr podkreślają, że Warrior to nie tylko inne kolory, ale także bogatsze wyposażenie, w skład którego wchodzi m.in. Do Warriora w czarnym kolorze zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Innowacyjne kolory i role dealerów
W nieco mniej popularnych markach także możemy znaleźć rozwiązania dla klientów chcących się wyróżnić. Przykładem jest Goldoni Q100 w wersji Qtrack (z gąsienicami z tyłu) w lakierze full metal orange. Innym przykładem włoskiego podejścia do kolorów jest firma Fischer, oferująca kosiarki bijakowe, mulczery i inny specjalistyczny sprzęt w szerokiej gamie barw.

Istnieją także ciągniki, które kojarzą się z konkretnym kolorem, a możemy je kupić także w innym odcieniu. Tak jest np. z komunalnymi Fendtami, które występują w kolorze pomarańczowym. Z nieco innych powodów w zeszłym sezonie powstał New Holland T5.140 Dynamic Command w kolorze „maglia rosa”. Projekt oparto na kolorystyce Giro d’Italia, stosując ten sam różowy kolor, jaki ma koszulka lidera wyścigu, aby podkreślić jego klasę, siłę napędową, wyniki i utrzymanie wysokiej formy - cechy, które są nieodzowne, aby wygrać Giro i które posiadają ciągniki New Holland.

Ostatnio modne staje się malowanie w inny sposób maszyn elektrycznych lub wykorzystujących alternatywne źródła energii. Tak zrobiła m.in. firma JCB, której wodorowe maszyny mają biało-zielone barwy. Podobnie jest w firmie Faresin w przypadku elektrycznej ładowarki, która odznacza się białym lakierem z niebieskimi wstawkami. Ładowarka Dieci Full Hybrid również prezentuje się w unikalnej kolorystyce.

Czasem kolorami sterują nie producenci, tylko dealerzy, którzy chcą się wyróżnić na tle konkurencji. Kilka tygodni temu opisywano traktor marki Kubota w czerwonym odcieniu, który przykuł uwagę widzów Polagry Premiery w Poznaniu. Dealer Kuboty w centralnym punkcie stoiska pokazał ciągnik M7-173 w nietypowym dla japońskiej marki kolorze burgundowym. Maska, błotniki i dach zostały oklejone specjalną folią stosowaną w branży samochodowej, z kolei felgi są pomalowane. Celem było zainteresowanie klientów nietypową opcją posiadania ciągnika Kubota w niecodziennym wydaniu. Podobny sposób zwiększenia zainteresowania ofertą swojej firmy próbował dealer marki Steyr, który pojawił się na targach Zielone Agro Show w maju 2022 r. z czarnym ciągnikiem marki Steyr. Okazało się, że czarny Steyr jest dziełem zaprojektowanym przez rolnika o imieniu Albert, który zamówił ciągnik w nietypowym kolorze.

Firma Kobo od czasu do czasu sprzedaje Steyry przerobione na życzenie klientów, którzy chętnie wybierają opcje zmiany koloru. Oczywiście nie tylko Kobo i Kunert Poładowo stosują takie rozwiązania - to tylko przykłady. Do tego należy dodać zagranicznych dealerów, którzy również nie pozostają w tyle. Kiedyś spotkano przy pracy białego Masseya Fergusona, który mocno zdziwił. Okazuje się, że jeden z dealerów marki koncernu AGCO z Holandii wykonał kiedyś kilkanaście lub więcej Masseyów w kolorze Regionalnej Służby Ochrony Środowiska Hoeksema. Charakterystyczne kolory mają także traktory marki John Deere, które można wynająć w firmie Agro-Sieć. Dzięki specjalnej folii na nadwoziu z daleka widać, że jedzie wynajęta maszyna.

Limitowane serie od znanych producentów
Nie trzeba nawet daleko szukać by podać przykład, bowiem wystarczy wspomnieć Ursusa C-395 w limitowanej wersji Black Bear, który w 2020 r. miał zamiar podbić nie tylko polski rynek. Ciągnik wyróżniał się czarnym kolorem maski, kabiny oraz błotników, a wszystko uzupełnione było o czerwone akcenty. Oprócz tego, podobnie jak Valtra Unlimited czy Deutz-Fahr Warrior, Black Bear otrzymał pakiet zmian technicznych i bogatsze wyposażenie.

Inną firmą, która oficjalnie sprzedawała ciekawe wersje limitowane był Massey Ferguson, który miał co najmniej kilka serii takich wersji. W 2019 r. na AgriTechnice marka AGCO przedstawiła ciągniki serii Next Edition, które charakteryzowały się czarnym lakierem i lepszym wyposażeniem. Innym przykładem limitowanej produkcji Masseya Fergusona było wyprodukowanie w 2019 r. 125 szt. modelu 7726 S o mocy 280 KM z okazji 125-lecia działalności dealera marki, czyli firmy Henry’ego Peacocka i Johna Binningtona (P&B), która została założona w Hull w 1894 roku.
Przy okazji omawiania specjalnych wersji nie należy zapominać o ciągniku marki Fendt i modelu 939 Vario Black Beauty z 2012 r., który oprócz czarnego koloru posiadał podwójne koła na każdej osi, chromowany tłumik oraz wiele innych dodatków tworzących z niemieckiego traktora prawdziwą limuzynę. W traktorach Fendt 900 Vario Black Beauty zastosowano czarny kolor nadwozia, chromowany tłumik oraz wiele dodatków, które dodawały ciągnikowej limuzynie wyjątkowego uroku. Traktor wykonano w limitowanej liczbie 2,5 tys. sztuk.

O specjalnych wersjach można pisać jeszcze długo, wystarczy wspomnieć jeszcze Zetora Forterrę Dark Line czy prezentowane na kieleckich targach w 2012 r. złote i grafitowe ciągniki marki Farmtrac. Na pewno jeszcze nie raz usłyszymy i przeczytamy o coraz to nowszych oraz dziwniejszych wersjach kolorowych traktorów.
