Geneza i rozwój ciągnika "Dzik"
W latach 50. XX wieku, w związku ze znacznym rozwojem gospodarstw leśnych, pojawiła się pilna potrzeba dostarczenia do nich odpowiednich maszyn, które ułatwiłyby pracę i zwiększyły jej wydajność. W odpowiedzi na tę potrzebę, zlecono opracowanie konstrukcji uniwersalnego ciągnika przeznaczonego do pracy w terenie leśnym. Zadanie to powierzono Wrocławskiemu Biurowi Konstrukcyjnemu Przemysłu Maszynowego Leśnictwa.
Głównym projektantem był inż. Stanisław Goriaczko, który zaprojektował ciągnik z silnikiem Andrychowskiej Wytwórni S-82 o mocy 8 KM. Był to silnik gaźnikowy, dwusuwowy, chłodzony powietrzem, o pojemności skokowej 343 cm³. Nowością w konstrukcji ciągnika była skrzynia biegów, która oferowała trzy biegi do przodu (2,6; 4,1 i 14 km/h) oraz jeden bieg wsteczny (3 km/h). Przełączanie biegów odbywało się za pomocą sprzęgieł przesuwanych krzywkami. Koła zębate skrzynki były starannie obrobione metodą wiórkowania i utwardzone przez cyjanowanie, co zapewniało im trwałość i niezawodność. Uniwersalność ciągnika podkreślała możliwość regulacji obrotów wałka przekaźnika mocy w zakresie od 200 do 1000 obr./min. Zmienna liczba obrotów stwarzała możliwość wykorzystania ciągnika do napędu maszyn stacjonarnych, takich jak pompy czy generatory.
Koła bieżne ciągnika osadzone były na półosiach ułożyskowanych w korpusie skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego. Rozstaw kół można było łatwo dostosować do potrzeb, regulując go w zakresie od 580 do 950 mm. Ciągnik o wymiarach 700 x 16 miał prześwit podwozia (odległość skrzynki biegów od ziemi) wynoszący 300 mm. Aby zwiększyć jego przyczepność i stabilność, na kołach oraz na zderzaku przednim umieszczano dociążniki o łącznym ciężarze 100 kg. Rura wydechowa, z możliwością zmiany kierunku wydalania spalin, znajdowała się z przodu pojazdu. Instalacja świetlna oraz sygnał dźwiękowy były zasilane od prądnico-iskrownika. Zbiornik paliwa o pojemności 12 litrów umieszczono u góry konstrukcji.
Konstrukcję uniwersalnego ciągnika uważano za udaną i bardzo nowoczesną. Na początku 1958 roku wykonano serię prototypową trzech sztuk, którym nadano nazwę "Dzik". Przy budowie prototypów korzystano z fachowej pomocy Zakładów im. Feliksa Dzierżyńskiego. Po przeprowadzeniu testów eksploatacyjnych i wyeliminowaniu wykrytych niedomagań, w lutym 1959 roku ciągnik "Dzik" dopuszczono do seryjnej produkcji. Produkcja części była rozproszona po warsztatach w całym kraju.

Modele ciągnika "Dzik"
"Dzik-1"
Przeznaczeniem jednoosiowego ciągnika "Dzik" była praca w leśnictwie, sadownictwie oraz gospodarstwach rolnych. W kulturach leśnych pracował on w warunkach znacznie cięższych niż ciągnik rolniczy, między innymi na terenach podmokłych i zalesionych, gdzie poszycie gleby jest związane korzeniami drzew, porośnięte mchami i roślinnością krzewiastą. W połączeniu z odpowiednią pompą, "Dzik" mógł zasilać cały system deszczowni. W ciągu pierwszego roku produkcji seryjnej, na rynek trafiło ponad 300 sztuk ciągników "Dzik 1".

"Dzik-2"
Ciągnik jednoosiowy "Dzik-2" stanowił całkowicie zmodernizowaną wersję poprzednika. Był produkowany przez Gorzowski Zakład Przemysłu Maszynowego Leśnictwa w latach 1958-1959. Głównym celem modernizacji było usunięcie usterek konstrukcyjnych występujących w "Dzik-1", a także uproszczenie systemu przełączania biegów i blokad, tak aby każdy posiadacz ciągnika mógł go obsługiwać bez specjalnych kwalifikacji. Nowa wersja wyposażona była w bardziej trwały silnik WSM typ S-261C. Uproszczona i odmykana maska zapewniała łatwy dostęp do silnika, a zmodernizowana nóżka zamykała się automatycznie po ruszeniu ciągnika do przodu. Wprowadzone zmiany miały na celu polepszenie parametrów eksploatacyjnych ciągnika.

"Dzik-21"
Na początku lat 70. XX wieku wprowadzono kolejną wersję ciągnika, oznaczoną jako "Dzik-21". Zmiany wprowadzone w tej wersji nie były tak znaczące jak pomiędzy poprzednimi typami. Najważniejszą innowacją było zastosowanie silnika WSM typ 160, który został opracowany na podstawie wieloletnich doświadczeń zebranych podczas produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261. Około roku 1980, prawdopodobnie widząc zbliżający się koniec świetności ciągników jednoosiowych, wyprodukowano ostatnią serię ciągników "Dzik-21". Produkcja tej wersji podjęła się Wytwórnia Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Stąporkowie.
Jednostkę napędową nadal stanowił silnik WSM typ 160. Zamiast oryginalnej, charakterystycznej maski z jednym centralnym reflektorem, stosowanej w ciągniku "Dzik", wykorzystano maskę z ciągników "Ursus C-330", posiadającą dwa boczne reflektory. Taka zmiana maski, choć nadawała ciągnikowi nowy wygląd, niekorzystnie wpłynęła na jego gabaryty i łatwość omijania przeszkód, zwłaszcza podczas pracy w sadzie. Ciągnik "Dzik-21" był dostępny z przeznaczonym do współpracy urządzeniem transportowym rolniczym PM-5, również produkcji "WUKO". Dzięki metalowej konstrukcji z dodatkowymi burtami, osadzonej na przedłużonej tylnej osi samochodu "Syrena", można było przewieźć nim ładunki o masie do 1000 kg. Pojazd ten, podobnie jak inne ciągniki wolnobieżne, nie wymagał rejestracji zgodnie z przepisami kodeksu drogowego.

Specyfikacja techniczna i cechy charakterystyczne
Jednocylindrowe silniki ciągników "Dzik" miały pojemność 350 cm³, były chłodzone powietrzem i generowały moc około 8 KM. Maksymalna prędkość pojazdu wynosiła około 14 km/h, a jego masa wahała się między 400 kg (Dzik 1) a 502 kg. Ciągnik kierowany był przy pomocy teleskopowej kierownicy typu motocyklowego. Kierowca, siedzący na specjalnym siodełku zamontowanym do przyczepki lub maszyny, mógł skręcać pojazdem, obracając całą osią, na której zainstalowany był silnik.
Ciągnik posiadał możliwość blokowania obu kół lub jednego z nich (prawego lub lewego). Silniki zdemontowane z "Dzików" często wykorzystywano w gospodarstwach rolnych do napędu innych maszyn, co sprawia, że niewiele tych pojazdów zachowało się do czasów współczesnych w stanie nadającym się do użytku.
Tablice informacyjne i kwestia rejestracji
Tablice informacyjne do ciągników "Dzik" są zazwyczaj wykonane z aluminium, co zapewnia im długą żywotność w warunkach atmosferycznych. Nie straszne im deszcze, słota czy gorące słońce. Wykonane metodą tłoczenia, posiadają trwałe znaki. Dodatkowo, kolor nakładany jest ze specjalnej folii w wysokiej temperaturze, przy stałym docisku i ciśnieniu. Należy zaznaczyć, że tego typu tablice nie są zamiennikiem wydawanym przez urząd komunikacji.
Kwestia rejestracji ciągników wolnobieżnych, w tym "Dzików", budziła wiele wątpliwości. Zgodnie z przepisami, pojazd wolnobieżny to pojazd silnikowy, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h (z wyjątkiem ciągników rolniczych, które mogą osiągać do 60 km/h). Pojazdy te znajdują zastosowanie w rolnictwie, leśnictwie, budownictwie i transporcie bliskim.
Do prowadzenia większości pojazdów wolnobieżnych wystarczy prawo jazdy kategorii B. Jednak przy ciągnięciu przyczep o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 750 kg, wymagana jest dodatkowo kategoria E lub T. W przypadku ciągników "Dzik", posiadających oryginalną fakturę zakupu z podanym numerem podwozia, istniała możliwość ubezpieczenia pojazdu jako wolnobieżnego, co pozwalało na poruszanie się po drogach bez konieczności jego rejestracji i badań technicznych. Wymagane było jednak posiadanie trójkąta ostrzegawczego z tyłu pojazdu/przyczepy oraz sprawne światła tylne (postojowe/stopu) i kierunkowskazy. Niektóre źródła podają, że wystarczy posiadać numer ramy, aby ubezpieczyć pojazd jako wolnobieżny. Policja często traktuje pojazdy takie jak "Dzik" jako całość z przyczepą, a w czasach PRL były one rejestrowane na tablicach motocyklowych jako zespół.

Warto podkreślić, że prawo dotyczące rejestracji i dopuszczenia do ruchu pojazdów wolnobieżnych bywało niejasne i podlegało różnym interpretacjom. Wiele zależało od indywidualnej oceny urzędników i funkcjonariuszy. Niemniej jednak, ciągniki "Dzik" (pod warunkiem, że były oryginalnymi produktami fabrycznymi, a nie konstrukcjami amatorskimi) w większości przypadków nie podlegały obowiązkowej rejestracji.